Związek z Azjatką – z mojej perspektywy.

To mój pierwszy wpis, Jako że wydaje mi się że tutaj jest “przejrzyściej” niż na samym forum tak więc zamieszczam post w takiej formie.

Z faktu że pomieszkiwałem już w paru krajach europejskich oraz jakiś tam miałem epizod życia w Chinach to myślę że mam już jakieś porównanie na temat Europejek i Azjatek.  Aktualnie jak pewnie wiecie mieszkam w dojczlandach gdzie o multikulti nie trudno, Co akurat w przypadku różnorodności kobiet myślę że wychodzi na plus. Aktualnie jestem w związku z jedną i chciałem się z wami podzielić moimi doświadczeniami w związku z nią oraz innymi Azjatkami jakie poznałem oraz Europejkami jakie poznawałem jak i w związkach w jakich bywałem z nimi.

Na początek zacznę od mentalności, Miła i Dobra natura to chyba zaczyna się robić czymś unikalnym na tej pół kuli, Bo nam samcom nie chce się wracać do domu i dodatkowo tam  jeszcze rywalizować, Walczyć z buldogiem który ma wpojony ten chory feminizm który jest kreowany w okół – brak tego ciepła tej chęci dbania o swojego mężczyznę a nawet jeśli jest ta chęć to i tak pojawiają się w głowie szepty otoczenia że taka kobieta jest nie szanowana i jak to tak można. Że musi być to równouprawnienie, Że kobiety muszą być równe i baaa ! nawet przejmować rolę dominatora w związku i tak ludzie zaczynają zapominać że kobiety i mężczyźni są po prostu inaczej skonstruowani i nie wiem po co tu się nie wiadomo czego doszukiwać i wyszukiwać “podobieństw” na siłę. Sam tego doświadczam, Gdy wracam z pracy czy idę do niej to zawsze mam jedzonko gotowe, chociaż sam lubię gotować nam oraz sobie robić moje dodatkowe jedzenie na siłownię i mówię że czasem mogłaby sobie odsapnąć to ona mówi że nie bo po prostu lubi patrzeć jak przez dobre odżywianie każdego dnia nabieram coraz większego wigoru że po prostu lubi o mnie dbać. Dla niej to jest forma spełnienia że może dbać o dom i nie czuje się przez to ta “Gorsza” że to robi. Osobiście sam dbam o dom i ogólny porządek bo facet musi mieć na glanc i “kostkę” wszystko ale po prostu mało kiedy mam w ogóle się za co złapać. Przez co mam większe pole do popisu i czas w innych sferach życia.

 

Jeśli chodzi o fizyczność. Skóra jest delikatna, Pachnąca podejrzewam że to wynika z faktu takiego że tam większość rzeczy jest oparte o medycynę naturalną jak i odżywianiu naturalnym, Żadnych solarek czy ton zbędnych tapet jak u europejek czy nawet już u naszych księżniczek z Polski, Widział ktoś na żywo grubą Azjatkę ? bo ja nie. Mówię oczywiście o tych z dalekiego wschodu. Idealna figura i wcale też nie jest tak że trafiają się płaskie dechy bo są też w tych odpowiednich rozmiarach. Nie na darmo się mówi że tam można babkę pomylić z wnuczką. Plusy  wynikające z ich drobniutkiej budowy ciała pozostawiam już waszej wyobraźni i możecie być pewni że dla nas białych rumaków jest to naprawdę różniące się od europejek doznanie 😉 a odgłosy które wydają podczas uniesień są naprawdę podkręcające co nie miara a jak padnie jeszcze jakieś słowo w macierzystym języku jest przynajmniej jak dla mnie fajnym dodatkowym bodźcem.

 

Oczywiście nie chce generalizować ale z moich doświadczeń po znajomych oraz związkach w jakich byłem to jednak większość plusów przemawia za skośnymi oczkami i naprawdę POLECAM !!!

Tags:
1 komentarz
  1. Rafiii 6 miesięcy temu

    Jako mieszkaniec Azji, podpusuje sie pod tekstem obydwiema rekoma. Pozdrawaim

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Realizacja CodeCat

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

Create Account