Atrakcyjność

Prawo Sympatii

Kolejny stary wpis, który myślę, że da Ci do myślenia. Poruszam w nim tematykę Prawa Sympatii. Jednak zanim przeczytasz jak sprawić, aby inni Cię polubili, to przeczytaj o prawie niedostępności klikając w poniższy link:

https://damcidomyslenia.pl/prawo-niedostepnosci/

Prawo Sympatii czyli jak sprawić

aby inni nas polubili?

Potocznie się przyjęło, że jak kogoś lubimy, to jesteśmy dla niego wstanie zrobić więcej, niż dla osoby, która jest nam całkiem obojętna. Kobiety bardzo lubią wykorzystywać tę zasadę. Jak wiedzą, że są lubiane, a właściwie ich uroda jest „lubiana”, to nierzadko lubią wykorzystywać prawo sympatii dla własnych potrzeb. Dzięki temu żyje im się dużo lżej na tym Świecie.

Lubimy osoby, które są podobne do nas. I takim sposobem podobieństwo generuje prawo sympatii. I tak właśnie np: Kibic Legii Warszawa, o wiele szybciej dogada się z drugim kibicem Legii Warszawa niż z kibicem Widzewa Łódź.

I tak właśnie jak masz podobną pasję do drugiej osoby, to ją bardziej lubisz, można rzec, że nadajesz z nią na tych samych falach. Nie ukrywam, że poprzez moje zainteresowania również poznałem wiele fajnych gości, których normalnie bym nie poznał. Pozdro więc Andrzej, Rafał, Michał, Marcin, Paweł. Wy dobrze wiecie, że o was mówię, bo w końcu połączyła nas miłość do kobiet. 

Prosty dresiarz z typowej ulicy zabitej dechami, któremu zwoje mózgowe pozwalają na to, aby nie srał pod siebie, szybciej dogada się z podobnym sobie dresiarzem, niż z człowiekiem, który jest oczytany, na stanowisku z pozycją.  Po prostu nie ma tu dopasowania, a co za tym idzie sympatii.

Lubimy też osoby, które znamy. Na przykład miałeś kiedykolwiek taką sytuację, że poznałeś gdzieś jakąś osobę i się zgadaliście, że oboje macie wspólnego znajomego, którego bardzo lubicie? Ja tak miałem i od razu było dobra to ”pijemy”:) od razu zaczęliśmy nadawać na tych samych falach.

Właśnie tą zasadę stosują firmy takie jak np: Open Finanse, którzy dzwonią i próbują nam wcisnąć jakieś produkty, a potem jeszcze proszą o kontakty do naszych znajomych. Jednak ta zasada tak średnio działa, bo mnie wręcz wkurwiało jak ktoś obcy dzwonił do mnie powołując się na kogoś i wciskając mi jakieś gówno nieumiejętnie. I zawsze zjebałem tego kto dzwonił i tego co dał numer.

Kolejną rzeczą, która generuje te prawo sympatii jest ”współpraca” nad jakimś wspólnym celem. Ta zasada generuje prawo wzajemności o której napisałem książkę, ale prawo wzajemności i prawo sympatii to jest to samo. Wzajemność generuje sympatię i na odwrót!!! Sympatia generuje wzajemność.

Na przykład zobaczcie ile to związków powstało przy tańcu z gwiazdami. Zupełnie obcy ludzie, którzy mają wspólny cel, nagle stają się sobie bliscy. Oczywiście tu w grę jeszcze co innego wchodzi, ale tak to właśnie wygląda. Jak macie wroga w pracy i razem pracujecie nad jakimś projektem, to stajecie się sobie bliżsi i niema takich animozji.

Co jeszcze generuje prawo sympatii?

Ludzie lubią być słuchani.

Dlatego jak z kimś rozmawiasz to i zależy Ci np na tej osobie z pewnych względów np: biznesowych, to zacznij gadać z nim o tym, co go interesuje. Nawiąż temat i słuchaj, niech się wygada. Jak zaczyna Ci się żalić, to słuchaj i mów:

-Doskonale Cię rozumiem, wiem co czujesz.

Staniesz się takiej osobie o wiele bliższy. Czemu ludzie starsi przepisują mieszkania swoje np: pielęgniarkom,opiekunkom, które się nimi opiekują? Ponieważ darzą ich sympatią. Na przestrzeni lat wywiązała się pomiędzy nimi więź. Oczywiście są osoby, którym tylko zależy na mieszkaniu i mają ukryty w tym swój cel. Cóż!!! W dzisiejszych czasach, nic nie jest za darmo!!!

Ja np: jak jadę po kasę do dłużnika, to muszę słuchać historii życia wielu osób, zanim nie dadzą mi kasy. Nie przerywam im słucham i pocieszam, mówię że doskonale ich rozumiem, ale robię swoje. Bardzo rzadko mam sytuację, że ktoś mnie wyzywa, grozi itd, a za to bardzo często okazując po prostu empatię, potrafię przywieźć coś z terenu, dzięki temu mi zawsze procent z tego wpada

Mój szef wpada na zasadzie ”DAWAJ HAJS” i efekt jego pracy jest mizerne. Dlatego uważam, że wielu Komorników zanim zostaną tymi Komornikami, to powinni odbyć jakieś studia z psychologii.

Niektórzy mówią, żeby stosować lustro, czyli małpowanie drugiej osoby. Lustro możesz stosować naśladować gesty, naśladować szybkość mówienia, ton głosu,a także dopasować się oddechem.

Ja tylko dopasowuje się ciałem jak coś i jak dłużnik bardzo szybko mówi lub bardzo wolno, to ja mówię troszkę wolniej niż normalnie lub troszkę szybciej. Nie bawię się w dopasowanie oddechu. Lustro jak chcecie stosować to musicie wyćwiczyć, bo to będzie sztucznie wyglądać. Poniekąd to działa, ale jak się to robi nieudolnie to wygląda sztucznie.

W internecie na przykład są rady, że jak się stara o pracę to właśnie trzeba robić lustro wtedy się wyda bardzo przyjazny z rekruterem. Niby tak, ale jak startujesz do jakiejś firmy i rekrutuje cię osoba, która zna to, to różnie to może być. Tak samo jak będziesz robił od razu, bez wyćwiczenia, bo z czasem ciało samo się dostosowuje, to możesz nie móc skupić się na pytaniach zadawanych przez osobę rekrutującą, także nie polecam tego stosowania.

Prawo sympatii wywołuje też np: słownictwo.

Zobaczcie ja piszę blogi w taki luzacki sposób, bo wiem że 90% użytkowników to są ludzie młodzi i niektórym mogę wydawać się bliższy. Natomiast w życiu codziennym, to inaczej gadam z kolegami, inaczej z dłużnikami, a inaczej np: ze Starostą.Pokazuje ludziom to co chcą zobaczyć i mówię im to co chcą usłyszeć w sposób, który jest najbardziej do nich dopasowany.  W taki sposób generuję Prawo Sympatii.

Jak jadę na wieś po kasę i wchodzę do dłużnika, który na ogół jest prostym chłopem, to gadam z nim jak równy z równym. Gadam jego językiem, nie raz zjem kiełbasę, bywało że i poczęstowali bimberkiem, przeklinam i tłumaczę im jak krowie na rowie, co tu się u nich odjebało w życiu i jak to ogarnąć, aby wilk był syty i owca cała. W tym wypadku za wilka robię ja, a oni za owcę, którą trzeba zgolić z hajsu, a właściwie odebrać co pożyczyli.

Robię to bo wiem, że każdy dłużnik ma jakieś pieniądze i gdy tak z nimi gadam, mówię:

”Wiesiu, słuchaj wiesz masz widzisz kupę długu 40.000 zł , trzeba by to spłacić, co o tym myślisz?”

Wiesio się zawsze tłumaczył, że nie ma z czego. Ja mówię Wiesiu, wróciłeś z za granicy i nic nie masz? Na pewno coś masz. Słuchaj Wiesiu jak nie ja przyjadę dziś, to jutro przyjedzie ktoś inny. Szef by chciał dziś 10.000 zł ,ale wiem że masz wydatki, słuchaj rzuć mi 2.000 dzisiaj i będziesz miał spokój na jakiś czas. I Wiesio ze skarpety wyciągnął 2000 zł. Natomiast mój szef wpadał i zarzucał ich żargonem prawniczym, traktował z niższością i chuja zawsze przywoził z terenu. Wiesio by mu powiedział:

-Spierdalaj pan, nie mam nic, nie pracuje i pocałuj mnie w chuj”.

Oczywiście pokazałem to w uproszczonej formie.

Prawo Sympatii Generuje uśmiech, więc się UŚMIECHAJ!!!! BĄDŹ POGODNY I CIESZ SIĘ ŻYCIEM, PONIEWAŻ ŻYCIE MASZ TYLKO JEDNO!!!

Pokaż więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close