Czy warto inwestować w start-upy za pomocą crowdfundingu udziałowego i crowdinvestingu? Opis, przykłady, porady.

Inwestowanie w start-upy za pomocą crowdinvestingu i crowdfundingu udziałowego? Sprawdź, czy warto ryzykować kapitał w tego typu projekty i jakie korzyści możesz osiągnąć. Ciekawe przykłady i porady czekają na Ciebie!

Witam wszystkich zgromadzonych po dłuższej przerwie. Troszkę pochłonęła mnie praca magisterska ale udało się to oddać i znów mogę kontynuować z wami cykl o inwestowaniu.

Dziś zajmiemy się tematem inwestowania w  start-upy przy użyciu crowdinvestingu i crowfundingu udziałowego.

A czym są star-upy ktoś zapyta? Krótko mówiąc to już działające firmy , albo te w fazie rozwojowej , zwykle z krótką historią działalności- lecz z pomysłem na dalszą działalność bez kapitału , lub mój ulubiony przypadek bez pomysłu na dalszy rozwój i bez kasy 😀

Wiążą się one z wyższym ryzykiem inwestycji od standardowych biznesów ale też z większą szansą na potencjalny spory zwrot z inwestycji. Reasumując możemy wspomóc taki biznes finansowo i otrzymać z tego tytułu  różne korzyści .

Przykładowo mamy portal https://polakpotrafi.pl/ . Prawdę mówiąc po szczegółowym przeglądnięciu portalu bardziej nadaje się on do tego by samemu założyć jakiś projekt/start-up i szukać finansowania niż by włożyć tam kapitał. Bo patrząc na te projekty , to owszem są ciekawe od  projektów filmów po pojazd na Marsa. W zależności od kwoty – to im większa kwota tym więcej dostajemy bo przy 10 zł to zwykłe dziękuje 😀 , ale już przy kilkudziesięciu złotych wpłaty są jakieś koszulki z danego projektu , płyta z filmem czy teledyskiem czy fotki marki którą chcemy wesprzeć .  Jest to strona crowfundingu z nagrodami-co mnie mało pociąga ale wam się może przyda.

Powiem szczerze , że crowdinvesting i crowdfunding udziałowy zyskuje sporą popularność jako sposób inwestowania w start-upy. Poszperałem, poprzeglądałem i znalazłem  kilka interesujących stron oferujących  taki sposób lokowania pieniążków.

Ale najpierw nazwijmy oba te pojęcia żebym do was nie mówił jak na tureckim kazaniu na lekcji przysposobienia obronnego z której nikt nic nie pamięta do dziś 🙂

Więc postanowiłem to opisać te dwa pojęcia. Zacznę od łatwiejszego czyli crowdinvestingu.

Czyli najkrócej jest to sposób finansowania w którym grupa inwestorów mających siano (choć nie koniecznie grube miliony) przekazuje kapitał do start-upów lub na rzecz pomysłodawców projektu. Oczywiście nic za darmo w zamian otrzymujemy w większości przypadków udział w zyskach . Pieniądze są zbierane na portalu , tam też jest podpisywana umowa wraz z warunkami zysków i resztą szczegółów inwestycji.

Opiszę wam tutaj przykładowy crowd-funnd- investing.  Wybrałem ten projekt dlatego że czytałem książki autora i brzmiał sensownie przez swoją historię rentierstwa , którą osiągnął za pomocą kupna nieruchomości pod wynajem.

Chodzi o Mzuri Crowd Fund Investing (Mzuri CFI) – Sławka Muturi.

Firma Sławka skupia inwestorów chcących grupowo inwestować w mieszkania na wynajem przy określonym zysku i w sumie niskim ryzyku (patrząc że  Sławek jest w branży kilkanaście lat).

Jak wiadomo inwestowanie w nieruchomości wymaga sporych nakładów kapitałowych.

Lecz firma Sławka rozwiązała ten problem gdyż , by czerpać korzyści z mieszkań na wynajem wystarczy nam  tylko 10 tys. zł(tyle wynosi minimalny wkład) –oczywiście my się tym nie zajmujemy bo wchodzimy do projektu jako udziałowcy w zyskach .

Mówiąc jaśniej Mzuri CFI zbiera kapitał od udziałowców i kupuje za te pieniądze kamienice , domy i mieszkania .Później je wynajmuje lub sprzedaje. Nam natomiast przypadają zyski proporcjonalnie do włożonego kapitału. Ile wynosi zarobek % w skali roku?

Pierwszy taki projekt inwestowania (Mzuri CFI 1) za pomocą tej spółki został uruchomiony w 2014 r. – nabór  wypalił i akcjonariusze zarobili 10% w jeden rok.  Czy to dużo czy mało –każdy niech oceni po swojemu.

W 2015 r. kolejny projekt Mzuri CFI 2 – z tytułu najmu mieszkań zakupionych z funduszy udziałowców udało się osiągnąć stopę zwrotu 6 % w skali roku.

We wrześniu 2016 ma wystartować Mzuri CFI 4 , która będzie powtórką Mzuri CFI 1 i planują zarobić co najmniej 12 % ale nie więcej niż 30 %.-to wariant optymistyczny.

Szczerze mówiąc ciekawa oferta będę miał odłożone troszku kapitału to pewnie w to wejdę . Bo stopa zwrotu w mojej ocenie jest satysfakcjonująca przy wyłącznym wkładzie kapitałowym –bez udziału naszej strony przy wszystkich papierkowych i remontowych sprawach związanymi z mieszkaniami.  Fakt 10 tys. zł to nie mało ale też nie majątek by uzbierać taką sumkę.

Pozostałe informacje możecie uzyskać na stronie www.mzuricfi.pl.

Nie jestem marketerem Sławka więc doczytajcie i osądźcie sami czy warto:P

Dobra przejdźmy teraz do opisu crowdfundingu udziałowego wraz z przykładem takowej inwestycji.  Jak sama nazwa wskazuje ten typ crowdfundingu opiera się o zyski w udziałach start-upa który nas zainteresował.  Przykładowo dany start-up emituje akcje z prognozowaną najczęściej dywidendą oraz innymi korzyściami w zamian za wejście w ich projekt –zwykle jest to kilkadziesiąt –max kilkaset zł za 1 akcję w takich start-upie.

Tu macie kilka stron na których możemy znaleźć interesujące nas projekty: crowdangels.plbeesfund.com icrowdcube.pl . Ja opiszę taki przykładowy crowfunding udziałowy który znalazłem na portalu beesfund.com.

Wybrałem do opisu start-up „Kiełba w gębie” ze względu na nazwę :P.

Mamy tu rozpisane wszystko co to za branża , ile jeszcze kapitału im potrzeba zebrać by ukończyć projekt , ile zostało do końca akcji , oraz po ile emitują jedną akcję wraz z prognozowanym zyskiem dla akcjonariuszy.

Tu jedna akcja kosztuje 15 zł – a zysk czyli dywidenda to 21% -pewnie chodzi o następny rok z tego co wyczytałem . Dalej jesteśmy informowani o tym iż poza dywidendą mamy dodatkowe bonusy za bycie współwłaścicielem tego projektu . I tak przy jednej akcji  poza przewidywanym zyskiem możemy pojechać raz do roku  na Zgromadzenie Właścicieli tej firmy , ale już np.: przy 10 akcjach które posiadamy uzyskujemy 5% zniżki na wszystkie zamówienia w tym biznesie za pomocą specjalnej karty .

I to jest chyba najlepsze bo przykładowo na polskim GPW by być na walnym zgromadzeniu i coś znaczyć to trzeba mieć kilka % akcji czyli grube miliony a tu tylko parę zł by się wypowiedzieć –to  duży plus bo nie jesteśmy miażdżeni przez „grubasy” które mają kilka mln akcji tylko gadamy jak równy z równym .

Idźmy dalej , w kolejnych odsłonach jesteśmy informowani o tym co firmie się udało – w jakich miastach mają już otwarte punkty , historię biznesu oraz biznes plan –zależny od branży (liczbę klientów obsłużonych , prognozowanych , jak prezentują się w sektorze gastronomicznym , wielkość rynku itd.)-polecam doczytać . Na końcu można przeczytać o planach oraz kto piastuje najważniejsze stanowiska w tej firmie.Przykładowo w tym startupie jest koleś który współtworzył gadu-gadu 🙂

Polecam doczytać resztę o tym projekcie –bo nie chcę tu robić streszczenia: https://akcjakielba.pl/

Akcje tanie jak barszcz więc kupię kilka – zostało mi jeszcze 13 dni do końca,umowa z właścicielami jest zawierana za pośrednictwem portalu  ,robimy przelew i tyle.

Na dziś to tyle zapraszam do dyskusji i dzielenia się doświadczeniami tu lub na

https://finchwebdesign.com/damcidomyslenia/forum/ ,  do zobaczenia niedługo , pozdrawiam

Podziel się swoją opinią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *