Czy kiedykolwiek miałeś tak, że mimo iż jest weekend i w sumie to się nie przepracowałeś dziś, dodatkowo dłużej pospałeś to i tak nie masz na nic sił ani ochoty?
Ja niestety tak miałem bardzo długo. Podejdźcie do tego bloga na luzie, bo nie będę Wam serwował żadnych uniwersalnych rad które zadziałają na każdego, tylko opiszę Wam jak wyglądała sprawa z moją energią i co zmieniłem, by ją odzyskać. Także możesz podążyć moim tropem, ale czasem brak energii to wynik np jakiejś choroby więc może warto się zbadać?
Przez dłuższy czas mój dzień wyglądał bardzo podobnie – wstawałem i już byłem niewyspany i bez sił, jadłem jakieś tam śniadanie + kawa, a jak było gorzej to i czasem kupowałem energetyka. Po powrocie do domu to już praktycznie musiałem iść na drzemkę no bo nie dało się funkcjonować. Jeżeli była krótka to było spoko, ale jak przypadkiem zasnąłem na ponad godzinę to się budziłem bardziej zmęczony, a wieczorem dodatkowo nie mogłem zasnąć nawet i do trzeciej czasem, więc budząc się o szóstej znów byłem zmęczony i takie to było błędne koło…;) Byłem u lekarza i w sumie to w krwi nic nie wykryli, polecił mi witaminę D o której będzie później.
POWRÓT SIŁ CZYLI ZMIANY…
OTOCZENIE:
Usiądź sobie na spokojnie i zastanów się, jak wygląda Twoje środowisko. Czy nie jest przypadkiem tak, że codziennie ktoś Cię wkurwia, np dziewczyna, rodzice albo jakiś „kolega” którego musisz widywać w pracy czy szkole? Ja tkwiłem w 3 letnim związku, w którym to ostatni rok był toksyczny(temat ten liznąłem w poprzednim blogu). W skrócie to ja się starałem, ona nie i miała coraz bardziej wyjebane, czepiała się o byle gówno a ja się wkurwiałem i tak na okrągło aż mnie zostawiła, w sumie to chwała jej, bo ja na tamten czas jeszcze nie miałem „jaj”, choć już byłem blisko tej decyzji no ale mnie uprzedziła;)
Skoro codziennie wkurwiała mnie dziewczyna, no to jak to wpływało na mnie? Ja byłem wkurwiony i zły, jeszcze myślałem „o co jej chodzi, czemu się tak zachowuje, czemu się tak zmieniła”. Spójrz, czy na Ciebie nie ma ktoś destrukcyjnego wpływu. Może rodzice są toksyczni? Jak masz możliwości to się wyprowadź, a jak jesteś jeszcze za młody no to szczerze Ci współczuje, bo musisz z nimi tkwić a rodziców nie można zmienić tak jak można np zmienić dziewczynę czy pracę.
MASTURBACJA: No tu chyba wiele nie trzeba mówić. Sam wiesz jak się czujesz po masturbacji więc co ja Ci będę tłumaczył. Jak nie masz dziewczyny no to ogranicz to, chociaż też nie mówię że masz robić jakieś wyzwania typu 30 dni bez tego, bo ja np po tygodniu to się już na niczym skupić nie mogę tylko ciągle o seksie myślę;) Więc też nie tędy droga, jak nie masz dziewczyny no to ogranicz mocno ale nie rób jakiegoś celibatu, no chyba że akurat na Ciebie celibat wpływa pozytywnie.
JEDZENIE: To jest bardzo ważna kwestia. Ja bardzo często stołowałem się na mieście, przez pewien czas to i nawet codziennie. Oczywiście oprócz tycia czy odchudzenia portfela poszedł za tym znaczny spadek energii. Dodatkowo sami wiecie jak wygląda wizyta w jakimś fastfoodzie – zazwyczaj nie idziesz tam na „degustacje” tylko wpierdalasz jak świnia aż po sam korek, i jeszcze wlewasz w siebie pół litra coli a jak jest dolewka to może i litr. Tu też sugestia by nawet w domu nie jeść „po sam korek”, tylko częściej ale trochę mniejsze porcje. Na pewno znacie te historie o ludziach(a może to nawet o Was?) którzy po niedzielnym obiadku idą zaraz na drzemkę – to się bierze właśnie z tego że jak za dużo w siebie wciśniesz to automatycznie nic Ci się nie chce, Twoje siły są przeznaczone na strawienie tego. Ja osobiście żadnej diety nie stosuję, ale staram się wcisnąć w jadłospis zawsze jakieś warzywko, owoc czy nawet płatki owsiane do których dodać możesz np Jagody Goji albo orzechy.
PICIE: To co pijesz jest równie ważne jak to co jesz. Zwracaj uwagę jaką wodę pijesz, czy przypadkiem nie ma za mało składników mineralnych i dosłownie wypłukuje z Ciebie minerały. Z drugiej strony mówią że jeśli nie ćwiczysz to ciągłe picie wysokozmineralizowanej wody też jest dla Ciebie niekorzystne, to już musisz sam sobie dobrać odpowiednią. Picie energetyków tak jak ja czasem piłem to jest wejście w błędne koło, na jakąś godzinę może i lekkiego „boosta” dostaniesz ale później złapie Cię większy muł. To samo tyczy się kawy. Ja kawę zastąpiłem Yerba Mate i muszę Wam przyznać, że to jest genialne i odkąd pije to czuję się lepiej i mam więcej sił. Obecnie piję taką najzwyklejszą, ale są takie z Guarana które powinny Ci dać jeszcze większego kopa. Smak jest bez szału ale idzie przywyknąć. Kup sobie jakiś najtańszy zestaw z ceramicznym matero i jakąś Yerbą w „gratisie” i popij sobie tydzień zamiast kawy i zobacz jak się będziesz czuł. Jak Ci zasmakuje(albo nie zasmakuje, tylko będziesz się dobrze czuł, a do smaku idzie się przyzwyczaić) no to zainwestujesz w lepsze matero, bombille i droższe Yerby. Uprzedzam że żadnym ekspertem od Yerby nie jestem więc mnie nie pytajcie jaką kupić itd bo są w internecie ludzie bardziej kompetentni w tym temacie ode mnie więc odsyłam do nich. Ja Ci tylko mogę powiedzieć, że choćby najtańsze matero z bombilla to podstawa, nie parz tego w kubku bo to nie ma żadnego sensu. Nie zaparzaj też wrzątkiem bo robi się wtedy bardzo gorzka. Ja po prostu mieszam wcześniej przegotowaną, ostudzoną wodę z wrzątkiem w jednym naczyniu i zalewam. Nie rób też z parzenia jakiegoś rytuału, zresztą posłuchaj sam Cejrowskiego : https://www.youtube.com/watch?v=sBMxEEmBkjM
Alkohol to wiadomo, każdy lubi strzelić czasem piwko w ciepłe dni, ale jak co tydzień chodzisz w weekend „zalać pałę” a potem jeden dzień zgonujesz to nic dziwnego, że nic Ci się nie chce.
SEN: Jak wiadomo gdy śpisz za krótko to jesteś zmęczony, ale jak śpisz za długo to również, a czasem nawet i bardziej. Sam musisz wyczuć ile snu jest dla Ciebie optymalne i ile go potrzebujesz. Ja w sumie to się lepiej czuje jak śpie 6h, niż jak zdarzy mi się pospać 10. Niby długo spałem, ale jakiegoś takiego „muła” mam.
SPORT: To dodaje energii, szczególnie jeżeli np pracujesz przy biurku albo się uczysz. Możesz iść pobiegać, możesz iść na siłownie ale jeżeli nie masz czasu to staraj się codziennie zrobić np pompki i gwarantuje, że poczujesz się lepiej. Dotleniaj się też w miarę możliwości( nie, siedzenie w pokoju przy otwartym oknie to nie to samo), chociaż też wiadomo że inne powietrze jest np w lesie, a inne w centrum miasta i to jeszcze w sezonie grzewczym.
DODATKI: Wracam do witaminy D, którą zalecił mi lekarz. Powiem Wam szczerze że jak tylko ją stosowałem, to miałem trochę lepszy humor i tyle, ale w sumie to i tak zawsze coś, szczególnie w te zimowe dni gdzie ciemno jest już o 16. Wiosną i latem już nie trzeba jej stosować, lepiej czerpać ją ze słońca, którego to sam widok dodaje energii, przynajmniej mi.
Dodatkowo stosuje żeń-szeń (zacząłem go brać w tym samym czasie w którym zacząłem pić mate) i na mnie on działa, a w połączeniu z Yerbą to już w ogóle dla mnie bomba. Nie można go stosować non stop, ale to już sobie doczytacie. Nie jest też drogi, ja mam taki w kapsułkach który jest bardzo popularny i dużo opinii w internecie znajdziecie, nie będę robił reklamy poszukaj sam. Nie zauważyłem natomiast wzmożonego popędu seksualnego o którym tak to często się mówi przy okazji żeń-szenia, ale może to tylko ja tak mam.
To tak po łebkach liznięty temat z mojej perspektywy, to co sprawdziło się u mnie nie musi sprawdzić się u Ciebie.
Zachęcam do zostawienia mi jakiegoś feedbacku, a jak ktoś pije Yerbe to może mi jakąś fajną polecić i dać znać jak na niego wpływa;)
P.S
Dałem do myślenia?
Jeśli tak, to możesz mnie wesprzeć “małą czarną”, bo lubię brunetki :):) klikając w poniższy link:
Postaw mi – MAŁĄ CZARNĄ
Wszystko idzie na rozwój tego bloga – serwer, domena, autoresponder oraz na moją motywację do pisania. Muszę przecież mieć dużo energii, żeby pisać obszerne blogi takie jak ten, a to oznacza, że mała czarna jest wskazana :):) A tak serio, to będzie mi bardzo miło, że ktoś mnie docenił zgodnie z prawem wzajemności :):)


