„Fałszywe Laski Chcą Facetów, Którzy Mają Wszystko, Prawdziwe Kobiety Pomagają Swoim Facetom To Wszystko Osiągnąć”.
Jakoś dziś całkiem przypadkiem zobaczyłem w internecie taki oto napis. Postanowiłem się tak z grubsza ustosunkować, jak ja widzę tą sentencje moim okiem.
Fałszywe laski chcą facetów, którzy mają wszystko. Hmm…a kim są fałszywe laski? mogę się tylko domyślać, że są to kobiety, które lecą na facetów z kasą, pozycją czyli te przysłowiowe „Wszystko”. Przede wszystkim z pozycją, ponieważ siłą rzeczy za pozycją idą przeważnie pieniądze. Mężczyzna z pozycją raczej biedy nie klepie i nie żyje od pierwszego do pierwszego.
Fałszywe laski chcą facetów, którzy mają wszystko zgadza się, jednak czemu od razu fałszywe? naturalne jest to, że kobiety pociąga sława, władza, pieniądze. Fałszywe były by wtedy, kiedy chciały by takiego faceta tylko i wyłącznie wykorzystać. Owszem są takie kobiety, ale już umówmy się jest ich znaczna mniejszość. Zresztą my faceci sami jesteśmy sobie winni ponieważ przyciągamy takie „fałszywe kobiety” i zapraszamy do naszego życia.
„Kobieta jest taka, jaką pozwolisz jej być„. Jeśli pozwolisz kobiecie być fałszywą manipulantką to niestety taka będzie. Kobiety są różne, nie raz widziałem jak panna jednym facetem pomiatała, wykorzystywała go, a przy innym ta sama panna chodziła jak w zegarku. Jest taki mit, że jak kobieta zdradza swojego chłopaka, z Tobą, to masz się mieć na baczności ponieważ Ciebie też zdradzi. Jest to bzdura ponieważ jak będziesz cipą to każda Cię zdradzi. Jeśli nie będziesz, to wątpliwe jest, że kobieta przyprawi Ci rogi, a nawet jeśli to zrobi to będzie musiała mieć poważny powód ku temu. To nie jest tak, że kobiety zdradzają od tak. Większość nie zdradza…..a ta mniejszość co zdradza, a ich jest zdecydowana mniejszość są to nałogowe imprezówki oraz patologia. Mój kolega wziął sobie kiedyś taką osiedlową imprezówkę za dziewczynę. Na osiedlu wołaliśmy na nią „KATAR”, katar, bo każdy chociaż raz w życiu miał katar:). Potem wkurwiał się bo ona go okłamuje, ściemnia, chodzi na imprezki 3 razy w tygodniu i nic mu o tym nie mówi. Powiedzcie mi czyja to wina była? jej czy jego? Jasne, że jego ponieważ on doskonale wiedział na co się pisze. Wiedział, że katar lubi zaszaleć i nie raz ochroniarze ściągali ją ze stolika jak najebana tańczyła bez majtek, nawet poznał ją w takich okolicznościach. No to czyja to jest wina? jego. Bo powinien jak sobie nie potrafi z nią poradzić zerwać jak najszybciej. Tymczasem wolał za nią biegać, wkurwiać się, pić wódkę szklankami…..
Większość to facetów wina, ponieważ przyciągają sami takie kobiety do siebie swoim zachowaniem i pozwalają im takimi być. Ile razy byłem z kolegami w klubie i oni dostawali małpiego rozumu jak poznaliśmy jakieś dziewczyny atrakcyjne. Goście co groszem nie śmierdzieli raptem robili się na Clintonów stawiając im najdroższe drinki,jedzenie, taksówki itd. Panny miały to korzystały. Goście sami rozpieszczają kobiety, stawiając im wszystko jak leci, całkowicie za darmo, a potem kurwa dziwią się, że one widzą w nich tylko i wyłącznie kasę.
Jakiś czas temu byłem w klubie i pod barem poznałem pewnego faceta. Pogadaliśmy chwilę , nagle mówi do mnie „zapraszam na wódkę”. Wziął butelkę i poszliśmy do stolika. W klubie też były 3 moje koleżanki, które mają duże powodzenie. Przysiadły się, a ten gość na ich widok zaczął zachowywać się jak koleś co wygrał w totka. Zaczął biegać do baru drinki,soki, pizze zaczął zamawiać. Nagle stwierdził, że nie wygodnie siedzi się przy stoliku i poszedł wynająć pokój VIP i nas tam zaprosił. No jak zaprosił to dziewczyny poszły no i tym samym ja. Tam oczywiście wyłożył portfel na maxa wypchany pieniędzmi. Nie wyglądał na jakiegoś gościa z pozycją, ogólnie przypominał mi typowego polaczka co nakurwia na szparagach, a potem przyjeżdża do Polski i przepierdala wszystko. Nie myliłem się, koleś dopiero wrócił z Belgii. Mówi do mnie już podpity „to którą ruchamy?, ja biorę czarnule”. Uśmiechnąłem się tylko pod nosem ponieważ Sylwia nie z takimi frajerami miała do czynienia i wybrał najostrzejszą zawodniczkę. Ja już najebany od tego darmowego alko co smakuje najlepiej mówię do niego „nie dasz rady”. A on do mnie mówi „MAM S-KĘ”. Jeszcze bardziej się uśmiechnąłem, bo ona nie takimi s-kami miała dupę wożoną. Potem dziewczyny zaczęły już bezczelnie same od niego brać kasę na drinki, fajki i nie oddawały mu całej reszty, raz zatańczyły, a potem spierdoliły od niego pytając się mnie czy zmieniam lokal z nimi. Jedna chyba nawet mu jebnęła 200 zł na odchodne jak ledwo już stał na nogach. Koleś wydał na nas chyba z 2000 zł, albo i więcej, bo dziewczyny z portfela brały banknoty 200 zł na drinki i nie oddawały mu reszty. Z jednej strony szkoda mi go było, ale w sumie tak kończą frajerzy. Te same dziewczyny co ciągnęły od niego kasę, potem spotkały kilku naszych wspólnych znajomych i same stawiały;). Koleś jak obudził się pewnie rano z mega kacem i zajrzał do portfela to pewnie dostał zawału serca. Pewnie potem zaczął kląć „jebane kurwy, dziwki”. Niby zrozumiałe, ale tak kończą frajerzy…..
Byłem kiedyś na pewnym wieczorku babskim. Było kilka kobiet w tym ja rodzynek. Dziewczyny sobie popiły i przestały zwracać na mnie uwagę. Wiele wyciągnąłem wniosków z tych rozmów, które polegały nie tylko na babskich ploteczkach, ale też i rozmowie o sexie, związkach, zdradach. Siedzieliśmy sobie tak i nagle wódka się kończyła i dziewczynom nie bardzo chciało się iść po następną. Nagle wpadają na pomysł, żebym to ja po nią poszedł, ale ja powiedziałem, „że albo idziemy wszyscy”, albo ja nie idę. Jednak dziewczynkom nie chciało się ruszyć dupy i zaczęły dzwonić po swoich pieskach/frajerach. Czyli gościach, którzy się w nich kochają zazwyczaj, albo takich dżentelmenach bez jaj. Każda dosłownie każda z nich miała jakiegoś takiego frajera w swoim telefonie. Nawet te co były w długoletnich związkach trzymały jeszcze na smyczy jakiegoś tam frajerzynę. Dziewczyny rozpisywały się do tych swoich frajerów i zaraz rozdzwoniły się telefony. Sprawa wygląda tak, że wódka się skończyła i fajki i czy by im nie przywiózł, a one oddadzą mu kasę. Złowiły tak kilku frajerów, ale kto był najszybszy ten jako jedyny miał dostarczyć alkohol. Wygranym był pewien Tomek, który imprezował na Warszawskich Bielanach i wyrwał się specjalnie ze swojej imprezy by wsiąść z kolegą w taksówkę i przywieść nam to czego potrzebowaliśmy. Reszta frajerów, którzy opuścili o ok 23 swoje domy, albo miejsca w których byli dostali tylko takiego sms-a „SORRY, ALE JUŻ NIE TRZEBA”. Żaden nie zadzwonił i ich nie zjebał za to, że marnują ich cenny czas. Jeden tylko napisał, że chujowo bo właśnie odpalił samochód i jest w połowie drogi, ale dziewczyna, która mu wysłała sms-a nawet nic na niego nie odpisała. Tomek wraz z kolegą przykurwili z Bielan, aż na Grochów. Kto zna topografię Warszawy ten wie, że jest to ładny kawałek. Chłopaki wzięli jeszcze taksówkę by było szybciej, bo dziewczyny ich poganiały. Wiem,że po cichu liczyli na to, że wbiją się na imprezkę jednak się przeliczyli. Gospodyni co raz najebana do nich dzwoniła i ich poganiała, żeby szybciej byli i żeby nie zapomnieli szlugów kupić. W końcu zjawili się wjechali windą i wyszła do nich gospodyni, ale nie wpuściła ich do domu tylko przyjęła w drzwiach. Chłopaki widać po siatce mieli nie tylko to co chciały dziewczyny, ale jeszcze chipsy, oraz inny alkohol. Gospodyni wyjęła pieniądze i chciała się z nimi rozliczyć, a jeden na to „Nie nie, nie biorę pieniędzy od dziewczyny, honor mi na to nie pozwala”. Ja gdy to usłyszałem tak na krześle się wychyliłem z za winkla i się no aż zaśmiałem z tego rycerza. Gospodyni nie widząc mnie powiedziała do nich „sorry chłopaki, bym was zaprosiła, ale to babska impreza mam nadzieje, że się nie obrazicie co?”. Gdy zobaczyłem ich miny myślałem, że się spierdolę z fikoła. Ich miny to było takie wkurwienie,ze smutkiem i rozczarowaniem. Powiedzieli coś pod nosem w stylu „Nie no spoko ok, to cześć”. Gdy sobie poszli gospodyni jeszcze napisała im smsa że ich przeprasza i że „głupio” wyszło. Czy dziewczyny brzydko się zachowały? jak najbardziej tak, czy można je nazwać, że są fałszywymi laskami? w jakimś stopniu tak, ale z drugiej strony, gdyby Ci goście nie zachowywali się tak, to one by tego nie zrobiły. One wiedziały do kogo dzwonić, a do kogo nie. Nie dzwoniły do gości, którzy wiedziały, że nie przyjadą. Nawet mówiły „O Kamil to nie zrobi tego, chociaż mógłby wpaść”. Ci kolesie sami są sobie winni, tak sobie pozwolili. Dam sobie rękę uciąć, że w ich życiu byli też goście co tak nie robili, a wręcz powiem więcej nimi pomiatali, a mimo to one dalej do nich lgnęły. Nawet wspominały takich gości z żalem, drżeniem w głosie, ale dało się odczuć,że tęskną za nimi.
Fałszywe laski chcą facetów, którzy mają wszystko. Fałszywe laski stają się fałszywe tylko wtedy jeśli facet co ma „Wszystko” pozwoli im żeby były takie. Takie laski możesz spotkać ze starymi dziadkami już ustawionymi, którym już kuśka nie staje. Wiadome, że tutaj rozchodzi się o pieniądze, a nie o miłość. Jeśli pozwolisz być kobiecie fałszywą to ONA TAKA BĘDZIE. A co w polskich realiach znaczy „Wszystko”? chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze i nic więcej, a w zasadzie jak pisałem wcześniej o pozycję. Goście szastają pieniędzmi, rekompensując sobie przez to brak pewności siebie. Przyciągają przez to takie kobiety, które ich wykorzystają. Nawet te ułożone co zazwyczaj nie są takimi materialistkami i wyrafinowanymi sukami przymykają oko na to jak im facet na siłę wciska drinki, taksówki itd. Więc sobie żyją wygodnie, a kto nie lubi żyć wygodnie?.
Czy kobiety chcą facetów, którzy mają wszystko? oczywiście, że tak. Chyba żadna kobieta nie chce mieć męża gołodupca, który nic nie ma. Żadna kobieta nie chce mieć faceta bez jakichkolwiek ambicji życiowych. Każda kobieta mierzy wysoko, nawet te pasztetowe. Pasztety startują bez kompleksów do przystojnych facetów. Natomiast naprawdę w porządku i ogarnięci faceci boją podejść się i zagadać nawet do średniej krajowej, a nie mówiąc już o naprawdę pięknej kobiecie, ponieważ boją się, że „są nie godni”, „nie zasługują”. Jeszcze nie spotkałem się z tym, aby jakaś kobieta nawet totalny paszczur miał w głowie tak, że „na kogoś nie zasługuje”. Tylko my faceci mamy w głowie takie głupoty.
Wcale nie musisz mieć wszystkiego, wcale nie musisz mieć milionów, ale też nie możesz nie mieć nic i zdychać z głodu. Brak forsy zabije każdą miłość, a do garnka miłości nie wrzucisz i nie zjesz. Gadkami o miłości niestety nie nakarmisz dziecka. Byłem kiedyś u kolegi i słyszałem w domu jak jego matka dowiedziała się, że jej córka zerwała z chłopakiem, który pochodził z wpływowej rodziny w moim mieście. Bardzo nad tym ubolewała, a głównym punktem ubolewania było właśnie to, że pochodził z rodziny, która „coś może w moim mieście”. Rodzice też mają wpływ na decyzję kobiet. Wiele razy słyszałem jak matka mówiła do córki ” bierz się za niego„, nigdy nie powiedziała tak o chłopaku, który pochodził z jakiejś biednej rodziny. Matki też wywierają wpływ na decyzje córek mówiąc „dziecko jaką on Ci przyszłość zapewni”.
Jak mówiłem kobiety są takie jakie pozwolisz im, aby były. Jeśli chcesz by były w stosunku do Ciebie fałszywe to takie będą. Poprzez testy będą wiedzieć na ile będą mogły sobie z Tobą pozwolić. Nawet te bardzo wartościowe lubią wykorzystywać facetów. Zresztą o czym mowa mówiąc wykorzystywać? jak facet sam się godzi na to, no to gdzie tu wykorzystywanie jest?. Jednego będą wykorzystywać, a drugiemu laskę robić i chodzić jak w zegarku. Są kobiety od których trzeba trzymać się z daleka. Jednak facetom tak oczy pizdą i ładna dupą zarastają, że są ślepi na wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiące o tym, że są zwykłymi frajerami.
Jeśli chodzi o kobiety, które pomagają facetowi zdobyć to wszystko, to są te same kobiety, które w innych okolicznościach też są fałszywymi laskami. Kwestia odniesienia, tej pierwszej kategorii lasek czyli tzw. perfidnych manipulantek jest na prawdę bardzo mało. Bardzo łatwo je rozpoznać jak takie rozpoznaje bardzo szybko. Jest ich mało, reszta kobiet to są takie właśnie jakie pozwoli im facet. Kobiety lubią facetów z ambicjami oraz takich, które mają swoje własne zdanie i którzy potrafią się im oprzeć,a także którzy potrafią je zjebać. Takim facetom mądra kobieta będzie pomagała, ale też bez przesady jeśli facet nie rokuje dobrze na przyszłość to go po prostu oleje. Dlatego jak jesteś młody to opowiadaj laskom o swoich planach na życie, co planujesz, jaki chcesz być. Jednak wiedz, że prędzej czy później za jakiś czas zostaniesz rozliczony z tych Twoich marzeń. Jeśli ciągle tylko pierdolisz o własnej firmie i o interesach jakie masz zamiar zrobić to na początku młodej dziewczynie może to zaimponować, ale jeśli minęło 5 lat, a Ty dalej jebiesz gdzieś w jakimś mc donaldzie nie robiąc nic ku temu, to stracisz w oczach kobiety. Ona stwierdzi jednak, że szkoda jej czasu na Ciebie i jeśli zakręci koło niej się inny facet, który jest w Twoim wieku i widać że więcej od Ciebie osiągnął życiowo i dalej ma plany na siebie to porówna was i gdy w tym porównaniu wypadniesz blado, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ona kopnie Cię w dupę.
Żeby kobieta pomogła swojemu facetowi osiągnąć wszystko musi tez myśleć jak on. Jeśli jesteś nastawiony na rozwój, na sukces to SZUKAJ TYLKO TAKIEJ KOBIETY, KTÓRA TEŻ JEST NASTAWIONA NA ROZWÓJ I NA SUKCES, A NIE TAKA CO PODCINA CI TYLKO I WYŁĄCZNIE SKRZYDŁA.
Jeśli jesteś nastawiony na sukces, żeby go osiągnąć to potrzebujesz kobiety, żony, dziewczyny., która też jest na niego nastawiona. Ostatnio byłem na szkoleniu i dosłownie widziałem kilka par, które razem biorą udział w takich szkoleniach. Jak jesteś nastawiony na sukces,a Twoja żona ciągle to neguje, to będzie Twoją kulą u nogi. Myślisz, że jak będziesz w związku małżeńskim ona będzie Ci pozwalała, żebyś jeździł i wydawał pieniądze na jakieś szkolenia? owszem niektóre będą miały to w dupie, ale spora część będzie robiła o to awanturę.
Według mnie te powiedzenie powinno brzmieć tak:


