Zazdrośni faceci – jak radzić sobie z zazdrością partnera na imprezie?

Zazdrośni faceci na weselu - jak radzić sobie z konkurencją? Czy zabieranie partnerki na siłę to dobry pomysł? Sprawdź, jak unikać scenek z zazdrosnymi mężczyznami!

Byłem wczoraj na  pewnym weselu, na którym moją uwagę przykuła pewna kobieta, na moje oko mocna 8.  Najpierw łapałem z nią kontakt wzrokowy, gdy złapałem to ja uśmiech i oczko jej puszczam, ona odwzajemnia uśmiech:). Potem przyłapuję ją jak to ona szuka kontaktu wzrokowego i wtedy znów puszczam jej oczko,a  ona się uśmiecha. I tak kilka jeszcze razy, aż przyłapał nas jej partner z którym była:) tzn. jej chłopak. Potem znów patrze się w jej kierunku no ale na posterunku stoi jej chłopak, który krzywym wzrokiem na mnie się patrzy. Myślę sobie trzeba wziąć numer dyskretnie,  patrzę ona wstaje od stołu i idzie chyba do łazienki to i ja wstaje i idę za nią, niestety wstaje też jej chłopak, który idzie też za nią:). Chłopak  wyprzedza mnie, idąc  tak szybko jakby biegł po życie, na wyprzedzeniu  patrzy się na mnie wilkiem, już pewnie doszło do niego, że jego kobieta wpadła komuś innemu w oko. Potem nie  odstępował jej ani na krok. Łaził wszędzie za nią i pilnował, nawet do kibla:). Znowu siedzimy przy stole, pijemy i znów nasz wzrok się spotkał, znów ja uśmiech, ona uśmiech i nawet IOI złapałem:) no i znów to zauważy nasz wzrok jej chłopak, który zaczął stawać się coraz bardziej agresywny:). Myślę sobie, dobra nie będę robił przypału, nie wiadomo co to za facet, jestem daleko od swojego miasta, a alkohol+zazdrość faceta to mieszanka wybuchowa może być:). Niestety koleżanka nie pozwoliła mi tak łatwo odpuścić co raz szukając ze mną kontaktu wzrokowego.  Poszedłem do stołu wiejskiego,  polałem sobie bimberku i gdy sie odwróciłem za mną stał już mój aniołek ewidentnie szukając pretekstu do tego by pogadać. Znów nasz wzrok się spotkał, powiedziałem ” patrzymy tak na siebie, to teraz warto porozmawiać„:wyciągając rękę, żeby się poznać…..no i niestety nie poznałem bo wpadł jej chłopak,który ją szukał po sali. Zaczął ją zabierać na siłę do innej sali, a mi rzucając słowa „odpierdol się od niej kolego”.  Jako, że ja po alkoholu nikogo się nie słucham i jestem bardzo niegrzeczny:) no to się nie odpierdoliłem.  Podczas tańców zrobiłem „odbijanego” tzn. tańczyła z chłopakiem,  potem jakiś dziadek wziął ją do tańca, chłopak mógł odetchnąć przez chwilę i pójść się odlać, bo trzymał chyba  kilka godzin bojąc się pójść do kibla. Dosłownie pilnował ją jak pies policyjny:), wszędzie za nią łaził także miałem trudności, żeby z nią pogadać. Odbiłem ją z rąk dziadka i zaczęliśmy tańczyć,  niestetyty nacieszyłem się do chwilą może pół minuty , bo znów pojawiło się gestapo, które mi zrobił „odbijańc”a tzn. wyszarpnął ją z moich ramion i na siłę poprowadził do stołu zmuszając, aby usiadła  i coś tam jej pierdoląc do ucha, nadmiernie gestykulując. To co jej pierdolił chyba jej się nie podobało, bo mowę ciała miała zamkniętą, skrzyżowała ręce, oraz zrobiła skwaszoną minę minę. Typ jej nad uchem dalej ględził, aż zainteresował tyczym ględzeniem inne osoby, które zaczęły się pytać „czy coś się stało”, moja partnerka z którą byłem podeszła do mnie i też się spytała „Co się stało„, odpowiedziałem „Nie wiem, ja tylko z nią tańczyłem, gość ma problemy z samym sobą„. Nagle  widzę, jak on każe jej się ubierać przynosząc jej ubranie, ona widać, że nie chce, ten zaczyna mordę drzeć i już nie patrzył, że wokół są inne osoby, które próbują załagodzić sytuację”. Co chwila ktoś przychodzi do mnie, a ja mówię „Ja tylko tańczyłem, nic złego nie robiłem”, no bo taka jest prawda, ja tylko tańczyłem od kiedy to na weselu nie można tańczyć?:). Naglę widzę gość zaczyna coraz bardziej się wydzierać i próbuje wywalić stół, ponieważ ona nie chce opuścić wesela o 23.  Jednak za brakło temu nerwusowi siły i tylko poprzewracał butelki wódki na stole. Panna widać ma dosyć  i nie chce mieć więcej przypału więc ubiera się i wychodzą. Gość szedł dumnie jak paw, bo postawił na swoim:). Ja mimo, że nie zamieniłem z nią  nawet 10 słów, sprawiłem że gość sam mi ją pchał w ramiona swoim zachowaniem.  Coś mi się zdaje, że nie prędko porucha sobie, właśnie dał sobie sam szlaban na seks:)

Ogólnie zauważyłem pewną tendencję wśród facetów, otóż jak mają atrakcyjne kobiety i jak sytuacja im się wymyka z pod kontroli to zabierają na siłę swoje kobiety z imprez. Już nie raz to zaobserwowałem, myśląc że tak uchronią swój związek. Ich pomysłem  i jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest zabranie kobiety na siłę z miejsca w który czują się zagrożeni.  A mógł to inaczej rozegrać, gdy widział że ja się patrzę na jego kobietę puszczając oczka, to mógł powiedzieć przy wszystkich skoro tak lubi przy wszystkich wyjaśniać sprawy:) „Widzę, że spodobała Ci się moja kobieta, skoro cały czas się na nią tak patrzysz, skoro się wstydzisz pogadać tylko się patrzysz, to  chodź Cię zapoznam”. Mógł powiedzieć coś w tym stylu, ukazując mnie jako niepewnego siebie faceta, który umie się tylko patrzeć jak napaleniec. Swojej kobiecie też by dał do myślenia tym co powiedział.

Jeśli masz atrakcyjną kobietę to musisz liczyć się z tym, że będziesz miał konkurencję. Musisz liczyć się z tym, że faceci będą się na nią gapili, próbowali podrywać. itd. Naprawdę musisz się z tym liczyć. Jeśli chcesz uniknąć takiej sytuacji to znajdź sobie jakiegoś zaniedbanego paszteta. Wtedy to oczywiście gwarantuję Ci, że będziesz miał spokój. W tej sytuacji gość ewidentnie spanikował i jedynym wyjściem z sytuacji tej było pójście na łatwiznę czyli zabranie jej jak najdalej. Nie wróżę temu związkowi przyszłości. Jeszcze niech odstawi jej kilka takich scenek, aż będzie miała naprawdę dosyć. Pewnie to nie  pierwszy taki jego wyskok. Ta kobieta już jest na etapie  „poszukiwania” innego faceta, a jak wiadomo, kto szuka ten prędzej czy później znajdzie. Niektórzy faceci sami aż się proszą o to, aby ktoś podprowadził im kobietę. Najlepsze jest to, że oni sami pchają swoje kobiety w inne ramiona.  Kobiety odchodzą od facetów  na zasadzie takiej, że najpierw jest odejście emocjonalne czyli jej duch odchodzi, a potem jest odejście fizyczne, czyli jej ciało dochodzi i następuje koniec związku.  Bardzo dużo jest kobiet, które tak naprawdę są z facetami, ale już dawno od nich odeszły emocjonalnie. Wystarczy popatrzeć na facebooka i pooglądać zdjęcia par. Kobieta ma chłopaka i ma jedno czy może dwa zdjęcia z nim na których on wygląda bardziej jako kolega niż chłopak, natomiast facet ma zdjęć od zajebania z kobietą , które jasno mówią, że to jego dziewczyna. Jeśli Twoja kobieta wcześniej wstawiała z Tobą zdjęcia z każdej okazji nawet głupiego spaceru,a teraz już tego nie robi, już nie chwali się  Tobą no to niech to da Ci do myślenia, że ona być może już odchodzi od Ciebie emocjonalnie. Także warto przyjrzeć się swojemu związkowi bo o stanie związku mówią takie drobne detale jak zdjęcia, albo chociażby zrobienie loda. Kiedyś miałeś loda  kilka razy dziennie gdzie chciałeś, a teraz o niego musisz się dopraszać:) .To oznacza nic innego jak to, że tracisz atrakcyjność w jej oczach. Dam sobie ręce uciąć, że chłopak z tej opowieści marzy o lodzie.

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *