Jak Odzyskać Byłą Dziewczynę, Która Od Ciebie Odeszła?

Do wszystkich facetów, których zostawiła dziewczyna!!!!

Nie Kupuj Nic Aby Odzyskać Byłą Dziewczynę, Zanim Nie Przeczytasz Tego!!!

Ponieważ…

Masz przed sobą naprawdę, bardzo  mocny materiał, który pomógł już tysiącom mężczyzn stanąć na nogi po rozstaniu z ex dziewczyną

I idę z Tobą o dobrą wódkę, że i Tobie pomoże stanąć na nogi. Chcesz się założyć?…


Witaj mój drogi przyjacielu w moich skromnych progach. Jesteś w domu. Właśnie znalazłeś miejsce, gdzie wszystkiego się dowiesz o kobietach.

Właśnie trafiłeś na bezpieczną przystań, w której wyjaśnię Ci wszystko odnośnie tego: jak wygląda powrót do ex dziewczyny.

Zanim przejdziemy do konkretów, pozwól, że zadam Ci pytanie:

Czy kiedykolwiek miałeś tak, że szukałeś odpowiedniego klucza do drzwi? Pamiętasz jak sprawdzałeś każdy po kolei i na złość zawsze pasował ostatni? Pamiętasz jak zmarnowałeś kupę nerwów i czasu, zanim otworzyłeś zwykłe drzwi?

Podobnie jest z odzyskiwaniem ex dziewczyn.  Możesz czytać bardzo dużo i jednocześnie uświadamiać sobie, że czegoś Ci jednak brakuje…

Tak, ten wpis na mojej stronie damcidomyslenia.pl będzie dla Ciebie niczym ostatni klucz, pasujący do drzwi za, którymi stoi….

Ktoś kogo w tej chwili, tak bardzo pragniesz…

Będę dla Ciebie niczym latarnia morska, która rozświetla Ci drogę do właściwego portu w którym znajdziesz swój: spokój, ciszę, ukojenie, a być może i Twoją byłą kobietę.

W tej chwili Twój statek (związek) dryfuje po niebezpiecznych wodach. Bardzo głębokich i bardzo niebezpiecznych. Jeden błąd i…

Przeczytaj tego bloga, zanim roztrzaskasz Twój związek całkowicie o skały!!!

Skoro trafiłeś na tego bloga, to prawdopodobnie rzuciła Cię dziewczyna i wystukałeś w Googlu następujące frazy:

Jak wrócić do ex, jak odzyskać ex, jak odzyskać byłą dziewczynę, jak sprawić by dziewczyna wróciła ponownie.

Czyż tak nie było? Nie było tak, że wpisywałeś frazy jak opętany, ponieważ chciałeś więcej i więcej wiedzy, która sprawi, że poczujesz chwilową ulgę oraz nadzieję na to, że Twoja była kobieta wróci do Ciebie ??

Wiesz skąd to wiem? Bo ja sam tak robiłem. Jednak na tamten czas, jedyne co natrafiałem to pseudo kursy-pseudo trenerów uwodzenia, którzy tak naprawdę żerowali na takich gościach jak ja wtedy i takich gościach jak Ty dzisiaj, dając im mglistą nadzieję powrotu do byłej.

Ja nie chcę Ci dawać złudnej nadziei. Tak, właśnie. Ja Ci nie dają nadziei na odzyskanie. Chcę, abyś porzucił nadzieję, dla własnego dobra i spokoju psychicznego. Sprawy Twojej byłej dziewczyny inaczej trzeba rozegrać. Trzeba to zrobić mądrze i sprytnie.

Bo wiesz. Problem nie polega na tym, że wy wrócicie do siebie na kilka dni, ale na tym, żebyś utrzymał ten związek w przyszłości. Po to przecież chyba chcesz wrócić co? Chcesz wrócić nie na chwilę, tylko na zawsze. Prawda?

Tym wpisem postaram się uratować: Twoją duszę, Twój honor, godność, a być może także i kobietę

Także spokojnie…

Nie rób sobie krzywdy i nie rwij włosów na głowie. Jeszcze raz powtarzam, abyś się uspokoił i na spokojnie zaczął czytać, to co chcę Ci przekazać.

Doceń moją pracę, bo zrobiłem to zupełnie za darmo, a mógłbym chcieć za to pieniądze i myślę, że byś  był w stanie zapłacić, bo taki masz stan emocjonalny, że zrobisz wszystko, aby ją odzyskać.

Rozumiem to całkowicie, bo też tak miałem. Nie musisz wydawać żadnych pieniędzy, aby rozjaśniło Ci się coś w głowie. Zainwestuj lepiej tę kasę w jakieś dobre ciuchy:):)

Także…


O to masz przed sobą jednego z najlepszych  w Polskim internecie


NAJOBSZERNIEJSZEGO, ZUPEŁNIE DARMOWEGO BLOGA, KTÓRY ROZWIEJE WSZELKIE TWOJE WĄTPLIWOŚCI ODNOŚNIE POWROTÓW DO BYŁYCH KOBIET ORAZ ICH ODZYSKIWANIA.  


Bloga, którego napisałem dla takich osób jak Ty dzisiaj i takich jak ja “wczoraj”.

Tak. Właśnie masz przed sobą najlepszego i najobszerniejszego bloga w Polskim internecie, który bardzo szczegółowo porusza tematykę odzyskiwania ex dziewczyn. Nie wierzysz, to przeczytaj do końca i sam stwierdzisz, że mam rację:):):) 


Idę teraz z Tobą o dobrą wódkę, że po szczegółowym przeczytaniu tego bloga od deski do deski, sam przyznasz mi rację.


Zanim przejdziemy dalej. Zanim wytłumaczę Ci jak krok po kroku, etap po etapie odzyskać Twoją ex dziewczynę, to ustalmy jedno!!!!

Dla Kogo Jest Ten Materiał?

  • Dla osób co są „świeżo” po rozstaniu, którzy byli w związku kilka miesięcy lub parę lat, a teraz wyrywają sobie włosy z głowy z żalu oraz tęsknoty za swoją byłą dziewczyną. Przez to nie mogą spać w nocy, patrzą się ciągle w sufit, nie mogą się skupić, jeść, pić. Ciągle czują uczucie “stresu” uciskające ich żołądek, dzięki temu poczujesz się dużo lepiej, niż godzinę temu. Gwarantuje Ci to.
  • Dla osób będących w związku, jednak mających przeczucie, że w ich relacji „coś nie gra”. Ich kobieta nagle stała się jakaś inna, taka oziębła, zdystansowana, zdenerwowana, a wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią im, że pomału zbliża się rychły koniec związku. Nie chcą tego i chcesz się zabezpieczyć przed ewentualnym odejściem.
  • Dla osób, które chcą odnowić relacje ze swoimi „niedoszłymi” kobietami lub kochankami. Tylko chcą zrobić to w sposób dyskretny i sprytny.
  • Dla osób nie będących w związku, ani nie mających najmniejszego zamiaru wracać do swojej byłej dziewczyny, jednak zainteresowała ich tematyka tego poradnika, więc chcą nabyć tą bezcenną wiedzę, tak by w przyszłości jak znajdą się w podobnej sytuacji wiedzieli od razu co robić i jak się zachowywać, aby zasiać w głowie kobiety ziarnko niepewności, które sprowadzi ją na ziemię.

Jeśli nie jesteś jedną z tych osób, to nie czytaj dalej, aczkolwiek myślę, że możesz trochę żałować:):):)

Z BLOGA TEGO DOWIESZ SIĘ TEGO CZEGO NAJBARDZIEJ POTRZEBUJESZ W TYM FATALNYM DLA TWOJEGO ŻYCIA MOMENCIE!!!


Z tego wpisu w szczególności dowiesz się:

  • Jak wyglądają tak naprawdę powroty kobiet do swoich byłych facetów, dzięki czemu będziesz wiedział, czemu akurat Twoja ex kobieta teraz chce wrócić do Ciebie, a ta wiedza może uratować Twój honor i godność w oczach swoich, jej, a także Twoich przyjaciół, znajomych, kolegów.
  • Jakie są główne przyczyny rozpadu związków, dzięki czemu będziesz wiedział dlaczego Twoja EX odeszła od Ciebie, z jakich powodów oraz jakich błędów nie możesz popełniać w przyszłości. Będzie to bardzo cenna nauka, która otworzy Ci szeroko oczy.
  • W jaki sposób kobiety najczęściej zrywają z mężczyznami. Przynajmniej raz jakaś kobieta tak zerwie z Tobą i jak się zachowywać w takich sytuacjach. Jest to bardzo ważny punkt na który musisz zwrócić swoją uwagę, mój drogi przyjacielu.
  • W jaki sposób zachować się kiedy kobieta zrywa z Tobą, tak aby zasiać w jej głowie ziarno niepewności, tak aby głowiła się, czy aby na pewno podjęła dobrą decyzję. Twoje zachowanie zetnie ją z nóg. A przy tym dostanie konkretne emocje tj: zdziwienie, szok, zaskoczenie, które z kolei mogą zamienić się w wielką ciekawość. Ciekawość sprawi, że Twoja ex zacznie się głowić nad Tobą i waszym związkiem. Im bardziej będzie się głowić, tym mocniej będzie myślała o Tobie. Im mocniej będzie myślała, tym ponownie będą odżywać w jej wnętrzu pierwotne uczucia do Ciebie, a przyzwyczajenie, które jest między wami, będzie potęgowało to uczucie, co w ostateczności będzie prowadziło do tego, że Twoja ex stwierdzi, że zwyczajnie w świecie się pomyliła.
  • Jak poradzić sobie zaraz po rozstaniu, tak aby przeżyć to jak najmniej uciążliwie dla Twojej psychiki, dzięki temu będziesz lżej przechodził rozstanie, nie będziesz zdesperowany, odzyskasz swoje utracone dawne życie, honor, godność, a na Twojej twarzy znów pojawi się uśmiech.
  • Jakich błędów powinieneś unikać zaraz po rozstaniu, dzięki temu będziesz na bardzo mocnej pozycji do ponownego namieszania jej w głowie, nawet jeśli wcześniej w jej oczach bardzo wiele straciłeś. Być może popełniłeś kilka błędów, jednak na tym etapie nie jest wszystko przesądzone.
  • Poznasz 4 Etapy odzyskiwania swojej EX KROK PO KROKU-ETAP PO ETAPIE. Przeprowadzę Cię jak małe dziecko za rękę przez ruchliwą ulicę pełną pułapek zastawionych przez Twoją ex. Uwierz, że gra się dopiero zaczyna!!! Jak byłeś z kobietą dłużej niż 3 miesiące, to wywołałeś w niej uczucie przyzwyczajenia, a przyzwyczajenie jest niekiedy gorsze od zakochania.
  • Dowiesz się jak pojawić się z powrotem, dyskretnie w życiu swojej EX, tak aby myślała, że to przeznaczenie, zbieg okoliczności, czy całkowity przypadek, który podpowie jej, że to być może jest jakiś-ZNAK OD LOSU.  Jest to bardzo ważne, żeby tak pomyślała, bo jak zrobisz to po swojemu, niedyskretnie i w nieodpowiednim czasie, to ona może stwierdzić, że ją prześladujesz.
  • Jak zachować się, gdy przypadkiem spotkacie się gdzieś na ulicy, tak aby wypaść w jej oczach jak najlepiej i namieszać troszkę w głowie.
  • Jak zachowywać się, gdy już odnowicie ze sobą kontakt i jakie pułapki i testy mogą czekać na Ciebie na tym etapie.
  • Jak powinny wyglądać wasze kolejne spotkania, tak by nie zepsuć wszystkiego za wcześnie. I żebyś znów nie wylądował na mieliźnie.
  • Co robić i jak działać gdy Twoja EX ma chłopaka. Jak krok po kroku wybijać go z jej głowy, a kolesiowi rozwalić związek.
  • Jak zachowywać się na wspólnej imprezie, gdzie jest Twoja sama EX  lub ze swoim chłopakiem, tak by namieszać jej w głowie i  aby jej chłopak zaczął popełniać błędy. 
  • I wiele innych cennych rad, które otworzą Ci oczy na relacje damsko-męskie za które powinieneś mi postawić dobrego litra wódki:):):):):)

Co się stracisz jeśli nie weźmiesz na poważnie moich rad i mojego doświadczenia?

  • Stracisz kobietę, która może już do Ciebie nie wrócić. Po prostu popełnisz tyle błędów, że ich odwracanie będzie niemożliwe, albo będzie wymagało dłuuuuuugiego czasu.
  • Stracisz swój Honor i Godność w jej oczach, przez co nie będzie darzyła Cię należytym szacunkiem. Dzięki temu sprawisz, że Twoja ex poczuje taką wielką satysfakcję i dumę widząc jak płaszczysz się przed nią.
  • Będziesz każdego dnia czuł wielki niepokój i poczucie winy, które będzie narastało z każdym dniem, aż pękniesz i zaczniesz popełniać błędy.
  • Popalisz wszystkie mosty jakie jeszcze wiszą pomiędzy wami. Przez to zdobycie jej będzie niemożliwe.
  • Popchniesz kobietę w ramiona innego faceta, albo przyspieszysz ten proces. Przez to jej odzyskanie może być naprawdę trudne.

JEDNO JEST PEWNE…

Po przeczytaniu tego bloga Twoje podejście do swojej Ex zmieni się o 180 stopni..

Po przeczytaniu tego bloga, spadnie Ci wielki kamień, który ciąży Ci na sercu

Po przeczytaniu tego bloga poczujesz się o niebo lepiej i zaczniesz normalnie funkcjonować

Gwarantuję Ci, że po przeczytaniu tego bloga, poczujesz się znacznie lepiej, niż teraz.  Spojrzysz w sufit, weźmiesz kilka głębokich oddechów, zaciśniesz kurwa pięści i znajdzieszw sobie nowe pokłady siły, które będą odzyskiwały TWOJE ŻYCIE KROK PO KROKU….

PO PRZECZYTANIU TEGO BLOGA NIE BĘDZIESZ CHCIAŁ ODZYSKAĆ SWOJEJ EX…

TYLKO ODZYSKAĆ SWOJEGO DAWNEGO, SIEBIE LUB ZDOBYĆ NOWEGO SIEBIE, 

A DZIĘKI TEMU MOŻE ODZYSKASZ SWOJĄ EX DZIEWCZYNĘ, KTÓRA OD CIEBIE ODESZŁA

Przyjacielu. Napiszę Ci teraz dużymi literami…


KIM JESTEM? ABY MÓC UDZIELAĆ CI TUTAJ RAD JAK ODZYSKAĆ BYŁĄ DZIEWCZYNĘ, BYŁĄ ŻONĘ CZY BYŁĄ KOCHANKĘ?

Jestem TYAB i prowadzę hobbistycznie bloga, którego właśnie czytasz. Damcidomyslenia.pl to moje dziecko, które założyłem specjalnie dla takich osób jak Ty. Wywodzę się z największego forum w Polsce dotyczącego uwodzenia kobiet, na który trafiłem w 2011 roku właśnie wtedy kiedy rzuciła mnie moja była dziewczyna.

Tak. Zanim zacząłem przygodę z poznawaniem kobiet, próbowałem odzyskiwać moją ex, wpadając tym samym w pułapki przez nią zastawione. 

Od tego momentu rozpocząłem wyboistą drogę do mojej zmiany, przewracając swoje życie kilka razy do góry nogami.  Relacjami damsko-męskimi zajmuję się od  ponad 6 lat, więc przez ten czas moje wpisy, rady oraz moje doświadczenie pomogło tysiącom mężczyzn w Polsce:

  • Stanąć na nogi po życiowych ciężkich chwilach.
  • Odzyskać swój honor i godność mężczyzny.
  • Zmienić swoje życie.
  • Poznać nową dziewczynę lub odzyskać Ex.

Wcześniej udzielałem się na największym forum o uwodzeniu w Polsce, które zrzesza kilkadziesiąt tysięcy użytkowników, dzieląc się moimi doświadczeniami z kobietami. Po pewnym czasie za namową kolegów założyłem właśnie tego bloga, którego teraz czytasz.

Przez te 6 lat mojej codziennej praktyki:

  • Podchodziłem do? No właśnie sam nie wiem do jakiej ilości kobiet, a z tego podchodzenia wynikały różne rzeczy o których mógłbym napisać książkę dostępną od 18 roku życia:):)
  • Byłem gościem który wstydził się zamówić Pizzę przez telefon a co mówić załatwić jakiś temat w Urzędzie czy w Banku.Przez to moje życie strasznie kulało. O zagadaniu do kobiet mogłem tylko pomarzyć. Jestem idealnym przykładem, że każdy może się przełamać.
  • Dostawałem setki odrzuceń z których wyciągałem wnioski.
  • Poznawałem kobiety z którymi łączyły mnie długofalowe relacje.
  • Traciłem kobiety, które ponownie odzyskiwałem i znów traciłem, by znów je odzyskać, aż daliśmy sobie spokój :):):)
  • Rzucałem dziewczyny bez powodów.
  • Eksperymentowałem starając przekraczać granicę tolerancji kobiet na każdym kroku. Czyli sprawdzałem jak daleko mogłem się z nimi posunąć. Takie sytuacje dawały mi naprawdę do myślenia.
  • Traciłem kobiety na rzecz innych facetów np: pewnego piłkarza ekstraklasy 🙂
  • Odbijałem zajęte kobiety oraz rozbijałem związki, a także małżeństwa ( Wiem, nie ma się czym chwalić, ale  takie relacje też nauczyły mnie dużo i jak chcesz mieć pełny obraz relacji damsko-męskich musisz także i znaleźć się w takich sytuacjach)
  • Zakochałem się w zajętej kobiecie, którą próbowałem odbić. Nasza relacja trwała 3 lata. (Przejebana sytuacja. Nie życzę najgorszemu wrogowi tych emocjonalnych katuszy)

Przez te 6 lat znajdowałem się w różnych sytuacjach z kobietami, które uczyły mnie rozumu i doświadczenia.  Wiem co czuje facet, któremu odbito dziewczynę. Wiem co czuje facet, który traci kobietę. Wiem co czuje facet, który zakochał się w zajętej kobiecie i próbuje ją zdobyć. Wiem jak zachowuje się taka kobieta. Wiem jak zachowuje się kobieta kiedy jest wolna oraz zajęta. Wiem jakie to uczucie dostać kosza. Wiem jakie to uczucie być wyśmianym przez kobietę itd.

Po prostu wiem, bo przeżyłem wszystkie sytuacje z kobietami jakie tylko sobie możesz wyobrazić. Jeśli wyobrazisz sobie jakąś sytuację to wiedz, że ja już ją przerabiałem. Jeśli masz jakiś problem z kobietami, to wiedz, że ja też ten problem miałem. Jeśli znajdujesz się w jakiejś sytuacji z kobietą i zastanawiasz się czy to ma sens, to wiedz, że ja też w tej sytuacji byłem i mogę Ci powiedzieć, czy to ma sens czy nie.

Przez te kilka lat pomogłem osobiście setkom mężczyzn w relacjach damsko-męskich. Nawet jeśli nie zdobyli dziewczyny czy odzyskali swojej ex to i tak wychodzili wygrani z:

  • Lepszym nastawieniem do życia.
  • Nową wiedzę i bogatsi o doświadczenia.

UWAGA!!!

NIE JESTEM PSYCHOLOGIEM, KTÓRY SKOŃCZYŁ UNIWERSYTET I PRZECZYTAŁ SETKI KSIĄŻEK.

TO CO PISZĘ WYNIKA TYLKO I WYŁĄCZNIE Z MOJEGO ŻYCIOWEGO DOŚWIADCZENIA !!! 

Jeśli nie potrafisz sobie poradzić z rozstaniem, masz samobójcze myśli, to ja Ci nie pomogę. Mogę Tobą potrząsnąć, dać Ci do myślenia, ale Tylko tyle. Skontaktuj się z osobą kompetentną np: psychoterapeutą.


CO O MNIE I O TYM BLOGU MYŚLĄ INNI, PODOBNI DO CIEBIE FACECI, KTÓRZY ZNALEŹLI SIĘ W TAKIEJ SAMEJ SYTUACJI ŻYCIOWEJ JAK I TY?

Poczytaj komentarze pod blogiem, a tutaj wrzucę opinię ludzi, którym udało mi się w jakimś stopniu pomóc.

 

Są też kary oraz nagrody:):)

 

 

 

 

 

 

 

UWAGA!!!!!


 

NIESTETY NIE ODPISUJĘ JUŻ NA WIADOMOŚCI DOTYCZĄCE EX, A JAK ODPISUJĘ TO NAPRAWDĘ BARDZO RZADKO I ZDAWKOWO

(Codziennie dostaje 30-40 maili dotyczących ex. Jest to naprawdę bardzo dużo. Nie jestem wstanie pomóc wszystkim)

NO CHYBA, ŻE…

TY POLEJESZ MI DUŻĄ I DOBRĄ “WÓDKĘ” LUB DOBRĄ I DUŻĄ “WHISKY” :):):):)

A JA  MOŻE, PODKREŚLAM “MOŻE” INDYWIDUALNIE PODEJDĘ DO TWOJEGO PROBLEMU, O ILE MI SIĘ BĘDZIE JESZCZE CHCIAŁO ORAZ ZNAJDĘ NA TO CZAS. 

Wiesz przyjacielu. Tu chodzi o mój czas, którego mam mało. Postaram się Tobą potrząsnąć oraz uratować Twój honor, Godność i być może związek-ale nie obiecuję bo z kobietami to różnie bywa. 

Cóż chyba, że mnie jakoś przekonasz, tak jak będziesz przekonywał do siebie swoją ex dziewczynę:):)


Jeśli chcesz się wygadać, albo pragniesz, abym indywidualnie podszedł do Twojego problemu, to napisz na maila: damcidomyslenia@gmail.com


Masz tutaj całą masę darmowej wiedzy, doświadczenia, historii, które myślę, że dadzą Ci do myślenia. Ja już nie odpisuję na maile tego typu, bo jest to dla mnie zbyt czasochłonne i pomogę jak już tylko tym, co bardzo będą tego chcieć i są zdecydowani podjąć zdecydowane kroki ku temu.

Jak nie chcesz “wypić ze mną i pogadać”-metafora,  to masz poniżej DARMOWEGO BLOGA W KTÓRYM

Już za chwilę pokażę Ci jak krok po kroku-Etap po etapie: Jak Odzyskać Swoją Kobietę,  Swój Honor i Godność Mężczyzny

Nawet jeśli popełniłeś już jakieś błędy, bo kto ich nie popełnia?

Jeśli będziesz się tylko trzymał moich wskazówek i nie robił nic na własną rękę, istnieje prawdopodobieństwo, że Twoja ex wróci do Ciebie

(To tylko prawdopodobieństwo, a nie obietnica. Niczego Ci nie mogę obiecaj i będę z Tobą szczery, bo to nie jest tak, że pstryknie się palcem i kobieta wraca)

GOTÓW????

Czas czytania bloga, to dobre kilka godzin, które mają Tobą potrząsnąć i dać Ci do myślenia naprawdę bardzo mocno!!!!


JAK ODZYSKAĆ BYŁĄ DZIEWCZYNĘ, KTÓRA OD CIEBIE ODESZŁA (AKTUALIZACJA BLOGA)


 Jak to ze mną było? Czyli moja historia z Ex Dziewczyną!!!

Czerwiec 2011

Siedzę sobie pewnego razu z moją dziewczyną w domu i oglądamy film-taką tandetną amerykańską komedię dla kretynów, gdzie największy frajer próbuje zdobyć piękność, popijając browara. Ja piję Królewskie, a ona męczy Perłę. Myślę sobie wtedy:

Dziwne,  jakoś ze mną zawsze  męczy te browary i nigdy nie dopija, a ze swoimi koleżankami  potrafi wypić bardzo dużo i to w krótkim czasie. Ostatnio się coś bardzo rozbrykała. Imprezka goni imprezkę. Często wychodzi i wraca najebana jak stodoła, a tutaj nawet połowy piwa nie dopija.

Nagle ona wypala, przerywając mi moją myśl:

-Wiesz co TYAB? zróbmy sobie przerwę, co?

Tak na nią się popatrzyłem, uśmiechnąłem się, myśląc:

-Ehhhh…Znowu zaczyna się jej te pierdolenie, już tyle razy zrywaliśmy ze sobą i na drugi dzień się schodziliśmy. Znów to samo? Co jej odjebało? Że niby teraz się rozstajemy? O co jej chodzi? W naszym związku jest coś nie tak?W sumie ostatnio jest jakaś dziwna, ale żeby zrywać? Czy może pod wpływu tej głupiej, nieśmiesznej komedii poprzestawiało jej się coś w potylicy, że postanowiła  tak jak bohaterka filmu zostawić frajera, dla bohatera?

Więc za bardzo się jej słowami nie przejąłem. Powiem więcej nawet z uśmiechem jej przytaknąłem mówiąc:

-Dobra, to zróbmy sobie przerwę.

I tak sobie o tym gadamy z uśmiechem, o tej naszej przerwie, aż ona nagle wypala:

Tylko wiesz co? jak będziesz bzykał się z innymi, to używaj prezerwatyw, OK?

Te słowa naprawdę mnie zaskoczyły. Powiedziała to w taki wyjebany sposób, bez emocji jakby właśnie wyrzuciła coś niepotrzebnego do śmieci. Nigdy nawet tak nie mówiła, a teraz oficjalnie przyznała, że mogę bzykać się z innymi.

Dobra-odpowiedziałem, lekko się uśmiechając, ale ten uśmiech był wymuszony, a w głowie już zaczęły mi się kotłować myśli mówiące:-Ty ona chyba serio mówi, wiesz?

W ciągu następnych kilku dni, dała mi jasno do zrozumienia, że jednak nie żartowała i naprawdę zerwała ze mną, oczywiście mówiła, że to Tylko przerwa. Ale ta przerwa różniła się od tych, które do tej pory mieliśmy. Teraz była taka pewna siebie, że zaczęło mnie to bardzo intrygować.

Co się stało? Czyżby mogła znaleźć kogoś innego?-Nie, nie ona. Ona taka nie jest. Pewnie zaraz jej przejdzie-pocieszałem się w myślach. Jednak im dłużej trzymała mnie na dystans, tym zacząłem wpadać w panikę. Nagle doszło do mnie, że jednak to nie są jaja.

Nagle doszło do mnie, że teraz odeszła i to na serio. Wcześniej się rozchodziliśmy, ale zaraz się schodziliśmy. Zresztą po kilku dniach przerwy czułem, że się i tak się zejdziemy. Czułem to gdyż widziałem jak się w stosunku do mnie zachowywała, jednak nie tym razem. Tym razem czułem coś innego. Tym razem  czułem, że to naprawdę koniec. Kiedy chciałem ją dotknąć to ona odsuwała się mówiąc:

Przecież nie jesteśmy razem, mamy przerwę, nie pamiętasz?

Mówiła to z uśmiechem oraz wielką pewnością siebie, której dawno u niej nie widziałem. Widać sprawiało jej to przyjemność, że zaczynałem za nią latać i dopraszać się o dotyk oraz o jakikolwiek kontakt i uwagę z jej strony. Zagadywałem ją, stałem się taki kurwa nadmiernie uczynny, że nawet odprowadzałem ją na przystanek tramwajowy jak szła do pracy, czego nigdy nie robiłem. Wyobrażasz sobie, że odprowadzasz swoją kobietę 50 metrów na przystanek? By za godzinę samemu iść na niego?

Ona widziała to jak zaczynam latać za nią i miała wtedy wielki uśmiech na twarzy. Chodziła cały czas zadowolona, szczęśliwa, a ja? Ja tylko marzyłem o tym, aby pozwoliła mi się znowu dotknąć i żeby było jak dawniej. Tak. Tak mocno i cholernie chciałem, aby znów było jak dawniej. Też tak masz? Też chcesz, aby było jak dawniej? Na bank tak. 

Chodziłem cały czas ciągle smutny, tak jak i Ty pewnie teraz chodzisz. Nie mogłem się na niczym skupić. Ciągle w głowie rozmyślałem jak ją przekonać do siebie, aby zmieniła zdanie. Na początku oczywiście robiłem dobrą minę do złej gry. Udawałem wesołego. Udawałem, że wszystko jest w porządku i liczyłem, że ona w końcu pęknie. Niestety była twardsza niż myślałem. Już ta sytuacja powinna dać mi do myślenia, że prawdopodobnie ktoś jej pomaga w tym, aby nie pękła. Była twarda, a wręcz niewzruszona, a ja? Kurwa zacząłem pękać.

Taki stan rzeczy trwał bodajże tydzień, aż pękłem. Zacząłem być dla niej cieplejszy, ale ona z dnia na dzień, zaczynała robić się coraz zimniejsza i coraz bardziej zaczęła odsuwać się ode mnie. Na początku tylko pieprzyła z uśmiechem:

-Nie dotykaj, mamy przecież przerwę. Nie pamiętasz?

I jednocześnie sama prowokowała sytuację, abym ją dotknął, ale im dłużej się napraszałem, tym stawała się zimniejsza, oschła. Wszystko zaczęło jej nagle we mnie przeszkadzać. Nic jej nie pasowało, a ja żeby jej nie denerwować chodziłem na palcach. 

Już w tym miejscu wszystko pierdoliłem po całości. Całkowicie się do niej dostosowałem. Cały swój tryb życia. Pożaliłem się przy wódce mojemu dobremu koledze i on tak z boku patrząc na tę całą sytuację zasugerował mi, że może pojawił się ktoś trzeci, o czym pisałem w moim poprzednim wpisie o tym jak rozpoznać, że kobieta zdradza lub odchodzi emocjonalnie od faceta.

Ja oczywiście zbagatelizowałem jego sugestię mówiąc :

-To niemożliwe, ona? NIEE…No co Ty, co jak co, ale ona taka nie jest.

Nawet nie dopuszczałem takiej myśli do siebie. Na samą myśl zaczęło mną telepać, że tylko kielon wódki mógł ostudzić moją rozpaloną głowę. Na samą myśl o tym, że może dotykać ją inny facet niż ja, zaczęło mną telepać jakbym dostał jakiejś padaczki alkoholowej.

Przez jeszcze następny tydzień zacząłem próbować się z powrotem z nią zejść. Zaczęło dochodzić do mnie, że jeśli jej nie odzyskam szybko, to zaraz pozna kogoś nowego. Kiedy myślałem o tym, że ona może uprawiać seks z kimś innym, to robiło się mi niedobrze. Zacząłem być totalnie zdesperowany, no i się zaczęło.

Napisałem więc zdesperowany do koleżanki z poradą, co należy zrobić w takiej sytuacji, a ona odpisała mi:

Tyab, musisz się starać, musisz walczyć, musisz się starać, a ona to doceni i wróci. Zobaczysz. Żeby zdobyć kobietę, to musisz się starać.

No jak sama kobieta mi mówi, że mam się starać, no to zaczął się festiwal frajerstwa z mojej strony. Nagle z gościa co wsypywał sól do herbaty (związku), która sprawiała, że nie dało jej się pić, stałem się  gościem co słodzi herbatę kilogramem cukru. Ciągle, na każdym kroku, przez bity tydzień mówiłem jej:

-jak mi na niej zależy.

-jak ją bardzo kocham.

-że chce mieć z nią dzieci i ożenić się.

-Że nie potrafię bez niej żyć.

-Że jest ta jedyna.

Do słów należało dodać i czyny, więc tym samym zaczął się istny festiwal frajerstwa w moim wykonaniu. Dosłownie sam siebie nie poznawałem jak się zmieniłem w ciągu ostatnich tygodni, jednak te uczucie, aby ją zatrzymać było silniejsze ode mnie.

Na początku owszem udało mi się ją troszkę zmiękczyć ponieważ podczas wymiany między nami błagalnych SMS-ów, pełnych lamentu, żalu, błagania, rwania sobie włosów, klękania i lizania po dupie, odpisała:

-Może jeszcze mnie nie straciłeś…

Gdy przeczytałem te słowa, to tak jakby kamień spadł mi z serca. Poczułem się jak Jezus Chrystus z Nazaretu, który zmartwychwstał. Pomyślałem sobie, że znów pojawiło się światełko w tunelu, które zwiastuje wielki come back. Panna napisała tylko tyle, a ja skakałem po mieszkaniu jak bym wygrał miliony w totolotka. 

Od razu na mojej twarzy zagościł uśmiech, którego dawno nie było. Tak, tylko jednym zdaniem, które dawało mi nadzieję manipulowała moimi emocjami. Potrafiła sprawić, że chodzę smutny, ale również, że chodzę wesoły. Byłem całkowicie uzależniony od niej emocjonalnie. Wpadłem kurwa w sidła miłości, jak ćpun w Heroinę. Moja ex była dla mnie narkotykiem, którego potrzebowałem do przeżycia.

Dobra, znowu jesteśmy razem, super, ale muszę się teraz starać, by znów nie spierdolić sprawy. Muszę się teraz jeszcze bardziej starać. Trzeba się starać, bo to nie przelewki. Ta sytuacja już trwała za długo i widać ewidentnie, że już nie żartowała.

Odetchnąwszy z ulgą, zmieniłem osrane majtki na nowe i cyyyyyk…otworzyłem browara, świętując mój sukces osiągnięty wyższą  szkołą błagalnej perswazji.

-Od jutra będę się starał, a  dziś trzeba wypić za błędy-pomyślałem.

No i tak się starałem, przez następny tydzień. Moje frajerstwo sięgnęło zenitu. Robiłem wszystko co chciała, gdzie chciała i jak chciała. Byłem na jej każde zawołanie. Gangrena frajerstwa sięgnęła zenitu. Doszło do takich sytuacji, że moja ex wołała mnie z drugiego pokoju, abym oderwał się od tego co w tamtej chwili robiłem, przyszedł i podał jej pilota, ponieważ ona chce sobie przełączyć kanał, a pilot leży na biurku. Niestety leżała w łóżku i jadła Chipsy, więc one zablokowały jej możliwość wstania z łóżka.  Ja się wkurwiałem, ale siedziałem cicho, ponieważ nie chciałem jej drażnić. Nie chciałem jej drażnić, ponieważ nie chciałem jej stracić. 

Pamiętam również jak biegałem późno w nocy, po warszawskiej Woli szukać dyżurnej apteki, bo mojej Pani, zachciało się jakiegoś jebanego bobofruta dla dzieci o smaku bananowym. Zwykły sok jej nie wystarczył, koniecznie musiał być Bobo-Fruit. Gdy przyniosłem Bobofruta o innym smaku to walnęła focha, bo już jej nie pasowało:

Ale o co Ci chodzi? Ten jest zły? Nie było tego, a wiem, że lubisz jabłko-odpowiedziałem

-Oj o nic…-warknęła

-To o co Ci chodzi no?-spytałem

Chciałam bananowego, jak nie było to mogłeś nie kupować-odpowiedziała

To dopiero mi to mówisz?

-Było zadzwonić..

I kłótnia była gotowa…Gadka jak z chujem o kwiatkach. Dosłownie wszystko jej we mnie przeszkadzało. Miała pretensję o wszystko nawet o nie tak odstawiony kubek po kawie. Gdy wychodziliśmy do kina ona założyła buty na obcasie, zmierzyła mnie wzrokiem i wypaliła:

-Mógłbyś być wyższy.

Zaśmiałem się z tego mówiąc:

-Do tej pory Ci mój wzrost nie przeszkadzał?

-Do mnie by pasował taki facet w przedziale 185-190 cm-odpowiedziała.

W kinie przyłapałem ją na tym, jak gdzieś zamyślona patrzy po ścianach i błądzi po suficie nawet nie oglądając filmu. Zresztą ostatnimi czasy bywała ciągle taka zamyślona, jakby coś ją trapiło. Siedziała i patrzyła się w sufit, a na moje pytania odnośnie tego, czy może ma jakiś problem, oraz o czym tak myśli reagowała niewspółmierną do sytuacją agresją, o czym też wspomniałem w moim poprzednim blogu.

Ja naprawdę się starałem, a ona pomiatała mną jak szmatą. Na początku zaciskałem zęby, bo nie chciałem jej stracić, ale i ja ledwo wytrzymywałem psychicznie. Kolejny tydzień, był jeszcze gorszy od poprzedniego. Kolejny tydzień przyniósł wielką awanturę. Z dnia na dzień stawała się coraz bardziej agresywna i “ANTY” nastawiona do mojej osoby. Przeszkadzało jej wszystko, łącznie z tym, że oddycham. Ja wręcz, żeby jej nie prowokować i nie denerwować chodziłem jak na palcach jak ten pantofel. Schodziłem jej z drogi, nie wdawałem się w dłuższą polemikę, ciągle jej przytakiwałem. Kurwa, mówiłem nawet półsłówkami, tak aby za bardzo nie budować zbyt obszernych zdań, bo jeszcze coś powiem co jej się nie spodoba, a uwierz kurwa, byłem łapany za słówka na każdym kroku. 

Ciągle więc jej przytakiwałem i ogólnie pierwszy się z niczym nie wychylałem, ponieważ lubiła ostatnimi czasy łapać mnie za słówka i prowokować awanturę. Szczytem bezczelności z jej strony było sprowokowanie awantury o to, że zamiast dać jej kilka TIC-TACÓW, dałem jej tylko jednego ponieważ tak mi się wysypało z paczki na jej rękę.

-Tylko jednego mi dajesz? TO NIE CHCE ICH WCALE. Zawsze byłeś samolubem-krzyknęła

Ale kochanie, tak mi się wysypało, daj rączkę dosypie Ci jeszcze, no…-zacząłem się tłumaczyć i jej wyjaśniać jak debilowi, że to nie moja wina, gdyż grawitacja spowodowała to, że wysypał się jeden zamiast, kilku tak jak chciała.

Pod koniec już związku sprowokowała też o byle głupotę naprawdę konkretną awanturę, po której i ja już nie wytrzymywałem psychicznie. Poszło o długopis, który leżał na prześcieradle. Długopis, który położyłem na chwilę, gdyż musiałem odebrać telefon. Długopis, jak to długopis, zostawił ślad po sobie, pod postacią kreski o długości może 3 milimetrów…

Kiedy moja EX zobaczyła moją zbrodnię. Wybuchła afera pościelowa, która przeszła w III Wojnę Światową. Wyzwiska i moje rzeczy latały po pokoju niczym Messerschmitty na wojnie. W tym momencie już pękłem. Nie wytrzymałem:

Kurwa, nie zmywasz naczyń, zlew zajebany talerzami sprzed tygodnia, podłogi upierdolone, że skarpety całe mam czarne, jak kichasz w chusteczkę to rzucasz ją na podłogę, a Ty przypierdalasz się o jakiś pierdolony długopis?-warknąłem, bo już mi łeb parował od tych wszystkich jej prowokacji, kłótni.

-Nie szanujesz moich rzeczy-zaczęła się bronić

Od słowa do słowa i ja zacząłem stawać się agresywny. Już miałem tego serdecznie dosyć. Już miałem dosyć. Jak to w kłótni zaczęliśmy wyciągać i prać przy otwartym oknie wszystkie nasze brudy. To była nierówna walka, gdyż moja ex doskonale wiedziała, gdzie mnie użądlić. Znała moje słabości na wylot.

-Pamiętasz jak się popłakałeś dwa lata temu? zachowałeś się jak ciota, jak baba, a nie jak facet, jak C-I-O-T-A-mówiąc te słowa spojrzała mi się w oczy i dokładnie przeliterowała słowo C-I-O-T-A w zwolnionym tempie, tak aby się upewnić, że rzeczywiście zrozumiałem jej przekaz.

Faktycznie była taka sytuacja, tylko wtedy ona podeszła do mnie i zaczęła mnie płaczącego przytulać i całować, a teraz pod wpływem kłótni nazywa mnie ciotą, cipą. Teraz było całkiem inne zachowanie z jej strony. Mówiła tylko po to, aby sprawić mi ból. Ja jej też wcale dłużny nie byłem zacząłem wywlekać brudy też i z jej życia, zacząłem ją wyzywać od kurew, szmat, dziwek.

-Ty pierdolona dziwko, pamiętasz jak mi ciągnęłaś lachę na pierwszym spotkaniu?  -krzyczałem, chcąc jej dopiec w odwecie.

Ty frajerze, Ty cioto, każdy się z Ciebie śmieje w pracy, Ty cipo. Nic nie potrafisz nic zrobić, masz dwie lewe ręce– słyszałem.

-Ja się tak staram, a Ty wszystko niszczysz, nie da się z Tobą żyć normalnie, jesteś pojebana jak ta Twoja cała rodzina-wypaliłem robiąc przytyk do jej sióstr, które zawsze jak było dobrze wpierdalały się w nasz związek i robiły wszystko, aby dobrze nie było.

Zapadła cisza, ja widząc, że jednak przesadziłem z tym pojazdem na rodzinę, zacząłem ją przepraszać. Chciałem ją przytulić i przeprosić, ale mnie odepchnęła i wyszła obojętnie z pokoju. Była taka obojętna, spokojna, a wręcz opanowana, że było to dla mnie bardzo podejrzane. Zawsze podczas ostrej naszej kłótni płakała, ale nie tym razem. Tym razem był pełen luz z jej strony, a na twarzy nawet pojawił się uśmiech, który mnie przeraził.

Była bardzo spokojna, taka obojętna. Była taka obojętna, jakby tylko na to czekała. Jakby tylko czekała, aż coś powiem za dużo, no i powiedziałem. Znała mnie doskonale i wiedziała, że łatwo mnie wyprowadzić z równowagi jak się nazwie mnie ciotą, która nic nie potrafi. Ona tylko na to czekała. Chciała już na dobre odejść ode mnie i prowokowała, czepiała się, aż wybuchłem.

Kobiety bardzo często szukają pretekstów, aby odejść. Tym pretekstem może być za dużo powiedziane słowa, których człowiek potem żałuje. Podszedłem jeszcze raz do niej, a w oczach już kręciły mi się łzy. Wiedziałem, że to koniec. Czułem to jak nigdy. Nie mówiła nic, że zrywa po prostu była obojętna  i wyszła z domu uśmiechem, gdzieś dzwoniąc.  Ja tymczasem stwierdziłem, że pojadę do siebie do domu na kilka dni i odetchnę, uspokoję myśli nerwy, a gdy wrócę to wszystko się ułoży i dalej zacznę się starać, tak jak mi koleżanka radziła.

-Znowu dałeś TYAB dupy jak największa kurwa-pomyślałem topiąc ręce w twarzy.

Pojechałem do domu na trzy dni. Chciałem się wyciszyć i zejść jej z oczu na chwilę.  Chciałem opracować plan pogodzenia. Na początku była cisza z mojej i jej strony, ale udało nam się złapać znów kontakt SMS-owy. Nawet rozmawialiśmy przez telefon i ona stwierdziła, że potrzebuje faceta z jajami. Fakt, przez ostatni czas spantofliłem się naprawdę bardzo grubo, a także moje  życie pozostawiało wiele do życzenia.

Ćpałem, chlałem, byłem bez grosza przy duszy, ciągle zadłużony u kogoś. Taki żywot prowadziłem. Ja nie żyłem, ja wegetowałem. Potem rozmawialiśmy jeszcze troszkę i nasze rozmowy zeszły na tematy bardzo intymne, zaczęła mi opowiadać, że ma ochotę się do mnie przytulić, że teraz ma na sobie moje ulubione majteczki. Już myślałem, że jest dobrze i na mojej twarzy znów zagościł uśmiech. Jednak dopiero się wszystko tak naprawdę zaczęło.

Znów się uśmiechnąłem. Znów w moim sercu zagościła nadzieja, którą w tej chwili każę Ci wypierdolić na zbity pysk. Znów skakałem, znów myślałem czy jest jakaś szansa. Znów tańczyłem, znów było w moim życiu zajebiście. Wystarczyło tylko, że w moim życiu pojawiła się ta dziwka nadzieja, którą znów zacząłem żyć. Ta pani znów przysłoniła mi zdroworozsądkowe myślenie i sprawiła, że zacząłem głupieć. Dlatego wielokrotnie będę Ci powtarzał, abyś ją kurwa porzucił. Porzuć nadzieję w takich relacjach jakimi są powroty do byłych dziewczyn. Porzuć, bo w tych relacjach wszystko bywa zgubne, a nadzieja tylko usypia TWOJĄ CZUJNOŚĆ.

Kiedy wróciłem…

Przyjechałem do Warszawy i postanowiłem zrobić mojej dziewczynie prezent urodzinowy, ponieważ miała je mieć za jakiś tydzień. Prezent miał być nie tylko na urodziny, ale także na pogodzenie się. Zawsze jak się pokłóciliśmy to robiłem jej jakieś drobne prezenty i to pomagało, więc myślałem, że i tym razem pomoże.

Wybrałem się do Rossmana i kupiłem jej perfumy, o których marzyła i które tak jej się podobały. Nie ukrywam na tamten czas dla mnie były bardzo drogie, bo kosztowały ok. 350 złotych, a 350 złotych dla gościa co jest zadłużony u kolegów i nie ma grosza praktycznie przy duszy, tak że ledwo mu starcza na czynsz, to bardzo dużo.

Dodatkowo ściągnąłem z internetu w jakości HD film, na który ona chciała pójść ze mną do kina. Był to film związany z tańcem, ale tytułu już nie pamiętam, chyba STEP UP. Czyli film, na którym to ja raczej bym ziewał i patrzył się po ścianach i na sufit. Miałem wszystko zaplanowane. Wiedziałem, że kończy pracę o 22.00 i miałem jej zrobić niespodziankę i wyjść po nią na przystanek tramwajowy. Dodatkowo zrobiłem kolację, przygotowałem świeczki, kadzidełka. Wszystko zaplanowałem bardzo dokładnie…

Najpierw wyjdę po nią na tramwaj i dam jej namiętnego buziaka, potem w domu zjemy kolację przy świecach i winku, by później obejrzeć jej ulubiony film, który tak chciała obejrzeć, dopijając resztę winka. Po filmie miałem jej zrobić masaż przy relaksującej muzyczce i kadzidełkach, a na koniec mieliśmy się pokochać na zgodę. Prezent urodzinowo-zgodowy miałem jej dać, jak już po wszystkim będziemy leżeć w objęciach i czule się przytulać. Takie były plany…

Stałem na przystanku tramwajowym z kwiatami. Wybiła 22.30 i już powinna być, ale jej nie ma. Ok. 23.00 postanowiłem do niej zadzwonić , jednak miała wyłączony telefon. Stałem na przystanku i czekałem tak do 1.00 w nocy, aż w końcu wróciłem na chatę.

Położyłem się i do głowy napłynęły mi myśli. Gdzie jest, z kim jest, co robi. Nagle wszystko zaczęło mi się zgrywać w całość. Nagle przypomniały mi się słowa kolegi, który sugerował mi, że może w jej życiu pojawił się “ktoś trzeci”. Wtedy zaczęło mną telepać z nerwów, a w gardle zrobiła się Sahara. Nagle zaczęło mną telepać. Naprawdę zacząłem czuć się strasznie dziwnie.  Tak jakbym dostał jakiejś padaczki na tle nerwicowym.

Nie spałem całą noc. Patrzyłem na wskazówki zegara. Byłem świadkiem jak noc przechodzi w dzień. Kurewskie uczucie, kiedy całość układanki zgrywa się nagle w całość, a do Ciebie dochodzi, jak bardzo byłeś kurwa ślepy i głuchy na znaki na niebie i ziemi, mówiące Ci, że ten związek to jest już dawno trup i kwestia czasu będzie kiedy ona odejdzie od Ciebie, a że nie jest łatwo po długoletnim związku odejść od drugiej osoby, to się ten kabaret jeszcze długo ciągnął.

Moja dziewczyna wróciła dopiero 6 rano

Lekko przysypiając obudził mnie dźwięk domofonu, który zwiastował to, że właśnie ktoś wstukał kod.  Spojrzałem na zegarek i zobaczyłem, że dochodziła godzina 6.00. Tak wróciła dopiero o godzinie 6 rano i nawet nie pytaj gdzie była, z kim i co mogła robić.

Tak wyglądała końcówka mojego związku. Nie spałem całą noc. Kiedy wróciła, miała wielki uśmiech na twarzy. Ja jak oparzony wyskoczyłem z pokoju-wrzeszcząc

Gdzie byłaś? Gdzie kurwa byłaś-zacząłem się dopytywać piskliwym głosem, bo stres mi miażdżył krtań.

-U Krzyśka-odpowiedziała.

-Co kurwa? U Krzyśka? Jakiego? Tego z pracy? Co tam robiłaś? Po chuj? O co chodzi?-Zacząłem wpadać w panikę.

-Z Krzyśkiem się całowałamodpowiedziała mi tak prosto z mostu, jakby mówiła, że zupę jadła.

Ta wiadomość ścięła mnie z nóg. Nie byłem na nią psychicznie jeszcze gotowy. Nie wiedziałem co robić. Czy jej przyjebać, czy przyjebać Krzyśkowi, czy może wyskoczyć przez otwarte okno w kuchni na dyńkę? No dosłownie rozdziawiłem japę i zacząłem się cały trząść.

-Czemu mnie zdradziłaś? Czemu kurwa?-zacząłem dopytywać się głosem jak jakiś pierdolony kastrat.

Ja Cię nie zdradziłam. Ja nie była już z Tobą dawno-odpowiedziała mi z uśmiechem, nalewając wodę do kubka.

-To czemu nie odeszłaś? Czemu?

Ależ ja odeszłam od Ciebie, już rok temu-odpowiedziała

Nagle doszło do mnie, że to jest koniec i nie ma już nic. Nagle doszło, że jestem wolny i mogę już iść. Stałem dalej z rozdziawioną japą i nie wiedziałem co zrobić. W głowie przychodziły mi różne myśli. Od tych pojebanych w stylu-chwycić nóż i jak nie będzie moja, to będzie niczyja, do równie pojebanych typu-może dalej jeszcze walczyć o związek. To w sumie tylko całowanie było.

-Ale ten Krzysiek to zwierzak. Rzucił się na mnie i mi wszystkie korale pozrywał-przerwała moje myśli moja ex, mówiąc znów w taki sposób, jakby jadła zupę czy zamawiała frytki w barze.

Krzysiek był to gość, który miał 190 cm i w sumie nic dziwnego, że mówiła mi wcześniej, że taki gość by do niej pasował. Dalej nie będę opisywał, bo ta rozmowa to była patologia, ale całą moją historię opiszę w moim e-booku o tej tematyce i gwarantuję Ci, że będziesz to czytał lepiej niż książki Stephena Kinga. To był koniec, czar prysł. Doszło do mnie, że jest ktoś trzeci. Chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi już dawno mi to oznajmiały. Wszyscy wiedzieli dawno o tym oprócz mnie. To był zimny prysznic na moją rozgrzaną głowę.

Ale czy to był koniec tak na serio? Myślisz, że w długoletnim związku łatwo tak odejść? Myślisz, że to tak prosto się zakończyło? Oj nie mój drogi przyjacielu. To był dopiero początek i u Ciebie również będzie tak. Zobaczysz, idę o dobrą wódkę.

Już za chwilę, mój przyjacielu dowiesz się, że to jest dopiero początek:

  • Kobiecych gierek.
  • Kobiecych testów.
  • Kobiecych manipulacji.
  • Kobiecych pułapek.
  • Kobiecych prowokacji.

Które będą:

  • Dawały Tobie nadzieję.
  • Zabierały Twój honor i godność mężczyzny
  • Raniły Ciebie i bolały.
  • Wywoływały w Tobie skrajne emocje.
  • Wywoływały w Tobie poczucie winy.
  • Odwracały “kota ogonem”
  • Zwalały na Ciebie całą winę tego świata
  • Podpuszczały do błędów.
  • I w które będziesz wpadał jak nie będziesz uważny.

Myślisz, że KONIEC ZWIĄZKU TO TAK NAPRAWDĘ KONIEC?

Myślisz, że po kilkuletnim związku Twoja ex kasuje Ciebie na zawsze? Może próbować skasować Cię z życia, ale z pamięci nigdy Cię nie wykasuje, co potwierdza moja ex, która odezwała się do mnie po 6-7 latach. Tak ta dziewczyna, którą właśnie tu opisuje odezwała się do mnie po 7 latach z pytaniem, co tam słychać. Jak widzisz, potrafiła znaleźć kontakt do mnie po tylu latach.

Myślisz, że koniec związku, to jego koniec? Coś Ty!!!!

To był dopiero początek tego, co i Ciebie będzie czekać w przyszłości

Gdy się rozstaliśmy, bardzo ciężko to przeżyłem. Wiesz jak to jest jak jesteś z kobietą kilka lat, mieszkasz z nią, śpisz z nią w jednym łóżku, a także pracujesz, to idzie się bardzo mocno przyzwyczaić i uzależnić. Tym bardziej, że narkotyk jaką jest miłość, dawno temu przedawkowałem. Przez jakiś czas byłem jeszcze zmuszony mieszkać i pracować z moją ex, a więc też i podejmowałem liczne próby jej odzyskania, a tym samym popełniałem masę błędów, wpadając w pułapki przez nią zastawione. Więc ucz się stary na moich kurwa błędach.

Nie ukrywam myślałem, że przez ten czas zwariuję, a moja psychika była poddana takim próbom i torturom, o jakich się nawet CIA nie śniło. Dostaje wiele pytań odnośnie tego jak wrócić do swojej byłej dziewczyny. Wielu mężczyzn po rozpadzie związku, pierwsze co robi to wpisuje w Google- jak odzyskać swoją ex dziewczynę. 

Postaram się w tym bardzo długim wpisie, omówić w miarę dokładnie tą tematykę:

-Jak wyglądają mniej więcej powroty do byłych dziewczyn.

-Na co zwracać uwagę, by nie wpaść w pułapki i testy zastawiane przez ex.

-Jak zachować swój honor i godność w chwilach rozstania, byś zachował się jak facet, a nie jakaś pizda i żebyś nie dał jej satysfakcji, tylko zasiał w głowie ziarno niepewności.

W przyszłości jeszcze zrobię do tego audio-prezentację i omówię bardzo dokładnie ten proces. Omówię go, bo wyznaję zasadę, że w życiu najważniejsze wartości to mieć honor i godność. Są to wartości, których się nie kupi, są to wartości, które w dzisiejszych czasach są bezcenne.

Za te dwie wartości m.in walczyli nasi dziadkowie i pradziadkowie. Za te wartości ginęli broniąc Westerplatte, Warszawy. Dlatego serce mnie boli jak widzę jak mój kolega płacze, biega, błaga jakąś damulkę o powrót, ponieważ go rzuciła, a ona chełpi się takim widokiem rozjebanego emocjonalnie, klęczącego i płaczącego faceta, błagającego o jeszcze jedną szansę.

Dlatego serce mnie boli, gdy czytam gdzieś na forum wpisy typu:

“zostawiła mnie i całą noc siedzieliśmy razem i płakaliśmy”

Ja popełniłem już te błędy, ja wcześniej starając się odzyskać moją ex, straciłem godność, honor i wszystkie inne wartości, dlatego nie chciałbym, abyś powtarzał moich błędów, tylko się na nich uczył i wyciągał z nich wnioski. Tylko wtedy istnieje szansa na jakieś powroty.

Dlaczego napisałem tak długiego bloga? M.in dla powyższych przypadków oraz dosyć częstych pytań odnośnie EX. Mam też jeszcze jeden powód, którym są wielcy GURU Uwodzenia, którzy zarabiają duże pieniądze na rozbicie emocjonalnych gościach, którzy by za nadzieję odzyskania ex sprzedali nawet swoją matkę. Na mnie też kilku zarobiło, serwując mi kulawe i oklepane rady typu:

-Musisz o niej zapomnieć, musisz przestać o niej myśleć.

Zanim nakreślę Ci jak wrócić do byłej dziewczyny, chce Ci pokazać jak wyglądają takie powroty. Otóż kobiety wracają najczęściej do swoich byłych chłopaków w następujących przypadkach:


KIEDY KOBIETY WRACAJĄ DO SWOICH BYŁYCH CHŁOPAKÓW?


Rozstanie trwa bardzo krótko, a przypomina bardziej mocną kłótnie, pod wpływem której jedna ze stron zrywa-tak na chwilę

Czyli kilka słów na temat “fałszywych rozstań”

Takie rozstanie to praktycznie żadne rozstanie. Zanim moja ex mnie rzuciła na dobre, przerabiałem kilka takich krótkotrwałych rozstań, po których  zaraz wracaliśmy do siebie. Też pewnie tak miałeś. Powiedz mi kurwa kto tak nie miał?

Niby wszystko ok. Zeszliście się i jest fajnie, ale czy na pewno? Jednak przy takich krótkich rozstaniach musisz zwrócić uwagę na następujące elementy:

  • O co poszło?
  • Kto zerwał?
  • Kto pierwszy podał rękę na zgodę?
  • Jak długo trwała przerwa?
  • Jak kobieta się zachowywała
  • Jak Ty się zachowywałeś.

Kobieta zakochana pierwsza nie zerwie.  Kobieta zakochana wiele potrafi ścierpieć i nie zerwie, bo ma taki chwilowy kaprys pod wpływem jakiejś kłótni. Zerwie tylko taka, która pomału zaczyna odchodzić emocjonalnie od Ciebie lub taka, która już emocjonalnie odeszła od Ciebie, a kłótnia to tylko pretekst. Nawet jeśli doskonale wiesz, że za godzinę znów się zejdziecie, to niech taka sytuacja da Ci do myślenia, że kobieta zrywa z Tobą na chwilę, by sprawdzić jak się zachowasz.

Kobiety w takich sytuacjach są bacznymi obserwatorkami. I tu nawet nie chodzi o samo zrywanie. Jak się kłócisz z kobietą to również, to  w jaki sposób to robisz, pokazuje jej jakim jesteś facetem. Wiesz kłótnia w związku, tak naprawdę pokazuje Twoje miejsce w szeregu.

Tutaj możesz zachować się jak cipa, albo zachować się jak facet. Jeśli zachowasz się jak cipa, zaczniesz przepraszać za coś czego np: nie zrobiłeś lub tłumaczyć się z jakiejś pierdoły, to ok. Na tym etapie kobieta  wróci do Ciebie, jednak na waszym związku pojawi się rysa, a potem małe pęknięcie.

Zawsze prawdziwe rozstanie w związku, poprzedza szereg takich krótkich rozstań, na przestrzeni czasu, podjętych pod wpływem emocji oraz kłótni.  Wiesz jak to jest. Pokłócicie się i pod wpływem emocji rozchodzicie się na kilka godzin. Czasem możesz to Ty zerwać, czasem zrywa kobieta, ale w sumie nie liczy się to, kto zrywa, tylko jak Ty się zachowasz podczas tego zerwania. Zapamiętaj to. Powiem Ci tak, zdarzyło i mi się kilka razy zerwać ze względu na kłótnię.  Zrywałem nie wiadomo po co, ale sam wiedziałem, że to tylko na chwilę.

Pamiętam jak dziś. Jak się pokłóciliśmy, ja się spakowałem, wyszedłem, powiedziałem, że to koniec. A ona cisza. Pokręciłem się kilka godzin z torbą po mieście i kurwa wróciłem na chatę. Liczyłem, że ona zacznie wydzwaniać i prosić mnie, abym wrócił, jednak ni chuja. Ona była uparta, a ja pękłem. Czemu się tak stało? Przecież kiedyś tak nie było. Były sytuacje w których kobieta nie pozwoliła mi wyjść z domu. Kiedyś to jak chciałem wyjść, to rozpłakała się i pierdolnęła się jak Rejtan pod drzwi i nie chciała mnie wypuścić. Kiedyś to od razu zaczęła mi loda robić na pogodzenie, a w późniejszym czasie? 

Potem to się całkiem pozmieniało. Potem to miała wyjebane. Kiedy pod wpływem kłótni ja zrywałem, to ona się nie odzywała, a potem ja pajacowałem i przepraszałem mówiąc:

-To zerwanie już nie aktualne

Tak było. Nie zastanowiłem się, czemu tak się dzieje. Po prostu nie docierało do mnie, że ja już straciłem w jej oczach atrakcyjność. Ona miała wyjebane, bo wiedziała, że i tak zaraz wrócę. Czemu? Przez brak konsekwencji z mojej strony.

Wiesz, wychodziłem na mało konkretnego i stanowczego w takich sytuacjach. Prawda była taka, że nawet jakby zerwał to i tak z czasem byśmy wrócili po kilku dniach do siebie i oboje o tym wiedzieliśmy, jednak ja nawet nie wytrzymywałem godziny bez niej i pomimo tego, że sam zerwałem za chwilę napraszałem się. W późniejszym czasie ona nie brała na poważnie moich słów.

Wiesz dlaczego ja chciałem mojej kobiecie dać te perfumy? Bo byłem przyzwyczajony do tego, że jak się pokłóciliśmy to wystarczył jakiś mały prezent, byśmy się pogodzili. Normalnie jej nic nie kupowałem, tylko wtedy kiedy pod wpływem kłótni zrywaliśmy ze sobą i zawsze na przeprosiny. Gdy zerwała ze mną na prawdę, ja myślałem, że perfumy za 350 złotych naprawią wszystko i znów będzie jak dawniej. Chuja to dało. Moja ex je zobaczyła, powąchała, psiknęła się i powiedziała:

-Nie chce ich.

Ja dalej jej na siłę wciskałem te perfumy, wiedząc że noc spędziła kurwa z Andrzejem ( Patrz kurwa napisałem imię tego typa. Starałem się zmieniać, aby zachować jakąś dyskrecję, ale kurwa to był Andrzej, nie Krzysiek)

Kurwa zdradziła mnie, nie wróciła na noc, kręciła za moimi plecami z jakimś fagasem, który był kolegą z mojej pracy, a ja jej jeszcze robię prezenty za 350 złotych nagradzając. No naprawdę zachowanie godne prawdziwego mężczyzny. Zachowanie godne człowieka honoru kurwa

Co ona mogła sobie pomyśleć o mnie? Jebie mnie w rogi, a ja jeszcze jej prezenty daje. No książkowy, ciężki, frajer.

Zwróć uwagę też ile trwa wasze “fałszywe zerwanie“. Bo jeśli kobieta nie daje się dotknąć do Ciebie przez tydzień czy dwa tygodnie, to oznaczać może, że powoli przyzwyczaja się do tego, aby odejść od Ciebie. Skoro Twoja kobieta wali focha na tak długo, to oznaczać może, że wasz związek i Ciebie ma głęboko w dupie. Niby zerwaliście, ale w sumie czujesz, że jesteście razem, tylko się nie odzywacie, to wiedz, że takim zachowaniem kobieta przyzwyczaja się pomału do bycia singielką lub do zmiany partnera. Ona w taki sposób oddala się od Ciebie i odzwyczaja. Ona odstawia Ciebie jako narkotyk, a Ty ją ćpasz na maksa jak stary Heroiniarz.

Zakochana kobieta nie wytrzyma-nawet jak się pokłóci kilku godzin bez kontaktu z facetem. Nie wytrzyma, po prostu nie wytrzyma. Taki czas wytrzymują kobiety, które mają już wszystko w dupie. Zwróć uwagę czy Ty ciągle przepraszasz za wszystko i podajesz rękę na zgodę nawet wtedy kiedy wina ewidentnie jest po stronie kobiety. Wiesz co? Kiedyś moja ex mnie zwyzywała za jakąś głupotę, a potem walnęła focha. Ja nie dość, że zostałem zwyzywany i to ja miałem prawo walnąć focha, a nie ona, to jeszcze pierwszy wyciągałem rękę na zgodę, bo nie mogłem znieść tej ciszy. To ona miała wartość w moich oczach, a ja w niej nie. Takim oto sposobem to ja jej dawałem do myślenia.

To tak jakbyśmy pili wódkę, a mi coś by odwaliło i Ci zaczął ubliżać od cwelów więziennych, a Ty co robisz? Obrażasz się na 5 minut, a potem chcesz wyjaśniać sytuację i się godzić, by dalej pić. No co wtedy można o Tobie pomyśleć? Człowiek bez honoru, którym można pomiatać. Zwróć uwagę komu bardziej zależy na “pogodzeniu” Jeśli kobiecie, to ok ale jeśli Tobie mimo, że nie Twoja wina, no to coś tu jest nie tak chyba.

Pamiętaj, że kobieta bardzo obserwuje jak zachowujesz się w takich sytuacjach. To, że się zejdziecie i jest wszystko według Ciebie znów-OK, wcale nie oznacza, że za kilka tygodni tak będzie. Jeśli kobieta widzi, że zachowujesz się jak Cipa, będzie wiedziała jak się zachowasz kiedy rzeczywiście zerwie. Będziesz dla niej jak otwarta księga, z której będzie Ciebie czytać. Będziesz taki przewidywalny dla niej. Będzie wiedziała wtedy, gdzie Cię żądlić.

Ważną rzeczą jest, abyś wiedział czy kobieta takim “zerwaniem” czy nawet i “fochem” Ciebie nie szantażuje i nie chce wymusić jakiegoś postępowania na Tobie. Innymi słowy. Czytałem kiedyś wywiad z jedną panną co miała bogatego pierdziela. On nie zawsze jej kupował to co chciała. Żeby wyskakiwał z kasy nierzadko musiała się z nim pokłócić, a potem zerwać, by ten wtedy się zreflektował. Zwróć na to uwagę, czy tak naprawdę prezenty, pieniądze, władza nie trzyma Twojej kobiety przy Tobie, bo to jest chuj nie związek.

Została pogoniona przez faceta do którego od Ciebie odeszła

W Twoim związku jest źle, macie kryzys i kobieta odchodzi od Ciebie. Jak jesteś w długim związku, to wielce prawdopodobne jest, że kobieta odeszła do innego faceta, albo bardzo krótko była sama i znów bardzo szybko weszła w nowy związek.

Jest takie powiedzenie,że –“kobiety są ciągle w związku”. To prawda, kobiety potrafią bardzo płynnie przechodzić z jednego związku do drugiego. Jeśli Twoja ex zerwała z Tobą i była tydzień, czy dwa sama, po czym dowiadujesz się, że ma już nowego chłopaka, to wiedz, że ten gość z choinki się jej nie urwał. Wiedz, że on jej nie spadł z nieba, tylko pojawił się w jej życiu dużo wcześniej, o czym mogłeś nawet nie wiedzieć, bo byłeś ślepy i głuchy na pojawiające się sygnały. Ja tak np: miałem.

Moja ex oficjalnie była w innym związku, jednak na początku ukrywała się z nim na przykład przed rodzicami swoimi, ponieważ bała się co m.in oni sobie pomyślą, że miała chłopaka, zerwała i już ma nowego.  Zazwyczaj taki gość jak pisałem wcześniej, pojawił się w jej życiu dużo wcześniej. Czasem bywa też tak, że kobieta wejdzie w związek z takim gościem, który odbił Ci panienkę, pobędzie z nim tydzień, dwa, trzy i dostanie od niego kopa w dupę.

Może dostać od niego kopa w dupę, bo gość nie może z nią wytrzymać, ponieważ ona stare przyzwyczajenia ze związku z Tobą, przeniosła do nowego związku i jak na przykład Ciebie miała pod pantoflem, to będzie chciała od razu mieć i jego. A on ma większe jaja od Ciebie i jej nie chce takiej, za to Ty bardzo chętnie jesteś gotowy ją znów przygarnąć.

Być może zdarzyć się może też tak, że koleś po prostu sobie ją porucha, aż mu się znudzi i ją rzuci. Taka kobieta pierwsze swoje kroki skieruje prawdopodobnie ku Tobie. Będzie chciała wrócić do Ciebie wtedy, chyba że naprawdę byłeś taką cipą, że innego kolesia wykorzysta jako pretekst, by się od Ciebie uwolnić.

W moim przypadku 190 cm Krzysztof/Andrju, wrócił do swojej dziewczyny. Kiedy pokłócił się z nią i oni mieli przerwę, wpierdolił mi się w związek i go rozjebał. Poruchał sobie moją ex 2-3 tygodnie i kiedy dowiedział się, że jego dziewczyna jest w ciąży, to kopnął moją ex w dupę i poczuł obywatelski obowiązek zaopiekować się dzieckiem. Zwróć też uwagę na zachowanie tego typa. Był pałą, ale nie próżnował. Kiedy on miał przerwę ze swoją dziewczyną, to nie biegał jak ja za swoją wtedy ex, tylko wziął się do roboty. Zakręcił się koło mojej dziewczyny i w chuju miał to, że będzie mi smutno. Ja zamiast kurwa zająć się swoim życiem, to skupiłem się na odzyskiwaniu na własne sposoby ex. Pierdoliłem głupoty po koleżankach, słuchałem ich rad, zamiast wziąć swoje jaja we własne ręce, albo w ręce innej kobiety.

Moja ex nie miała nawet o co być zazdrosna. Właśnie w tym momencie zabrakło tego pierwiastka zazdrości, który jest emocją, której również kobiety potrzebują. Ex tego fagasa miała. Kiedy dowiedziała się, że jej były spotyka się z moją byłą, to stanęła na rzęsach, aby go ponownie zdobyć.  Moja ex widząc, że ma konkurencję, zaczęła się bardzo starać o tamtego. Wynikła taka pojebana sytuacja, bo kurwa zaczęła mnie traktować chyba jak przyjaciela i żaliła się mi. Ja biegałem wtedy za nią, ona mnie nie chciała, chciała tamtego typa i rywalizowała z jego ex o niego. A jak myślisz? Jak kobiety rywalizują o faceta? Rywalizują pod każdym względem, nawet tym łóżkowym.

Ja jej logicznie zaczynałem tłumaczyć, żeby wróciła do mnie, że nam się ułoży wszystko. Mówiłem, że będę dobry, będę o nią dbał, że się zmienię. Mówiłem, żeby nie angażowała się, bo on jest od niej dużo młodszy oraz ma dziecko w drodze. Mówiłem, ale kurwa jak grochem o ścianę. Wiesz co mi moja ex wtedy powiedziała? Jak się spytałem jej, czemu nie wróci do mnie, tylko angażuje się w niego, to mi odpowiedziała:

-Bo go nie mogę mieć.

Tak kurwa. Tak działa zazdrość. Tak działa rywalizacja. Tak działa niedostępność. A co o mnie można było powiedzieć? Biegałem za nią z wywieszonym jęzorem. Chodziłem cicho na palcach, aby jej nie drażnić. Byłem na jej każde zawołanie. Spełniałem każdą jej zachciankę. Z nikim się nie spotykałem. Jakie wyzwanie dla niej stanowiłem? Żadne!!!

No, ale dobra. Typ w końcu zszedł się ze swoją i pogonił moją ex. Ta się wkurwiła i w pracy nie dawała mu żyć. Miała managera, więc poczuła się urażona. W gruncie rzeczy została z niczym. Dla niego mnie rzuciła, ale chuj z tego wyszedł. Typ początkowo nie miał życia w pracy. Ogólnie większość moich kolegów i tak go nie lubiła, a jeszcze po tym, że wpierdolił mi się w związek, to byli niemili dla niego. Moja ex napuściła z pracy na niego koleżanki i ten nie wytrzymał psychicznie, aż się zwolnił sam. Mój, jak i jego przykład ewidentnie pokazuje, że tam gdzie się uczy, gdzie pracuje, tam się chujem nie wojuje. 

Byłem ucieszony. Myślałem, że wszystko wychodzi na prostą. Frajera nie ma, został pognany. Ona nim gardzi i wypowiada się w jak najgorszych słowach.  A co zrobiła moja ex? Ta oczywiście pierwsze kroki skierowała do mnie i zaczęły się znów gierki. Ja w pierwszym momencie chciałem, aby wróciła do mnie i byłem skłonny wybaczyć jej zdradę, jednak na horyzoncie pojawił się kolejny fagas z mojej pracy, który “zakręcił” moją ex. I jak myślisz ona wróciła do mnie? Oczywiście, że nie, a ja dałem dupy. Weszła szybko w związek z nowym typem, a ja znów zostałem na lodzie sam.

Tylko widzisz jeśli Twój związek był chujowy, a kobieta odeszła do innego, tamten ją wyruchał i zostawił, a Ty jej pozwolisz wrócić, no to czy ten związek będzie miał przyszłość? Gdyby wróciła do mnie, to myślisz, że by to się znów nie rozjebało?  Wiesz, żeby odzyskać ex, to musisz najpierw odzyskać w jej oczach: szacunek, autorytet, swój honor oraz godność mężczyzny.

Jeśli pozwoliłbym jej wrócić po tym, że jakiś cwel ją wyruchał i zostawił, to miałbym w jej oczach szacunek? Wróciłby szacunek? Miałbym autorytet? Odzyskał bym swój honor i godność? Kurwa chyba nie co?

W takich przypadkach jak kobieta chce wrócić do swojego byłego, bo ktoś ją kopnął w dupę, staje się świetną aktorką, której mógłbyś dać nawet Oscara. Tak robi, bo pali jej się dupa i ogólnie ludzi w ekstremalnych sytuacjach się poznaje. Wtedy wychodzi ich druga twarz. I ludzie nawet w Sądzie potrafią pierdolić takie bzdury, aby tylko uratować swoją dupę.

Widzisz miałem kiedyś kolegę, którego dziewczyna zostawiła po 3 latach dla innego. Z tamtym była miesiąc, a on ją kopnął w dupę czy tam zdradził już nie pamiętam. Ona niby zrozumiała swój błąd i chciała wrócić, więc potrafiła siedzieć mu pod drzwiami całe dnie i płakać, wydzwaniać przez telefon. W końcu koleś zlitował się nad nią i ją przygarnął. W oczach swojej rodziny, kolegów, znajomych ma wielkie “F” wymalowane na czole.

Mu serce zmiękło, wybaczył jej i wrócili do siebie, jednak nie na długo, bo po kilku miesiącach powróciły stare kłótnie. Litość to zbrodnia. Nie żałuj bidy, bo jak bida odżyje to Cię torbą zabije. Kolega pożałował, przygarnął z powrotem, a ta za jakiś czas znów go zostawiła. Kobieta ma poczuć, że zrobiła źle. Jeśli tego nie poczuje, to zapomnij o szacunku. Ona ma poczuć te emocje. Ona ma poczuć karę. Kobiety uwielbiają karę. Uwielbiają jak się je karze. Ponieważ mało osób to robi. Większość facetów, kurwa jest niestety za miękka.

Moja EX zostawiła mnie dla gościa co miał inną dziewczynę i dziecko z nią w drodze. Poruchał ją sobie, bo w swoim związku miał kryzys, a jak się pogodzili to ją olał. Ta chciała wrócić do mnie, robiąc mi rozpierdol psychiczny w głowie. Chciała wrócić do mnie mówiąc m.in:

-“Nie byłam sobą”. 😉

Gdy teoretycznie chciałem pozwolić jej wrócić i ona to zauważyła, to znów stała się zimna w stosunku do mnie. W międzyczasie pojawił się drugi facet koło niej, który tez był moim kolegą z pracy o czym już wspomniałem. To była telenowela Brazylijska, że nawet Spielberg by się nie wymyślił takiego scenariusza. Dziś ma dziecko z jeszcze jednym moim kolega, byłym przyjacielem (już drugie), który ją pocieszył na sam koniec:), ale akurat gdy to robił już nie byłem z nią z 8 miesięcy, więc nawet mnie to już nie ruszyło.

Wiesz po czym poznać, że kobieta została wyruchana przez faceta i porzucona? Płacze, podchodzi bardzo emocjonalnie do tej sytuacji, mówi że trafiła na skurwysyna. Moja ex, przez kilkanaście dni wydzwaniała do mnie i żaliła się, jaki to był skurwysyn. Mówiła jaki to był skurwiel. Że nią zakręcił, że nie była sobą, że się pogubiła. Bardziej skupiała się na tym, że on był skurwysynem, niż na tym, że źle zrobiła w stosunku do mnie. Zwalała winę na tamtego.

Żałowała swojego wyboru, a kiedy dałem jej do zrozumienia, że jeszcze może wrócić do mnie, to stała się znów zimna i zmieniła całkiem swoje zachowanie.

Kopnęła w dupę gościa dla którego Cię zostawiła

Przeważnie na takich gości mówi się: plastry, pocieszyciele po związku, zapchaj dziury. Kobieta może wejść w związek w celu tzw. “pocieszenia”, jednak gdy gość okaże się frajerem to też go kopnie w dupę i będzie chciała wrócić do swojego byłego, albo pozna jeszcze innego w międzyczasie. Kobieta nie próżnuje i cały czas ma nastawione radary na poszukiwanie lepszego modelu.

Wiesz to wygląda z jej perspektywy tak. Byłeś dla niej cipą, więc poznała gościa, który wydawał się w jej oczach prawdziwym facetem. Poruchali się, poprzytulali i nagle po miesiącu ona odkrywa jego drugie oblicze. Okazuje się, że Ty podług niego jesteś prawdziwym mężczyzną i zaczyna trochę żałować swojego wyboru. Zamieniła siekierkę na kijek, a chciała pistolet. Myślała, że ma pistolet, a to zwykłe, miękkie, próchno. Co w takim razie robi przeważnie kobieta? Chce wrócić do swojego byłego.

Więc takim to sposobem będzie chciała ponownie wrócić do Ciebie. Jak jej pozwolisz to myślisz, że będzie ok? Nie bez powodu Cię zostawiła miesiąc temu. Takie kobiety chcą wracać do swoich byłych do 3 miesięcy. Chodzi tu o czas. Po trzech miesiącach poznają zazwyczaj jeszcze innego gościa. z którym wchodzą w związek.

Wiesz po czym poznasz, że w jej oczach ten koleś to cipa? Prawdopodobnie będzie się śmiała z niego przy Tobie, a wcześniej śmiała się z Ciebie przy nim. Ale wiedz jedno, że ona klocków z nim Lego nie budowała. Moja ex wzięła sobie drugiego gościa na tak zwaną zapchaj dziurę. Wzięła ponieważ ja zacząłem popełniać błędy, o których potem napiszę i znów emocje jej się zmieniły.

Pobyła z nim bodajże trzy miesiące i nawet zamieszkała. Jednak ich związek też bardzo szybko runą jak domek z kart. Taka kobieta wtedy wraca do swojego byłego wykorzystując wcześniej opisaną furtkę w postaci-“zróbmy sobie przerwę”. Moja ex też chciała sobie zrobić taką furtkę, by jak ewentualnie nie wyjdzie jej z nowym fagasem, to pierwsze kroki skieruje właśnie do mnie. No i nie wyszło jej dwa razy. Za pierwszym razem chciałem przygarnąć. Za drugim razem o powrót do związku męczyła mnie z pół roku, aż na początku 2012 roku spiknęła się z moim byłym przyjacielem z którym ma dziecko.

Kobieta zauważyła Twoją zmianę i nie może przestać o Tobie myśleć

Opcja jedynie słuszna, według mnie, dopuszczająca powrót Twojej byłej do Ciebie.  Nie ukrywam najtrudniejsza, ale jak już kobieta wróci do Ciebie, to na Twoich warunkach, a nie na jej, że będzie znów mogła robić co chce i Tobą pomiatać. O powyższych dwóch przypadkach zapomnij, miej honor i godność i nie przyjmuj kobiety znów pod swoje skrzydła, tylko dlatego, że z jakimś innym fagasem jej nie wyszło, albo dlatego, że ją wyruchał, kopnął w dupę i jej jest teraz smutno z tego powodu i biedaczka nie ma się gdzie podziać i do kogo przytulić, więc idzie  do byłego, po pomoc.

Jak kobieta ma wrócić do Ciebie, to tylko i wyłącznie dlatego, że znów ją oczarowałeś i znów nie może przestać o Tobie myśleć. Wiem, że może być bardzo ciężko w powyższych przypadkach powiedzieć, kobiecie z którą się było wiele lat-“NIE”. No bo widzisz wasz związek jest jak dom pełen miłości.  Czasem może być tak, że gdzieś się pokłócicie i może pojawić się-“zwarcie”. Przy zwarciu najczęściej lecą iskry, które mogą z czasem zamienić się w mały płomyk.

Jeśli będziecie co raz dolewać oliwy do ognia, to ten płomyk będzie rósł, rósł, rósł, aż zamieni się w mały ogień, który zacznie palić wam firanki, meble, drzwi, sufit i nim się zorientujecie oboje, że wasz dom się pali już może być za późno. Możesz wezwać strażaków na pomoc, żeby ugasili ten ogień, który pochłania wasz dom miłości. Możesz pójść na terapię małżeńską, możecie zrobić sobie przerwę, możecie dalej udawać, że wszystko jest ok.

Nawet jak strażacy ugaszą ten ogień, to dom jest kompletnie zniszczony i nie da się w nim mieszkać. W takich wypadkach wypadało by, albo przenieść się do innego domu i innej kobiety i otworzyć nowy rozdział w życiu, albo dokonać generalnego remontu, zburzyć dom i budować w tym samym miejscu cegiełka po cegiełce nowy dom, a jak wiadomo to wymaga: czasu, wielu zmian, pracy i poświęceń. Kobieta nie na darmo odchodzi od Ciebie, nawet gdy pozwolisz jej wrócić, to myślisz, że ona wiecznie będzie siedzieć w zniszczonym domu-czyt. związku?

Ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień, związków nie naprawia się z dnia na dzień, tylko to wymaga pracy i to z obu stron. Nawet jak pozwolisz kobiecie wrócić pod Twój już spalony i zniszczony dom, ponieważ z innego domu jakiś facet ją pognał, albo miał tak nasrane w pokojach (głowie), że kobieta wolała wąchać smród spalenizny niż gówna, jednak wiecznie taki stan rzeczy nie będzie trwał. Potrwa kilka chwil, a potem znów się zacznie:

-“kurwa kapie mi deszcz na głowę”, Ty nieudaczniku dachu nie umiesz naprawić, tak załatałeś te dziury, że dalej kapie”

I  kobieta będzie co chwila rozglądać się za jakimś normalnym dachem nad głową-czytaj facetem i związkiem. Atrakcyjna kobieta ma takich domków do wyboru do koloru, znajdą się frajerzy, którzy będą zapraszać ją do swoich pałaców, więc licz się z konkurencją. Mam nadzieję, że zrozumiałeś moją metaforę…

Mam nadzieję, że zrozumiałeś, że jeśli przyjąłeś z powrotem kobietę do siebie,ponieważ jakiś frajer ją wyruchał lub porzucił, albo okazał się jeszcze gorszą ofermą od Ciebie, to tak jakbyś napluł sobie sam w twarz. Powiem więcej, kobieta pomimo, że do Ciebie wróci to nie będzie Cię szanowała. Ostre słowa, ale jak pisałem wcześniej dla mnie w życiu liczy się honor i godność. Przykro mi patrząc jak faceci się nie szanują, przykro mi patrzeć jak moi koledzy pozwolili swoim kobietom wejść sobie na głowę i być pomiatani. Przykro mi patrzeć jak gość daje jeszcze jedną szansę, kobiecie która wyrwała i zdeptała mu serce, plując w twarz i gardząc nim.

Przykro mi słuchać jak kolega przy wódce żali się jak został źle potraktowany przez swoją byłą, jak mu głęboko wbiła nóż w plecy,by potem dawać jej jeszcze jedną szansę. Widzisz są kobiety do których się nie wraca i za którymi nawet się nie tęskni. Przy rozstaniu wszystko wychodzi, całe zachowanie kobiet. Niektóre rozstaną się z klasą, a niektóre będą się Tobą bawić jak im na to pozwolisz przy okazji Ciebie niszcząc.


JAKIE SĄ GŁÓWNE PRZYCZYNY ROZPADU ZWIĄZKU


 

Tych przyczyn jest więcej, ale opiszę tak w miarę krótko te, które najczęściej się powtarzają. Przeważnie one występują wszystkie na raz, a piszę to dlatego, żebyś w przyszłości miał to na uwadze, bo jak znów będziesz popełniał te same błędy to każdy Twój związek, albo się prędzej czy później rozpadnie, albo do końca życia kobieta z Tobą będzie nieszczęśliwa i jeśli już będzie z Tobą to tylko i wyłącznie ze względu na dzieci/kredyt/co ludzie powiedzą.

Czyli to też tak jakbyś sam sobie pluł w twarz, wiedząc, że Twoja kobieta marzy tylko o tym, aby od Ciebie odejść, ale trzyma ją przy Tobie tylko kredyt. Jak to rymował kiedyś PIH:

“Jakie to uczucie, kiedy rano idziesz do lustra, patrzysz sobie w oczy, wiesz że żona Ci się puszcza?”.

Utrata statusu żywiciela

Pieniądze w związku są ważne nie da się ukryć. Nie najważniejsze, ale ważne. Każdy facet powinien umieć potrafić pieniądze. Kobiety w takich związkach czują się niepewnie. Akurat to jest temat rzeka, a o pieniądzach i kobietach pisałem już na tym blogu wystarczająco.  Jak chcesz troszkę więcej poczytać na ten temat to tutaj bardzo dokładnie wyjaśniłem co mam na myśli Blog na pewnym forum, gdzie kiedyś się udzielałem. Są tam moje inne wpisy.

Toksyczna zazdrość/Tyrania

Też temat rzeka. Zazdrość, która nieraz przejawia się tyranią do tego stopnia, że facet najchętniej zamknąłby swoją kobietę w złotej klatce. Zazdrość, która przejawia się wszelkimi awanturkami na tym tle. Zazdrośni faceci, są to faceci, którzy mają niską pewność i wartość siebie. Nieraz dochodzi do sytuacji, że goście szantażują pod wpływem zazdrości samobójstwem albo zaczynają śledzić swoje kobiety.

Kobiety lubią testować mężczyzn i wywoływać w nich poczucie zazdrości, a goście w większości rwą sobie włosy na samą myśl o tym, że ona może go zdradzić. Jest takie powiedzenie :

“jakby suka nie chciała, to pies by nie wziął”.

Kobieta jak będzie chciała Cię zdradzić, to Cię zdradzi, a Ty nawet się o tym nigdy nie dowiesz. Jak będziesz bardzo zazdrosny, to prędzej czy później popchniesz ją w ramiona innego faceta. Lekka zazdrość jest ok, ale nie toksyczna, pod wpływem której wariujesz, wszystkiego zabraniasz swojej kobiecie, na nic nie pozwalasz, wydzwaniasz co chwila, sprawdzasz ją, wypytujesz o nią jej koleżanki, gdzie była?, z kim była?, co robiła?. Musisz wiedzieć, że jeśli masz atrakcyjną dziewczynę no to musisz pogodzić się z tym, że będą koło niej kręcić się inni faceci. Jeśli nie możesz się z tym pogodzić, no to weź sobie jakąś kobietę z garbem i bez oka. Gwarantuję Ci, że będziesz miał mniejszą konkurencję:).

Rutyna i przewidywalność

Rutyna i nuda zabija związek, dlatego  trzeba z nią walczyć. Wiesz nigdy nie zabijesz w 100% rutyny. W każdym związku ona jest w mniejszym czy większym stopniu, jednak kiedy kochacie się ciągle w jednej pozycji, nigdzie razem nie wychodzicie. Jednym słowem u was w związku wieje nudą, to z czasem kobieta może zapragnąć innych wrażeń. Mi moja ex powiedziała, że ona wręcz się dusiła w tym związku, a właściwie wykrzyczała mi to w twarz. W sumie nic dziwnego, jedyną naszą rozrywką było wyjście do kina co środę, ponieważ w Cinema-City były środy z Orange.

Także, jakbyś moją ex zapytał co będzie robiła za tydzień, dwa, trzy w środę to ona znała odpowiedź, że prawdopodobnie będzie w kinie. Zapamiętaj też jedną bardzo ważną rzecz, a mianowicie nie może być tak, że tylko Ty stajesz na uszach, dwoisz się i troisz byle tylko Twoja księżniczka miała jakąś rozrywkę. Nie jesteś jakimś cyrkowym klaunem.

Walka z rutyną jest to domena dwojga ludzi w związku. Nie może być tak, że Ty zapewniasz ciągle rozrywkę, spontaniczność, a ona ma tylko ładną dupę i cycki i jej to wystarczy. Miej swoje wymagania, które kobieta powinna spełnić. W związku musi istnieć prawo wzajemności. Miłość, za miłość, serce, za serce, dusza, za duszę, życie za życie. Jeśli jedna tylko strona angażuje się w związek, to on tak czy siak nie ma sensu.

Widzisz niektórzy faceci rozpieścili tak swoje kobiety, że te wymagają od nich umiejętności kładzenia płytek, samochodu, własnego mieszkania ,znajomości 5 języków, kilku zer na koncie, a same nawet mleka nie potrafią zrobić. Miej swój honor i godność oraz wymagania co do kobiet. O prawie wzajemności w związku i wielu innych ciekawych rzeczach będziesz mógł przeczytać w moim e-booku/kursie nad którym pracuję.

Pantoflarstwo

Pantofel czyli gość, którym kobieta pomiata, gardzi. Pantofel czyli gość bez charakteru, bez swojego zdania. Pantofel czyli gość, który spełnia każdą zachciankę kobiety, nawet jak się mocno krzywi i jest mu to nie na rękę. Pantofel czyli gość, który tak kocha swoją kobietę, że boi się jej powiedzieć-“NIE” w przypadkach w których akurat powinien to zrobić, ponieważ coś jest mu nie na rękę. Pantofel to gość, który toleruje wszelkie wybryki swojej kobiety i boi się jej opierdolić.

Tyran przesadza w jedną stronę, a pantofel przesadza w drugą. Najgorsza jest krzyżówka pantofla z tyranem, wtedy taka kobieta męczy się w związku coraz bardziej. Rozmawiałem już jakiś czas temu z fajną dziewczyną. Temat zszedł na męskie buty, czyli pantofle. Kobieta ta powiedziała krótko zwięźle i na temat, że gardzi takimi facetami i że to są cipy. Ostre słowa, ale jakże prawdziwe. Ja też byłem pantoflem, pamiętam jak moja ex pyta się mnie takim słodkim głosikiem-“Pójdziesz kupisz mi do apteki bobofruta?”, jakoś naszła ją ochota kurwa na bobofruta:) i ja się skrzywiłem, popukałem się w głowę, no ale przerwałem naukę na egzamin i ruszyłem w ciemną noc i mróz szukać czynnej apteki.

Moje pantoflarstwo to był Level Hard, a moja ex to wykorzystywała. Kobieta jak zobaczy, że jesteś pantofel bez charakteru to będzie to wykorzystywać. Jak sobie pozwolisz to tak będą Cię wykorzystywać i traktować jak na to zasługujesz. Kobieta pomału za pomocą swoich testów, będzie przesuwała granicę tolerancji, aż skończysz jak ja, gdzie doszło do tego, że moja ex wołała mnie z drugiego pokoju, abym przyszedł do niej i podał jej oddalony od niej o kilka metrów pilot, ponieważ ona ma laptopa na kolanach, a teraz chce sobie włączyć telewizor…

Co ja robiłem podawałem jej ten pilot i jedyne co to coś tam pierdoliłem pod nosem smuty typu-“nie za wygodnie Ci?”,” Teraz to przesadziłaś”. Gdy czegoś nie chciałem zrobić bo na przykład byłem bardzo zmęczony po nocce i nie chciało mi się jechać z nią do jej ciotki na obiad, to waliła focha, ja jej zacząłem robić jakieś logiczne godzinne kazania na ten temat, a koniec końców podpierając się na rzęsach i tak robiłem to co ona zapragnęła. Gdy Twoja ex Cię rzuca, to jak jesteś pantoflem to miej zagwarantowane, że jeszcze przez jakiś czas będziesz na jej służył.


JAK KOBIETY NAJCZĘŚCIEJ ZRYWAJĄ Z MĘŻCZYZNAMI


Przeważnie kobiety zrywają w następujący sposób:

  • Zróbmy sobie przerwę

    – Już wiesz, co oznacza te słowo. Jak usłyszysz te słowo to na 99% ona ma nowego fagasa na boku lub flirt jest w zaawansowanym stopniu ich na tyle, że ryzykuje odejście od Ciebie. Jednak ta przerwa jest swoistym spadochronem, który ma się otworzysz w momencie jakby im się nie udało. Zróbmy sobie przerwę, ale ewentualnie jak będzie mi chujowo z nowym fagasem to wrócimy do siebie lub jeśli coś mi nie wyjdzie, to będziesz taką miękką poduszką, bo Ciebie już znam, a tutaj wchodzę na nowy, jeszcze nie zbadany do końca teren. Kobieta wyskakuje z przerwą wtedy też żeby ewentualnie móc wrócić do Ciebie oraz żeby usprawiedliwić się, jakby miała Cię zdradzić. W sumie ona Ciebie na 100% zdradziła po tym tekście. Facet żaden nie spada z nieba, nagle i kobieta mówi-zrobię sobie przerwę. Na bank były chociaż pocałunki za Twoimi plecami. Po tym tekście w ciągu tygodnia dowiesz się, że ona ma innego faceta.

  • Nie zasługuję na Ciebie

    Kobieta chce zerwać z Tobą z klasą, nie chce Cię urazić. To bardzo miłe z jej strony, ponieważ przekaz jej brzmi w tej sytuacji mniej więcej tak-“jesteś za miękką ciotą dla mnie, na każde moje zawołanie, a ja znalazłam innego, ale nie powiem Ci tego, bo się popłaczesz“. Kobieta bierze na siebie winą za rozpad związku, żeby Ci za bardzo smutno nie było, ponieważ jesteś taką cipą, że tego ciężaru jednak w jej oczach nie weźmiesz na klatę i nie uniesiesz.

    Ewentualnie kobieta jeszcze może w tym przypadku zaproponować Ci-zostanie przyjaciółmi. Czyli jak by czegoś tam potrzebowała jeszcze, jakieś podwózki o 3 rano z dyskoteki to będzie się do Ciebie zwracać z tą prośbą. Czasem będzie chciała Ci się wygadać i porozlewać łzy, albo podupczyć chwilowo bez zobowiązań, póki nie znajdzie innego bolca, robiąc Ci tym samym nadzieję. Nigdy się na to nie zgadzaj, bo to też swego rodzaju furtka, aby ewentualnie móc wrócić do Ciebie, jak coś tam się nie uda, oraz tortury dla Twojej psychiki.

  • Spierdalaj

    Czyli zerwanie pod wpływem burzliwej atmosfery. Rozstanie w wyniku kłótni, gdzie padają bardzo mocne słowa. Rozstanie mniej więcej takie jak ja miałem. Kobieta daje Ci kopa w dupę, spuszcza w kiblu i nara i nie patyczkuje się z Tobą, ma w dupie to, że jest Ci smutno i wywleka wszystkie brudy. Niestety z tego co zaobserwowałem długoletnie związki właśnie tak się kończą. Kończą się przejściem z miłości do nienawiści. Jednak kobieta zanim powie Ci spierdalaj, prawdopodobnie troszkę wcześniej będzie chciała załatwić to delikatnie poprzez, “zróbmy sobie przerwę”. Jak wiadomo w długoletnich związkach, nie ma tak łatwo, że jedna strona odchodzi od drugiej bez jakichkolwiek emocji, żalu, pretensji. W większości przypadków jest to burzliwe rozstanie, pełne jadu, złości, pretensji, wywlekania brudów, robienia sobie na przekór.

  • Poznałam kogoś innego

    Kobieta mówi Ci wprost, że poznała kogoś innego. Nie bawi się w żadne przerwy tylko jest zdecydowana i stanowcza. Kiedy tak Ci mówi, to znak jest taki, że nawet jeśli jej nie wyjdzie z tym gościem, to i tak nie ma zamiaru do Ciebie wracać. Tak mówią tylko konkretne, atrakcyjne kobiety, które nie bawią się w jakieś gierki, przerwy, awantury, smsy. Mówią wprost jak jest i tyle.  Takiej kobiecie gość, też nie spadł z nieba. Musiała wcześniej go poznać.

 

  • Odchodzę od Ciebie

    Kobieta jak w powyższym wypadku mówi, że odchodzi od faceta. Rzadko się zdarza, że kobieta będąca w długoletnim związku odchodzi sobie o tak o, bez żadnych emocji, nie mając innego faceta na boku. Jednak owszem są wyjątki. Moja koleżanka zostawiła faceta po 9 latach i była przez rok sama. Najczęściej kobieta podaje powody odejścia od Ciebie i mogą to być powody różne. Jednak radziłbym ich nie słuchać, bo może boleć. Jak kobieta mówi, że musi z Tobą poważnie porozmawiać, a potem że odchodzi. Nawet jak będziesz drążył temat to może dowiesz się, że poznała kogoś innego, lecz nie będzie chciała się z tym wychylać tak od razu.

 

  • SMS/TELEFON

    Czasem się może zdarzyć tak, że kobieta po prostu wyśle Ci SMS-a, gdzie napiszę, że to koniec. Może wysłać Ci ponieważ nie będzie mieć odwagi powiedzieć Ci to w cztery oczy. Tak zazwyczaj zrywają małolaty, albo jeśli jest to związek na odległość. Co masz zrobić? Na pewno nie wydzwaniać i dopytywać się o powody rozstania, tylko ewentualnie odpisać jej-ok dzięki za wszystko. Tylko tyle. Taka forma zerwania jest rzadka.


W JAKI SPOSÓB ZACHOWAĆ SIĘ KIEDY KOBIETA Z TOBĄ ZRYWA


Twoje zachowanie na tym etapie jest bardzo ważne. Będziesz musiał opanować emocje. Czemu jest ważne Twoje postępowanie na tym etapie? A dlatego, że jak będziesz chciał ją odzyskać, to ona będzie miała w pamięci końcówkę związku.

 Jeśli będziesz jakieś odpierdalał szopki, odstawiał kabarety, cyrki to będziesz ją utwierdzał w przekonaniu, że właśnie podjęła najlepszą decyzję swojego życia, a lepiej przecież jej zasiać wątpliwości w głowie. Pamiętaj obojętność, to największa broń.

Czemu jest to takie ważne? Czemu jest ważne jak się rozstaniecie? Otóż właśnie w tym momencie następuje jej odzyskiwanie. Im bardziej odpierdolisz i się pogrążysz podczas rozstania, tym trudniej będzie Ci ją odzyskać.

Są osoby, które straszą samobójstwem, grożą, wyzywają, a potem chcą wrócić na kolanach. Sorry, ale pewnych czynów i słów się nie cofnie, więc lepiej jak chcesz tak robić pierdolnij się w łeb. Nie pal mostów, bo możesz powiedzieć kilka słów za dużo, a potem nie miej prawa do powrotu. Musisz już teraz być konsekwentny.

  • Dobra rozumiem, dzięki za piękne chwile, cześć – Krótko zwięźle i na temat. Kobieta zrywa z Tobą, podziękuj jej za piękne chwile i odwróć się na pięcie i odejdź od razu. Widzisz, gdy ja zabierałem rzeczy z mojego mieszkania, moja ex chciała się pożegnać gorącym namiętnym pocałunkiem, który oczywiście jej dałem. Powiedziała-“Pocałujmy się ostatni raz”. Nawet na tym etapie jeszcze mnie testowała, patrząc czy przypadkiem dalej może mnie mieć. Także jak już nie jesteście razem to nie ma sensu dawać jej jakichkolwiek buziaków. Odwróć się na pięcie i odejdź To jest jedno z najprostszych i najlepszych wyjść. Ma być, krótko zwięźle i DO WIDZENIA, BO NIE MA O CZYM GADAĆ, A IM DŁUŻEJ BĘDZIESZ GADAŁ, TYM COŚ MOŻESZ SPIERDOLIĆ. Możesz się np:  rozkleić, możesz powiedzieć, coś za dużo.
  • Nie żebraj i błagaj o powrót i jeszcze jedną szansę– Kategoryczny masz zakaz. Stracisz tym samym swój honor i godność, a kobieta będzie Tobą wręcz gardzić. Swego czasu kolega mi opowiadał jak błagał swoją dziewczynę, aby zmieniła zdanie. Błagał mówił, że wszystko będzie dobrze, że się wszystko ułoży, że się zmieni, czyli stara męska gadka jak dupa się pali w związku. Jego ex popatrzyła na niego i się rozpłakała mówiąc-“Tak mi Ciebie szkoda”, jednak pod tymi słowami kryła się pogarda na widok tak żebrającego o jeszcze jedną szansę faceta. Kiedy kobieta zrywa z Tobą tak na serio, wiedz, że jest to przemyślana akcja. Ona już dawno dawno temu pomalutku zaczęła podejmować taką decyzję. Ona nie obudziła się dzisiaj rano i nie stwierdziła-WOW , taka piękna pogoda, w sam raz, aby zerwać z moim chłopakiem“. Nie!!! Ona musiała też dojrzeć do tej decyzji. Mi moja ex powiedziała, że odeszła ode mnie rok temu. Żadne błagania, żadne łzy tu nie pomogą. Ona podjęła decyzję już dawno i przekonując ją logicznie utwierdzasz ją w tym, że dobrze zrobiła. Nawet nie próbuj jej czymś przekupywać, kwiatami, jakimiś misiami, prezentami, albo drogimi wycieczkami, bo będzie Tobą gardzić jeszcze bardziej. Jak chce Ci się płakać to płacz, ale ona ma tego nie widzieć. Dlatego bardzo ważne jest, abyś krótko i zwięźle powiedział-“Dzięki, za piękny czas”, bo jeszcze zaczniesz się rozklejać. Nie płacz, nie dawaj jej tej satysfakcji, nie błagaj, nie klękaj , nie przekupuj prezentami, nie mówi, że wszystko się ułoży, nie mów, że się zmienisz, bo chuja się ułoży i chuja się zmienisz-na pewno nie teraz. Ty o tym dobrze wiesz i ona. Zachowaj swój Honor i rozstań się w pokoju, bez robienia z siebie ofiary losu. Bądź facetem kurwa, związki się tworzą i rozpadają takie życie. Nie Ty pierwszy i ostatni. Lepiej żeby kopnęła Cię w dupę jak będziecie po ślubie z dzieckiem i kredytem na głowie? Pisząc te słowa, gdzieś na świecie pęka serduszko. Tak bywa.
  • NIE WDAWAJ SIĘ W ZBĘDNĄ POLEMIKĘ– Załatw to szybko, bo o czym chcesz gadać? Chcesz za chwilę usłyszeć, że ona ma innego, albo o boskim Mariuszu, który ją gdzieś tam zabrał? Chcesz słuchać o tym, gdzie była, co robiła, kogo poznała? Im dłużej będziesz podczas rozstania wdawał się w zbędną polemikę, tym większe prawdopodobieństwo jest, że się zaraz rozkleisz, albo będziesz robił z siebie błazna w jej oczach. Pamiętaj kobieta już zaczyna Cię testować na tym etapie, czy jeszcze może Cię mieć.  Kobieta  pomimo zerwania będzie chciała sprawdzać, czy dalej jesteś jej własnością. ROZSTAŃ SIĘ W POKOJU– Nie rób żadnych wyrzutów, nie wywlekaj brudów, nie groź nikomu. Rozstań się w pokoju i nie pal mostów, no chyba, że to ona swoim zachowaniem sama je spaliła i na to zasłużyła.  Wiesz kobiety są różne i czasem bywają bardzo złośliwe, zależy jaką sobie wybrałeś. Jeśli wcześniej zwracałeś uwagę tylko na dupę i cycki i to się dla Ciebie liczyło, to nie oczekuj, że kobieta taka może zerwać z klasą. Tym bardziej jak byłeś chujem w związku i tyranem, to będzie poprzez rozstanie chciała Cię ukarać, jak tylko zauważy, że jednak byłeś mięczakiem pod maską cwaniaka.

Zapamiętaj spokój, opanowanie i obojętność. To potężna broń, dlatego rozstanie musi być najbardziej krótkie, bo jeszcze nie wytrzymasz i coś zjebiesz. Jak już ma dojść do rozstania to najlepiej by było, żeby doszło to w neutralnym miejscu dla was oboje. Jak Ci wyśle SMS-a zrywam z Tobą, to odpisz-“Dzięki za piękne chwile” i już więcej nie odpisuj, nawet jak zacznie Ci pisać dalej SMS-y. Nie odpisuj, bo jeszcze coś zjebiesz. Jak zadzwoni to nie odbieraj. Jeszcze nie teraz, bo właśnie chłopie zajmujemy się Twoim życiem. Oto czas, abyś wziął swoje jaja w swoje własne ręce.


JAK PORADZIĆ SOBIE ZARAZ PO ROZSTANIU CZYLI JAK WYGLĄDAJĄ PIERWSZE ORAZ KOLEJNE DNI ROZSTANIA


Powiem Ci jak ja sobie radziłem, oczywiście z różnymi skutkami. Przede wszystkim jak pisałem wcześniej musisz zrozumieć, że takich jak Ty, porzuconych owieczek było bardzo dużo przed Tobą. Widzisz nawet moja mama, zostawiła po 8 latach swojego chłopaka, dla mojego ojca:). Gdyby nie mój ojciec to pewnie bym się nie urodził i Tobą nie potrząsał, żebyś się ogarnął:)

Musisz sobie to kurwa uświadomić, że nie Ty pierwszy i ostatni. Najbardziej boli pierwsza dziewczyna i najbardziej boli długoletni związek z kobietą, z którą się jeszcze mieszkało do tego (ja na dojebanie moich emocji jeszcze z moją ex pracowałem, czyli widywaliśmy się praktycznie 24H).

Wyciągnij wnioski ze starego związku, by Twój nowy związek był ewentualnie lepszy, bogatszy o doświadczenia. Każdy popełnia błędy, a tylko głupiec je powtarza. Widzisz mną nie miał kto potrząsnąć, ja uczyłem się na błędach swoich, dopiero potem dorwałem gdzieś jakąś ubogą publikację na temat tego jak wrócić do ex. Ty masz dobrego kotleta, którego wrzuciłem na grill.

Serwuję Ci tu rady całkiem za darmo, nie musisz płacić nikomu za jakieś e-booki za 100 złotych i dawać zarabiać kolesiom, którzy żerują na rozjebanych emocjonalnie gościach, którzy zapłacili by każde pieniądze za to, by ich ex do nich wróciła. Wiesz od kiedy ja zacząłem się życiowo ogarniać? właśnie od czasu, kiedy mnie ex zostawiła. Chociaż jeszcze to trochę potrwało, zanim całkowicie przejrzałem na oczy.

Więc co masz robić? Wszystkie te poniższe rzeczy na raz, do czasu, aż będziesz mógł normalnie funkcjonować

Opanuj emocje

Nie wiem jak przeżywasz rozstanie. Przyjmuję najgorszy wariant w tym wpisie, a mianowicie, że rwiesz sobie włosy z głowy. Jak tak no to musisz opanować emocję. Możesz myśleć już o powrocie do niej i czytać materiały na temat, tego aby ją odzyskać lub zakładać tematy na różnych forach o tematyce damsko-męskiej na ten temat.

Jednak na jakiekolwiek powroty jest bardzo za wcześnie w tej chwili. W tej chwili nic nie zdziałasz bo za bardzo targają Tobą emocje. Jeden jej gest, jedno jej słowo, jeden jej test i znów leżysz rozjebany na łopatkach i płaczesz. Powtórzę jeszcze raz, abyś zapamiętał. Nie sztuką jest sprawienie, żeby kobieta wróciła do Ciebie, bo ją ktoś pogonił lub jej z kimś nie wyszło, sztuką jest, aby wróciła do Ciebie na Twoich zasadach.

Większość facetów co odzyskuje kobiety, odzyskuje je tylko dlatego. Naprawdę schowaj między bajki stwierdzenia trenerka uwodzenia, że sprawi że Twoja ex wróci do Ciebie w ciągu tygodnia.  Owszem może tak być, a za kilka dni znów odejdzie od Ciebie. Emocje musisz opanować, bo jeśli tego nie zrobisz to będziesz się pogrążał w jej oczach. Wiem łatwo się mówi, dlatego słuchaj mnie, a dobrze na tym wyjdziesz.

Złap głęboki oddech i jak złapie Cię myśl, to oddychaj głęboko. Będziesz miał takie napady żalu, ale z czasem będą słabnąć. Najgorsze są pierwszy 3 dni podczas, których dochodzi do Ciebie, że to nie jest sen, tylko dzieje się naprawdę.

Wielki ból dopiero przed Tobą, więc się przygotuj na to, aby go załagodzić.

Unikaj miejsc gdzie jest Twoja była, oraz wspólnych znajomych

Może to i drastyczne posunięcie, ale jeśli jak przyjmuję najczarniejszy scenariusz nie możesz się pogodzić się z tym, że kobieta od Ciebie odeszła to musisz posunąć się do drastycznych środków. Widzisz ja po zakończeniu związku jeszcze byłem zmuszony przez ponad 2 tygodnie, dzień w dzień pracować z moją ex. To były dla mnie psychiczne tortury, widząc ją uśmiechniętą, taką szczęśliwa jak flirtuje sobie z moim kolegą. Prawda jest taka, że robiła to specjalnie, a ja się na jej gierki zacząłem łapać. Nawet jeśli wiedziałem, że to tylko jest gra z jej strony, to i tak mnie to kurewsko bolało.

Nie wytrzymywałem, nie mogłem skupić się na swojej pracy i przez ten czas popełniłem wiele błędów m.in zacząłem ganiać wokół zakładu pracy tego jej nowego fagasa i tym samym popychałem ja coraz bardziej w jego ramiona. Jestem przeciwny pracowania z moją kobietą w tym samym zakładzie pracy lub uczelni. Nieraz dziwię się ludziom, którzy zadają pytania typu-“jak ją poderwać w mojej pracy”, “jak poderwać ją w mojej grupie”. Tyle kobiet na świecie, a oni akurat szukają kobiet w swoich zakładach pracy, albo w swojej grupie. Jest takie powiedzenie, gdzie się uczy, gdzie pracuje, tam się chujem nie wojuje. Życie różne scenariusze pisze, jak chcesz się torturować oglądając swoją ex w pracy i widzieć jak podjeżdża po nią jej nowy fagas to Twoja brocha.

Ja jednak wolałbym tak dla świętego spokoju psychicznego nie oglądać jak próbuje na przykład pokazywać jak teraz jest jej dobrze, gdy jest sama, albo gdy ma nowego chłopaka. Jak pisałem kobiety są różne i możesz natknąć się na jej złośliwości w pracy, tym bardziej jak w związku byłeś tyranem i kretynem, to ona może się mścić psychicznie na Tobie wiedząc, że ma przewagę i Ci zależy. Co do znajomych to ja miałem o tyle komfort, że nasi wspólni znajomi zamilkli i nie musiałem ograniczać kontaktu, chociaż kiedy moja EX zaszła w ciążę z moim byłym przyjacielem to dostałem telefon od mojej koleżanki, która znała ją i mnie i tak pod przykrywką gadki typu-“Co tam słychać”, sprzedała mi tego newsa, o którego tak naprawdę nie prosiłem, bo już dawno w dupie miałem co tam u niej słychać, z kim jest i z kim się pierdoli.

Zresztą nawet jak nie zamilkli to sam bym zerwał z nimi kontakt, ale nie ze względu na moją ex tylko dlatego, że w życiu od frajerów co Cię ograniczają trzeba trzymać się z dala. Widzisz nawet jak nie chcesz zrywać kontaktu z waszymi wspólnymi znajomymi, to bierz poprawkę na to, że żeby odzyskać ex musisz się zmienić diametralnie na lepsze, a nie zrobisz tego otaczając się frajerami. Bierz poprawkę na to, że Ci goście będą mimo chodem wspominać o Twojej ex i mówić -co tam u niej słychać, albo wspominać o niej. A po co Ci to wiedzieć? tym bardziej na tym etapie, kiedy rwiesz sobie z żalu włosy na głowie? Chcesz wiedzieć, że prowadza się z jakimś frajerem? Ja bym nie chciał.

Unikaj miejsc, gdzie możesz spotkać swoją ex do czasu, aż Ci nie przejdzie. Ja miałem o tyle dobrze, że się spakowałem i wróciłem do swojego miasta zostawiając wszystko w Warszawie. Ty możesz takiego komfortu nie mieć, bo możesz mieszkać w tym samym mieście co Twoja ex. Widzisz mój kolega rozstał się z dziewczyną i zaczął pojawiać się w miejscach, gdzie ona bywa, szukając na siłę kontaktu. Kontaktu z którego nic by i tak nie wynikło. Kontaktu pod wpływem, którego ona nie wróciła by i tak do niego. Kontaktu, który by polegał na tym, że popatrzyli by sobie w oczy, a potem odwrócili głowy.

Jak grali 50 Twarzy Greya, to wyszedł pod kino i z daleka obserwował z kim ona była w kinie i gdzie poszła śledząc ją i tym samym niepotrzebnie się nakręcał. Potem się dziwił, że nie może o niej zapomnieć pomimo, że poznaje inne kobiety. No jak może zapomnieć, jak ciągle myśli o niej i pojawia się w miejscach, gdzie ona może być? Jak ma zapomnieć, jak na siłę szuka kontaktu i robi wszystko, aby ją spotkać “całkiem przypadkiem”. Inny mój kolega co weekend piątek i sobota objeżdżał wszystkie dyskoteki i bary w moim mieście, byle tylko ją zobaczyć. Zobaczyć ją, zobaczyć jak się fajnie bawi bez niego, zobaczyć jak się śmieje, wkurwić się, walnąć groźną minę i przejść obok niej, bez słowa. Czemu takie zachowanie ma służyć? Co on na tym zyskał? Myślisz, że jego ex nie wiedziała, po co przypadkiem się tutaj zjawił, tam gdzie i ona?

Inny mój kolega w kółko codziennie wieczorem jeździł koło domu swojej ex, patrząc czy ktoś do niej nie podjeżdża.Przecież to są psychiczne tortury. Jak lubisz sado-maso to oki, to Twoja brocha Grucha.  Jak chcesz opanować emocje to całkowicie musisz się odciąć, niestety, a jak nie możesz to ograniczyć kontakt do absolutnego minimum. Mój kolega ma dziecko ze swoją ex i poradziłem mu właśnie, aby ograniczył kontakt do absolutnego minimum i to się sprawdziło.

Facebook/GG/Nasza-Klasa i inne komunikatory, które Ci o niej przypominają

Odznacz swoją ex tak, żeby jej nie obserwować. Widzisz po rozstaniu kobiety zazwyczaj zaczynają korzystać z życia. Szczególnie jak miały tyrana, który wszystkiego im zabraniał i były w długoletnich związkach. Jak się rozstaliście burzliwie, to myślisz co ona teraz będzie wstawiać na facebooka? Jakie statusy ustawiać? będzie pokazywać jak jest teraz szczęśliwa, albo jak pozna jakiegoś fagasa jak bardzo zakochana i jak jest jej dobrze. Mimo, że to nawet może być i ściema z jej strony, to będzie to Cię wkurwiało.

Chcesz oglądać jej zdjęcia z nowym fagasem i się nakręcać? Chcesz się wkurwiać i pół dnia myśleć o niej lub zawracać mi dupę na mailach? (Jak masz papierek z wizerunkiem Kazimierza Wielkiego to pisz na damcidomyslenia@gmail.com to podejdę indywidualnie do Twojego problemu, ale nic nie obiecuje), po co Ci to? A może chcesz czytać komentarze jej koleżanek typu-“Gratulację”, “Życzę szczęścia”?

Kiedy mój kolega rozstał się z dziewczyną, to ta pierwsza ustawiła sobie status “WOLNA”. Za chwilę pojawiły się wspólni znajomi, którzy go nie lubili i jej komentowali typu:

-W końcu

-I bardzo dobrze

-Nareszcie.

To go bardzo wkurwiało bo część tych ludzi miał w znajomych i siłą rzeczy widział co u niej. Kiedy ja się rozstałem z ex to usunąłem ją z FB, bo na to zasłużyła. Jednak nasi wspólni znajomi wrzucali zdjęcia w melanży pracowniczych na których była. Ja to musiałem oglądać, więc zablokowałem wszystkie osoby, które miały z nią styczność. To było chore, ale tylko tak czułem spokój ducha i Tobie radzę to samo.

Chcesz oglądać jej zdjęcia jak teraz ostro imprezuje?. Wiesz co zaobserwowałem? większość moich koleżanek, które się rozstały się z chłopakami zaczęły wstawiać seksowne fotki, selfie, z ostrym makijażem. Moja ex też po rozstaniu zasypała Fejsa  z nowymi fotkami. Jednak ja nie mogłem na to patrzeć. Zresztą to widać jak kobieta rozstanie się z facetem. Kwestia fotek jakie wrzuca.

Widziałem już fotki odstawionych panien robionych gdzieś w piwnicy, albo w kiblu. Jak chcesz oglądać takie fotki to spoko, ja jakbym rwał sobie włosy z głowy, to jednak wolałbym się oszczędzić. Ja swoją ex wyjebałem z fb, bo na to zasłużyła, ale jeśli Twoja ex nie zasłużyła, tylko rozstała się w zgodzie, no to tego nie rób. Przestań ją obserwować. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

To będzie wyglądało bardzo dziecinnie i tym samym dasz jej do zrozumienia, że tak Cię boli rozstanie, że musisz ja, aż wywalać z facebooka. Ja zresztą zablokowałem też możliwość oglądania zdjęć ludzi z pracy mojej, ponieważ często mieli zdjęcia z imprezek tam, gdzie była moja ex, a świeżo po rozstaniu nie chciało mi się jej oglądać. Jej koleżanki mnie wyjebały z facebooka, więc tu też miałem z górki.

Inne też mają-Czyli czym się strułeś, tym się lecz

Jak to mawiał klasyk. Kobiet jest więcej niż mężczyzn i takich jak Twoja była, tych jedynych to codziennie mijasz setki na ulicy, tylko wystarczy ruszyć dupę i je poznawać. Miałem kilka dziewczyn i każda następna dziewczyna, była tą jedyną. Ostatnią moją ex najbardziej opłakiwałem, ponieważ byłem z nią najdłużej oraz pierwszy raz mieszkałem. Jednak tak teraz z perspektywy czasu śmieję się z tego jak mówiłem rozżalonym głosem próbując się uspokajać-“Spokojnie, przeszło Ci po Justynie to i po niej też Ci przejdzie”. Dziś mam nową dziewczynę, jestem w stały związku i jak myślę o mojej ex, pisząc tego bloga, to nic mnie nie rusza.  Wszystkie emocje z moją ex, przeszły kiedy poznałem jej zastępczynie. To był jak magiczny dotyk, rąk które leczą 🙂

Kiedyś jak byłem z Justyną to gdy mnie zostawiła, też to przeżywałem. Może nie tak jak ostatnią, ale wesoło nie było. Po Justynie przeszło mi kiedy poznałem moją ex, po mojej ex przeszło mi jak zacząłem poznawać inne kobiety. Każda następna będzie tą jedyną, taka prawda. Zresztą jak zacząłem poznawać potem kobiety, to każda następna była o wiele bardziej ładniejsza od mojej ex, tak samo będzie i w Twoim przypadku zobaczysz, niedoszły samobójco:).

Mówisz, że poznasz kobiety, ale to nie przechodzi? Taa, jasne. Pewnie poznałeś dwie lub trzy na pocieszenie i tyle. Ty masz poznawać kobiety, które wizualnie są na poziomie Twojej ex, albo nawet i lepsze, a nie się pocieszać byle czym. Jeśli poznajesz setki modelek i dalej tęsknisz za ex, no to idź do psychologa, bo ja Ci nie pomogę. Chociaż oboje wiemy jaka jest prawda. Pierdolisz tylko, że poznajesz, a tak naprawdę to są randki w ciemno:)

Zajmij się swoim życiem

Teraz Ty jesteś najważniejszy. Kiedyś lubiłeś łowić ryby? to czemu już nie łowisz? Bierz wędkę i idź łowić. Chodziłeś kiedyś na siłownię, ale przerwałeś? no to masz okazję wrócić. Jesteś grubasem?  no to masz okazję schudnąć. Ja na przykład zacząłem biegać i jeździć na rowerze, ponieważ podczas związku bardzo przytyłem. Masz teraz niepowtarzalną okazję zrealizować swoje cele i marzenia, których ze swoją ex prawdopodobnie byś nie zrealizował.

Zawsze miałeś ochotę pojechać gdzieś daleko, ale Twoja ex marudziła, że nie chce? nad czym się zastanawiasz, wsiadaj w samolot i leć. Zacznij ustalać swoje cele i je realizować. Nie masz celów? Nie wiesz co chcesz w życiu robić? To powiedz mi: jakbyś chciał wyglądać, gdzie mieszkać, kogo chciałbyś poznać, co chciałbyś zobaczyć/zwiedzić/doświadczyć/nauczyć się i ile chciałbyś zarabiać w najbliższym roku? Patrz już ustaliłem Ci cele. Musisz tylko odpowiedzieć na zadane pytanie i myśleć “jak to zrobić”. Taaaakie kurwa trudne…

Twoja ex prawdopodobnie zostawiła Cię też m.in dlatego, że Twoje życie w jakimś aspekcie kulało. Masz okazję to naprawić dla własnego dobra. Możesz zapisać się na kurs tańca, naukę gry na gitarze, aerobik, cokolwiek zrobić na co miałeś bardzo ochotę. Będąc w związku zapomniałeś o swoich pasjach, swoich znajomych, więc masz okazję odswieżyć pasję i znajomości. Zmień coś w swoim życiu, jak Ci pokój Twój przypomina Twoją ex, to zmień umeblowanie, pomaluj ściany, zmień cokolwiek w swoim życiu, zacznij od fryzury, wyglądu, ubioru. Ludzie właśnie zmieniają się m.in pod wpływem jakiegoś impulsu, śmierci kogoś bliskiego, lub odejścia ex. Zmień cokolwiek i rób wszystko by zająć czymś myśli.

Odstaw alkohol

 Sporo osób zaczyna chlać wódę szklankami. Ok spoko można się napić, ale bez przesady. Znam gościa, którego żona zostawiła 6 lat temu i jak go zostawiła, to on od tego czasu wali prytę dalej. Kurwa bez przesady, tak zachowują się tylko słabi faceci. Gość był bykiem, okazem zdrowia, a potem walał się zasrany i zaszczany. Myślisz, że jej się smutno zrobiło i pomyślała-“Boże może wrócę do niego”?, no pewnie, że nie. Raczej pomyślała –“Dzięki Bogu z nim nie jestem”. Aktualizując tego bloga powiem Ci, że ten byk już nie żyje. Zachlał się na śmierć, a jego przygoda z alkoholem zaczęła się od momentu rozstania. Chłop nie mógł sobie z tym poradzić i poszedł w melanż, aż do grobowej deski. Chcesz tak skończyć, przez kobietę, których są miliony? Dobra nie pierdol, że to ta jedyna…

Mojego byłego kolegę tez zostawiła kilka lat temu dziewczyna i zaczął ciągnąć kreski fety. Zaczął się staczać. Dobrze, że w porę się opamiętał, ale sam przyznał, że zaczynał czuć juz malutki narkotykowy głód. Wiesz co jego dziewczyna robiła jak czytała jego opisy na GG typu

-“Czas na prąd?”

miała z niego bekę i turlała się ze śmiechu, a w późniejszym stopniu zaczęła się go bać, gdy pod wpływem fety włączyło mu się na rozmowę i zaczął do niej wydzwaniać i ją nachodzić.

Nie uciekaj do alkoholu i narkotyków po rozstaniu ponieważ, na kacu oraz na zejściu amfetaminowym przychodzą naprawdę dołujące myśli nieraz samobójcze. Jak masz słabą psychikę to możesz sobie z tym nie poradzić. Nie uciekaj do alkoholu bo pod wpływem niego, możesz do niej zadzwonić i zjebać sprawę. Najlepiej jak masz pić, to nie bierz ze sobą telefonu. Ja pamiętam raz się nachlałem wódki i zacząłem po pijaku wypisywać SMS-y do mojej ex typu

-“Powiedz temu frajerowi, że go zastrzelę”.

Przecież nie dość, że moja ex miała ze mnie bekę, to jeszcze sam sobie strzelałem w kolano. Ty będziesz miał podobnie. Będziesz wszystko dobrze rozgrywał, ale jednym sms-em wszystko zjebiesz i znów wrócisz do punktu wyjścia.

Nie żal się

Pamiętaj jak zostawi Cię dziewczyna to nie żal się wszystkim. Nie gadaj na ten temat z każdym, jak już to tylko z zaufanymi ludźmi. Wiem, to może być trudne bo możesz mieć potrzebę wygadania się, zrozumienia, pocieszenia. Dlatego lepiej wyżalić się swojemu jakiemuś zaufanemu człowiekowi, który Cię zrozumie i którego bardzo dobrze znasz.

Widzisz ja wróciłem z Warszawy do mojego miasta i nikogo nie znałem. Więc żaliłem się każdej napotkanej znajomej gębie na mieście, mówiąc o tym, jak bardzo zostałem źle potraktowany. Na siłę szukałem kogoś kto mnie zrozumie i kto mnie wysłucha. Na siłę szukałem kontaktu. Podobnie było ze wspólnymi znajomymi. Chciałem im się wygadać. Chciałem by mnie zrozumieli, pocieszyli. Jednak oni mieli mnie w dupie, a i pewnie donosili mojej ex w jakim jestem stanie.

Widzisz osoba, która tego nie przeżyła, ona tego nie zrozumie. W większości przypadków Ci ludzie to mieli ze mnie bekę jedną wielką i potem obgadywali mnie, że chodzę i płaczę, bo mnie panna rzuciła. Szczególnie taki jeden najbardziej się ze mnie śmiał, mówiąc

-“nie bądź kurwa baba”.

Miał racje, ale za rok gdy go jego panna rzuciła, to ten twardziel się powiesił. Ja miałem o tyle szczęście, że moją ex nikt nie znał w moim mieście, ale gdyby wiedziała jak ja się tam ludziom żale, to by chyba okresu dostała z radości.

Nie żal się waszym wspólnym znajomym, oraz wszystkim innym ludziom, których oboje znacie. Nie mieszaj ich w to, bo oni na bank jej to powtórzą, a po co Twoja ex ma wiedzieć, że jesteś taką cipą? Jak masz ochotę się wygadać to idź gdzieś na pole, albo do lasu tam gdzie nikt Cię nie będzie widział i słyszał i napierdalaj do drzew, aż się wyżalisz.

Wiem, że tu chodzi tylko i wyłącznie o potrzebę wygadania się i poukładania w głowie pewnych spraw, a czym się różni drzewo od Twojego kolegi? to i to Cię wysłucha, tylko drzewo nie obgada;). Ja potrafiłem nieraz nawet i 4 godziny pierdolić do siebie na polu. Brałem dwa browary i robiłem plusy i minusy tego związku. Ty nie przesadzaj z browarami, żebyś się nie najebał i do niej nie wydzwaniał, albo nie pisał.

Plusy i minusy waszego związku, czyli co Ty miałeś z tej transakcji

Ja zawsze podejmuję decyzję metodą plusów i minusów. Czyli rzucam wszystkie za i przeciw danej sytuacji, a w tym przypadku mojego związku. Pytałem się też siebie i sobie odpowiadałem m.in  na takie pytania:

“Czy byłem szczęśliwy w tym związku”?

No na początku byłem, ale potem była jedna wielka masakra, ciągłe kłótnie, nawet o głupie tic-taki. Miała dużo wad, które mi nie pasowały, oglądała ciągle VIVE i MTV, nie sprzątała, była wiecznie poszkodowana na zasadzie, że wszyscy byli przeciwko niej. Trochę taki był toksyk z niej, który mnie mocno ograniczał w rozwoju.

“Czy gdyby wróciła znów byłbym szczęśliwy”?

No po tym pierwszym pytaniu, gdzie odpowiedziałem sobie na wszystko, stanowczo odpowiedziałem-“NIE”, nie byłbym szczęśliwy. I temat zamknięty i od razu robiła mi się lepiej na duszy.

Raptem przestałem tęsknić, mieć jakiś żal. Oczywiście za jakiś czas te emocje znów powróciły, to znowu szedłem na pole i odpowiadałem sobie znów na te pytania. I tak do czasu, aż te uczucie do niej słabło.


NAJWIĘKSZE BŁĘDY POPEŁNIANE PRZEZ FACETÓW ZARAZ PO ROZSTANIU, CZYLI JAKICH BŁĘDÓW UNIKAĆ KIEDY KOBIETA Z TOBĄ ZERWIE


Będąc świeżo po rozstaniu możesz popełniać różne błędy i nieudolnie próbować ja odzyskać,a tak naprawdę będziesz strzelał sobie w kolano. Słuchaj mnie, a dobrze na tym wyjdziesz.

Głównie chodzi mi o to, żebyś zachował się jak prawdziwy facet po rozstaniu i miał swój honor i godność. Jak zachowasz się jak prawdziwy facet, to i kobieta będzie się głowiła. Wiesz czytałem swego czasu forum kobiece i kobiety narzekały, że ich byli je męczą, ale była też grupka osób, które ubolewały, że ich były jest taki obojętny, olewa je i zaczynają za nim tęsknić.

  • Nawiązywanie kontaktu i nieudolna próba zdobycia jeszcze kobiety-Nie rób tego, na tym etapie nie szukaj jakiegokolwiek kontaktu. Świeżo po rozstaniu jest za wcześnie. Powiem Ci kiedy kontakt należy szukać, ale jeszcze nie teraz. Nie jesteś gotowy, ponieważ dalej rwiesz sobie włosy z głowy. Każda próba kontaktu z nią, będzie ją uświadamiała, że dalej może Cię mieć. A kobiety nie lubią gości, których mogą łatwo mieć.
  • Zaczepne SMS-y i telefony– Zaczepne sms-y i telefony mogą być formą szukania kontaktu. To jest błąd, gorzej jak podczas tego kontakt dasz się podpuścić kobiecie i np: ją zwyzywasz od kurew, bo ona Ci powiedziała, że już ma nowego i żebyś wypierdalał i do niej nie pisał oraz dzwonił. Ty ją zwyzywasz, potem ochłoniesz i znów zadzwonisz i jak ta ciota będziesz przepraszał za swoje słowa i się tłumaczył. To jest strzał w stopę.
  • Agresja w stosunku do jej nowego chłopaka– Nie wypisuj jej SMS-ów typu-“zajebie tego frajera”, nie groź mu, nie zaczepiaj go, nie ganiaj go, ponieważ wszystko co zrobisz w stosunku do niego będzie działało na Twoją niekorzyść. Nie wypisuj nic do niego, nawet nie łap z nim kontaktu. Miej honor i tyle, ona nie jest Twoją dziewczyną już, a być może jest to zwykły plaster, który tym mocniej będzie się trzymał, im bardziej będziesz mu w tym pomagał. Goście pod wpływem zazdrości nasyłają jakiś swoich kolegów, krzyczą za swoją ex, wszczynają bójki. Po co Ci to stary? mało Ci kłopotów? ile takich pojebów było, co zabili z miłości, a teraz siedzą do końca życia  w więzieniu? Wiem, że może Cię korcić, dlatego napisałem unikaj miejsc, gdzie ona może się pojawić, bo wszystko zjebiesz. Myślisz czemu mój kolega wyszedł pod kino? wyszedł bo chciał zobaczyć z kim jego ex do niego poszła i ewentualnie temu gościowi najebać garści, ale co to by dało? Tylko ludzie słabi psychicznie używają przemocy, a kobiety pociąga facet silny psychicznie, a nie fizycznie. W życiu zwyciężasz psychiką, a nie siłą mięśni. Gołota dobry był bokser, ale słaba miał psychikę, więc spierdalał przed Tysonem. Także też nie szantażuj jej niczym np: samobójstwem, bo ją wystraszysz i wtedy nigdy do Ciebie nie wróci.
  • Obgadywanie Twojej ex-Nie obgaduj swojej ex po znajomych, nie mów na nią źle. Niech będzie Ci obojętna. Wiesz jak to śmiesznie wygląda jak gość obgaduje swoją ex, mówiąc-“kurwa jebana”, a potem się z nią schodzi? Wiesz co świadczy o takim gościu? Że nie ma honoru i jest z “kurwą jebaną”. Ja bym sobie nie mógł w twarz spojrzeć w lustrze wtedy. Jeśli chcesz wrócić do swojej ex to mów, o niej dobrze, albo nie mów wcale. Jeśli będziesz ja obgadywał, wywlekał jakieś brudy z waszego związku, a potem się z nią schodził, no to ja osobiście miałbym z Ciebie bekę. Zresztą kobieta może dowiedzieć się, że na nią brzydko mówisz i uświadomisz ją, że tak bardzo przeżywasz  to, że Cię rzuciła. Uświadomisz jej, że jesteś jedną wielką cipą i miała rację. Dlatego najpierw ochłoń.
  • Słuchanie się kobiet-Nie słuchaj w tej sprawie porad kobiet. Ja posłuchałem rady mojej koleżanki, która kazała mi się-“Starać” i tak się kurwa starałem, że właśnie m.in przez takie staranie moja ex zerwała ze mną, w sumie i dzięki Bogu. Nie pytaj się koleżanek co masz robić i im się nie żal, bo one tez będą miały z Ciebie bekę. Niby biedne, będą Ci współczuć, ale swoje będą myśleć, jaka cipa z Ciebie. Mi kiedyś moja koleżanka napisała na Facebooku-“nie bądź miękką kluchą”, jak zacząłem znów śpiewkę o mojej ex. Widzisz zaczniesz się żalić, a kobiety o tych sprawach też ze sobą rozmawiają. Potem będziesz chciał jakąś poznać, a dojdzie do niej jak mówiłeś o swojej ex, albo jak się żaliłeś i może to wpłynąć na Twoją atrakcyjność. Pamiętam jak z kolegą poszedłem do baru, bo też rozstał się z dziewczyną. Pominę już fakt, że w późniejszym czasie obgadał mnie po ludziach,  że musiał stawiać mi alkohol i wydał na mnie 200 złotych;). Przysiadły się do nas 3 dziewczyny, które nie miały gdzie usiąść bo bar był cały zapchany, a u nas było wolne. No i zaczęliśmy rozmawiać, ja uderzyłem w bajerkę, a mój już były kolega zaczął się żalić, że go dupa rzuciła. Wiesz jak one zareagowały? Nie chciały tego słuchać i po pewnym czasie się ewakuowały. Także jak rozstałeś się z panną i targają Tobą emocje, to od razu poznawanie kobiet nie jest dobrym pomysłem, ponieważ będziesz je odstraszał od siebie nie tylko słowami, ale i też taką aurą nieszczęścia.
  • Osoby trzecie-Nigdy w wasz związek nie mieszaj osób trzecich na przykład koleżanek Twoich ex, albo jej rodziców. Tak jeszcze bardziej będziesz się pogrążał, a są osoby, które mieszają w takie sprawy jej matę, siostrę, brata, ojca by przemówili jej do rozsądki. Wyjdziesz na słabego faceta totalną fajtłapę bez godności i honoru. Nie dość, że chujowo to wygląda tak żebrać o pomoc u osób trzecich, to osoby trzecie zamiast Ci pomóc mogą specjalnie zrobić z Ciebie w jej oczach ciotę. Kiedyś mój kolega poprosił innego naszego kolegę, aby porozmawiał z jego EX na temat ich związku. W zasadzie to chciał się wypytać czy ona kogoś ma, czy z kim się spotyka i czy istnieje szansa na zejście. Każda bystra kobieta i tak by się domyśliła-co tu jest grane. To wszystko miało być-DYSKRETNE. No właśnie miało być. Byłem przy tej rozmowie i jego dobry kolega wszystko jej wyśpiewał i jeszcze bardziej pogrążył go w jej oczach. Dlatego nie mieszaj w wasz związek osób trzecich. Nie ufaj nikomu. Nikt Ci nie pomoże w związkowych sprawach, tylko ty sam jeden możesz sobie pomóc.
  • Jestem zajebiście szczęśliwy– Są goście, którzy od razu po zerwaniu wrzucają fotki swoje nowe na Facebooka z różnych imprez, z kobietami jakimiś nowymi. Bywa to takie sztuczne, a prawda jest taka, że jeden telefon od ex i już taki piesek biegnie do niej w podskokach. Nie odmawiam Ci prawa do tego byś się, bawił, ale jak jeszcze 5 minut temu błagałeś ją o spotkanie, a teraz udajesz wielkiego pana imprezowicza takiego szczęśliwego, uhahahnego no to będzie to bardzo podejrzane. Raz siedziałem sobie z moimi koleżankami przy stoliku na dyskotece. Jedna z nich rozstała się z chłopakiem i jakoś dziwnym trafem jej chłopak był też na tej dyskotece. Oczywiście wielki zbieg okoliczności i on wcale nie szukał z nią kontaktu. Przyszedł się zajebiście bawić i tak wielce uśmiechnięty z bananem na twarzy ciągle przechodził koło naszego stolika. Widać było jak dosłownie zaczepia nieudolnie każdą pannę na parkiecie, tańczy łapie je za ręce i kręci się w naszym pobliżu. Jego ex mówiła, że jeszcze godzinę temu na Facebooku błagał ją o powrót, a teraz wielki pan szczęśliwy. To było takie sztuczne, chciał wywołać w swojej ex zazdrość, a wywołał śmiech i pogardę.
  • Jestem nieszczęśliwy-Teraz w drugą stronę, chodzenie ze smutną miną, ciągłe żalenie się każdemu, wrzucanie na Facebooka jakiś smutnych memów, piosenek o rozstaniach. Jak masz ochotę takie coś wrzucić, to weź idź lepiej do lasu sobie pobiegać, bo Twoja ex w dupie ma to, że jesteś smutny. A Ty zamiast poprawić sobie humor to jeszcze bardziej się dołujesz. ONA NIE WRÓCI JAK TAKI BĘDZIESZ. NAWET NA CIEBIE NIE SPOJRZY. Wywołasz w niej współczucie, ale i pogardę.
  • Przekupstwa– Już o Tym pisałem, ale jeszcze raz przypomnę, żebyś nie próbował przekupywać swojej ex jakimiś upominkami. Mi ojciec poradził, że jak chce wrócić to żebym kupił bukiet kwiatów, dzięki Bogu nie miałem pieniędzy wtedy;). Mój kolega ten od kina, na Walentynki pomimo, że już nie był ze swoją panną, wysłał kurierem wielki bukiet kwiatów, których ona nawet nie przyjęła. Cóż on zrobił? napisał jej SMS-a i zwyzywał od dziwek, szmat i że się tego po niej nie spodziewał. Także widzisz jak ważne jest opanowanie emocji, bo on nigdy już do niej nie wróci chociażby stawał na uszach i jajami klaskał. Wysłał jej takiego SMS-a by potem jak ciota przepraszać za niego, a jego ex tak na niego miała wyjebane, że nawet mu nie odpisała.

PORZUĆ NADZIEJĘ ORAZ NIE SZUKAJ KONTAKTU


Będę to powtarzał jeszcze nie raz, bo to właśnie jest przyczyna większości niepowodzeń. Za wcześniej szuka się kontaktu, kiedy Panna jak i facet są nie gotowi. Na tym etapie nie szukasz kontaktu. Jedynie możesz go podtrzymywać i tylko podtrzymywać przez SMS-y na zasadach takich jak wcześniej pisałem czyli

-Jesteś bardzo zajęty i odpisujesz z opóźnieniem, ale odpisujesz.

Oczywiście Ty masz być bardzo zajęty, a nie udawać. Masz skupić się na sobie, swoich celach i swoim życiu.

Totalnie się odcinasz, bo jeśli tego nie zrobisz to wszystko zjebiesz. A jak kobieta na tym etapie będzie chciała wrócić do Ciebie to duże prawdopodobieństwo jest, że ktoś ją pogonił, albo nie wyszło jej z kimś. Wiedź, że kobiety po świeżym rozstaniu są najlepszym materiałem na szybki seks. One go wręcz same szukają. Także miej też świadomość, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że miała jakaś przygodę. Piszę Ci o tym, żebyś nie pytał się jej jak większość facetów-“Spałaś z kimś jak nie byliśmy razem”?, bo raczej prawdy nie usłyszysz, a jak usłyszysz to trochę zniekształconą, która będzie chciała Cię wytrącić z równowagi np:-“Tak spałam z Krzyśkiem, Boże jakiego on ma wielkiego….”.


JAK ODZYSKAĆ TWOJĄ BYŁĄ DZIEWCZYNĘ, CZYLI 4 ETAPY ODZYSKIWANIA EX


Istnieją 4 takie etapy i wszystkie robisz po kolei. Nie możesz ich przeskoczyć, albo robić po swojemu bo wszystko zjebiesz. etapy a mianowicie:

  • Znikasz z jej życia.
  • Zmieniasz się nie do poznania. 
  • Pomału zaczynasz pojawiać się w jej życiu.
  • Pomału zaczynasz ją odzyskiwać.
  • Odzyskałeś ją lub zjebałeś.

Znikasz z jej życia

Już to mniej więcej opisałem. Znikasz i nie szukasz kontaktu. Jeśli nie możesz zniknąć to ograniczasz kontakt do absolutnego minimum. Przestajesz oglądać wasze wspólne zdjęcia, wspominać, słuchać tej samej muzyki. Mi z moją ex swego czasu kojarzyła się piosenka Shakiry-Rambiosa, którą mi puszczała non stop. Do dziś jej nie słucham:). Unikasz błędów najczęściej popełnianych podczas rozstania, oraz zaczynasz zmieniać siebie, od razu. Nie czekasz na lepsze czasy, tylko ustalasz cele i realizujesz siebie i stajesz się tym kim chciałeś się stać.

Na tym etapie Twoja ex może już zastawiać na Ciebie pułapki

Jakie to pułapki? otóż będzie wysyłać Ci zaczepne SMS-y, będzie dzwonić do Ciebie i dupę Ci zawracać. Jednym słowem będzie sprawdzała, czy nadal może Cię mieć. Ex tak łatwo nie zapomina o swoim byłym, dlatego jeśli rozstaliście się w miarę pokojowo, to licz się z tym, że będzie chciała mieć z Tobą kontakt. Jak nie chcesz do niej wrócić to spoko miej ten kontakt, ale jak dalej rwiesz włosy na głowie z jej powodu, no to po co Ci to?

Zresztą ja się rozstałem burzliwie z moją ex, wyjebałem ją z FB, a ona mimo to szukała kontaktu, wysyłając zaczepne SMS-y. Jednak to tylko pułapka. Nie głów się i nie zadawaj mi bzdurnych pytań-“O co może chodzić Twojej Ex”, bo jej chodzi o gówno, tak Ci się przypomina. Jak zaczniesz z nią pisać to szybko Cię naprostuje i pokaże gdzie Twoje miejsce. SMS-y mogą być różne na przykład moja Ex wysłała jakoś 2 miesiące po naszym rozstaniu SMS-a o treści-“Co mogę kupić mojemu chłopakowi na dzień chłopaka?”, albo-“Mam Twoją czapkę”, “Masz pozdrowienia od……”,”Co tam słychać?”, “Masz może moją…..?”, “Śniłeś mi się” itd.

I wszystkie inne rzeczy, które wymagają kontaktu z nią. Nie daj się na to nabrać, jak się nabierzesz to szybko znów zaczniesz rwać sobie włosy. Ja w pewnym momencie przestałem myśleć o mojej Ex, zająłem się sobą, a ta zaczęła bombardować mnie właśnie do niczego nie prowadzącymi SMS-ami. Nie pozwól sobie na to. Gdy Twoja ex będzie pisać Ci SMS-a, masz jej odpisywać nie od razu, tylko nawet i za 8 godzin, ponieważ jesteś od dziś bardzo zajętym człowiekiem i nie masz czasu na pierdolenie o Szopenie.

SMS-y, krótkie, bez rozpisywania się, bez chwalenia, jak to Ci jest teraz dobrze, bo zobaczysz jakiego ona Ci napisze SMS-a, takiego, że znów się popłaczesz z zazdrości. Tak samo z telefonami, nie odbierasz a jak odbierasz, to rozmowa maksymalnie pół minuty, ponieważ jesteś bardzo zajętą osobą. Nie wdajesz się w długie gadki, bo jak ja się wdałem w długą gadkę, to usłyszałem, że-“Nareszcie mam prawdziwego faceta”. Coś tego typu i znów zacząłem się wkurwiać.

Zapamiętaj dopóki naprawdę się nie zmienisz, dopóty nawet jak się zejdziesz z nią to za niedługi czas znów wam się wszystko zjebie.  Nie daj się nabrać na pytania typu-“Tęsknisz?”, “Myślisz o mnie?”, “Chciałbyś mnie w łóżku jeszcze?”, “Kochasz mnie jeszcze?”, bo to jest zwykła prowokacja i chęć poprawienia sobie EGO. Jak odpowiesz-“Tak myślę/tak tęsknie/tak chciałbym”, to gwarantuje Ci, że jej ton się zmieni i inaczej już zacznie z Tobą gadać.

Potem znów zamilknie na jakieś 2-3 tygodnie,  a Ty mi będziesz pisał wiadomości-“TYAB, czy jest szansa, że się jeszcze odezwie?”. Jak dostaniesz takie pytanie to odpowiedź-“Tak samo jak i Ty”. Krótko i na temat i kończy szybko rozmowę, bo ona zaczyna schodzić już na inne tory. Nie daj się wciągnąć w jej gierki. To jest tylko gra i dopiero początek takich pułapek.

Na Tym etapie już możesz dostać nawet propozycję spotkania, ale traktuj tak jak SMS-y i telefony z przymróżeniem oka. Jest jeszcze za wcześnie i jak się z nią spotkasz, to wszystko zjebiesz. Fajnie, że się chce spotkać, ale jest jeszcze za wcześnie, a Ty nie jesteś gotowy. Spotkanie pierwsze powinno być dopiero już po Twojej metamorfozie jak pomału będziesz pojawiał się w jej życiu. Jak wiesz ludzie nie zmieniają się z dnia na dzień, także Twoja metamorfoza trochę potrwa, oczywiście im bardziej się przyłożysz, tym szybciej to nastąpi.

Ja dałem się nabrać na spotkanie, moja EX cały tydzień męczyła mnie o spotkanie. Na początku mówiłem, że nie mam czasu, ale kiedy zmiękły mi jaja, bo tak ładnie prosiła i się zgodziłem z nią spotkać, to następnego dnia na 5 minut przed spotkaniem napisała mi cytuje-“Jednak nie mogę się z Tobą spotkać”. Krótko zwięźle i na temat napisała mi 1:0 dla mnie frajerze. Bez zbędnego tłumaczenia i podawania powodów. Nie mogę to nie mogę.


Zmieniasz się nie do poznania na 4 Poziomach


Fizycznie

Jak masz nadwagę wielką to schudnij. 3 miesiące i możesz zgubić nawet i 20 kg, a co oznacza, że całkiem inaczej będziesz wyglądał. Jak ex pamiętała Cię jako grubasa, to teraz Cię nie pozna. Umówmy się faceci w długich związkach, bardzo się zaniedbują fizycznie. Tak samo jest jak masz niedowagę i wyglądasz jak szkapa w pół roku możesz złapać kilka kilo i już inaczej będziesz się prezentował. Dodatkowo możesz zmienić styl ubierania, fryzurę, swoją mowę ciała, dykcję, zacząć dbać o siebie.

Zmiana fizyczna jest ważna, bo jak zobaczy Cię Twoja ex, że wyglądasz inaczej, lepiej korzystniej, to być może zacznie być Ciebie ciekawa. Zobaczy, że jednak się zmieniłeś, że w Twoim życiu coś się dzieje. Jeśli natomiast zobaczy Cię w jeszcze gorszym stanie niż zostawiła, to nie będzie miała ochoty Cię poznać na płaszczyźnie psychicznej/socjalnej. Pamiętasz tego pijaka o którym pisałem, że panna zostawiła go 6 lat temu i on do dziś chla? Myślisz, że jego ex ma potrzebę go poznania?  Myślisz, że jest go ciekawa? Myślisz, że myśli co u niego słychać?

Psychicznie/socjalnie

Możesz stać się atrakcyjnym facetem. Atrakcyjnym fizycznie i psychicznie. Możesz poznawać nowych ludzi, kobiety. Szczególnie kobiety radzę Ci poznawać. Może nie od razu, ale jak już Ci się lepiej zrobi na duchu, że nie będziesz miał potrzeby pierdolenia w kółko o swojej ex, to zacznij poznawać inne. Czym się strułeś tym się lecz. Jeśli nie będziesz poznawał innych kobiet tylko zamulał myśląc cały czas o swojej ex to ona nigdy nie wróci do Ciebie. Sorry marne szanse. Żeby wrócić do swojej ex musisz nauczyć się obcować z kobietami i mieć wybór wśród nich. Myślisz, że taki Brad Pitt by rwał sobie włosy i płakał miesiącami, że go ex zostawiła? No zostawiła go Angelina i co? Spędza sobie czas nad jeziorem Como z Georgem Clooneyem.

Musisz umieć postępować z kobietami, wiedzieć jak działają, bo nawet jak zejdziesz się ze swoją EX to za jakiś czas znów Ci może wejść na głowę i będziesz miał powtórkę z rozrywki, a nie po to chyba chcesz wrócić, by przerabiać znów to sami i się za chwilę rozstawać. Musisz wyrobić w sobie cechy atrakcyjnego faceta i one są tutaj kluczowe, a ich nie wyrabia się z dnia na dzień, tylko ciężką pracą nad sobą, która może trwać wiele tygodni, miesięcy, a nawet i lat.

Warto też zacząć poznawać nowych, wartościowych ludzi, którzy będą wspierać Cię w Twoim rozwoju. Jeśli będziesz chciał się zmienić, ale wokół Ciebie będą frajerzy to nigdy się nie zmienisz. Żółwie żyjące w akwarium to na wolności były by kilka razy większe, podobnie jest z wężami.

Finansowo

Jeśli do tej pory nie stać Cię było na nic, nawet na browara, to może warto jest wyskoczyć poza swoją pensję? Zmienić pracę, albo rozkręcić biznes? Nie musisz być, milionerem, ale bez grosza też nie możesz być. O finansach już pisałem nie raz, więc nie będę się wgłębiał w ten temat. Ja nie widziałem atrakcyjnego mężczyzny totalnie bez grosza, a takim facetem masz się stać.

Nowe umiejętności

Może warto nauczyć się nowych umiejętności np: tantry:). Seks też jest ważny, wyobraź sobie, że kochasz się ze swoją ex za jakiś czas i ona też na tej płaszczyźnie zauważa mocną zmianę? Powie Ci wtedy-“WOW, gdzie się tego nauczyłeś….?”:).

Pamiętaj to wszystko robisz dla siebie, a nie dla swojej EX. Bo jeśli będziesz cały czas myślał o niej, że jak Cię zobaczy, to będzie żałować co straciła i to jest główny  motor napędowy Twojej zmiany, no to obawiam się, że jeden jej test i przywoła Cię do porządku. Myśląc cały czas o niej będziesz wkładał w to energię, więc nawet jak się zmienisz, w głębi duszy dalej będziesz tą samą cipką, która przy pierwszej lepszej okazji wyjdzie z Ciebie. Zmieniasz się fizycznie, psychicznie od razu. Zmiany idą w parze, także masz co robić przez najbliższe pół roku, więc nudzić się nie będziesz na pewno, a nawet jak się rozkręcisz nie będziesz miał czasu nawet pomyśleć o swojej EX, bo będziesz zwyczajnie bardzo zajęty.


ILE CZASU POTRZEBA NA ZMIANĘ?


Ile czasu? hmm….

trudne pytanie zależy na jakim etapie jest Twoje życie, ale polecę hardcorowo i jeśli byłeś do tej pory totalnym nieudacznikiem, to minimum, podkreślam absolutne minimum to pół roku, żeby można było myśleć o jakichkolwiek powrotach. Nie sztuką jest odzyskać EX na starych zasadach-“jej zasadach”, tylko odzyskać na nowych, Twoich własnych. Ja też miałem okazję dużo wcześniej wrócić do mojej ex, gdy jej się z chłopakiem nie układało. Większość facetów, którzy odzyskują swoją byłą dziewczyną, odzyskują ją właśnie w taki sposób.

Krótko mówiąc ona wraca do nich, bo nie ma innej opcji na tę chwilę. Za jakiś czas znów wrócą stare kłótnie i koszmary. Za jakiś czas, prędzej czy później, ale raczej prędzej, znów będzie w waszym związku trzeszczeć. Kto wie jak byś następne odejście przeżył. Jeśli jesteś atrakcyjnym facetem, masz wybór wśród kobiet i znasz swoją wartość, to nie będziesz przeżywał tak rozstania z kobietą. Goście co lamentują, rwą sobie włosy z żalu i tęsknoty takiego wyboru nie mają i dlatego to robią. No bo jaki możesz mieć wybór jak przez lata związku się zaniedbałeś, nikogo nie poznawałeś innego, straciłeś kontakt ze swoimi znajomymi i całe dnie siedzisz w domu?.


Pojawienie się w życiu Ex Czyli 5 prostych sposobów


Pod jednym warunkiem. Jeśli już Twoje życie uległo diametralnej zmianie to już pomalutku możesz zacząć odswieżać kontakt ze swoją Ex. Jeśli pominąłeś do tej jakiś etap, to masz małe szanse, że Twoja ex wróci, a jak wróci to szybko odejdzie mówiąc Ci-“Nic się nie zmieniłeś”. Przez minimum pół roku ostro pracujesz nad sobą, poznajesz kobiety, jednym słowem stajesz się innym człowiekiem. Takim momentem, który mówi o tym, że już można pomału pojawiać się w życiu EX jest to, jak inni Twoi znajomi będą na Ciebie reagować.

Takim momentem jest to, że tak rozbujasz swoje życie, że zauważysz, że zaczynasz osiągać w nim sukcesy, nie masz na nic czasu, przybyło Ci sporo nowych wartościowych znajomych i co weekend dostajesz ciągle propozycje wyjścia gdzieś. Jeśli spotkasz jakąś swoją koleżankę, która dawno Cię nie widziała i   usłyszysz od niej-“WOW, nie poznałam Cię, ale się zmieniłeś..” to jest ten moment, pod warunkiem, że zmieniłeś się nie tylko fizycznie, ale i co najważniejsze psychicznie.

Szczerze powiedziawszy na tym etapie, tak naprawdę przeszła mi jakakolwiek chęć do powrotów i jak się zmienisz, zaczniesz poznawać kobiety to gwarantuje Ci, że też tak będziesz miał. Możesz wtedy się spotkać tak jak ja, tak dla beki ze swoją ex. Wtedy gwarantuje Ci, że będziesz odporny na jej testy bo będziesz Ci obojętna. No ,ale możesz mieć ochotę dalej do niej wrócić więc jedziemy dalej.

Pojawić się możesz w jej życiu w następujący sposób:

  • Facebook-Wrzucisz fotki swoje nowe, fotki z imprezek, z kobietami innymi. Fotki z Twoich podróży. Oczywiście nie na raz wszystko, ale zaczniesz wrzucać dosyć regularnie. Jak masz Twoją ex na Facebooku, to na pewno zacznie Cię oglądać. Zresztą z ciekawości na pewno wcześniej też to robiła.
  • Wspólni znajomi-Możesz już odswieżyć kontakt z waszymi wspólnymi znajomymi, żeby na przykład mieć pretekst, żeby się wbić na imprezkę. Wasi wspólni znajomi na pewno poinformują Twoją ex, że Cię widzieli i jesteś taki jakiś- “inny”.Możesz na jej koleżanki wpaść całkiem przypadkiem też:).
  • Pojawienie się na imprezie, gdzie będzie EX– jest to najlepsze wyjście, pod warunkiem, że jesteś gotowy na to i nie będziesz nic odpierdalał.
  • Wpaść całkiem przypadkiem gdzieś na nią na mieście-Jak wiesz, gdzie pracuje, to możesz to zrobić. Wcześniej unikałeś miejsc, gdzie ona przebywa, a teraz zaczynasz w nich przebywać.Oczywiście wszystko ma wyglądać na czysty przypadek. Podobnie możesz zrobić z jej najlepszą koleżanką i wpaść na nią przypadkiem, ona na pewno przekaże wiadomość Twojej EX o Twojej zmianie.
  • SMS-y-Nasze ex lubią mieszać nam w głowach przez telefony i SMS-y. Kiedy już o nie zapomniałeś, nagle dostajesz zaczepnego SMS-a od niej i znów zaczynasz rozkminiać-“O co jej może chodzić”. Możesz zrobić podobnie, od czasu do czasu wysłać jej SMS-a na takie okazje jak urodziny, imieniny, Boże Narodzenie, Nowy Rok, Dzień Kobiet, Wielkanoc, oraz inne zaczepne SMS-y np: że przypadkiem się pomyliłeś. Życzenia mają być normalne, bez zbędnej czułości, takie jak wysyłasz  swojemu kumplowi. Ja tak odświeżam kontakt z moimi kochankami:). Zawsze wystarczył jeden SMS-s z jakiejś tam okazji i już się łapało kontakt, a potem zaczęło pisać, by przenieść relację do reala i znów jak sytuacja tego wymagała się wycofać bez palenia mostów i za jakiś czas znów, atak i tak ciągnę wiele relacji seksualnych z kobietami. Oczywiście jeśli nie mieliście ze sobą kontaktu przez pół roku, albo rozstaliście się w kłótni, to dziwnie by wyglądało, że nagle wyskakujesz po takim czasie  z SMS-ami, dlatego warto z kobietą rozstać się w pokoju jak pisałem wcześniej, bez palenia mostów. Możesz jej nawet wysłać SMS-a  zaczepnego, takiego nawiązującego kontakt-“Widziałem Cię”, pomimo, że jej nie widziałeś. Tylko pamiętaj na tym etapie nie szalej z SMS-ami i za chwilę nie wyskakuj ze spotkaniami, albo nie pisz jej wielkich litanii.

Jest to kluczowy moment na tym etapie. Robisz to tak długo, aż ex załapie kontakt. Nie powiem Ci ile to może trwać, ponieważ może kontakt załapać się od razu, a może też to trwać bardzo długo zanim zatrybi, albo może ten kontakt nie załapać. Jak byłeś długi czas ze swoją EX, to ona do końca o Tobie nie zapomniała. Nawet jak za 10 lat ktoś krzyknie do niej Twoje imię i nazwisko zareaguje na to jakimiś emocjami i nie będziesz jej obojętny.

Jakby mi ktoś krzyknął teraz do mnie imię i nazwisko jakiejś Kaśki, którą tyle o ile kojarzę to bym zareagował obojętnie, ale jakbyś krzyknął imię i nazwisko mojej EX bym inaczej zareagował, pomimo że nie jesteśmy już ze sobą więcej niż byliśmy razem. Ostatnio nawet kolega mój wspomniał o niej i tej całej sytuacji z moją EX. Gdy wymówił jej imię, to zareagowałem emocjami na to. Emocjami ciekawości i tyle. Jeśli Ty na samą myśl o swojej EX dalej rwiesz włosy z głowy i reagujesz wielkimi emocjami, no to znaczy, że nie jesteś jeszcze gotowy na najmniejszy kontakt z nią.

Po pół roku w życiu EX też mogą nastąpić pewne zmiany.Może ona mieć już za sobą kilku chłopaków. Może też zakochać się i być w szczęśliwym związku, i jeśli mieliście burzliwie rozstanie ona nawet nie będzie miała potrzeby rozmawiania z Tobą. W takich wypadkach jest o wiele trudniej odzyskać dziewczynę i na tym etapie potrzebna Ci jest wiedza o tym, jak odbić zajętą dziewczynę:), a Ty musiałbyś uzbroić się w cierpliwość.

Jest taka technika w psychologii wykorzystywana przez speców od reklamy. Nazywa się techniką aktualizacji i polega na tym, że im częściej coś widzimy, tym staje się bardziej dla nas przyjazne. Kiedyś jak chodziłem piechotą do pracy, dzień w dzień mijałem w tym samym miejscu pewnego chłopaka. Mijaliśmy się tak przez kilka tygodni, aż zaczęliśmy mówić sobie cześć. Kiedy będziesz pojawiał się w miejscach, gdzie możesz spotkać swoją Ex i będziesz całkowicie odmieniony istnieje nawet duże prawdopodobieństwo, że wam się odświeży kontakt.

Zależy też jak się rozstaliście oczywiście, bo jeśli mile nie wspomina rozstania, zrobiłeś jej jakąś krzywdę, chodziłeś pierdoliłeś głupoty na nią za plecami, straszyłeś ją samobójstwem, ganiałeś jej chłopaka i groziłeś mu no to może w takim wypadku być trudno. Dlatego ja mostów prawie nigdy nie pale, a jak most się pali to kobieta  sama go spaliła, a nie ja. Dlatego powtarzam jeszcze raz, rozstanie ma być szybkie, krótkie, pokojowe, bez łez, bez pretensji, bez agresji, bez błagania, skamlania, klękania i się poniżania. 

Moja koleżanka mi nawet ostatnio opowiadała, że większość jej byłych latała za nią jak pies z wywieszonym językiem i ona wręcz nimi gardziła. Ale był taki jeden co za nią nie biegał i ona go najlepiej zapamiętała i miała do niego szacunek. Nawet zauważyłem, że koleś jakby chciał to mógłby śmiało ją z powrotem mieć, bo jak o nim mówiła to jej głos drżał. Dlatego jeszcze raz się powtórzę przy rozstaniu masz zachować się jak prawdziwy facet i odwrócić się na pięcie i odejść. Tylko tyle możesz zrobić, zachować swój honor i godność, które w przyszłości mogą zaprocentować jeszcze. Kobieta ta nie powie o tym gościu nigdy-“Frajer, chłopak zabawka,miękkie kluchy, piesek, ciota”, tylko będzie go wspominać nawet do końca życia, że był kiedyś taki jeden w jej życiu, całkiem inny od tej zgrai skamlących jamniczków. Z perspektywy czasu stwierdzi, że to był jednak prawdziwy tygrys.

Także podsumowując zaczynasz już pokazywać swoje ciekawe życie na Facebooku, zaczynasz odswieżać kontakt z waszymi wspólnymi znajomymi, pojawiasz się w miejscu, gdzie możesz spotkać swoją EX, jej najlepsze przyjaciółki, matkę, siostrę, brata oraz co najważniejsze dalej poznajesz inne kobiety, a to robisz tak po godzinach, żeby nie było, że znów wkładasz w odzyskanie EX dużo energii i czekasz. Wszystko to oczywiście pod warunkiem, że w Twoim życiu nastały zmiany na lepsze.

W moim e-booku na temat tej tematyki, bardzo szczegółowo rozwinę tematykę pojawienia się. Tu tylko taki grzeczny wstęp.


JAK ZACHOWAĆ SIĘ KIEDY WPADNIESZ NA SWOJĄ EX PRZYPADKIEM NA ULICY TAK ABY ZAPLUSOWAĆ W JEJ OCZACH


Wpaść jak pisałem możesz specjalnie,stosując na przykład wyżej wymienioną przeze mnie technikę aktualizacji, ale też i możesz przypadkiem. Wiesz góra z górą się nie zejdzie, a człowiek z człowiekiem zawsze, tym bardziej jak mieszkasz w małym mieście, gdzie każdy każdego zna.

Jak zobaczysz swoją Ex to nie spuszczaj głowy, a także nie uciekaj i nie przechodź na drugą stronę ulicy. No chyba, że tak Ci zalazła za skórę, że nie możesz na nią patrzeć, więc myślę, że kwestę powrotów masz wybitą z głowy. Widzisz znam gości, którzy na widok swojej EX spierdalali na drugą stronę ulicy ze spuszczoną głową, a potem wypisywali jej SMS-y typu-“Widziałem Cię”. Jak myślisz co kobieta będzie myślała o takim gościu?. Jak już spierdolisz na drugi koniec ulicy, to nie pisz jej SMS-ów, nie tłumacz się jak co niektórzy, bo to jest żałosne.

Jak ją zobaczysz miej pogodną twarz– Nie rób miny srającego kota, zbitego psa. Masz być pogodny, ale nie chodź z bananem na twarzy cały czas. Uśmiechaj się do niej oczami. Jeśli robisz minę zbitego psa, a dalej chcesz wrócić do niej no to coś tu nie gra co?

Powiedz jej z uśmiechem cześć-Powiedz cześć i zwolnij trochę krok w celu przystanięcia, jak i ona przystanie to dosłownie pogadajcie chwilę. Rozmowa ma trwać chwilę, bo właśnie się gdzieś spieszysz. Obserwuj jej reakcję na nowego Ciebie. Zobacz jak zareaguje, obserwuj jej oczy i mowę Ciała. Jeszcze raz powtarzam, rozmowa ma trwać dosłownie chwilkę, ale ma być pogoda i pełna ciepła. Nigdy nie rób tak, że przechodzisz koło swojej ex bez żadnego słowa. Jeśli to zrobisz, no to rozumiem, że nie chcesz wrócić do ex?.

Bo podobnie jak w powyższej opisanej sytuacji są goście, którzy mijają swoje EX bez słowa z miną zbitego psa, a potem im piszą SMS-y tłumacząc się ze swojego zachowania i przepraszają. Nigdy tego nie rób. Jeśli Twoja EX mine Cię bez słowa, no to po co Ci odświeżać z nią kontakt? Zazwyczaj byłe tak nie robią i zawsze przystaną, no chyba, że wyglądasz jak żul, nie widać po Tobie jakiejkolwiek zmiany, stoczyłeś się jeszcze bardziej na dno, oraz groziłeś podczas rozstania samobójstwem i kręciłeś jej afery.

Wtedy nie oczekiwałbym entuzjazmu z jej strony. Gdy rozmawiacie bądź wyprostowany, głowa prosta, nie miej rozbieganego wzroku, nie bujaj się na boki z nogi na nogę i nie krzyżuj rąk i nóg. Jeśli podczas spotkania ze swoją ex odczuwasz niepokój, serce Ci bije mocno i zaczynasz się denerwować no to wybacz stary, ale nie zmieniłeś się i nie odrobiłeś pracy domowej. Ona może to zauważyć i jeden jej test, jedno słowo i znów rwiesz sobie włosy z głowy. Gdy kobieta spyta się co u Ciebie mów zawsze-“zajebiście” i masz tak wyglądać, bo w Twoim życiu ma być zajebiście. Przecież nie po to tyle czasu pracowałeś nad sobą.

Po takim spotkaniu, jednym, drugim, trzecim, być może kobieta się do Ciebie odezwie i znów złapiecie kontakt, który będziecie pogłębiać. Pamiętaj też, cały czas poznajesz inne kobiety, które są na podobnym poziomie wyglądu co Twoja ex, a nawet i lepsze. Nie może być tak, że dalej walisz konia……


Gdy już odnowicie kontakt ze swoją EX


Przez odnowienie kontaktu ze swoją ex rozumiem, taki kontakt, że ona się do Ciebie zaczyna odzywać z troszkę większą częstotliwością. Odnowienie kontaktu jest jak rozmrażanie lodu, pomalutku stopniowo zaczynacie ocieplać wasze relacje, które do tej chwili były zamrożone. Dozujesz odpowiednio ciepło i zimo, tak żebyś nie przesadzał, bo zimna woda z za szybko topniejącego lodu zostanie wylana na Twoją głowę. Pomalutku, stopień po stopniu podnosisz temperaturę waszych relacji.

Na tym etapie:

Nie podniecaj się, że macie kontakt i nie zaczynaj znów prowadzić długich rozmów telefonicznych. Uważaj też, żebyś nie wpadł w ramę jakiegoś frienda, bo może też tak być, że podczas rozmów panna zacznie Ci się żalić. Uważaj też na polemiki facebookowe, które bedą trwały do białego rana. Możesz prowadzić już odrobinę dłuższe rozmowy, ale bez przesady. Podczas tych rozmów masz pokazywać swoją lepszą stronę i swoje nowe życie, ale bez takiego chwalenia. Opowiadaj to historiami jakie przeżyłeś. Nie snuj wizji, że zaraz będziesz się z nią hajtał, ponieważ jeszcze do tego jest daleka droga i wiele pułapek.

Dalej jesteś bardzo zajętą osobą. Będziesz musiał zacząć trochę rozmrozić ten lód relacji dodając trochę ciepła, by za chwilę znów obniżyć temperaturę, bo relacja za szybko się ociepli i ex może się wystraszyć. Nie możesz być za bardzo zimny, ale też nie możesz być za bardzo gorący.

Poznajesz dalej inne-Jest to ważny element o którym nie możesz zapomnieć. Nie możesz tylko ex się zajmować.

Nie wyskakuj z propozycją spotkania– Propozycja spotkania ma wyjść od Twojej ex, bo to ona zerwała i to ona ma zabiegać o spotkanie. Nie wychylaj się z nim za wcześnie, bo coś możesz zjebać. Gdy wyjdzie z propozycją spotkania to nie podniecasz się tym tak, nie mówisz “TAK”, ale tez i nie mówisz “NIE”. Jeszcze jest za wcześnie, powiedz tak-“Spoko, tylko w  tym tygodniu nie dam rady, bo jestem bardzo zajęty.

Odezwij się w następnym to pomyślimy”. Mówiąc to nie czekasz kurwa 2 tygodnie i patrzysz co raz w telefon licząc na to, że się odezwie i nie zawracasz mi dupy na privach na Facebooku-“TYAB zrobiłem jak mówiłeś i się ona nie odezwała, co mam robić?”. Odpowiem Ci co, zajmij się swoim życiem i poznawaj inne, to masz robić cały czas

. Widzisz moja EX mnie męczyła o spotkanie cały tydzień, a gdy się zgodziłem rzuciła na odpierdol się, bez żadnego powodu-“Nie mogę się jednak z Tobą spotkać”. Dalej odpisujesz z lekkim opóźnieniem na SMS-y tylko troszkę już cieplej i dalej pierwszy kończysz rozmowy. I nie pozwól sobie na to, że kobieta będzie chciała zrobić z Ciebie jakiegoś przyjaciela. Zmieniaj od razu temat jak się rozgada, albo kończ rozmowę. Jak się trzęsiesz na samą myśl o spotkaniu z nią, to znaczy, że nie jesteś gotowy i lepiej odpuść, bo znów zacznie się festiwal frajerstwa z Twojej strony i znów stracisz honor i godność.


JAK POWINNO WYGLĄDAĆ TWOJE PIERWSZE SPOTKANIE Z BYŁĄ DZIEWCZYNĄ PO ROZSTANIU


Przyjmijmy, że dogadaliście się i ustawiliście się na spotkanie. Pamiętaj jeszcze raz, nie może być tak, że kobieta proponuje Ci spotkanie, albo kręci się wokół tego tematu, a Ty od razu się na wszystko zgadzasz. Bądź  niedostępny, przecież teraz jesteś bardzo zajęty. Nie przesadzaj z tą niedostępnością, ale zbytnio dostępny też nie możesz być. Zresztą jak do tej pory poznawałeś inne kobiety, to myślę, że już nie masz wielkich problemów umawiać się na spotkania z nimi.

Może być tak, że EX odwoła spotkanie, tak jak i mi. Bierz poprawkę na to ja ona odwoła spotkanie, bo jeśli coś naprawdę ważnego jej wypadło, to zrozum to, ale jeśli rzuci tak mimochodem-“Nie mogę się spotkać, bo Nie!!”, no to nie wkurwiaj się. Tak może się też zdarzyć, dlatego odzyskując EX musisz mieć też inne kobiety wokół siebie, które w każdej chwili mogą się z Tobą umówić. Żeby tak mieć, to musisz być atrakcyjnym facetem i mieć wybór wśród kobiet.

Jak tak będzie, to za bardzo nie ruszy Cię to, że Twoja EX odwołała spotkanie. Jak Cię ruszy, to znaczy, że nie odrobiłeś dokładnie pracy domowej i wszystko robiłeś pod nią. Bierz poprawkę na to, że może odwołać spotkanie. Miej Plan B, czyli dokładnie wiesz co będziesz robił jak odwoła spotkanie. Miej taki Plan, że na pewno nie będziesz się nudził. Wychodź z założenia takiego-“Spotkam się z nią, to będzie dobrze, nie spotkam się z nią, to też będzie super, bo spotkam się z inną”.

Takie musisz mieć podejście. Umówmy się też, zanim dojdzie do pierwszego spotkania, Twoja Ex może Cię testować i sprawdzać na różne sposoby, ale też jeśli zobaczy w Tobie prawdziwą zmianę to będzie Ciebie ciekawa i myślę, że na 95% Twoja Ex tak z czystej ciekawości się z Tobą spotka. Moja Ex z czystej ciekawości spotkała się ze swoim byłym po jakimś czasie. Nie od razu, ale im bardziej nam się w związku nie układało, tym bardziej zaczynała odświeżać z nim kontakt, a także jeszcze z innymi fagasami.

Popisali sobie też, wymienili się numerami, spotkali się w Centrum Handlowym i z tego co wiem to było pierwsze i ostatnie spotkanie, ponieważ gość był gorszy ode mnie w jej oczach. Uważam, że kluczem do odzyskania swojej byłej kobiety jest Twoja zmiana oraz czas. I właśnie z tego ostatniego powodu uważam, że nie ma wielkiego sensu wracać do swoich byłych kobiet, ponieważ szkoda na to czasu.

więc jak powinno wyglądać wasze takie pierwsze spotkanie, żeby doszło do następnych:

  • To nie jest randka-zapamiętaj to sobie, że to nie jest randka, a jak nie jest randka to nie działasz jakbyś był na randce, to jest zwykłe spotkanie po latach na stopie koleżeńskiej i tak do tego podchodź i tak działaj.
  • Spotkanie ma trwać stosunkowo krótko– Krótko, ale intensywnie. Nie idziesz z nią na spotkanie i nie ciągniesz go w nieskończoność. Powiedz, że masz 30 minut tylko, ponieważ bardzo się spieszysz, bo jesteś umówiony. Jak minie czas to dziękujesz za spotkanie i życzysz miłego dnia i idziesz do swoich zajęć, albo na drugie spotkanie z inną kobietą. Nie ma sensu go przedłużać, bo jeszcze coś zjebiesz. Moje spotkanie z moją ex-“po latach” trwało zaledwie i aż 15 minut. Po prostu gdy ją zobaczyłem miałem ochotę się ewakuować. Doszło do mnie, że to nie moja bajka i ona po prostu do mnie nie pasuje. Ja zmieniłem się, ale ona też i to na gorsze. Można powiedzieć wręcz wstydziłem się z nią siedzieć przy stoliku. Potem jeszcze mi wydzwaniała i wypisywała, ale ją olałem.
  • Pokaż siebie odmienionego-masz ok. 30 minut by wypić z nią kawę i w tym czasie pokazać odmienionego siebie. Opowiadaj jakieś ciekawe historie z Twoich podróży, ale się nie chwal. Jeśli polepszyłeś swój status finansowy to nie chwal się pieniędzmi. Uwierz ona i tak zaobserwuje zmianę.Gdy zobaczy Cię odmienionego to nie oczekuj, że rzuci Ci się na szyje i powie-“WOW, jak Ty schudłeś, wyprzystojniałeś…WOW jak Ty się teraz fanie ubierasz…WOW mam mokro”, bo najprawdopodobniej nic nie powie na temat Twojej zmiany, lecz w środku będzie się gotować, także nie patrz co kobieta mówi, tylko co robi. Obserwuj jej mowę ciała. Co do przywitania ja osobiście bym nie całował jej w policzek na przywitanie, jeszcze nie teraz, no chyba,że rozstaliście się w pokoju, bez jakichkolwiek uszczypliwości. Chociaż jak mówię osobiście bym jej tak nie przywitał.
  • Pierwszy kończ spotkanie-Ważne, żebyś nie przeciągał go sztucznie, bo nagle w Twoim mniemaniu fajnie się gada. Jak powiedziałeś 30 minut, to ma być 30 minut, nawet jeśli by robiła słodkie minki i prosiła o więcej.  Po spotkaniu może zaproponować Ci, żebyś ją odprowadził, albo gdzieś podwiózł. Nie rób tego, to nie jest randka, żebyś kogoś odprowadzał. Jeszcze nie teraz.
  • Zakaz wspominania-na pierwszym spotkaniu nie wspominajcie swoich pięknych chwil. Nawet jeśli wyjdzie to od niej, a nie daj Bóg od Ciebie. Jeszcze jest za wcześnie. Jak weźmie ją na wspominki to zmieniaj temat na bardziej neutralny. Pierwsze spotkanie jest to spotkanie, które ma jej uświadomić, że się zmieniłeś, nie latasz za nią, masz inne kobiety i ciekawe życie. Prawdopodobnie jak będzie tak jak piszę, to wcale nie będziesz miał ochoty do jakichkolwiek powrotów do Twojej EX.
  • Unikaj tematów jej chłopaka-Jak o nim zacznie, to zmieniaj temat. Nie śmiej się z niego, nie obgaduj go, nawet jeśli by zaczynała taki temat.Ponieważ tak robią tylko słabi i mało pewni siebie faceci, którzy najczęściej mają kompleksy. Może próbować Ci mówić, jak bardzo jest z nim szczęśliwa i jaki on jest wspaniały, żebyś poczuł się smutny i gorszy, jednak prawda jest taka, że gdyby tak było, to ona by się z Tobą nie spotkała. Nie daj się podpuścić. Możesz jej pogratulować tak świetnego chłopaka i zmienić temat. Tylko nie wyskakuj z gadkami typu-“Ja teraz mam dużo kobiet”, bo wyda się to sztuczne i żałosne.
  • Unikaj tematów związanych z jej szczęściem lub nieszczęściem-Może Twoja kobieta zacząć temat tego jak jej jest zajebiście, jakie sukcesy odnosi jak jest sama, albo przy boku nowego chłopaka. Gratuluj jej, ale zmieniaj temat. Tak samo nie słuchaj gadek na temat tego jaka teraz jest nieszczęśliwa i jak jej źle. Na pewno jej nie pocieszaj. Nie jesteś od tego. Ty też jej się nie żal jak Ci jest ciężko,bo to żałosne.
  • Bądź tajemniczy, rozmawiaj na neutralne tematy, nie interesuj się czy z kimś jest i czy jej jest dobrze, bądź opanowany– Stosuj niedopowiedzenia, bądź tajemniczy, mów, ale nie za dużo. Nie chwal się na siłę swoimi sukcesami, finansami, kobietami. Jeśli dobrze odrobiłeś pracę domową ona sama to dostrzeże. Nie wypytuj się o jej życie prywatne, bo zapewne usłyszysz, że jest w szczęśliwym związku, albo że tyle kolesi do niej podbija, że ona nie może się zdecydować kogo wybrać. Pierwsze spotkanie, to taki neutral, krótka gadka o pierdołach, uzupełniona o jakieś historie z imprez. Zresztą w ciągu 30 minut to za dużo nie powiesz jej i dobrze.
  • Bądź pogodny-Nie siedź naburmuszony jakiś, bądź pogodny, ale nie za bardzo. Nie siedź z bananem wiecznym na twarzy, ale też nie bądź burkiem. Bądź normalny.

I po spotkaniu. Jak dobrze wypadłeś, to ona zacznie się do Ciebie odzywać. Moja EX wydzwaniała mi jak jeszcze nie zdążyłem dojść do domu. Nie rwij sobie włosów z głowy, czemu się nie odzywa. Jak dobrze wypadłeś odezwie się, jak nie teraz w w przeciągu najbliższych dni. Ty się nie odzywaj pierwszy, dalej poznawaj inne kobiety.

Możesz też podjąć decyzję czy dalej chcesz ciągnąć taką znajomość. Ja stwierdziłem, że moja EX do mnie już nie pasuje i dałem sobie spokój z jakąkolwiek znajomością z nią. Popisała jeszcze do mnie, podzwoniła przez jakieś 3 tygodnie zawracając dupę, a potem zeszła się z moim byłym przyjacielem i ma z nim dziecko. Od tamtej pory cisza z mojej i jej strony.


JAKIE PUŁAPKI I TESTY ZASTAWI NA CIEBIE TWOJA BYŁA DZIEWCZYNA


Na spotkaniu, ex jak pisałem wcześniej może Ciebie zacząć testować, aby sprawdzić czy nadal za nią biegasz. Im większa Twoja zmiana w jej oczach, tym większe prawdopodobieństwo, że ona będzie chciała Cię sprawdzić. Jak dobrze odrobiłeś pracę domową to sobie poradzisz z tymi testami i one spłyną po Tobie jak woda po kaczce. Jeśli jednak nie odrobiłeś dobrze pracy domowej, to mogą Cię zaboleć.

Ex może, chociaż nie musi Cię sprawdzać. Będzie uderzała w Twoje EGO i w Twoją pewność siebie, jak zobaczy, że jakoś za bardzo jesteś pewny siebie w jej odczuciu. Przecież do tej pory chodziłeś jak w zegarku.

Ja słyszałem następujące złośliwości:

  • Zrobiłeś już te prawko w końcu?, by potem zacząć temat o jakimś gościu, który do niej podbija i ma samochód. Mówiła mi o jakimś krecie z co jest jakąś szychą w salonie Mercedesa. Połowa to zwykła ściema była, no ale chciała jeszcze raz triumfować i zobaczyć jak smutnieje.
  • Masz pieniądze, czy mam Ci kupić?-swego czasu moja ex jak gdzieś wychodziliśmy to płaciła za mnie i za siebie, bo ja nie miałem ani grosza. Znaczy miałem, ale wolałem browara sobie kupić:).

Ogólnie z tego co pamiętam, tylko dostałem tego typu złośliwe pytania. Ty możesz dostać inne np:-“Dalej mieszkasz z rodzicami?”, “dalej nie umiesz gotować”, “dalej jesteś sam?”, “dalej dochodzisz po 3 minutach”, “Dalej nie pracujesz?”. Czyli gadka uderzająca w Twoje EGO, która ma Cię wytrącić z równowagi.

To są zwykłe kobiece testy, które maja po Tobie spływać.  Zmieniaj temat, nie podłapuj tematu, nie tłumacz się czy na przykład dalej mieszkasz z rodzicami, czy sam, albo czy pracujesz czy nie. Bo zaraz usłyszysz opowieści o kolesiach z 30 cm kutasami, zarobionymi, którzy mają własne pałace, biznesy, są właścicielami GOOGLE, posiadają 100 samochodów na własność i oczywiście jakby nie inaczej, którzy podbijają do niej, a ona biedna nie może się zdecydować, którego wybrać. Albo zacznie Ci opowiadać o swoim nowym wspaniałym chłopaku, który jest taki dobry dla niej, dobrze ją traktuje,zabiera na wycieczki i takie jeszcze inne bla, bla bla….No, ale dziś się z Tobą spotkała bla, bla,bla…..:)

Mogą pojawić się też jakieś historyjki odnośnie tego jak jej teraz jest dobrze. To też będzie test bo na 90% 3/4 to ona sobie wymyśliła. Jakby było jej tak dobrze, to raczej by się z Tobą nie spotkała. Testy mają obniżyć Twoją wartość, udowodnić jej, że jednak dalej nie możesz o niej zapomnieć, a także ukłuć Cię w serduszko wywołując zazdrość. Tak jak pisałem jak nie odrobiłeś pracy domowej, to wielce prawdopodobne, że te testy Cię zabolą i zaczniesz odbijać piłeczkę i tym samym się znów pogrążać w jej oczach. Testy mogą być różne i różnego kalibru, począwszy od tych małych po naprawdę jakieś grube.

To kwestia kobiety i jej charakteru. Musisz to zlewać, ale też i musisz postawić granicę. Nie może być tak, że kobieta zaczyna Cię poniżać. Musisz umieć powiedzieć dosyć, ale spokojnym stonowanym tonem. Nie wrzeszczysz jak kiedyś, nie wkurwiasz się, ale mówisz, krótko, dosadnie i na temat, a nawet jak przesadzi to wstajesz i odchodzisz od stołu. Nie bój się odejść od kobiety jak przesadzi. Nie bądź przewrażliwiony na swoim punkcie, ale jak kobieta zaczyna przesadzać, masz obowiązek powiedzieć STOP. To jest zwykłe spotkanie, nie stawiasz jej żadnych kaw, drinków i innych ciasteczek, jak to przeważnie mogło mieć miejsce.

Może też być tak, że kobieta się spóźnia. Może jej coś wypaść np: tramwaj się spóźnić, a może po prostu lubi się spóźniać, Ty i inni faceci ją do tego przyzwyczailiście, że czekaliście na nią w deszczu z kwiatami kilkadziesiąt minut tracąc swój cenny czas. Teraz tak nie będzie, kobietę informujesz, że jak coś się zmieni to niech da znać. Jeśli kobieta się spóźnia i nie daje znaku życia, to ja osobiście czekam 10 minut po czym dzwonię ze zjebką i idę do domu.

Daje jej zjebkę, ponieważ informowałem ją, że-“Jak się coś zmieni, jak wyjdzie, że się spóźnisz to daj mi znać”. Jeśli zbagatelizuje moje polecenie i mówi-“Oj zapomniałam”, to nie ma tak prosto. Po prostu idę dalej, mając przecież PLAN B.  Powiem więcej w tym wypadku dobrze nawet by było, żebyś to Ty się spóźnił trochę, nie za dużo, ale nic się nie stanie jak poczeka te 5 minut na Ciebie.

Jak ex się spóźni i przez to nie wypali wam spotkanie,a Ty przez to straciłeś swój cenny czas, to jeśli chcesz zachować honor i godność to następnym razem jak ona zaproponuje spotkanie to ma wręcz na kolanach błagać o to. Na pewno nie stoisz jak ten cieć i na nią nie czekasz nie wiem ile i nie dzwonisz co chwilę pytając się-“Daleko jesteś?”. Nie bój się stracić kobiety. 


JAK POWINNY WYGLĄDAĆ KOLEJNE SPOTKANIA Z TWOJĄ EX


Przyjmijmy, że po pierwszym spotkaniu EX jest Tobą oczarowana. Zaczyna do Ciebie dzwonić, pisać itd. Na Tym etapie jeszcze też tak za bardzo się nie podniecaj, bo jeszcze możesz wszystko znowu zjebać. Podchodź do tego z dystansem i dalej poznawaj inne kobiety i się z nimi spotykaj. Nie może być tak, że znów Twój świat zaczyna przysłaniać ona.

Na spotkaniach tak jak na innych, ocieplasz waszą relację pomalutku, krok po kroku, ale nie od razu bo ją wystraszysz. Przypominam Ci, że to ona od Ciebie odeszła i to ona powinna się starać i na początku wykonywać pierwsze kroki. Warto posiąść już umiejętności flirtu i wywoływania emocji w kobietach. Jeśli do tej pory nie próżnowałeś i naprawdę się zmieniłeś, to powinieneś już się w mniejszym lub większym stopniu tego nauczyć, na tyle by EX zobaczyła zmianę w Tobie nawet nie tylko w wyglądzie, ale także w sposobie komunikowania się przez Ciebie z nią.

Jak przez ten czas nie próżnowałeś to sam dokładnie będziesz wiedział kiedy ocieplić relacje, kiedy trochę ostudzić na zasadzie PUSH i PULL. Musisz obserwować swoją ex jak się zachowuje i ocieplać waszą relację, ale dalej musisz ją trzymać na dystans, żeby nie pomyślała sobie-“O to jednak mogę go znów mieć”, wtedy prawdopodobnie wasza relacja cofnie się o kilkanaście kroków. Na tym etapie też mogą pojawić się różnorakie testy, przede wszystkim takie wywołujące zazdrość.

Trzymaj się jednej kluczowej zasady-” To Ty Dążysz do Seksy, a Twoja EX do związku”. Nie na odwrót!!!!. Pamiętaj dopóki się z nią nie prześpisz-NIE MA GADEK NA TEMAT “WAS”. “WAS” jeszcze nie ma, a czy będzie to zależy nie tylko od niej, ale i od Ciebie. Dopóki nie będzie seksu, broń Boże nie zaczynaj tematu związku, bo ją wystraszysz. Możesz już pomału wspominać jak to było kiedy byliście razem. Wspominaj tylko te rzeczy, które jej się mile kojarzą. Możesz też ją zabrać jak zasłuży w takie miejsca jeszcze raz.

Jeśli Twoja ex coraz częściej się odzywa, zauważysz w niej znów to,że zaczyna patrzeć na Ciebie tym wzrokiem, jak wcześniej kiedy się poznaliście, to dopiero pomalutku przechodź dalej. Nie słuchaj co mówi, tylko co robi, ponieważ mówić może wiele. Na pewno nie daj wodzić się za nos i być na jej każde zawołanie, ponieważ znowu wszystko zepsujesz. Pod tym względem też będziesz dostawał testy i musisz mieć je na oku. Ale myślę, że jeśli naprawdę się zmieniłeś będziesz umiał z łatwością je przeskakiwać, a nawet ich nie będziesz zauważał. Włączasz potem też i dotyk w grę, dotykając ją na początku dyskretnie np:stykając się ramionami i obserwuj jak reaguje. Nie obserwuj co mówi, tylko jak reaguje.

Jeszcze raz podkreślę, bo większość gości działa dobrze, ale za wcześnie wyskakują z tekstem-“Może wrócisz do mnie”. Duże prawdopodobieństwo, że powie Ci-“NIE, Nie jestem jeszcze gotowa”. Temat związku musi wyjść od niej, a do tej pory tego unikaj. Jak go zacznie, to zmieniaj temat, albo mówi-“Zobaczymy co z tego wyjdzie”. Nie mów “TAK”, ale też i nie mów “NIE”. Podchodź do jej słów obojętnie i neutralnie, ponieważ kobieta zmienną jest. Takie tematy można poruszać dopiero po seksie i to dobrym seksie:).

Gdy dojdzie już do seksu, to ten seks ma być zajebisty. To nie może być taki zwykły seks jak zazwyczaj z nią miałeś. Masz jej tak przetrzepać futro, jak nigdy w życiu. I patrz czy robi Ci loda i czy się stara. Jak tak, to znaczy, że zaczyna jej zależeć na tej relacji coraz bardziej. Na koniec wyprzytulaj ją, ale dalej pierwszy nie zaczynaj tematu związku. Dalej oczywiście spotykasz się z innymi i już ona niech widzi to, że ma konkurencję. 

I to nie byle jaką bo inne kobiety atrakcyjne też zwracają na Ciebie uwagę. Wiele zależy naprawdę od Twojej zmiany, umiejętności flirtu, wywoływania emocji, Twojego postępowania z kobietami. Jeśli będziesz atrakcyjny dla innych kobiet to i będziesz atrakcyjny dla swojej byłej. Widzisz ja nie mam czasu rozbijać wszystkich drobnych elementów na czynniki pierwsze, chociaż i tak jebnąłem naprawdę duży elaborat na ten temat. W przyszłości jak nagram audio odnośnie tego tematu, to poświęcę na ten etap trochę więcej czasu.


CO ROBIĆ I JAK SIĘ ZACHOWYWAĆ KIEDY TWOJA BYŁA DZIEWCZYNA MA NOWEGO CHŁOPAKA


Widzisz może się zdarzyć, że Twoja ex będzie mieć chłopaka. To troszkę utrudnia sprawę. Tutaj już trzeba wiedzieć nie tylko jak odzyskać ex, ale też jak odbić zajętą kobietę. Osobiście stwierdzam, że wracanie do EX, albo odbijanie zajętej kobiety to strata nerwów, a przede wszystkim czasu.  No, ale skoro się tak uparłeś na swoją EX, to tak opiszę pokrótce jak to wygląda:

Musisz zebrać następujące dane o ich związku:

  • Ile są ze sobą.
  • Kim jest jej chłopak.
  • Jak on wygląda.
  • Co ich łączy.

Ile są ze sobą?

Jest to bardzo ważna wiadomość dla Ciebie, ponieważ im są dłużej, tym z jednej strony ona przyzwyczaja się do niego, ale z drugiej prawdopodobnie gość też zaczyna popełniać jakieś błędy na przykład: jest pantoflem, tyranem, wielce zazdrosnym gościem. Pewnie nie raz słyszałeś jak kumpel Ci się żalił, że do jego dziewczyny podbija jej były i on się wkurwia.  Czasem zdarza się, że po jakimś czasie EX  dziewczyny się pojawia w jej życiu, a Ty zaczynasz obawiać się konkurencji.

Podczas trwania mojego związku dwóch EX mojej dziewczyny odzywało się do niej. Jeden z którym była całe liceum i był to jej pierwszy facet w łóżku, więc mogła mieć do niego słabość, oraz ten przede mną z którym była bodajże 2 lata, czyli nawet sporo czasu. Ten od liceum zaczął podbijać na początku związku do niej, wtedy kiedy była na maksa zakochana we mnie. Coś mi tak groził he he, pamiętam jak w Walentynki siedziałem z nią to tam w SMS-ach mnie straszył, bo kazałem mu spierdalać jak dzwonił do niej.

Olała go i  żyliśmy długo i szczęśliwie jak w bajce, aż do czasu, gdy zaczęliśmy razem mieszkać i się kłócić. Wtedy pojawił się drugi rycerz i próbował ją uwolnić, ale jego rumak był na tyle chujowy, że moja ex nie chciała na niego wsiąść. Krótko mówiąc ja wtedy byłem w opłakanym stanie, ale jednak w porównaniu do niego byłem Lordem, jak to ona nawet powiedziała.

Im dłużej tym lepiej, ale też nie do końca, bo może od początku im się nie układać. Fakt, faktem tak z moich obserwacji wynika, że związki przeważnie rozpadają się w pierwszych trzech miesiącach, a potem po trzech latach. To tak z obserwacji moich i moich znajomych wynika, ale nie bierz tego za pewnik. Zresztą to się wyczuje, jeśli panna ma chłopaka i mimo wszystko z Tobą się spotka, to znaczy, że jakoś w jej związku nie jest za wesoło. Zapamiętaj, że zakochana kobieta, nie będzie tracić czasu na innych gości, nawet na swoich byłych.

Kim jest jej chłopak?

Też bardzo ważna wiadomość. Kim jest w porównaniu do Ciebie. Przypominam Ci, że skoro czytasz tego bloga i doczytałeś go do tego momentu, to pewnie dalej jesteś zainteresowany jak zdobyć swoją Ex,chociaż szczerze powiedziawszy ja tak prywatnie bym to pierdolił w czapkę już i poszedł poznawać inne.

Jeśli chcesz odbić swoją ex i stworzyć z nią związek to musisz wpadać w ramę żywiciela poniekąd. Jeśli jesteś takim przysłowiowym dziadem na utrzymaniu rodziców, a Twoja ex ma faceta w Twoim wieku, który ma swoją firmę i jest stabilny finansowo to jak myślisz ona zamieni siekierkę na kijek? Owszem nie mówię, że niemożliwy jest seks z nią, bo możesz zostać jej cichym kochankiem jak gość popełnia jakieś błędy, ale o wejściu z nią w związek to zapomnij. Bo widzisz Ty możesz dalej stać w miejscu, a ona może mieść zajebistego faceta i jej będzie dobrze z tym i myślisz, że będzie traciła czas na Ciebie?.

Żeby odbić taką dziewczynę musisz być na poziomie jej chłopaka, albo go przewyższać w jej oczach. Nigdy nie możesz być poniżej jego. To znaczy gość jest pewny siebie, potrafi zarobić pieniądze, jest wysportowany, a Ty jesteś wysportowany, ale masz puste kieszenie i niską wartość siebie. Jak myślisz przy kim ona zostanie?. To tylko przykład, więc nie bierz go sobie do serca, chciałem Ci tak mniej więcej nakreślić jak to wygląda. Podkreślam mniej więcej, bo taki temat to też temat rzeka.

Jak on wygląda?

Akurat wygląd ma drugorzędne znaczenie, jednak nie będę ukrywał liczy się, może nie tak bardzo jak wszyscy myślą, ale się liczy.  Jej chłopak może dbać o siebie i być wysportowany, a Ty powiesz-“nie jestem pedałem, by golić jaja i używać perfum, pierdole to” i powalisz swoją grubą dupę na fotel. To tez czysty przykład i tylko przykład, żebyś wiedział o co mi chodzi. Wiedz jednak, że wygląd jest ważny, ale ma drugorzędne znaczenie, bo w relacjach damsko-męskich liczy się co innego jeszcze.

Co ich łączy?

Może to nie jest jej chłopak, tylko jakiś gej-przyjaciel, albo typowa zapchaj-dziura. Możesz myśleć, że to jej chłopak, a tak naprawdę on jest jej zwykłym przydupasem, taksówkarzem, którego wykorzystuje bo sobie pozwala na to. Przeważnie taki gość podkochuje się w niej, ale kobieta nie wiąże z nim przyszłości.

Ty patrząc z boku możesz myśleć, że to jest jej chłopak, ona może tez wywoływać nim zazdrość w Tobie, jednak to da się wyczuć co ich łączy. Chociażby po zdjęciach na Facebooku, na którego już na tym etapie i po swojej zmianie możesz luknąć. Jeśli jednak zobaczysz jej fotki z innym facetem i zakuje Cię mocno serce, a taki stan rzeczy będzie Cię trzymać jakiś czas, to znaczy, że nie jesteś gotowy na jakikolwiek jeszcze kontakt z nią.


JAK ZACHOWAĆ SIĘ NA IMPREZIE NA KTÓREJ POJAWI SIĘ EX ZE SWOIM NOWYM CHŁOPAKIEM


Może się zdarzyć, że wylądujesz na jednej imprezie, gdzie wiesz, że będzie Twoja EX. Wasi wspólni znajomi zrobili imprezę na którą Ciebie zaprosili, ją i jej nowego chłopaka. Powiem tak, jeśli jesteś świeżo po rozstaniu to najgłupszą rzeczą jaką zrobisz to właśnie pojawienie się na tej imprezie.

Jeśli jesteś dalej rozjebany emocjonalnie tak, że leżysz na deskach i rwiesz włosy z głowy no to po co Ty masz się tam pokazywać? lubisz się torturować? jak tak to idź na tą imprezkę i oglądaj jak ex się dobrze bawi. No chyba, że masz w dupie swoją ex i ona Cię nie rusza, więc spoko możesz iść na taką imprezkę, tylko musisz mieć pewność, że jak sobie popijesz będziesz się normalnie zachowywał, a nie włączy Ci się agresor i będziesz szukał konfrontacji z jej nowym chłopakiem.

Inna sprawa jest jak przeszedłeś  tą niby metamorfozę jesteś inny pod względem fizycznym, przede wszystkim psychicznym oraz finansowo  bardzo fajnie  jak Ci kilka zer przybędzie na koncie, a każdy Ci mówi-“WOW, nie poznaję Cię”. To niestety wymaga czasu, ale dobra przyjmijmy, że już masz wszystko za sobą. Przez ostatnie pół roku nie próżnowałeś, a przez Twoje ręce przewinęły się dziesiątki kobiet, które urodą dorównywały, albo nawet i przewyższały Twoją ex.

Tak na wszelki wypadek zanim pójdziesz na balet, gdzie będziesz miał pewność, że spotkasz swoją ex to pomyśl o niej. Jakie odczuwasz emocje? wyobraź sobie jak ona siedzi z nowym chłopakiem i się całują na Twoich oczach. Wyobraź sobie to dokładnie, ponieważ taki widok możesz zobaczyć na tej imprezie. Jakie odczuwasz emocje? czujesz kłucie w sercu?, robi Ci się gorąco?, bo jeśli tak to nie jesteś jeszcze gotowy psychicznie. Nie jesteś gotowy, a jak nie jesteś gotowy, to pod wpływem alkoholu możesz popełniać różne błędy, a przecież nie o to chodzi. Jeśli natomiast czujesz się obojętnie, normalnie i na luzie to znaczy, że dobrze odbębniłeś pracę domową.

Na imprezkę najlepiej, żebyś wziął jakąś atrakcyjną koleżankę. Jeśli nie próżnowałeś przez ten czas myślę, że nie problem będzie wziąć ze sobą jako osoby towarzyszącej. Ja po rozstaniu z ex jakoś w dosyć szybkim czasie, popoznawałem kilka naprawdę bardzo atrakcyjnych dziewczyn i wcale jakieś jeszcze metamorfozy nie przechodziłem:). Co prawda to tylko były koleżanki, ale wiem, że jakbym, którąś z nich wziął na imprezę pracowniczą, gdzie była by moja ex, to by wszystkim kopara opadła. W sumie w moich wpisach pt-“Moje historie”, opisuję tam sytuację, że kręciłem z pewną kobietą swego czasu i nawet przyprowadziłem ją do mojego byłego miejsca pracy, to dosłownie wszyscy się za nią oglądali z rozdziawionymi gębami. To tylko świadczyło o tym z jakimi ja ludźmi tam pracowałem, którzy mieli smutne życie damsko-męskie.

Dobra idziesz na imprezkę ze swoją fajną koleżanką. Odstaw się w najlepsze ciuchy jakie masz, niech Cię podziwiają. Na imprezę chodzisz wyprostowany, pogodny, pewnym krokiem, ale chyba tego nie muszę Ci pisać. Witasz się ze wszystkimi, nawet z tym jej nowym chłopakiem. Nie bądź nastawiony do niego agresywnie, wiesz może to być naprawdę spoko gość, także przywitaj się z nim, ale oczywiście bez żadnego klepania po plecach. Bierz poprawkę też na to, że Twoja ex jak ma zjebany łeb, to może nastawić go przeciwko Tobie. Może naopowiadać mu bzdur jaki ty byłeś dla niej niedobry, jak ją źle traktowałeś i gościowi jak popije może włączyć się tryb Andrzeja Gołoty. Absolutnie nie wdawaj się w jakieś przepychanki z nim czy to słowne czy fizyczne.

Daj spokój olej lamusa. W dzisiejszych czasach to jest tak, że uderzysz gościa z liścia, a on już krzyczy-“Policja”. Po co Ci problemy?, no chyba, że pierwszy wyciągnie do Ciebie ręce. Słuchaj mam tam trochę lat na karku, wiele przeżyłem, wiele melanży, wiele bójek i smutne to wygląda, jak dwóch gości ciąga się między sobą o jakąś osiedlową podfruwajkę, a prawda jest taka, że jeden i drugi mógłby mieć z łatwością lepszą i mądrzejszą kobietę jakby tylko chciał. Dwa koguty się ciągają, a paniusi EGO rośnie i obrasta w piórka, a prawda jest taka zazwyczaj, że to ona sprowokowała tą bójkę nastawiając jednego względem drugiego.

Przyszedłeś na imprezkę się dobrze bawić, to się baw. Nie zwracaj uwagi na swoją ex. Oczywiste jest to, że wielce prawdopodobne będzie, że ona będzie chciała pokazać na siłę jaka ona jest teraz szczęśliwa. Jednak to będzie takie kurwa sztuczne, a wręcz śmieszne z lekką nutką żałości. Jak ja przyjechałem po resztę rzeczy i moja ex o tym wiedziała, że będę zostawiała w domu specjalnie liściki do nowego swojego chłopaka, gdzie pisała jak go bardzo kocha. Oczywiste jest to, że wiedziała, że wejdę do mojego byłego pokoju i przeczytam te liściki. Wiedziała, że rwę włosy na samą myśl o niej, to jeszcze na dojebanie mnie emocjonalne, zostawiała takie właśnie liściki.

Podobnie może być też i na tej imprezie. Twoja ex może chcieć Ci pokazać-“Patrz jaka jestem szczęśliwa bez Ciebie” i będzie się na Twoich oczach przytulać, całować, krzyczeć głośno-“Kochanie podaj mi papierosa”. Nie zwracaj na to uwagi, mam nadzieje, że taki widok Cię nie rusza, a jak zacznie ruszać, to opuść lepiej imprezkę dla własnego zdrowia psychicznego, bo jeszcze zrobisz lub powiesz jakieś głupstwo, utwierdzając swoją byłą w przekonaniu, że dalej nie możesz bez niej żyć, pomimo że minęło od rozstania spory szmat czasu. Oczywiście takie mogą wystąpić zachowania Twojej ex, ale nie muszą. Równie dobrze ona może się normalnie zachowywać i nie musi grać na Twoich emocjach. Jak tak będzie robić to znaczy, że na Ciebie ma wyjebane proste.

Ty się baw, tańcz, rozmawiaj ze wszystkimi. Może się tak zdarzyć, że Twoja ex będzie chciała nawiązać z Tobą kontakt, bo na przykład będzie chciała sprawić, żeby jej chłopak był zazdrosny. Tak też może być nie ukrywam. Jak z nią będziesz gadał to krótko, bez lizania się po uszach. Najlepiej jakbyś podczas rozmowy z nią był pogodny i stał lekko bokiem do niej.  Na tą imprezę przyszedłeś się dobrze bawić, więc się baw ze swoją koleżanką, a nie wodzisz wzrokiem za swoją ex.

Ty myślisz, że to nie widać, ale uwierz że ona to widzi i jak dostrzeże to, no to może zacząć grać na Twoich emocjach. Pamiętaj ona kompletnie Cię nie interesuje. Jak dobrze odrobiłeś pracę domową, zmieniłeś się to ona to dostrzeże i zacznie porównywać Cię do swojego faceta. A jej facet może zacząć robić się zazdrosny, albo tak z urzędu od razu nastawiony -“ANTY” do Twojej osoby i dobrze, sam się będzie pogrążał. Ty się będziesz dobrze bawić i tak rób,jak zobaczysz, że jej facet jakoś coś posmutniał to znaczy, że go coś uwiera w dupę. To znaczy, że jednak czuje się lekko zazdrosny. W takich przypadkach większość gości próbuje zabrać swoją dziewczynę z imprezy siłą, robiąc przy tym awanturę. I dobrze tak ma być, gość sam się pogrąża.

Na imprezie gadaj ze wszystkimi mów jak Ci jest zajebiście, jakie masz plany na przyszłość, niech Twoja ex to słyszy. Niech sobie pomyśli -“Kurwa, co on się taki ambitny taki stał, no nie poznaje go, w sumie faktycznie bardzo się zmienił, no no, niezłe ciacho z niego się zrobiło teraz, a ta koszulka ach jak seksownie na nim leży, dla kogo on się tak ubiera?, no chyba nie dla tej szmaty co z nim przyszła,ciekawe kto to dla niego jest?, dla mnie się tak nie ubierał, a szkoda:(“, -“eee ale czemu on się na mnie nie patrzy i tak mnie olewa?, przecież powinien się spojrzeć na mnie no, odstawiłam się specjalnie w najlepsze ciuchy, zrobiłam makijaż, a on nawet tego nie zauważył?”.

Nagle jej myśli zapewne przerwie jej chłopak mówiąc-“kochanie co Ci jest?, źle się bawisz?”.-“Nic mi nie jest, daj mi spokój…”.-“Spójrz się na mnie błagam, tylko raz proszę……”-dalej będzie myśleć Twoja ex, udając że jesteś jej obojętny.  Nagle zapewne rzuci tekst-“dobra idziemy”, bo już nie może wytrzymać tego, że tak ją olewasz, nie zwracasz na nią uwagi, a każdy zachwyca się Tobą mówiąc Ci jak bardzo się zmieniłeś. Po drodze jeszcze jej chłopak zrobi jej zapewne awanturę, bo zauważy że jednak coś ją gryzie. Ona mu rzuci-“O co Ci chodzi, to temat zamknięty”, jednak w nocy jak będzie spać, będzie rozkminiać Ciebie i Twoją przemianę. Spokojnie ona od razu się nie odezwie, ale za jakiś czas jak pokłóci się bardziej ze swoim chłopakiem, zacznie szukać z Tobą kontaktu, a kto szuka ten znajdzie.


JAK SIĘ ZACHOWYWAĆ KIEDY SIĘ PONOWNIE ZEJDZIESZ ZE SWOJĄ EX


Gdy już się zejdziecie, to nie osiadaj na laurach. Nie osiadaj bo sytuacja może się jeszcze powtórzyć. Pamiętaj ona ma wrócić na Twoich zasadach, a nie na jej.Nie może być tak, że ona wraca kiedy jej się spodoba,  a Ty na to pozwolisz. W takim wypadku stracisz swój honor. Pracuj cały czas nad swoim charakterem, rozwijaj się, spełniaj, miej pasję, dalej poznawaj nowych znajomych i przede wszystkim wyciągnij wnioski, żeby nie popełnić w przyszłości takich błędów. Pamiętaj kobiet jest naprawdę dużo i bądź gotowy odejść tez od kobiety jak nie spełnia Twoich standardów, tak jak one robią, gdy facet przestaje spełniać ich.


Podsumowanie


Kobieta zmienną jest. Wcale nie jest powiedziane, że z tymi radami odzyskasz swoją byłą. Możesz zmienić się i wyglądać jak Brad Pitt, mieć sławę i pieniądze jak on, a i tak nie dam Ci gwarancji, że odzyskasz swoją EX. Zresztą uważam, że nie ma najmniejszego sensu wracać do byłych, tyle kobiet jest na świecie, po co się ograniczać do jednej. Nie ma tej jedynej. Ja dziś minąłem 20 tych jedynych, a wyszedłem tylko do sklepu. Zapamiętaj kobieta dziś jest, a jutro jej nie ma. Kobiet możesz mieć wiele, ale honor i godność masz tylko jedną.

P.S Mogą pojawić się błędy, sorry ale nie chce mi się tego poprawiać, za długie dla mnie i nie mam czasu. Mam nadzieję, że już nikt nie będzie mi zawracał dupy na ten temat. Opisałem wszystko co mogłem i na tyle ile mi się chciało, w przyszłości jeszcze może audio z prezentacją zrobię na ten temat, ponieważ nie wyczerpałem tematu, a wiele jeszcze mógłbym pisać:).

P.S II Za jakiś czas powstanie wielka księga powrotów do EX ;]

 Jeśli po przeczytaniu tego bloga, tak bardzo dalej upierasz się, aby odzyskać ex…

Jak chcesz, abym Twoim problemem z EX zajął się indywidualnie, to napisz na: damcidomyslenia@gmail.co


PRZEMYŚL DOKŁADNIE ZANIM SIĘ DO MNIE ODEZWIESZ, ABYM INDYWIDUALNIE PODSZEDŁ DO TWOJEGO PROBLEMU Z BYŁĄ DZIEWCZYNĄ!!!!

Przemyśl dokładnie. Jeśli w głębi duszy nie chcesz jej odzyskać, tylko masz urażone męskie ego, to nie pisz do mnie, bo może się okazać, że z moją pomocą ją jeszcze odzyskasz, a wtedy będziesz miał problem.


Lubię wynagradzać osoby, które czytają moje blogi do samiutkiego końca. Tym bardziej lubię wynagradzać uparte osoby. Jeśli doczytałeś tego bloga do końca i znajdujesz się w miejscu, w którym czytasz, to mam dla Ciebie pewną niespodziankę.

Jeśli nadal chcesz odzyskać swoją ex, to możesz odezwać się na: damcidomyslenia@gmail.com , a w temacie wpisz słowo: uparty!!!

Wtedy dostaniesz mój nr telefony i 15 minut konsultacji gratis, podczas której pomogę Ci tyle ile będę wstanie, aby Tobą potrząsnąć, nakreślić plan działania lub ewentualnie odwieźć Cię od planu odzyskania ex. Na te wiadomości, z takim tytułem, będę odpowiadał w pierwszej kolejności.

(Zastrzegam sobie prawo do anulowania tej propozycji w każdej chwili. Jeśli odpiszę Ci, że nie mogę rozmawiać, to albo Ci odpiszę na maila, albo czekasz cierpliwie na swoją kolej, albo piszesz wtedy do kogoś innego, gdyż nie będę miał w zwyczaju tracić pół dnia na tego typu darmowe konsultacje. Robię to tylko z dobrego serca. Kto pierwszy ten lepszy, a może Ty będziesz miał szczęście i się dodzwonisz??)

To co odzyskujemy? :):):):)

P.S

Mało Ci? Chcesz więcej? Kliknij w poniższy link

Jak odzyskać Ex VS Jak odbić zajętą dziewczynę

Tags:
215 komentarzy
  1. Tonix 3 lata temu

    Dokladnie wszystko robisz dla siebie,kupujesz np ubrania jakie tobie pasuja(wyrabiajac wczesniej dobry gust ciezka praca nad soba).Dobrze,ze dales niektorym do wiadomosci,ze zmiana moze trwac kilka lat.Wiem to po sobie,zwlaszcza jak osoba jest w mlodym wieku zbuntowana to z czyms przesadzi,wyposrodkowujac to pozniej.Ja nie mialem ex ale w 2012/2013 roku pewna dziewczyna zadrwila z moich uczuc,duzo sie zmienilem,lecz teraz troche zaniedbale,ale mysle ze jak przez 3 miesiace bede nad soba ostro pracował to osiagne co będę chciał.Teraz mam wyjebane na tą babe chodź przez długi czas chciałem jej pokazac jak się zmieniłem.Od roku 2013 nie widziałem jej na oczy, w pazdzierniku może być okazja żeby ją zobaczyć ostatnio widział ją mój kumpel i mówił że strasznie zmarniała,o dziwo mnie to wogóle nie zainteresowało.Chodź uważam,że jak przez 3 miesiące nie będę realizował celów to wtedy znowu będę sfrustrowany widząc ją.Teraz jak pisałem w innych komentarzach podoba mi się pewna zajeta dziewczyna,która była albo jest zachwycona tym jak potrafiłe się zmienić.Sama dzięki mnie też trochę rozkwitła.Na razie o niej zapominam ,za 3 miesiące sobie przypomnę.

  2. Kuba 3 lata temu

    TYAB mistrz! Pisz więcej blogów. Moim zdaniem możesz spokojnie wydawać swoje ebooki. Tylko błagam w takim samym stylu! I tak samo długie! Pozdrawiam!

    Twoje blogi dały mi takiego pozytywnego kopa jak nic innego. Żadne filmiki, ebooki mistrzów uwodzenia. Właśnie Twoje wpisy. Dziś jestem na początku drogi do sukcesu, a już powoli staje się tym – kim marzyłem by zawsze zostać!

    U mnie jak i u Ciebie. Zaczeło się od rozstania. Ale dzięki Bogu do niego doszło! Grunt to sobie uświadomić – jaka zajebista rzecz mnie spotkała. Zdobyłem BEZCENNE doświadczenie. A to zawsze zaprocentuje!

  3. Negani 3 lata temu

    Czytajac ten artykuł będąc kobieta, bardzo ciężko znaleźć mi analogie do swoich zachowań. Czy kobiety testuja mężczyzn nie zdajac sobie z tego sprawy? Robią to instynktownie? Szkoda, ze nie znalazłam odpowiedzi na pytanie jak sobie radzic z tego typu problemem będąc kobieta czy ktoś zna podobny artykuł stworzony jednak dla kobiet?
    Kawał dobrej roboty i tak 🙂

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 3 lata temu

      Tak kobiety testują mężczyzn nie zdając sobie sprawy, ale są też takie, które robią to w pełni świadomie:). Chodzi Ci o podobny artykuł jak odzyskać faceta?;>, akurat wy kobiety macie o wiele łatwiej:)

  4. Zardos 3 lata temu

    Kawał dobrej roboty. Osobiście uważam ze nie warto wracać do byłej. Mnie zdradziła naprawdę piękna kobita i oczywiście dałem ciała pokazując jaki jestem czuły piesek. Wyleczyly mnie kobiety, raz udało mi się wyrwać prześliczna inteligentna prawniczke, moja była przy niej była jak zawodnik z moto2 przy zawodniku z moto GP. Siłownia tez pomogła zmieniła mi psychikę i sposób chodzenia bycia, nawet z szefem w firmie inaczej rozmawiam heh. Po roku miałem okazję pogadać chwile z była, świetnie wyglądała i robiła maślane oczy. Spytała się mnie czy jej nienawidzę, ja na to nie nie ma sprawy tylko jest z tobą jeden problem, Twoja osoba i przyzwoitość nigdy nie chodzą w parze nie łączą się tak jak Twoje nogi, jebnela placzem. Teraz czuję dumę jak to wspominam bo kiedy facet patrzy na ładna smutna kobietę o maślanch oczach to się rozczula. Ja mówię jebac ja są lepsze kobiety na świecie, inteligentniejsze seksowniejsze nie ma po co wracać, niech spierdala.

  5. gnorluk 3 lata temu

    Dobry artykuł Tyab, gratulacje. Jedna taka uwaga ode mnie. Mam wrażenie że jeszcze się nie wyleczyłeś ze swojej ex, bo piszesz tak jak to często wygląda lub może wyglądać po rozstaniu biorąc pod uwagę doświadczenia przede wszystkim z nią opisując je, ale przecież tak nie robi większośc kobiet tj. z tego co tu wynika, Twoja ex była po prostu bardzo pustym, wrednym i żałosnym człowiekiem, robiąc Ci takie rzeczy po rozstaniu (pewnie dlatego tak to w Tobie siedzi). Normalny człowiek-kobieta tak nie robi.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 3 lata temu

      No jak piszę bloga to tylko na własnych doświadczeniach życiowych. Ona najbardziej dała mi do myślenia, więc powołuję się na nią. Nic we mnie nie siedzi, teraz się śmieję z tego. Jak piszę o swojej EX to wiadome, że opiszę sytuacje z nią związane i muszę sobie przypomnieć wszystkie chwile z nia związane.

  6. gnorluk 3 lata temu

    No wiem o co chodzi, tylko tak trochę generalizujesz tj. np na tym przykładzie: “Przyszedłeś na imprezkę się dobrze bawić, to się baw. Nie zwracaj uwagi na swoją ex. Oczywiste jest to, że wielce prawdopodobne będzie, że ona będzie chciała pokazać na siłę jaka ona jest teraz szczęśliwa. Jednak to będzie takie kurwa sztuczne, a wręcz śmieszne z lekką nutką żałości. Jak ja przyjechałem po resztę rzeczy i moja ex o tym wiedziała, że będę zostawiała w domu specjalnie liściki do nowego swojego chłopaka, gdzie pisała jak go bardzo kocha. Oczywiste jest to, że wiedziała, że wejdę do mojego byłego pokoju i przeczytam te liściki. Wiedziała, że rwę włosy na samą myśl o niej, to jeszcze na dojebanie mnie emocjonalne, zostawiała takie właśnie liściki.”

    I wiesz – to takie przesłanie na podstawie tej Twojej ex, że tak może być w co 3 rozpadającym się związku, przecież kobiety nie są aż tak pojebane, żeby robić takie rzeczy, no chyba że mam za mało doświadczenia i takie zachowanie kobiet po rozstaniu na imprezach czy przed, żeby wbijać noże w plecy są na porządku dziennym w dzisiejszych czasach ;D

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 3 lata temu

      Zależy jaką miałeś kobietę i jak ją wcześniej traktowałeś i jak się rozstałeś. Ja pokazałem hardkorowy przykład, ale fakt faktem, w większości przypadków niektóre byłe będą chciały pokazać, jak się dobrze bawią teraz. Zależy od kobiety…

  7. Karolina23www 2 lata temu

    Moja sytuacja z moim ukochanym była bardzo dramatyczna. Ukochany pochodzi z innej kultury i nie ma prawa sprzeciwić się rodzinie. Jego rodzina mnie nie akceptuje i nie zaakceptuje nigdy i zakazano kontaktu ze mną. Byłam załamana ponieważ wiem jak wielkim uczuciem darzyliśmy się oboje to była wielka miłość.
    Sytuacja pogarszała się jeszcze bardziej bo on się poddał i nie widzac dla nas szansy próbował robić wszystko aby mnie do siebie zniechęcić i ulżyć mojemu cierpieniu.
    Podpadłam w depresje i brakowało mi sił do życia. Strach przed przyszłością bez niego i brak zrozumienia jego kultury mnie zwyczajnie zabijał. Przestałam jeść, dbać o siebie i żyłam tylko w tęsknocie, zawiedzeniu i rozpaczy.
    Jedyna moja szansa był Bóg i Matka Boża tylko już oni mogli pomoc. Zaczęłam uciekać w modlitwę bo tylko ona mnie uspokaja.
    Polecam modlić się na różańcu i potwierdzam słowa Św. Jana Pawla na różańcu możemy wymodlić wszystko.
    Rozpoczęłam nowennę pompejańską i wszystkim Wam polecam w każdym trudnym utrapieniu ponieważ Matka Boża nikogo nie opuszcza i mimo iż ja nie otrzymałam jeszcze łaski o która proszę to Nowenna pompejańską dała mi już sporo innych darów…. Spokój, nadzieje, powrót do życia, sile i zrozumienie a w szczególności niesamowita wiarę i zaufanie ze wszystko bedzie dobrze ponieważ moje życie jest w rękach Matki Bożej i Boga.

    • pawel 2 lata temu

      Zobaczylem moja byla wczoraj z jakims wymoczkiem(kobiety czasami potrzebuja goscia ktory je upokarza i jest arogancki a ten typek wygladal na takiego) francuzem bo obecnie mieszkam we Francji. Rozstalem sie z moja byma rok temu ciagle wraca ciagle cos chce bawi sie mna !! Wczoraj powiedziala mi ze chce porozmawiac zaczela sie tlumaczyc ze gosc calowal ja tylko w szyje. Spokojnie wzialem ja na bok tak zeby nikt nie widzial i zeby ten jej fagas nie byl obok. Powiedzialem jej ze ja kocham ale tego nie bede tolerowal i ze to pozegnanie wzialem ja w ramiona i po 2 sekundach odepchnalem stanowczo(moje cialo samo zareagowalo tak jak z chora albo czyms toksycznym co powoduje tylko szkody ) ooszedlem nie ogladajac sie tylko jej za plecami pomachalem . Napisalem ze ma sie u mnie nie pokazywac i ze manatki niech zostawi pod drzwiami i tyle niech zyje w pokoju i dobrze sie bawi. Stary wczoraj bylem z siebie dumny !!! Odepchnalem ja i zakonczylem to jak trzeba bez placzu bez niczego a przy okazji zrozumialem ze moja byla to zwykla kurwa a ja probowalem ja przekupi kupujac drogie prezenty i wymyslajac wakacje . Mam ochote ja upokorzyc i powiedziec jej ze w moich oczach jest niczym gowno. Jak to zrobic zeby zrozumiala ze naprawde stracila wszystko ? dzieki za bloga !!!!Moja rada taka !! Faceci sluchajcie swego ciala, swojej psychiki. Wczoraj przez przypadek trafilem na nia i zycie samo dalo mi rozwiazanie !! Czasami warto zaufac intuicji !!! Odwagi nie dajmy sie szmacic !!!

      • kubens 2 lata temu

        żyjąc w gniewie i żalu, przejawiając chęć zemsty i odegrania się na byłej, robisz krzywdę tylko i wyłącznie sobie…

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 2 tygodnie temu

      Dokładnie

  8. Kuba 2 lata temu

    jesteś mistrzem popełniałem prawie wszystkie błędy o których tu piszesz jestem wysokim i atrakcyjnym facetem więc udało mi się mieć może 70 lasek ale jak widać ostatnia zostawiła mnie 13 lipca a teraz dzięki twoim radą nie dam się pod but będę tym o kim marzą i dzięki tobie moje życie się ułoży jesteś dobry w tym co piszesz rób to dalej dzięki tobie przyrost naturalny w pl wzrośnie i odmienisz życie wielu facetów jeszcze raz dzięki ci za ten tekst który jest moim natchnieniem taką moją drogą jak litania i przykazania

  9. Nosiak 2 lata temu

    Wszystko fajnie do momentu, który mnie zastanowił. Jeśli dziewczyna (czy raczej ex) jest zajęta to odbijanie jej raczej nie należy do godnych podziwu działań (jeśli chce się być prawdziwym atrakcyjnym mężczyzną) Istnieje takie powiedzenie, że odbić można tylko szmatę, a nie kobietę.

    A jeśli była była osobą, która otworzyła horyzonty ? I czy nie można być jej za to wdzięcznym i za plecami jej jak najlepiej życzyć ?

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Pierwszy słyszę o takim powiedzeniu. Każdy robi to na co ma ochotę, a w miłości jak i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone.

      Jak chcesz być wdzięczny to bądź. Blog nosi tytuł “jak odzyskać ex”, a nie jak być “wdzięcznym ex” ;)pozdro.

      • waldek 2 lata temu

        Można dostać do Ciebie kontakt w mail

  10. Łukasz 2 lata temu

    Przeczytałem twój tekst z podziwem. Mój tekst nie będzie lakoniczny. Po prostu napiszę prawdę, mając nadzieję, że to przeczytasz. Rozstałem się z dziewczyną po pięciu latach związku. Zgodnie z twoim przewodnikiem powodem była rutyna+utrata statusu żywiciela. Niestety podczas zrywania popełniłem większość błędów, które w tekście napiętnowałeś. Mimo wszystko rozstaliśmy się pokojowo. Jej ostatnimi słowami do mnie było masz się zmienić i wtedy zobaczymy. Uważam się za inteligentną osobę, ale mój umysł jest teraz wrogiem. Ciągle myślę o Niej,(nie śledzę jej w pracy, nie nachodzę), powracam do jakiejś sytuacji w przeszłości i analogicznie …o wtedy jeszcze była ze mną…To jest jak kastracja na życzenie. Ona była punktem odniesienia mojego życia. Teraz tego nie mam…i nie wiem co robić. Niestety naprawdę nie wiem. Szukam czegoś od czego mogę zacząć na nowo żyć…Z wyrazami szacunku.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Hmmm…a ile nie jesteście razem?

      • Łukasz 2 lata temu

        Teraz idzie jak żółw 2 miesiąc…

        • Zdjęcie profilowe tyab
          tyab 2 lata temu

          i cos sie zmienilo?

          • Łukasz 2 lata temu

            Taka mała errata, poprawka. Po zerwaniu tym oficjalnym przez nią jesteśmy 3 tydzień. Pisałem, że drugi miesiąc, bo od tego czasu się zastanawiała czy chcę być dalej ze mną etc…Było to bardzo niedojrzałe z Jej strony, ale ja pozwalałem na to, bo w końcu myślałem irracjonalnie. Oswajam się powili, że jej nie ma. Ona przy zrywaniu się cały czas motała jaki jest główna przyczyna. Wiem po czasie, że nie był nią inny facet. Więc albo ona ma jakiś wielki problem ze sobą, albo problemem jestem ja. Rzadko piszemy do siebie, ale to jest takie pisanie informacyjne(wręcz sprawozdawcze). Uwzględniając fakt kiedy się zjarałem i myślałem, że umieram(no i dzwoniłem kilka razy). Ona nazajutrz dzwoniła do mnie, bo się martwiła. Jej nastrój wyczuwam tylko przez dodawane przez nią piosenki(boże jakie to dziecinne)Nie chcę być infantylny i pytać się Jak żyć etc…Potrafię czytać twoje zacne publikacje. Przeszłości nie zmienię, przyszłość mogę. W odnośnie tej drugiej mam pytanie. Jak powinienem się zachowywać wobec Niej. Zgodnie z twoim poradnikiem zniknąć z jej życia na kilka miesięcy? Nie chcę już męczyć, ale liczę się z Twoim zdaniem.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Masz się zmienić, ale to Ty masz decydować czy “zobaczymy”. Kobieta nie będzie czekać, aż się zmienisz. Czym się strułeś tym się lecz, jednak wiem że to marne pocieszeni i rada dla osoby po 5 letnim związku. Swoje musisz odbębnić niestety i wyciągnąć wnioski. Od czego możesz zacząc żyć na nowo? może samo szukanie tego czegoś, sprawi że zaczniesz żyć na nowo.

      Pozdro i dzięki za ciepłe słowa

  11. pawel 2 lata temu

    witam nazywam sie Pawel czy moge przeprowadzic rozmowe z tyab ?

  12. bartek 2 lata temu

    Dla mnie to jest lektura do poduszki wszystko co tu napisałaś się sprawdziło w moim przypadku może tylko to że nie mam ochoty wracać do ex bo i po co jak coś jeblo to nie ma sensu budować dom z ruin świetny tekst ból po rozstaniu jest ale trzeba powstać z kolan i pokazać ex że nie jest jedyną na tym świecie życie jest za krótkie żeby tracić je na ex

  13. Airw 2 lata temu

    Szacun Tyab. Opiszę moją sytuację: jestem z dziewczyną już 5 lat (z nikim tyle nie była nigdy) – w ciągu tego czasu zrywała ze mną naprawdę wiele razy, fochy były na porządku dziennym, średnio co kilka dni, właściwie od 3 lat o najmniejszy problem, dajmy na to niezadzwonienie, czy krzywo postawienie sztućców. Oczywiście działa to tylko w 1 stronę bo nie potrafię się na nią denerwować na siłę. Zawsze gdy mówi(ła) że już nie jesteśmy ze sobą miałem świadomość że to już jest definitywnie skończone, jednak do mnie powracała, najdłużej po kilku tygodniach. Jednak ten koniec faktycznie może nadejść, a jak wiadomo najgorsze jest cierpienie i niepewność.
    Gdy mnie olewała spotykała się oczywiście z innymi gościami, jednak wiem że mnie nie zdradziła, a wielokrotnie ją sprawdzałem na wiele sposobów pod różnymi względami. Obecnie się praktycznie nie odzywa, jeśli już to raz na kilka dni napisze jakiś prowokujący sms oczekując jak na to zareaguję. Wiadomo ciężko jest nie móc reagować, a kocham ją i zrobiłbym wszystko co w tej mocy by być z nią na zawsze.
    Pierwszy do niej nie piszę, zresztą z jakiej racji, widać też że jest przywiązana skoro się cokolwiek odzywa. Dodam, że jest moją pierwszą miłością, a mało lat też nie mam.

  14. Pozytywny 2 lata temu

    Witam. Mam 26lat. Zapoznalem się z lekturą. Powiem więcej, nie pierwszy raz korzystam z takiej pomocy.
    Opowiem swoją historię.
    Byłem do przedwczoraj z dziewczyną 3 lata. Rok temu się po raz pierwszy rozstaliśmy. Wyjechała do WB do pracy na 3 miesiące, kontakt w tym czasie był nikly. Po powrocie zarzuciła mi że się nią nie interesowalem, zostawiłem samą. Po części prawda po części byłem na prawdę zajęty w tym okresie co jednak niczego nie usprawiedliwia. Zerwała. Oczywiście na początku popełniłem książkowe błędy , proszenie blaganie itp. Byłem dosłownie rozstrzaskany. Skorzystałem jednak z rad i pomocy odnalezionej na różnych stronach i na tej podstawie zbudowalem własny model i plan odzyskania dziewczyny. Dbanie o siebie, siłownia, nowa praca, ulepszenie własnego charakteru, praca nad wadami, odnowienie kontaktów. Umawiałem się z dziewczynami ale powiem szczerze że w żaden sposób, mimo ich atrakcyjności nie mogłem spojrzeć na nie pod pryzmatem dziewczyny, ba ! Nawet nie mogłem dopuścić myśli sexu. Ale mniejsza. Stopniowo, powoli odbudowywalem relacje. Zero gadek o uczuciach, zero przeprosin, jedynie pobudzenie w niej co raz to bardziej i bardziej pozytywnych emocji. Ostatecznie po 4 miesiącach się udało. Sylwester , my we dwoje, ponownie się zeszliśmy. No i tak to trwało do sierpnia. Znalazła nową pracę. Za miastem. Później doszły jej studia, inne dodatkowe zajęcia i doszło do tego że przestaliśmy mieć dla siebie czas. Kłóciliśmy się o byle pierdoły, wypominalismy sobie stare brudy. Stres jadł ją od środka, starałem się być i ja wspierać przy wszystkich problemach, lecz w zamian dostawałem że się nie troszczę że mam wyjebane. Więc w końcu miarka się przelała. Strasznie się pozarlismy telefonicznie i przez SMS bo oczywiście nie było jak się zobaczyć. Później czyli wspomniane 2 dni temu spotkaliśmy się na 3h porozmawiać. Rozmowa przebiegała raczej spokojnie, przytulaliśmy się , nawet przez moment całowaliśmy lecz ostatecznie wnioski były takie że trzeba to skończyć. Całkiem inaczej postrzegane życie , kłótnie ogólnie byliśmy nieszczęśliwi. Bardzo przy tym płakała, mimo że się z nią zgadzalem oznajmilem że jednak chciałbym o nas walczyć, ale nie sam. Ona na to jak sobie wyobrażam dalej naszą przyszłość itp. Że to nie ma sensu. Wyszedłem więc od niej i od tamtej pory 0 kontaktu.

    Tylko teraz tak. Plan mam taki by dać sobie spokoj na 14 dni. Zrozumieć swoje uczucia, błędy itp. Inaczej podchodzę do tego tematu niż rok temu. Jestem mężczyzną. Jednak próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej. Bo czuję że chce z nią być , chce się z nią ożenić mimo że narazie nie podjąłem ku temu żadnych kroków. Czy myślicie że warto walczyć. Czy dalej tak mam postępować ze milczeć? Czy może spróbować doprowadzić do spotkania i rozmowy? Czy zamieszkanie razem mogłoby rozwiązać nasze problemy ? Oczywiście to nie wszystko o czym chciałbym napisać, narazie jednak proszę o dyskusję.

    • bartek 2 lata temu

      Powiem tak ja od paru tygodni jestem po rozstaniu nie odzywam się do swojej byłej a mimo to ona dalej szuka ze mną kontaktu ze mną przecztaj ten artykuł tyle razy ile potrzebujesz i dzialaj tak jak jest tu napisane rozstanie boli sa emocje rozpacz ale jak kilka razy do siebie wracaliście i ty słałeś się pantoflem to będzie tylko gorzej ciągle będzie tobą pomiatać bo w jej oczach nie ma szacunku dla ciebie daj sobie spokój i zacznij na nowo układać sobie życie wiem że ja kochasz i zrobil byś wszystko żebyście byli razem ale co to za miłość która idzie w jedną stronę

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Moje zdanie jest takie. To się wypaliło. Jak zejdziecie się, to znów to się rozpadnie. Czy zamieszkanie razem może rozwiązać problemy? Na pewno poznacie się o wiele bardziej.

  15. cheodzyskacutraconechwile 2 lata temu

    witam. zastanawiam sie czy kiedys w szczerj rozmowie z byla/ex warto przyznac sie do bledu ze sie dalo dupy w zwiazku i zaniedbywalo byla, czy jest to frajersto?? bo wsumie rzecza ludzka jest popelniac bledy ale tylko wielcy potrafia sie do nich przyznac i wyciagac wniosku. pozdr i czekam na jakies sugestie

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Hmmm…

      Możesz powiedziec, że z perspektywy czasu inaczej patrzysz na związki i tyle. Bez jakiś tam biczowań i przybijania do krzyża.

      • chceodzyskacutraconechwile 2 lata temu

        dzieki tyab.
        walcze ze soba, bo jestem po rozstaniu. bylismy ze soba 9 lat! kupa czasu. swiat sie zawalil. nasze rozejscie sie to ksiazkowy przyklad rozstan gdzie wdarla sie rutyna i proza zycia codziennego (z mojej strony). poprostu pewnosc siebie ze co jest ci raz dane….. minely juz ponad dwa miesiace, kontaktu niemal zero z mojej jak i jej strony. ona bawi sie swietnie (a przynajmnie tak udaje przedemna) a ja siedze w domu i sie katuje myslami co by gdyby. jest juz lepiej ale do normalnosci daleko. nieda sie usunac z glowy dziewieci lat CUDOWNEGO ZYCIA!!! dodam ze przez ten czas NIGDY sie nie klucilismy, ona byla ulegla i zakochana. cos peklo pewnego dnia w niej(pewno kolezanki pomogly) i definitywnie bez dania jakiejkolwiek szansy zakonczyla zwiazek. niech ktos sproboje postawic sie w mojej sytuacji co sie ze mna dzialo w srodku. zadne slowa nie oddazda koszmaru jaki przezylem. tydzien nie jadlem, schudlem 12 kg, najgorsze ze przez ten okres bylem sam, zadnych kolegow, przyjaciol, niebylo zkim pogadac, pozalic sie nic. moja byla tez nie chciala ze mna gadac, nawet niewiem czemu bo rozeszlismy sie niby pokojowo bez klotni, zalow i wypominek. wiem ze powinienem teraz olac ja totalnie ale jednak 9 lat to kupa czasu, a musze przyznac ze przez ten czas dbala omnie jak o swojego ksiecia z bajki, niewidziala poza mna swiata i nagle cos pierdolnelo w jej umysle. dodam ze bylem jej pierwszym… pewnie jakis impuls do odejscia dalem jej ja swoim hamskim zachowaniem (w pewnym momecie totalnie ja olewalem ale to pewnosc siebie mnie zgubila). po rozstaniu popelnilem kilka bledow jak kazdy, prosby o powrot itp. ale na szczescie nie bylo tego wiele , kilka rozmow przez tel jakies spotkanie i proba wyjasnienia mojego zachowaniai prosba o jeszcze jedna szanse leczo na stwierdzila ze to juz zapozno. pewnie do wszystkiego sie wczesniej juz przygotowala i przemysla. na szcescie nie latalem za nia z kwiatami, nie nachodzilem w domu, nie sledzilem. teraz nie kontaktujemy sie od dwoch miesiecy a ja dalej mam hustawki nastrojow, raz chce zeby wrucila, zarasz potem ja nienawidze. zastanawiam sie jaki slad na jej psychyce zostawil dziewiecoletni okres zycia zemna (jak juz pisalem byle jej pierwszym,miala wtedy 18lat, ja blylem dla niej idealem faceta, dojzaly pewny siebie wiedzacy czego chce w zyciu), dodam ze jestem od niej sporo starszy, mysle ze zostawilem spora ”bruzde” w jej mozgu i byle ”kijkiem” nieda sie jej zasypac. pod koniec zwiazku stalem sie cipowty, ulegly itp i to mnie zgubilo. wystarczyl miesiac. po rozstaniu pojechala z nowymi znajomymi nad moze (my z malopolski) jak sie dowiedzialem to wsiadlem w auto i pojechalem po nia bo niewiedzialem co jest grane i oco chodzi. z jednej strony dalem dupy bo sie zfrajezylem, ale moze z drugiej strony pokazalem jej ze jest dla mnie kims waznym… wsumie wiele to nie zminilo. jak wrocila spotkalismy sie raz w parku na rozmowie, pogadalismy ja przedstawile jej sytuacje z mojej strony widziana (w pewien sposob mozna powiedziec ze sie jej oswadczylem, wiem nic glupszego nie moglem zrobic ale czlowiek w stresie robi rozne glupie rzeczy) potem kontakt sie urwal a ja zostalem sam ze soba. kurwa nitk niezdaje se sprawy jak jest wtedy trudo…. jutro ma przyjsc po reszte ciuchow. niewiem jak sie zachowac, czy olac ja i wyjsc zdomu, ale wsumie to moj dom to co ja bede uciekial… kazac jej kategorycznie zabrac wszystko czy okazac obojetnosc i olac… zastanawiam sie czy jakbym sie zmienil popracowal nad soba wrocil do dawnego siebie to czy by do mnie wocila i czy bylby ses tego. jak nie sproboje bede zalowal. jak sproboje i niewyjdzie tez bede zalowal… ale wsumie lepiej zalowac ze sie cos zrobilo niz zalowac ze sie czego nie zrobilo. ona teraz udeje niedostepna, zapracowana, majaca kolo siebie pelno super przyjaciul, choc jak kiedys widzialem jej zdjecie z jakims nowym typem to raczej nie wygladal na pewna siebie i zadowolana z zycia. jakis czas temu zaczela wrzucac fotki na fejsa jaka ona nie jest to teraz sczesliwa i zakochana, ze sie zmienila dba o siebie itp. niewiem czy robi to podemnie czy jak choc, teoretycznie niemam dostepu do jej fb tylko przez konto naszej wspolnej znajomej. tak, kiedys sledzilem jej poczynania na fb ale teraz juz tego nie robie zeby sie nie katowac. zastanawiam sie skad taka zmiana w jej glowie z faceta nr 1 stalem sie wrogiem n1 w ciagu tygodnia bez jakiejkolwiek przyczyny(nie zdradzalem nie bilem nie pilem). moze ktos poradzi pomoze jak sie z tego wyleczyc(9lat to nie kupa czasu ktora zostawia orgomny slad w psychice czlowieka) pozrd i pewnie sie jeszcze odezwe. lepiej tu popisac nie sie katowac z myslami sam na sam

  16. chceodzyskacutraconechwile 2 lata temu

    witam ponownie
    pisze bo fajnie jest sie komus wyzalic a takie popisanie, wyzalenie sie pomaga odpoczac psychicznie.
    w realu niemam nikowgo takiego, przeciez nie pojde do mamy sie wyplakac jak dziecko a madrosci kolegow ….. szkoda gadac
    pewnie ktos kto to czyta mysli ‘ jakis zakochany frajer i tyle’.sprawa jest owiele glebsza. w dziecinstwie ‘przylepila ‘ mi sie niewydolnosc serca
    wiec wszedzie w zyciu mialem ‘pod gorke’. gdy sie poznalismy i bylismy juz ze soba dluzej ona bardzo szanowal moja chorobe, zawsze pytala mnie jak sie dzis czuje ,
    pomagala w pracach przydomowych,gdy szlismy na spacer zawsze pytala czy sie zmeczylem, czy chce odpoczac, martwila sie o moje zdrowie na kazdym kroku.
    dwa lata temu pogorszy sie moj stan i z 2 st niewydolnosci przeszlem na 3(dodam ze przy 4 mozna sie juz powoli”pakowac”) a ona jeszcza bardziej zaczela dbac o mnie.
    w lutym po kolejnej operacji jak lezalem w szpitalu w calkowitej narkozie 10h
    z opowiadan matki moja byla strasznie sie o mnie bala, plakala i czaly czas az trzesla sie ze strachu z obawy o mnie i coz, pol roku i taka diametralna zmiana.
    skad to sie bierze w czlowieku taka zmiana.
    moze dostatek wszystkiego,miebrakowalo nam pieniedzy, unikalismy jakichkolwiek problemow, pelna stabilizacja
    moze potrzebowala jakichs emocji, wyzwan sam niewiem. gdzybysmy klepali biede pewnie dalej bylibysmy razem.
    teraz wolal bym byc glodny ale przy nie niz zajadac czekolady samemu
    moze cos o niej. nie byla to jakas wzykla ”laska”. zadbana w kazdym calu. ma magistra, dobra prace, niezalezna finansowo, ladne auto, inteligetna, pracowita
    idealna figura,zawsze uczesana jakby szla do slubu, zawsze dyla ubrana jak dama z klasa a jednoczesnie nie bala sie zwyklych prac w domu i wokol domu
    nie mieszkalis my razem ale codziennie mialem swiezy obiad, posprzatane, wyprane, poprasowane… zycie jak w bajce i to zchrzanilem
    uwielbiala dla mnie gotowac,zawsze pytal jaka zupe mi zrobic, czy wole schabowebo czy mielone a moze udko z kurczaka, ile mi nastroic itp
    kiedys sama przewiozla kubik drewna okolo 40m pod dom(tak kobieta to zrobila) a ja glupi buc nawet jej nie podziekowalem przeszlem obok tego obojetnie
    w te wakacje zaprosila mnie nad morze i za wszystko zaplacila a ja bedac tam nie docenialem tego, nawet jej nie podziekowalem, a nawet strzelalem fochy.
    jak ktos teraz powie ze jestem zajebiscie zjebany no to ma 100% racji. pewnosc siebie mnie zgubila
    jak ja teraz tego wszystkiego zaluje, oddal bym wszystko zeby cofnac czas.
    poniekat przyczynili sie do tego koledz tekstami jak to ”babe trzaba krutko trzymac itp”” ja glupi sie nato zalapalem
    a najwiecej mial do powiedzenia ten co go zona zostawila po 15 latach malzenstwa
    tak bardzo bym chcial zeby ktos napisal tutej ”CHLOPIE PO DZIEWIECIU LATACH TAKIEGO ZWIAZKU ONA BEDZIE ZA TOBA DO KONCA ZYCIA” ale chyba tak niejest
    teraz siedze sam, niejestem jeszce gotowy psychicznie na wyjscie do ludzi i bawienie sie jak gdyby nigdy nic. probuje ale ma dola i wszystko jest udawane.
    chodze normalnie do pracy rozmawiam z ludzi usmicham sie zartuje ale to jeszcze nie to…
    pracuje nad soboa zeby stac sie lapszym czlowiekiem, niekoniecznie tylko poto by ja odzyskac ale to tez daje mi impuls do dzialania
    niewiem co zrobic jak sie zachowac zeby do niej wrocic ale oczywiscie na innych zasadac. tamto juz zchrzanilem do konca
    czasem siedze i mysle sobie ‘ona napewno kiedys wroci do ciebie jak sie tyko zmienisz na lepsze” wtedy pozwala mi to troche odpoczac psychicznie,
    czuje sie wtedy pewny siebie, chce mi sie zyc, ale to myslenie po jakims czasie przemila i znowu wraca proza zycia, dol, zalamka
    ona unika kontaktu ze mna od dwoch miesiecy, niewiem czy mnie nienawidzi czy moze tez jest jej ciezko sie przestawic na nowe tory zycia ,choc zyje pelna zycia, wyjezdza na weekendy, imprezuje, spotyka se z wieloma przyjaciolmi, a moze tylko tak udaje przed samym saba no niewiem…
    wiem ze od jakiegos czasu ma kogos ale czy jest to cos powaznego czy tylko jakis pocieszyciel
    ktory na kazdym kroku powtaza jej slodko-pierdzaco jaka to ona niejest wspaniala jak ja kocha, tego niewiem
    jak pisalem wczesniej na zdjeciach nie wydlada na zbyt pewna siebie co moze dawac do myslenia.
    poznalismy sie jak ona byla jeszcze bardzo mloda(18 lat) wiec poprostu nie zdazyla sie wyszale wiec jest to normalne, natura na tak stworzyla,
    ale mysle sobie ze moze kiedys, niedlugo zachlysnie sie ta wolnoscia i moze zateskni za stabilnoscia, stalym, pewnym sprawdzonym partnerem, rodzina… tylko czy to bede ja?
    zdaje sobie sprawe ze ja tez musze duzo zmienic w sobie pracuje nad tym
    a moze poprostu z czasem przejdzie mi, tylko czy znajde kogos kto tak zadba o mnie, o nas….
    niechce zaczynac wszystkiego od nowa bo tego jest potrzebna kupa czasu i pracy na wzajemne poznanie i dopasowanie.
    mieszkamy niby dlisko siebie, okolo 10km (dwie wioski dalej) ale jakos na tyle daleko zeby sie gdzies przypadkiem spotkac, napewno na ten moment, to dobrze
    ale tak przyszlosciowo gdy obydwoje ochloniemy szasa na ‘przypadkowe’ spoktanie marna
    ktos powie chlopie odpusc sobie, zjebales, przegrales ale latwo to tak powiedziec chodnym spojrzeniam jak sie stoji z boku calej sytuacji
    chcialbym wcisnac klawisz delate ale niestety sie nieda, takie zycie
    na moja niekozysc dziala duza roznica wieku tzn jej rodzice nie akceptuja tego wogole, choc jej to nie przeszkadzlo a nawet pasowalo jej byc z kims dojzalym
    jak pytlem kiedys o jejkiegos jej rowiesnika czy sie jej podoba to powiedziala ”a co ona by znim robila i oczym miama by znim rozmawiac”
    wiec tak jak napisalame sprawa nie jest taka plytka, a dla mnie sobiscie wpewien spsob dramat zyciowy na wlasne zyczenie.
    niewiem co ona dalej zamierza, jakie ma plany co otym mysli, twierdzi ze juz nigdy nie bedziemy razem choc zycie moze pokazac swoje
    niemamy wspolnych znajomych ktorych moglbym podpytac
    bo jezeli juz to sa to jej kolezanki ktore oczywiscie beda trzymac jej strone.
    jest to oczywiscie dle nich super bo maja nowa kumpele do imprezowania,ktora ma czas aut i pieniadze. a ona czuje sie teraz zauwazona i doceniona
    tylko na ile to jest czszere z ich strony
    pozdr czytajacych i mam prosbe. nie dobijajcie mnie:)

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      odpiszę w wolnej chwili na tak dłuuuugi komentarz 🙂

      • chceodzyskacutraconechwile 2 lata temu

        dodam jeszcze ze rozstanie trwalo okolo10 min bez jakis zlosci i agrsji poczym wyszla i nie wziala zadnych ciuchow ani rzeczy osobistych. tak jakby chciala zostawic sobie futrke ze jakby co. dzis miala przyjechac po rzeczy ale sie nie pokazala wiec niewiem czy jej cos wypadlo czy moze faktycznie sie wacha.ja nie dzwonie ,nie pytam czy przyjedzie, totalna olewka. ja tez nie wydzwaniam do niej zeby kategorycznie zabrala swoje rzeczy bo popierwsze zupelnie mi nie przeszkadzaja a nawet ich nie zauwazm do sa poskladane w szefie a po drugie niechce wyjcs na jakiegos chama i gbura(nie pale mostow). co ma byc to bedzie ale pamietam ZERO KONTAKTU z mojej strony. pozdr

      • chceodzyskacutraconechwile 2 lata temu

        TYAB. pamietasz o mnie??potrzebuje chlodnie ocneny sytuacju.
        na dzien dzisiejszy wiem ze ma kogos. rowiesnik, stary pzryjaciel z okresu min mysmy sie poznali. jest nim zauroczona, co weekend gdzies wyjezdrzaja. wsumie to mogla sie z nim spotykac za szczenieckich lat. . ehh chyda to dobrze nie wyglada. wszystkie wolne chwile razem. ja jestem starszy o 15 lat a on rowiesnik. dba o nia sa kwitay, jest wszystko. moze tego jej brakowalo bo ja siadlem na laurach i przestalem dbac. ja dalej unikam kontaktu, cwicze zeby przytyc, poprawic sylwetke. duzo czytam madrych artykulow. dodam ze juz wziela czes ciuchow. jak ty to widzisz??

        • Zdjęcie profilowe tyab
          tyab 2 lata temu

          poznawaj inne kobiety i wychodź do ludzi

        • Krzych 5 miesięcy temu

          Twoj przykład to dokładnie moj. 10 lat razem. Ja starszy o 14 lat. Po 10 latach odeszła. Powiedziała: ty szukasz stabilizacji a ja rozrywki. Dodała: ja tak naprawdę w życiu nic nie przeżyłam. Potrzebuje przestrzeni. Wtedy juz miała wszystko poukładane. Zatrybilo z innym facetem i spotkała sie z nim juz kolejnego dnia — my tez żyliśmy pokojowo, było w porządku. Niestety wkradła sie po prostu rutyna. Powiedziała mi: cos sie wypaliło. Ty tego nie widzisz? Żyjemy jak przyjaciele. Ja pomagam ci a ty mi. —- nie byłem w stanie dotrzeć do jej rozumu. Jak to powiedział moj przyjaciel: nie szukaj tu logiki. Po okresie walki zerwałem kontakt. Bylismy jeszcze na zaplanowanych wcześniej wakacjach i było cudownie jak za dawnych lat CO JA BARDZO ZASKOCZYŁO ZE MY DALEJ TAK SIEBIE TRAKTUJEMY. Dodam ze juz cos sie wtedy rozwijało z nowym facetem. Pozwoliła mu zamieszkać. Dodam ze gość w trakcie rozwodu z druga Zona i 4 dzieci. Starszy od niej o 17 lat.

          • Zdjęcie profilowe tyab autor
            tyab 5 miesięcy temu

            Cóż jej sprawa, Ty układaj sobie życie po swojemu, skoro ona nie chce w nim towarzyszyć

  17. Kamil 2 lata temu

    Nigdy bym nie pomyślał, że tak długi tekst przeczytam jednym tchem. W idealnym momencie życia go przeczytałem. Teraz wiem, że miałem rację, aby nie pisać d oniej zaraz 3 dni po rozstaniu. Uratowałeś mój honor.

  18. Kuba 2 lata temu

    Tekst jest mega. Dał mi tak jak i wielu innym facetom dużo nadziei. Mam nadzieję,że i mi odpiszesz.
    Żeby za dużo nie truć..
    Moja sytuacja wygląda tak, że wyjechałem za granicę, zarabić m.in. na nasz ślub. Trochę się oddaliliśmy, ale troszkę dosłownie. To ona zaczęła sb wbijać do głowy, że mi tam bez niej lepiej itd itp. Bzdura, też za nią tęskniłem. No ale poznała w nowej pracy jakiegoś gnojka, 3 lata młodszego. I zaczęła z nim pisać, jest w nim ewidentnie zauroczona. Mnie odstawiła na bok. Zerwała. Przez tydzień zdążyłem popełnić chyba wszystkie błędy jakie wymieniłeś. Np dostatnio podesłałem jej ogromny bukiet róż za ogromną kasę…zabrałem ją do naszego hotelu. tam był seks. Zgodziłem sie na przyjaźń.. Był jeszcze raz seks. Mimo to ona pisze z nim a mnie już nie Kocha.
    Czytajać Twój tekst widzę, ze to musi zadziałać. Powiedz tylko czy teraz, po popełnieniu tych wielu błędów rpzez tydzień od zerwania jest sens nagle powiedzieć jej “dziękuję za piękne chwile, cześć” ? I dalej ciągnąć twoją taktykę? Czy już zdupiłem sprawę na tyle że nic nie osiągnę.

    Dodam, że mam 26 lat, a ona 22.
    Pozdrawiam

  19. Kuba 2 lata temu

    Rozpisałem się chwilę wcześniej w komentarzu ale nie opublikował się.. Więc:
    Wyjechałem za granicę, zarabiać m.in. na nasz ślub. Ona poznałą w nowej pracy innego i jest nim mega zauroczona, mimo, żę to chyba nie maszans bo on mieszka daleko itd itp.
    Minął tydzień od zerwania i popełniłem do tej pory masę błędów o których piszesz. Np kwiaty. Zabranie jej do hotelu i.. zgodzenie się na przjaźń. Uprawialiśmy też seks. Nie wiem czy to dobrze czy nie.
    Moje pytanie. Czy teraz pomimo tych błędów nie jest jeszcze za późno by powiedzieć jej “dzieki za wspólne chwile. cześć” i później dalej trzymaj się Twojej taktyki czyli być obojętnym itd itp.?

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Po prostu się nie odzywaj…Bądź zimny, no i zacznij odzyskiwać siebie i swoje życie…

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Odpisałem, tylko muszę zaaakceptować komentarz:)

      • Kuba 2 lata temu

        Mój błąd, sorki.
        Odzyskiwać swoje życie, wiem. No ale jednak ja mimo wszystko chcę dążyć do tego by ona wróciła w końcu. Za duzo zaplanowałem już razem, nie chcę innej. Choć staram sie poznawać kobiety jak radziłęs 🙂

        • Kuba 2 lata temu

          Ja mam jeszcze pytanie, co zrobić gdy była zaproponuje seks?
          ochota jest,wiadomo. Można się z nią spotkać tylko po to? Bez innej zbędnej gadki a po wszystkim wyjść od niej jak najprędzej?

          • Zdjęcie profilowe tyab
            tyab 2 lata temu

            w Twoim przyppadku raczej bym olał. Jeszcze jest za wcześnie

    • Pozytywny 2 lata temu

      Witam powracam z nowinami.
      Dziękuję za wcześniejsze wypowiedzi.

      Nim zacznę pisać o sobie, napiszę DO WAS czytelnicy tego bloga.
      PRZECZYTAJCIE dokładnie cały artykuł. K*rwa 4 RAZY.
      Jeżeli drgnie wam ręka w której macie telefon, jeżeli zaczniecie pisać sms-a do niej, albo już nakładacie buty by biec pod okno wykrzykiwać miłość byłej – przeczytajcie za karę jeszcze 10 RAZY !!!

      I tak w kółko, łopatologicznie, aż nie dotrze.

      Tu naprawdę wszystko jest ujęte. Dodatkowo poczytajcie komentarze innych ludzi.

      Naprawdę, to co się działo u tyaba, u mnie, u WAS to ciągle ten sam schemat, tylko inni aktorzy.
      Uczcie się poprzez błędy innych – a nie na błędach swoich.

      Wracam do swojej historii.

      W skrócie.
      3 lata z byłą. Rok temu, wrzesień pierwszy raz się rozstaliśmy (jej 3 miesięczyny wyjazd do Anglii – chyba wszystko w temacie). Korzystając z wszelkich technik zamieszczonych w internecie, z zasad, schematów, i misternego planu jej odzyskania, utworzyłem swój własny model. Krok po kroku, poprzez unikanie kontaktu, wprowadzanie zmian w życiu, przez ponowne, stopniowe jego odzyskiwanie – po 3 miesiącach, dokładnie na Sylwestra 2015/2016 – udało mi się.

      Krótki komentarz – BARDZO WAŻNY – podczas tego procesu wiele rzeczy robiłem “wbrew sobie”, innymi słowy postępowałem według planu, co nie do końca było zgodne z moim JA.
      Między innymi drogę którą chętniej bym obrał, to droga szczerości, miłości, oddania – a nie GIEREK.
      ALE INACZEJ SIĘ PANOWIE K*RWA NIE DA!
      Więc jeśli chcecie się podjąć tego, by odzyskać swoje byłe, uświadomcie sobie że będziecie musieli się zmienić, niekiedy wbrew sobie, co ostatecznie może odnieść pewne skutki w przyszłości (wrócą stare nawyki itp itd). ZMIANY POWINNY BYĆ NA STAŁE.

      Wracając do tematu.

      Minął rok. Tak jak wyżej to ująłem – w moim przypadku wróciły niektóre stare nawyki. Od września (wiem bo mi powiedziała) moja była zaczęła się już zastanawiać, nad tym czy to wszystko ma sens.
      Nie odpowiadało jej to sramto tamto owamto. Ciągle się przypierdalała, że nie poświęcam jej wystarczająco dużo czasu, że “każdy” żyje dla siebie (gdzie od 4 miechów żyłem non stop jej problemami, słuchając ich, pomagając, śniąc, srając), że nie ma dla nas przyszłości jak to ma tak dalej wyglądać.

      W końcu w chwili słabości powiedziałem za dużo – jak to tyab również opisał – i chyba na to właśnie czekała.

      8 listopada przyszedł koniec. Rozstaliśmy się po długiej rozmowie. Razem. Długo płakała. Moja ostateczna decyzja była jednak taka, że nie wiem czy dobrze robimy, że popełniamy błąd. Ale Ona uparcie przystała przy swoim.

      Podczas kolejnych dni było kilka sms’ów, nic co prawda nie znaczących.
      Wyjechałem do Trójmiasta na weekend.
      Wytrzymałem do 12 listopada. (planowo miały być bagatela 2 tygodnie). Parę godzin po napisaniu tu komentarza zadzwoniłem do niej. Od razu powiem – tak jak to napisałem na górzę – cały dzień walczyłem by tego nie zrobić. Ale uległem.
      3x zadzwoniłem. 3x nie odebrała. Porażka. Nawiązałem jednak kontakt sms-owy. Zadzwoniła. Od razu podszedłem do tematu według planu. Obróciłem wszystko w ten sposób, że to ONA przeżywa, by to ONA się nie przejmowała, MUSI być silna, musi jakoś przez to przejść. Konsekwencją było że już po 3h zadzwoniła do mnie ponownie, jakby nigdy nic, by ze mną porozmawiać. Pogadaliśmy chwilę, powiedziałem, że odezwę się do niej jak wrócę, czyli 13 listopada, około 22:00. Ona że OK.

      Całego 13-stego gryzłem się czy od razu po powrocie do niej nie pojechać.
      Widzicie … w przypadku tego co było rok temu, a teraz – ja nie chcę już grać. Nie chcę stosować planów, gierek, symulacji – bo jak kurwa będzie później wyglądało takie życie z nią?
      Nie miałem zamiaru błagać, klękać, prosić. Miałem zamiar przywołać w niej uczucia, wszelkie pozytywne uczucia które między nami były. Postawić wszystko na jedną kartę. Wóz albo przewóz.

      C*uj – dzwonie.

      Ona że nie, że nie przyjeżdżaj, że już jest w łóżku, że idzie spać, zresztą o czym chcę gadać. Ja że ok ale to może jutro, następnego dnia wieczorem. Ona że ale po co. A ja zamiast urwać niepotrzebnie wdałem się w dyskusję. Efekt? To jakbyście kurwa odtwarzali tę samą zdartą płytę po raz setny. Co robiłem źle, że to się ciągnie już długo, że nic się nie zmienia bla bla bla bla co będzie w przyszłości bla bla bla…

      Kur… dziewczyno !!! Jakiej przyszłości – jak ty ciągle żyjesz przeszłością. Błędami, kłótniami, które były 1-2 lata temu.

      Słuchając tego, co raz to bardziej a bardziej brało mnie na wymioty. Uratowała mnie stacja końcowa.
      Byłem w domu.
      W trakcie wysłuchiwania jak kiedyś źle odłożyłem szczoteczkę (żartuję) przerwałem:
      -Muszę kończyć.
      – Słuchałeś co do Ciebie mówiłam?
      – Tak, ale muszę już kończyć bo wysiadam.
      – Yhh.. no dobra.
      – Ja chcę iść dalej. Albo włożyć 100% energii w walkę o nas, albo 100% energii w zapomnienie o Tobie. Nie potrafię być sam. <- później wnioskowałem że to jej dało do myślenia
      Pa.
      – Pa

      I tyle. Wkurw mnie zalał. Wziąłem taxi, wracałem do domu. Nagle Ona dzwoni. Myślę "He?".
      Odbieram, ona mówi że karetkę słyszała, że się wystraszyła, że pomyślała że może coś się stało.
      Pierd*lenie.
      Sumienie nie dawało jej spać. Oraz to co wyżej napisałem. I tak jej powiedziałem. O dziwo podczas tej rozmowy to ona się zamknęła i ja spokojnie, powoli, przedstawiłem jej jak widzę nasz związek w przeszłości, jak widzę teraz a jak za 10 lat. Słuchała uważnie, gadaliśmy jeszcze z godzinę.

      Na koniec zapytała to czy spotkamy się jutro. Ja na to nie wiem czy jest sens. Wszystko zostało powiedziane. Przymyśl to co Ci powiedziałem. Wtedy jeżeli któremuś z nas coś przyjdzie do głowy – będziemy mogli się zobaczyć. Ok, dobranoc, dobranoc.

      Dzień wczorajszy, 14 listopada, godzina 7:31.
      Dostaję od niej telefon.
      -Hej mam nietypowe pytanie.
      -Co tam?
      -Czy masz ochotę po tym jak dziś porozmawiamy na małe co nieco ?
      -……

      Mnie zatkało. Przez chwilę nie wiedziałem o co tak właściwie pyta.
      -Sex?
      Ona że no tak. Ja do niej że niepotrzebnie pyta, mogłaby mnie zaskoczyć. Ona że nie, że musiała.
      Ja że spoko, pewnie że mam ochotę.

      Później żałowałem swojej decyzji. Za łatwo się zgodziłem.

      Wieczorem się spotkaliśmy. Bez żadnej rozmowy, bez gadki, chwyciłem ją w objęcia czym była zaskoczona i zaczęliśmy się kochać. Jeden z najlepszych, jak nie najlepszy w moim życiu sex. Z 1,5h intensywnej miłości. Po wszystkim długo jeszcze leżeliśmy i wpatrywaliśmy się w siebie. Po czym ona że mieliśmy pogadać.

      Przemyślała wszystko i to nie ma sensu.

      Tak panowie. Taką dostałem odpowiedź po najlepszym sexie w naszym życiu. Naiwnie myślałem, że przecież jak gdyby nie chciała ze mną być, to byśmy tego nie zrobili. Nawet podczas tego jak się zachowywała, nic nie wskazywało na kosę jaką może mi za chwilę sprzedać.

      Fakt faktem. Płakała. Dłuuuugo mówiła o tym jak było cudownie kiedyś ale że nie widzi nas razem, że to nie wyjdzie. Że musimy to zrobić dla naszego wspólnego dobra. Zapytałem czemu mnie tak wykorzystała. Ona że sam chciałem. Że myślała że to będzie dobry pomysł, taki ostatni raz, na pożegnanie.

      Ostatecznie pewnie że nie czuję się wykorzystany. Jestem facetem. Lubimy to 😉
      Jednak to jak Ona to rozegrała… po prostu byłem…. do teraz jestem…. zniesmaczony.

      Po powrocie do domu właśnie taki pozostałem. Mam przyjaciół oprócz was tutaj, z którymi rozmawiam lecz nie miałem odwagi im o tym powiedzieć. Nie będę palił mostów, ani starał się robić jej jazdy, niszczyć życie itp itd.

      Dziś, z samego rana zadzwoniła do mnie. Spałem i przez to NIEPOTRZEBNIE odebrałem. Teraz bym tak nie postąpił.
      -Hej. Dzwonie żeby zapytać co u Ciebie
      Ja nic.
      -Nie zrobiłeś nic głupiego wczoraj?
      Ja nic. (coś głupiego. A co ja gimnazjalista?)
      Coś tam jeszcze zaczęła mówić. Ja w końcu wydusiłem z siebie “spoko”, “no”.
      Ona że to tylko tyle. Ze pa.
      Pa.
      I powiem wam Panowie – że dziś jej pierwszy dzień, w którym przez sekundę nie przyszła mi nawet ochota by do niej zadzwonić. Napisać. Taki pozostawiła mi niesmak. Oczywiście boli, oczywiście cierpie ale nie mam ochoty po prostu dalej z nią gadać. Jak to przyjaciel mój powiedział:
      “To jak boks. Każdy bokser, nawet najlepszy może otrzymać określoną ilość ciosów. Później następuje nokaut”
      No i chyba to się dzieje w moim przypadku.
      Wnioski dla siebie – dla was wszystkich.
      Wrócić można – lecz nie do tego samego, spalonego domu, którego nie da się już odbudować – jak to ujął tyab. Jeżeli nie pozbędziecie się przyszłości – nie ma przyszłości.
      Teraz proszę o wszelkie opninie, uwagi na temat tej historii.

      Dodam na koniec że bardzo się boję, że za tydzień, dwa może odczuć moją utratę i że to ONA będzie chciała wrócić a ja w tym wszystkim nie będę potrafił jej odmówić.

      Pozdrawiam i dziękuję wszystkim,
      W szczególności Tobie tyab.

      • Zdjęcie profilowe tyab
        tyab 2 lata temu

        Cóż trzeba przyznać ładnie Cie rozegrała tym seksem…To była ewidentna gierka i gra na emocjach. To było z góry ukartowane, żebyś “tęsknił”…;-) Bądź dzielny. Tylko tyle mogę napisać.

    • Pozytywny 2 lata temu

      Chwila słabości.
      Minął tydzień, bez kontaktu, bez telefonów, sms.
      Dziś zwyczajnie w świecie mam ochotę zadzwonić i zapytać “Hej, co słychać, jak Ci minął tydzień?”.
      Zapytać jak było w pracy, na uczelni, w domu, czy po prostu wszystko jest ok.
      Jak czytam swoje słowa to sam wątpie, czy to dobry pomysł. Jednak proszę uwierzcie mi – nie mam żadnych ukrytych intencji, żadnych nadziei na powrót – po prostu martwię się o Nią i chcę wiedzieć, że wszystko u niej gra. Czy to jest w porządku? Czy to ma jakikolwiek sens?
      Analiza tego co się może wydarzyć trochę mnie przybija. Nie chcę by odebrała to w sposób
      “O! tęskni”, nie chcę być też jakby olany. Nie wiem, może z tym pytaniem poczekać na nią? Niech ona wyciągnie dłoń? Gryzę się z tym od rana, i nie wiem jak powinienem postąpić. Zróbcie coś !! 🙂

  20. Detergent 2 lata temu

    Tak czytam i przyznaję Ci rację, szkoda ze nie przeczytałem tego kilka lat temu. 😀
    Tak jak Tobą nie miał kto mną wtrząchnąć i dopiero lekcje od “życia” utwardziły mi dupę.
    Teraz profeska, powiedzmy… Kobieta mówi nie, ja wyciągam wnioski, sprawdzam co spieprzyłem, szlifuje i idę dalej.
    I znów przyznam Ci rację. Rozwijając się, ucze się nowych rzeczy i z przykrością stwierdzam, iż nawet te niesamowite dziewczyny, do których i ja mam sentyment zostają w tyle.

    Życzę takiego podejścia Tobie, sobie (nadal) i każdemu kto przeczyta ten wpis.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Dzięki wielkie, cieszę się, że pomogłem i moja “praca” włożona w ten blog nie poszła na marne:)

  21. Łukasz 2 lata temu

    Witam.
    Ja jestem dzisiaj świeżo po rozstaniu z dziewczyną. Przeczytałem ten artykuł wczoraj bo wiedziałem ze będę miał dzisiaj taką rozmowę. Ogólnie powodem rozstania i wątpliwości dlaczego nie jesteśmy razem leżą we mnie ( i nie dziwie się ze moja ex miała tak postąpiła). Napisze niektóre zdania które wypowiedziała : “zróbmy sobie przerwę” , “odpocznijmy od siebie ” , ” musze zobaczyć czy za tobą zatesknie, na tą chwilę nie widzę w tobie partnera z którym chciałabym iść przez życie itp itd. W jej oczach byłem chłoptasiem który nie wie czego chce i za bardzo nie odnajdywal się w związku. To prawda bo nie miałem doświadczenia w tym. Moja przeszłość opierała się co chwile na nowych dziewczynach które zaliczałem. Przygotowałem sobie “mowę” w której powiedziałem o mojej wewnętrznej przemianie i przedstawiłem się w świetle mega dojrzałego faceta takiego którego ona oczekiwała. Objąłem taką taktykę żeby zobaczyła ze naprawdę mam chęć zmiany i juz wiem na czym to wszystko polega. Od momentu poznania ona zauważyła mega zmiany do teraz. Rozstalismy się pokojowo. Na prośbę mojego spotkania na pewno by się zgodziła tyle ze jako przyjaciółka bo mogę zawsze na nią liczyć. Lecz urywam kontakt żeby może za jakiś czas zateskni i będzie chciała poznać i się przekonać do mnie do lepszej wersji mnie.
    Jak myślisz odezwie się ? Czy ja mam sie odezwac za jakis tydzien, dwa, trzy zeby odnowic kontakt ? A co do jej osoby to jest to normalna dziewczyna pokojowo nastawiona. Myśląca bardzo dojrzale.
    Znalazłem tutaj ukojenie i będę zaglądał tutaj bo jesteś mega gościem i znasz się na rzeczy. Liczę na jakąś odpowiedz 🙂 Pozdrawiam !!!

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      🙂

      Hmmm…rób tak jak pisałem. Ja bym siedział cicho i czekał na jej krok, a to cy się zmieniłeś…się okaże bo była będzie to sprawdzać na każdy sposób.

  22. Pozytywny 2 lata temu

    Hej Tyab 🙂 noglbys przerzucic moj komentarz wyzej na dol? Bo nie chcialem dodawac go pos komentarzem Kuby. Poza tym prosilbym o chwile refleksji, jakis komentarz odnośnie mojego wpisu 🙂

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      odpiszę jak znajdę chwilę czasu. Pewnie to będzie Niedziela:)

  23. Marcon 2 lata temu

    Witaj Tyab!
    Na starcie chce Ci podziekować za ten tekst który otworzył mi oczy na wiele spraw. Szkoda tylko że trafiłem na niego tak późno, a nawet pomimo wszelkich rad i kroków tu wymienionych nadal gubię się w sytuacji w której sie znalazłem.

    Byłem ze swoją kobietą niespełna 2.5 roku, będąc tym samym jej pierwszym życiowym partnerem. Zakochała się we mnie po uszy, czułem na kazdym kroku jak wiele ‘wnoszę’ do jej życia, jak istotnym elementem jej życia jestem. Nie popełniałem na początku wielu błędów, wiedziałem jak zachować tak popularnie nazywaną ‘równowagę uczuć’ i to podświadomie, automatycznie. Przez niemal cały ten czas nie potrafiła spojrzeć nawet na innych facetów, wszystkich dosłownie zlewała, stawiała mnie ponad wszystkich. Ten rok był dla nas najtrudniejszy. Mam wrażenie ze pogubiliśmy się oboje w tym wszystkim. Wszechobecny stres, presja z każdej strony, jakiś ‘kryzys’ wchodzenia w dorosłość (ona ma 19, ja 20 lat). Jak nie potrafiliśmy bez siebie wytrzymać nawet chwili, a gdy nie byliśmy przy sobie to pisaliśmy niemal cały wolny czas tak z czasem ‘wypalaliśmy się’, kłóciliśmy coraz więcej o pierdoły totalne, a ona sama kilkukrotnie próbowała ‘odejść’ po takich kłótniach które starałem się naprawić. Nigdy nie poszły iskry, wyzwiska, co najwyżej zarzuty i wyrzuty. Kochaliśmy się bardzo ale to bardzo mimo wszelkich spięć, a kłótnie tylko utwierdzały nas w tym że mimo problemów nie poddamy się. W końcu przyszedł okres matur, oboje skupiliśmy się bardzo na tym, pogubiliśmy gdzieś te priorytety. Niedługo po nich spotkaliśmy się i mimo tego że było nam cudownie to powiedziała że ‘było inaczej niż dawniej’ a ja oczywiście ślepy i głuchy na wszelkie znaki nie zrozumiałem tego w odpowiedni sposób. To był już schyłek naszego związku. Teraz patrząc na to już nieco sie dystansując widzę że pod koniec załamałem się sam w sobie. Z pogodnej osoby dającej jej tak wiele czuje że byłem bardziej pasożytem, uzależnionym od miłości do niej. Czuje że więcej czerpałem i miałem na nią zły wpływ, dlatego ciężko mi sobie wyobrazić dlaczego miałaby mieć jakikolwiek powód by wrócić do mnie mimo że wcześniej kochała mnie ponad życie. Zapytasz dlaczego chciałbym powrotu? Jest najbardziej wartościowa osobą jaką w życiu poznałem, tak emanuje pozytywną energią w okół, daje tak wiele szczęścia i czuje się przy niej niesamowicie dobrze. Jest to kobieta typowo związkowa, a nie imprezowa. Wracając – nie potrafie zrozumieć tutaj tego co powinienem zrobić. Czasami nie powinno się szukać logiki tam gdzie jej nie ma, jednak tutaj gubię sie po prostu w tym, czy powinienem sie odsunąć i zobojętnić, czy jednak próbować ‘walczyć’, zdziałać coś. Jak już mówiłem wyżej o logice tak wydaje się oczywistym że skoro nic na koniec jej nie dawałem, a tylko czerpałem od niej i to wręcz jej kosztem, jej zdrowia, samopoczucia to że nie zechce nigdy wrócić bo jak ma zatęsknić za czymś takim?.. Odeszła ode mnie 4 miesiące temu i to były dla mnie 4 miesiące istnej katorgi. Za późno znalazłem Twój tekst, a sam może nie zniósłbym tak tego rozstania gdyby nie jej zachowanie i to co robiła przez ten czas. Widziała że porzuciła mnie gdy mimo tego jak sie zachowywałem i nie okazywałem tego bardzo ale to bardzo mi na niej zależało, zostawiła mnie bo ‘wypaliliśmy się’. Paradoksalnie rozmawialiśmy po rozstaniu jeszcze więcej niz jak byliśmy razem hah.. z tym że w głównie smutnym, przygnebiającym tonie. Ona zawsze była dla mnie naprawde mega szczera, nie zatajniała swoich uczuć, ani nie starała się grać na emocjach. Jak widziała po rozstaniu że jestem w rozsypce choć w opłakanym stanie pożegnałem się z nią życząc jej w skrócie udanego życia to ona utrzymywała tym samym kontakt i z czasem odrzucała i mnie od myśli i w sumie zdolności zrobienia tego samodzielnie. Potrafiła pisać w nocy dlaczego tak to się zepsuło, dlaczego nie mogło być jak na studniówce, dlaczego.. a ja zamiast to olać to latałem ją pocieszać, a ona tym samym ciągle dawała mi szanse że ‘przecież nadal Cię kocham’. Zatraciła się głównie w tym że przez problemy w domu chce od jakiegoś czasu sie wyprowadzić a uważa że ja studiując nie jestem w stanie jej tego zapewnić, wyprowdzic się z nią i sie nia zająć. Przez ten czas chciała ‘tylko spokoju’, którego nie umiałem jej dać, głównie przez to że sama mnie sprowadzała na kolana za każdym razem jak usiłowałem wstać. Uzależniłem się tylko jeszcze bardziej od niej i przez chwile wydawało się jakbym wręcz zabiegał o jej miłość, gdy ona się od tego zaczeła odsuwać. Z czasem zaczeła mówić że przymierza się do mnie, czuje że to nie rozstanie, a ‘przerwa’. Ona przez ten czas stała sie bardzo rozdrazniona, bardzo ANTY do wszystkiego, na sporo rzeczy reaguje złością i uważa że wszyscy sa przeciw niej, nikt jej nie rozumie – w tym ja. Choć mimo tego ciągle na każdym kroku ukazywała to jak wazny nadal dla niej jestem, przejmowała się mną na każdym kroku, tym jak sobie radze i w ogóle co u mnie. Nadal pojawiały się sprzeczki, kłótnie, nawet akty zazdrości z obu stron, a nawet padły od niej słowa że jest niemal pewna że się zejdziemy tylko potrzeba nam czasu. Przyszedł też czas i stała się niedawno gotowa na spotkanie, bo po zerwaniu zdecydowaliśmy się utrzymać kontkat, lecz nie widywać do odpowiedniego momentu. Spotkaliśmy sie na weekend, spałem u niej w domu cały weekend, włącznie z piątkiem i początek był naprawde obiecujący. Choć czułem się nadal wg Twojego tekstu zdecydowanie niegotowy – czułem niepewność, nadal przygnębienie dość mocne i mam wrażenie że było to czuć w moich oczach. Było wszystko, dobrze nam się rozmawiało, z każdą chwilą dotyku było coraz więcej, to i ciepło wzajemne jakim się darzyliśmy rosło w każdej chwili
    obejmowalismy sie, tulilismy, oglądaliśmy wspólnie wtuleni filmy jak para, spacerowaliśmy za ręce opowiadając o dzieciństwie. I pierwszy dzień skończył się tak że może mogłoby i z tego coś zabrnąć ‘więcej’, wtuleni spaliśmy i czuć było po niej podniecenie, to że działam na nią na tej płaszczyźnie tak jak dawniej, sama inicjowała coraz dalszy dotyk, brnęło to jak kula śnieżna, w końcu do tego ja pocałowałem ją i dłuzszą chwile nie odrywałem ust, a ona jeszcze bardziej zdawała się odczuwać to wszystko. Sam przerwałem pocałunek i gdy chciałem go wznowić po chwili w momencie bez słowa odwróciła się, przykryła i słowem nie odezwała już tamtej nocy. Zamurowało mnie. Rano z bananem na ustach udawała że nic się nie stało, że ‘nie zasnęłabym wtedy’ ale i ze mnie w koncu emocje wyszły, bo przeczuwałem co jest na rzeczy. W końcu na spacerze wieczorem ‘porozmawialiśmy’ i dowiedziałem się wszystkiego. Łzy tego dnia same ze mnie wychodziły, ogólnie byłem wrakiem człowieka, sam nie czułem że ona mogłaby do kogoś takiego chcieć wrócić, a robiła wszystko bym ja sam poczuł się przy niej dobrze i ogolnie było mi jak najlepiej. Nigdy bym sie nie spodziewał że tak mogę coś takiego przeżywać, tym bardziej że wcześniej zawsze jakoś sobie dawałem rade. Na tamtym spacerze gdy powiedziałem jej co leży mi na sercu zapłakana powiedziała tylko jedno – “Nie chciałam wtedy tamtego pocałunku, nie spodziewałam się też go, a co najgorsze nic nie czułam wtedy, kompletnie nic..” i gdy powiedziała to ostatnie wybuchła płaczem i całkowicie się załamała. Potem powiedziała jeszcze tylko że co z nami będzie to zobaczymy z czasem i że nie może nic takiego robić na siłę. Przetrwaliśmy te spotkanie i kolejny dzień w takiej podtrzymywanej sztucznie atmosferze że wszystko jest dobrze. Mimo tego nie przestaliśmy być dla siebie czuli i bliscy, a obejmowaliśmy się jeszcze więcej i jeszcze cieplej. Jeszcze wtedy sama powiedziała że chce niedługo sama do mnie przyjechać bo jednak odrobina odległości nas dzieli. Przełożyłem te spotkanie na nieco późniejszy termin – mikołajki by mieć więcej czasu dla siebie. Chcę na tym spotkaniu dać jej przeciwienstwo tego co dałem na poprzednim – pierwszym od czasu zerwania. Wiem że wcześniej byłem naprawde pewny siebie i silny psychicznie, nie miałem z niczym problemów, a z czasem gdzieś się w tym wszystkim zatraciłem. Mimo że to krótki czas wiem że jestem w stanie zrobić duży postep na każdym kroku. Chcę dać jej to czego dawno nie doświadczyła i wiem w jaki sposób i wiem ze potrafię. Nie chce by zapamiętała mnie w razie czego za taką ofermę jak z ostatniego spotkania, w totalnej rozsypce. Jeśli nic tutaj nie wyniknie, zamknę tym samym kontakt z nią, tłumacząc jej dlaczego tego potrzebuje – ona sama dawno temu powiedziała że ona by nie potrafiła tak po prostu zerwać kontaktu ze mną i nie chce tego przenigdy bo za wiele dla niej znacze. Więc to by było raczej na tyle, sporo tego i nie zdziwie się jeśli uznasz to wszystko za ‘festiwal frajerstwa’ bo ostatnie swoje spotkanie sam uważam właśnie za takie. Od momentu ostatniego spotkania rozmawiamy znacznie mniej, ja udaje że wszystko u mnie dobrze i wszystko się układa, unikając tym samym kontaktu. Wiem że spieprzyłem sporo w tej relacji, mam jednak nadzieje że nie jest wszystko juz zaprzepaszczone.

    Sporo tego, ale doceniam bardzo jeśli znajdziesz czas by przez to przebrnąć.
    Chciałbym poznać Twoje zdanie, bo chyba potrzebuję w tym wszystkim świeżego spojrzenia trzeciej osoby tym bardziej tak zaznajomionej z tym tematem. Ciesze się że mogłem też się tu wygadać, choć to mały ułamek tego tematu. Dzięki wielkie za to co robisz, bo to kawał dobrej roboty!
    Dzięki z góry, Pozdrawiam!

    • Pozytywny 2 lata temu

      Hej Marcon,
      Na podstawie tego co napisałeś, oraz własnych doświadczeń, pozwolę sobie skomentować Twoją sytuację.

      1.”kłóciliśmy coraz więcej o pierdoły totalne, a ona sama kilkukrotnie próbowała ‚odejść’ po takich kłótniach które starałem się naprawić”
      U mnie to samo. Wiesz gdzie zjebaliśmy? TYLKO my próbowaliśmy naprawić. Zapewne siedzisz teraz i się obwiniasz, że coś mogłeś zrobić inaczej, że coś inaczej mogłeś powiedzieć, że mogłeś wtedy nie wrzasnąć lub powstrzymać się od komentarza.

      To teraz na chwilę zamknij oczy. Przypomnij sobie moment kłótni, gdy Cię wkurwiła najmocniej. Przypomnij sobie te uczucia i to że MIAŁEŚ rację. I przypomnij sobię jak później jak piesek pobiegłeś z przeprosinami, mimo że to Ty miałeś żal, lecz zachowałeś się dorośle, chciałeś zakopać topór.
      I tu był błąd (skieruj się do artykułu o BAD BOY’ach). Musisz potrafić powiedzieć NIE i ch..j ! I się tego trzymać. A jak ona nie zrozumie że to jej wina, to sory stary – szukasz innej, bo nie tego potrzebujesz od związku. ZWIĄZKU – zastanów się nad tym słowem.

      2. “Z pogodnej osoby dającej jej tak wiele czuje że byłem bardziej pasożytem, uzależnionym od miłości do niej. Czuje że więcej czerpałem i miałem na nią zły wpływ, dlatego ciężko mi sobie wyobrazić dlaczego miałaby mieć jakikolwiek powód by wrócić do mnie mimo że wcześniej kochała mnie ponad życie. Zapytasz dlaczego chciałbym powrotu? Jest najbardziej wartościowa osobą jaką w życiu poznałem, tak emanuje pozytywną energią w okół, daje tak wiele szczęścia i czuje się przy niej niesamowicie dobrze. Jest to kobieta typowo związkowa, a nie imprezowa.”
      Błąd za błędem, błąd za błędem. Dalej jesteś na etapie, w którym siebie obwiniasz, a skoro tak piszesz, to tak myślisz, a skoro myślisz to i mówisz… a skoro mówisz… to stajesz się w jej oczach pantoflem o którego NIE MUSI się starać, bo ma Ciebie – za darmo.
      Zbytnio dziewczynę idealizujesz, masz dopiero 19 lat, zobaczysz że przed Tobą jeszcze kilka “tych jedynych”, nim zrozumiesz że ŻADNA nie jest niezastąpiona. Mam 26 lat, jestem również na etapie rozpadu związku, a dopiero TERAZ dojrzewam do tej myśli – że cytując (sprawdź sobie znaczenie w Googlach) – “INNE TEŻ MAJĄ”.

      3. W dalszej części co wypisujesz to porażka niestety moim zdaniem. 4 miesiące wbudowywałeś się w ramę Przyjaciela, nie faceta. To że mówiła CI że się przymierza, to nic innego jak pies ogrodnika. Nie chce Cię, ale innym nie odda. Trzyma Cię w zapasie. Jesteś takim zapasowym kołem, aż nie znajdzie sobie innego.

      Ogólnie podsumowując. Nie wiem czy nie za dużo nabałaganiłeś. A jak tyab napisał – im bardziej narozrabiasz – tym dłuższy proces powrotu do byłej – teraz może musisz czekać i z pół roku.
      0 kontaktu każdego rodzaju, 0 przeglądania jej FB, 0 telefonów sms.
      Jak się odezwie, jak zapłacze – nie reaguj odrazu – tylko z opóźnieniem. Podchodź do tematu raczej chłodno, lecz zarazem przyjaźnie. Dawaj zawsze mniej niż ona chce.
      Ogólnie zajmij się sobą. Masz studia, może pracę, zacznij biegać, chodzić na siłownię, umawiaj się z innymi dziewczynami (dla zwykłych relacji – by zrozumieć, że istnieją inne z ładnym uśmiechem, charakterem itp itd). Nie masturbuj się – dostaniesz kopa by ktoś robił to za Ciebie 😉
      Nie próbuj na siłę okazać swoich zmian dla niej (zdjęcia na fb, nieudolne próby wzbudzania zazdrości) – ba! – nawet nie próbuj mówić “zmieniłem się”.

      A na koniec stary – pisałem to wcześniej – przeczytaj CAŁY tekst tyaba 10 razy. 10 RAZY za karę ! Aż się nauczysz na pamięć. Naprawdę tam wszystko jest ujęte.
      Poczytaj również inne komentarze + artykuły z działu Relacje damsko-męskie. To Ci pomoże.
      Głowa do góry, nie jesteś sam 😉

      PS sory tyab może za odbieranie roli, ale to mi pomaga 😉

    • Pozytywny 2 lata temu

      Właśnie jestem po krótkim spotkaniu z byłą (byliśmy razem 6 lat temu, przez rok).
      Korzystam z pomocy i uwag zamieszczonych w tym artykule, czyli wychodzę naprzeciw kobietom i przypadkowo los chciał, że pierwsza była A 🙂
      To Ona zerwała wtedy ze mną. Mieliśmy po 20 lat. Znalazła innego. Nie było wtedy w internecie poradników więc zostaje wam tylko sobie wyobrazić jakiego błazna z siebie robiłem 😉
      Dziś A jest rozwódką, ma 3 letnie dziecko. Trzyma się jednak wspaniale. Taka 9/10 bym powiedział.
      Panowie…. czego ja się nie nasłuchałem 😀
      Jaki to ja jestem zajebisty, że zawsze byłem ważny w jej sercu (widzieliśmy się może 4 lata temu przez przypadek). Ewidentnie dąży do pewnego celu :):) Moje ego rośnie, co w pewnym sensie pomaga mi w obecnym rozstaniu z byłą. Jednak nie szukam “klina” i zaznaczyłem, że nie interesują mnie związki. Zaproponowała kolejne spotkanie w ndz, na co odpowiedziałem, że nie wiem czy mi grafik pozwoli – zobaczymy. Teraz zamierzam pójść na piwo z przyjaciółmi. Powoli odzyskuje kontrolę i równowagę. Jestem Hetero ale na Potęgę Posępnego Czerepu –
      tyab – przesyłam buziaki 🙂 🙂 🙂

      PS. dla zainteresowanych – poczytajcie co się działo ze mną jeszcze kilka dni temu. Można? Można.

      • Zdjęcie profilowe tyab
        tyab 2 lata temu

        Gratulacje, mam nadzieje, ze kiedy pisze te słowa dalej jest git

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      “Jest najbardziej wartościowa osobą jaką w życiu poznałem, tak emanuje pozytywną energią w okół, daje tak wiele szczęścia i czuje się przy niej niesamowicie dobrze. Jest to kobieta typowo związkowa, a nie imprezowa”

      Jesteś młody, masz 20 lat, więc nie idealizuj jej, bo nie jest najbardziej wartościową osoba jaka w życiu poznałeś. Życie dopiero się zaczyna przed Tobą… To jest iluzja. Każda następna kobieta do której coś poczujesz, będzie “najbardziej wartościowa”. Z czasem jak poznasz masękobiet uświadomisz sobie, że każda następna różni się od siebie w niewielkim stopniu. Nie ma ideałów…

      Mimo że to krótki czas wiem że jestem w stanie zrobić duży postep na każdym kroku.

      Jaki postęp? Chcesz swoje nawyki, charakter zmienić do Mikołajek? Dobrze zrozumiałem?

      “Chcę dać jej to czego dawno nie doświadczyła i wiem w jaki sposób i wiem ze potrafię. Nie chce by zapamiętała mnie w razie czego za taką ofermę jak z ostatniego spotkania, w totalnej rozsypce. Jeśli nic tutaj nie wyniknie, zamknę tym samym kontakt z nią, tłumacząc jej dlaczego tego potrzebuje ”

      Zamknij już ten kontakt. Bo z niego nic nie wyniknie. Ja wiem to. Nic kobiecie nie tłumacz.Zamknij po prostu…

      ” ona sama dawno temu powiedziała że ona by nie potrafiła tak po prostu zerwać kontaktu ze mną i nie chce tego przenigdy bo za wiele dla niej znacze.”

      Nie zdziw się, że jak ona znajdzie sobie innego faceta i sie zakocha to zapomni o Tobie. Słyszałem wiele podobnych słów od kobiet z którymi nie mam juz kontaktu. One maja swoje zycie, a ja swoje. Nasze drogi się rozeszły.

      Tylko tyle mogę napisać.

  24. OmiOMi 2 lata temu

    Witam was 😉 Jestem w podobnym problemie i też nie bardzo wiem jak mam do tego podchodzić jak z tym walczyć ;/

  25. Drań Jeden 2 lata temu

    Witam
    ponad 8 latach związku i prawie rocznych zaręczynach wnioskuje Jedno Baby to Uje z Cycami są bezwzględne i nie liczy sie nic tylko ich zachcianki ,chciałyby zebys wiedział jak to one widza nie pytając sie ich o nic 😀 Pozdro P.S. wyciagnij torby na wierzch niech sie wietrzą 😀

  26. Dla Ciebie xd 2 lata temu

    Moja sytuacja jest bardziej skomplikowana…. ja byłem tak zazdrosny ze potrafiłem wyzywać ta dziewczyne od kur i szmat. .. ze się puszcza a nigdy nie dała do tego żadnych podstaw. Rozstanie było ciężkie wyzwanie się, i wgl… po miesiącu spotkaliśmy się, potem zrobiłem jej niespodziankę, gadaliśmy normalnie przez 3 tygodnie żniw wdarł się ta kontrola… ona cały czas powtarza ze mnie nie kocha, trochę się nie dziwię przez to co było… zaznaczam że była mega zakochana we mnie. Po tych 3 tygodniach postanowiła zerwać kontakt, mimo że było ok , rozmawialiśmy uprawialismy sex, często się spotykaliśmy tymsrdziej ze mieliśmy mieszkanie… na prawdę jest to wspaniała dziewczyna…. czy jest jeszcze jakaś szansa ratunku ? Czy ta jej nienawiść przewijające się z sentymentem i słabością jest jeszcze do ugryzienia? Jeśli tak to jak ? A no może jeszcze, powiem ze chce przytyć ☺

  27. nowytutaj 2 lata temu

    podpowie ktos chlodnym okiem co zostaje w kobiecej glowie po blisko dziesiecioletnim zwiazku.
    dodam ze ona sam odeszla z dnia na dzien. niewiem czy chce do niej wrocic ale zastanawiam sie czy wymazala mnie ze swojej pamieci. dodam ze unika kontaktu.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Być może ma już kogoś. Nie nie wymaże Cię tak latwo…no chyba, że gośćz którym jest to jakiś supermen przy którym nawet nie ma czasu pomyślec o głupotach

  28. Damian 2 lata temu

    Witaj TYAB
    Twój blog rozjaśnił mi obraz sytuacji na wiele spraw. Bardzo Ci za to dziękuje. Napisałem maila. Czekam z niecierpliwością na odpowiedź, w miarę możliwości, jeśli znajdziesz wolną chwile.

  29. Unbroken 2 lata temu

    Jak dla mnie ten wpis nadaje sie również do kilku innych sytuacji. Gdy wpadłeś w pułapke “friend” lub gdy podbijałeś do kobiety i przegrałeś. Co o tym myślicie? Ja właśnie stosuje wiedze zawartą tutaj z niewielkimi modyfikacjami do sytuacji gdzie podbijałem do kobiety i przegrałem.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Tez sie to nadaje bo chodzi o emocje napisze na ten remat wpis

      • Unbroken 2 lata temu

        Wiem ze napisales ze odp wszystkim w ndz ale potrzebuje twojej opini i moze jakichs wskazowek odnosnie dzialania juz na sb a moze i na pt nawet . Da rade odp szybciej? Mail nie jest jakis specjalnie dlugi a pomysl na temat podrzucilem:)

        • Zdjęcie profilowe tyab
          tyab 2 lata temu

          W tygodniu jedynie co mogę to odpisać na kiblu takiej długości komentarz. Niestety… Jak kocha to poczeka;]

  30. Damian 2 lata temu

    Co zrobić, kiedy kobieta z którą byłem dosyć długo stwierdziła, że mnie kocha, ale “potrzebuje czasu”. Ponieważ coś się wypaliło, to już nie jest to co kiedyś?
    Jestem pewien braku ingerencji osób trzecich w nasz związek.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Nie naciskac. Ochlidzic kontakt. Odsunac sie i uwazac na jej gierki. Jak odsuniesz sie to zobaczysz ze bedzie chciala nawiazac kontakt ale nie moze vie miec.

      • Damian 2 lata temu

        Kontakt zerwałem całkowicie.
        Historię szczegółowo opisałem na mailu, więc czekam na odpowiedź do niedzieli 😉

        • Zdjęcie profilowe tyab
          tyab 2 lata temu

          W niedziele odpisze:-) wszystkim

          • Damian 2 lata temu

            Mój największy ból polega na tym, że zjebałem pierwsze kilka punktów tego artykułu, gdyż nieświadom byłem jego istnienia. Rozpłakałem się jak małe dziecko i zacząłem płakać i błagać o drugą szanse. Ona też płakała. Tego wieczoru jeszcze się całowaliśmy i przytulaliśmy. Następnego dnia do niej pojechalem i rozmawiałem bardzo racjonalnie i logicznie bez zbędnych emocji, że możemy to odbudować(już wtedy pojawiła sie pierwsza pułapka). Nawet nie zatruwałbym Ci tyłka, gdybym zachował się jak facet z honorem.

  31. nowytutaj 2 lata temu

    witam. odnoszac sie do artykulu wyrzej, czy warto wejsc bylej kobiecie na ambicje sugerujac ze jej zachowanie po rozstanie bylo niefer wobec mnie, na zasadzie odbicia pileczki i niech ona teraz sie z tym buja i niech mysli… mowie o jakiejs dyskretnej aluzji, bez wypominania, bez awantur??
    chodzi mi oto ze przy rozstaniu prosila z placzem ze gdybym czego kolwiek potrzebowal zawsze mage zadzwonic, zawsze pomoze blablabla potem mnie olewala na kazdym kroku a teraz znowu dzwoni z sercem na dloni i tasama spiewka. pozdr

  32. Zdjęcie profilowe tyab
    tyab 2 lata temu

    Jak cie to zabolalo to powiedz ale bez scen zalu i lamentu. Krotko i konkretnie bez wnikania w szczegoly bo to konczy sie lraniem brudow i klitnia. Powiedz raz i nie wracaj do tematu…

    • nowytutaj 2 lata temu

      dzieki. no wlasnie to mialem na mysli. raz a dobrze i dosadnie bez drazenia tematu. myslisz ze to dobry pomysle zeby dac jej myslenice?

      • Zdjęcie profilowe tyab
        tyab 2 lata temu

        Nie wiem wiesz, nie wnikaj juz w to czy sie przejmie czy nie. Zacznij zyc swoim zyciem bo tak to wyglafa ze chcwsz nasile aby zalowala czegos.

  33. Art 2 lata temu

    Witam, nie wiem czy jeszcze tutaj jesteście i czytacie jak tak to miło będzie usłyszeć odpowiedź. Piszę gdyż jestem również po rozstaniu, związek 9 lat, dwóch synów plus najstarszy z pierwszego małżeństwa więc w sumie trzech synów.
    Do rozstania doszło gdyż zrobiłem awanturę, Przez ostatnie lata nadużywałem alkoholu. Przyznaje się do winy. Podjąłem się leczenia i po wyjściu ze szpitala postanowiłem zmienić swoje życie. Feralnego dnia kiedy doszło do awantury, moja żona (tak ją nazwyam choć oficjalnie nie jesteśmy małżeństwem) gdy ja się kąpałem i szykowałem do pracy (dodatkowej pracy, gdyż mam własną firmę ale aby robić coś więcej podjąłem się jeszcze rozwożenia pizzy). Jak ja się kąpałem ona znalazła gdzieś ukrytą butelkę brandy w połowie pustą i oskarżyła mnie, że wróciłem do starych nawyków. No cóż moja rekacja jak wyobrażacie to był wybuch wulkanu. Generalnie kazałem jej się pakować i wypierdalać z domu. Byłem rozczarowany tym, że mimo iż doskonale wiedziała, że nie piję od dłuższego czasu (codziennie mnie całowała na dobranoc, kładłem się obok niej spać a do tego praca dodatkowa to było 12 godzin jeżdżenia autem więc sami rozumiecie nie miałem kiedy i jak nawet wypić) to oskarżyła mnie oto zamiast dostrzec, że próbuję coś zmienić w naszym życiu. Dodam, że nie piłem nic. Powiedziałem jej nawet, że teraz już ubieramy się i jedziemy zrobić wszelkie testy jakie tylko będzie chciała. Oczywiście po słowach spierdalaj z domu już nie było normalnej rozmowy.
    No cóż we wszystko wmieszałem jej mamę, gdyż zadzwoniłem do niej aby przyjechała do nas do domu i rozwiązała ten problem, z nadzieją, że pogodzi nas. Niestety to był najgorszy błąd, gdyż jej przyjazd skłonił ją do szybszego spakowania się i wyjazdu z domu. Oczywiście dzieci musiały pojechać z Nią. Ja zostałem sam w domu. Dom ogromny jak na jedną osobę.
    Zostawiła mnie z naszymi kredytami i rachunkami. Generalnie samego ze wszystkim. Napisaliśmy wspólnie tego smaego dnia porozumienie w sprawie alimentów i widzenia dzieci. Ja chciałem to podrzeć i normalnie porozmawiać. Przeprosiłem, że powiedziałem takie słowa gdyż nikt na to nie zasługuje. Chciałem jedynie aby zrozumiała, czemu też zareagowaem w ten nie inny sposób. Ale było chyba już za późno.
    Mineło już 1,5 miesiąca. Chciałem powyżej jak najkrócej wyjaśnić całą sytuację abyście byli wtajemniczeni. Popełniłem trochę błędów chociaż naprawdę niewiele. Starałem się jej dać przestrzeń aby też przemyślała wszystko. Nie pisałem i nie błagałem o powrót. Powiedziałem jedynie, że czekam na Nią, zapytałem czy jest szansa na powrót. Odpowiedziała, że cień szansy jest ale teraz nie ma na to szans.
    Cóż nie mogę urwać kontaktu zupełnie gdyż są dzieci. Codziennie je odbieram ze szkoły i przedszkola i wieczorem zawożę do Niej. Weekendy próbuję organizować im czas. Po rozstaniu dwukrotnie spotkaliśmy się na dłużej. Raz to była wyprawa do kina wspólnie z chłopcami a drugi raz wyjazd do parku również z dziećmi. Ja próbowałem rozmawiać ale nie o powrocie tylko prowadzić normalną konwersacje. Ciągnąłem ją za język ale pozostawała zimna na te moje próby więc też przestałem. Na każde jej zawołanie jadę i załatwiam sprawy. W wiekszości związane są z dziećmi.
    Ostatnio zachorowała i codziennie pytałem jak się czuję, czy czegoś nie potrzebuję. Dzieci zabrałem na więcej czasu do mnie aby mogła odpocząć. Ona po rozstaniu ani razu nie zapytała jak u mnie, czy sobie radzę. Nie wiem jak tyle lat można nagle wymazać bo czuję jakbym kompletnie nie znał tej osoby. Niestety moje rodzice zmarli, mam w tym roku więc to był i tak trudny dla mnie rok. Ja nie mam Polsce rodziny, znajomi nasi wspólni to byli głównie jej znajomi a raczej koleżanki gdyż ja zaniedbałem swoich i pokończyły się moje znajomości. Generalnie teraz nie mam nawet do kogo się odezwać. Niestety dużo zamieszała jej mama którą wciąż się wtrącała do naszego związku. Usłyszałem dużo przykrych słów właśnie od niej ale trudno. Nie skomentowałem po prostu po cichu wysłuchałem i przyjąłem do wiadomości. Moja żona poczuła wielkie wsparcie w rodzinie i jej koleżankach (dodam, że te koleżanki są singielkami bądź samotnymi matkami z dziećmi bez mężów i jakichkolwiek związków a bliżej im do 40 niż 30) nie została sama jak ja. Spotyka się z nimi ciągle i chyba jej pasuje ta sytuacja. Finansowo też chyba jej dobrze. Nie musi składać się na rachunki za dom a w dodatku dostaję ode mnie alimenty.
    Spędzając tyle wieczorów sam w domu zacząłem chyba jak każdy analizować cały nasz związek. Ja widzę swoje błędy ale dostrzegam również jej. Niestety teraz jestem dla wszystkich wrogiem numerem jeden. Co bym nie robił i tak źle i tak niedobrze. Szkoda mi, że w całą sytuacje zamieszane są dzieci. To mnie boli najbardziej.
    Chciałbym aby wróciła do domu ale z każdym dniem staję się silniejszy. Płacz i wyrywanie sobie włosów powoli mija. Użalanie nad sobą też. Wróciłem na siłownię, znalazłem kolejna pracę. Staram się żyć. Wieczorami jednak dużo o wszystkim myślę. Chcę aby wróciła ale boję się też tego. Nie wiem jak to teraz nawet poskładać w całość. Zbyt dużo przykrych słów padło pod moim adresem od NIej, od jej rodziny i znajomych. Wierzcie, że ja skończyłem tylko na tym spierdalaj z domu a może aż na tym. To była chowana frustracja i wybuchłem. Powiedziałem za dużo ale natychmiast ochłonąłem i przeprosiłem. Widać, że to już nie miało znaczenia gdyż tak jak twierdzicie taka decyzja już tliła się w jej głowie od jakiegoś czasu. Nie wierzę aby tak łatwo w jeden dzień można tak szybko podjąć taką decyzje. Czy z kimś jest raczej nie. Są dzieci, które chcą czy nie chcą by mnie o tym powiadomiły.
    Tak jak napisałem boję się jej powrotu gdyż obawiam się, że przy każdym kolejnym problemie to będzie właśnie tak wyglądała jej reakcja i będzie uciekać. Nie wyobrażam sobie też aby ponownie wspólnie z jej rodziną usiąść przy stole, bądź spotykać się z jej koleżankami.
    Kurczę wycofałem się na ile mogę. Nie piszę smsów typu Kocham Cię, wróc błagam Cię itp. Tylko martwie się, że ona to odbierze w sposób taki, że mnie również pasuje ta sytuacja. Gdyby nie dzieci po prostu poszedł bym dalej ze swoim życiem i już. Wyciągnął wnioski i starał się to zmienić w przyszłych związkach. Tutaj jednak jest sytuacja dość złożona. Sami to rozumiecie. Ja wiem, że zycie takie jest że pary się rozchodzą i trzeba sobie radzić. Nie wróciłem do upijania się z czego najbardziej się cieszę. Tak to tylko dałbym jej powód do stwierdzenie, że dobrze zrobiła.
    Staram się powoli krok po kroku odbudować siebie samego, tak jak wspomniałem siłownia, praca, poprawa sytuacji finansowej itd. Niestety mieszkanie w jednym miasteczku i to nie zbyt wielkim nie jest to łatwe.
    Nie wiem co mi poradzicie ale i tak fajnie, że mogłem chociaż tutaj z kimś pogadać

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Witaj.

      Słuchaj Twoja “ex” szukała pretekstu, aby zerwać. Niestety tak to wygląda. Fakt dałeś dupy, ale jeśli by jej na Tobie zależało, to by przymknęła na to oko. Powiedziałeś mocne słowa, które nie powinny paść to fakt, ale tak czy siak nie były to na tyle mocne, aby Cię zostawić. Po prostu nosiła się z tym zamiarem spory czas. Jej rodzina miała na to wpływ i jej koleżanki. Na bank jej suszyły głowę i nawet nie pytaj jak ona wypowiadała się o Tobie do nich…Na pewno nie mówiła w ciepłych słowach.

      Wyciągnij wnioski z tej sytuacji. Musisz nauczyć się panować nad emocjami. Odpowiedz sobie na to pytanie czy byłeś autentycznie szczęśliwy z nią? Bo coś mi się jednak zdaje że jednak nie. Wiesz w związku są różne sytuacje i jeśli przy kazdej kłótni ma byc tak samo i osoy trzecie sie w niego wpierdalają to sorry. Tu ewidentnie sprężyna jest osób trzecich. Ja bym zaczął skupiać się nad swoim życiem.Wyciągnąłeś dłoń i została odtrącona. Nawet wspólne dzieci nic nie zmieniły.

      Zacznij żyć, pokaż że jesteś szczęśliwy a nie zbity pies. Wyjeb wszystkie butelki z alko. Swoją droga odpowiedz na pytanie czy Twoje problemy z alko nie były też poniekąd związane z chujową sytuacją związkową?

  34. nowy4212 2 lata temu

    Witaj Tyab , czekałem na odp na maila do niedzieli tak jak pisałeś ale się nie doczekałem , kiedy mogę liczyć na kontakt ?

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      AAA nie odpisałem? hmm tyle mialem wiadomosci ze pewnie przeoczylem. Jutro odpisze na 100%%

  35. Damian 2 lata temu

    Co jeśli po dosyć długim związku(byłem jej pierwszym poważnym chłopakiem) mógłbym usłyszeć “Kocham Cie jak brata, zostańmy przyjaciółmi”. Jak na to zareagować? co w takiej sytuacji zrobić?

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Kategorycznie nie pozwolić aby do tego doszło. Tak czy siak po tych słowach zrywa:)

  36. Damian 2 lata temu

    Witaj TYAB,
    Jakiś czas temu rozmawialiśmy na temat mojej dość słabej sytuacji z moją ex.
    Dzisiaj moja koleżanka była z nią umówiona na piwo.
    Przesłałem na maila to, co ona usłyszała od niej.
    Prosiłbym, abyś w miarę możliwości jak najszybciej odniósł się do tych słów, ponieważ temat jest dość pilny. Jakieś sugestie dla mnie? jakiś plan działania?
    Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedź.

  37. Alek 2 lata temu

    Panowie,
    Sytuacji podobna do waszych, krótki ośmiomiesięczny związek, zakończony nazwijmy to porozumieniem stron ;). Później ona na nie ja na to że odzyskam i się trochę przypaziowałem, kontakt z jej strony ograniczony do minimalistycznych odpowiedzi- bardzo wkurwiało, z jej strony brak jakiejkolwiek inicjatywy, teraz tj. tydzień temu dowiedziałem się że kogoś ma, więc i ja się odciąłem ( zakuło w dumę). I co gorsza postawiłem sobie pewnie idiotycznie za punkt honoru odzyskanie jej. Chęci są przeogromne (silna wola póki co działa i nie odzywam się ) logika co prawda mówi że nie ma to sensu, ale spróbujemy. Psychicznie u mnie jest różnie, od euforii do czegoś na kształt depresji. Radzę sobie z tym tak że :
    1) Jedzenie _apetytu brak. Na siłe 4-5 posiłków, nie mogę sobie pozwolić na bycie słabym, o tym dalej
    2) aktywność fizyczna: najgorzej psychicznie jest rano, dlatego codziennie mimo pogody ( chyba zgodzimy się że jest słaba :P) biegam z psem.
    Siłownia mimo że się nie chcę 3-4 razy w tygodniu . Po wysiłku mam duuuużo lepszy humor
    3)ludzie/towarzystwo – często i bez żalenia się , bo wtedy wszyscy mieliby mnie dość -oczywiście z najbliższymi przyjaciółmi podzieliłem się tym wszystkim 😛
    Dzięki temu jakoś jestem w stanie egzystować.
    Co do niej, kurde serio chciałbym ją znowu mieć, ale co zrobisz jak jest wkręcona w nowego (btw gość wyszedł z friendzonu, był w dobrym miejscu i czasie). Czekam, robię swoje, zajmuję czymś głowę (mi pomagają seriale których di tej pory nie oglądałem).

  38. Zmarnowany 2 lata temu

    Witam wszystkich mam jedno pytanie jak najlepiej pozegnac,odejść od dziewczyny z klasa,tak żeby myślała o mnie po tym spotkaniu ? Zaczynam własnie od jutra stosować wszystkie metody które wyżej wymieniłeś ,dała mi do zrozumienia ze nie chcę tego narazie ciągnąć ,ma blokadę chcę czasu odpocząć sobie i wszystko poukładać jak to powiedziala ma taki burdel w głowie ze sama nie wie ,że będzie tego żałować bo lepszego nie znajdzie i nikt inny o nią nigdy tak się nie starał.

    Idziemy jutro razem na sylwestra, powiedziała mi że może po mnie przyjechać zgodziłem się ,jutro chcę na tej zabawie pokazać co tak naprawde straciła dobrze sie bawić i zachowywac sie z pelna klasa na koniec imprezy chce jej powiedziec tylko ”byl to twoj wybor szanuje go” pocałowac ja w reke i odjechac taxi i zacząc stosowac twoje metody wyzej wymienione chodzi o to zeby ona zaczela tesknic . Może macie jakies podpowiedzi ? najbardziej chodzi mi o tą krotka rozmowe po imprezie gdy juz kazdy bedzie odjezdzal do domu ? może powiedzieć cos bardziej dosadnego ? cos takiego zeby zaczela o mnie myslec i starac sie ..

  39. Stary Byk 2 lata temu

    Witam Wszystkich życząc spokoju i cierpliwości w 2017 roku!.
    ja byłem i jestem nadal niecierpliwy …TYAB , Twojego bloga a ten temat w szczególności traktuję jak swoisty wyznacznik dnia codziennego…jak mi źle to sobie to czytam i się wzmacniam ,nie wie czemu ale to działa!
    większość rzeczy i sugestii tutaj zawartych to prawda, doświadczyłem tego na sobie w sposób organoleptyczny w pizdu!
    nie będę się długo rozpisywał bo chcę o coś zapytać . Jestem po burzliwym rozstaniu 2 miesiące..ale mimo popełnionych wszystkich błędów o których pisałeś 🙂 mostów nie spaliłem (o dziwo) ..4 lata związku i naprawdę pięknej miłości…coś jebło i się zesrało i PYK ,nie ma nas 🙁
    miesiąc ciszy , ja się podniosłem z rynsztoka emocjonalnego (i nie tylko) naprawdę ludzie z otoczenia patrzą z niedowierzaniem , chyba jeszcze mam jajca :-D! Siłownia, powrót do innych pasji ,zarzuciłem fajki alkohol totalnie.
    był kontakt po tym miesiącu i było przez 2 h fajnie ,pokazałem się jak silniejszy człowiek…no ale zaczęły się chyba testy, spontanicznie ustaliliśmy wyjazd w góry na 2 dni . Ot bez zobowiązań i nagle dziś wycofanie ,wiem że są argumenty logiczne ale też wyciągnąłem z niej że za pochopne to było i takie tam ble ble że za wcześnie. Widzieliśmy się dziś służbowo…nie byłem jakąś łajzą która jęczałą i miauczała ale przyznaję że były emocje i ona to widziała i czuła.
    parę zdań oczywiście wysłuchałem że ona wątpi że się zmieniam i za wcześnie na cokolwiek , i że dużo ode mnie zależy…o innego nie pytam bo bym pokurwienia dostał :-/ chociaż wiem że “krew nie woda” i ktoś tam zapewne jest..ale widzę też że coś w niej zostało w stosunku do mnie ,jakieś COŚ ..tylko na razie nie wiem co??

    to są testy …Jej manewry? Jak sądzisz TYAB i Wy koledzy?
    Robić swoje ? Siedzieć cicho ? Taki mam zamiar, to robię , spotykam się z koleżankami 😉 ,pracuję nad sobą dużo ,mentalnie też.
    wiem że dziś skusiłem i jestem zły , najważniejsze że ogień nie poszedł bo byłoby po sprawie…

    dodam tylko że jesteśmy oboje po przejściach w stałych związkach nasz rozstanie to wina tak obiektywnie 50/50%

    pozdrawiam.

  40. Wiesio 2 lata temu

    Wszystko znane tematy, kazdy facet to przezywal, kazde zdanie w komentarzachi samym tekscie – prawda i zycie. Mnie interesuje tylko jedno czy kobieta przezywaja to tak jak faceci, emocjonalnie chocby w 1%???

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      Nie wiem. Kobietą nie jestem, ale na pewno nie są obojętne.

  41. Wiesio 2 lata temu

    Im wiecej czytam tym bardziej chce mi sie z tego powodu smiac nosz kurwa schemat 1:1 kazden jeden taki zwiazek i rozstanie czy to na wlasnym doswiadczeniu czy na kolegach taki sam 😀 Ja mam taka jazde zwiazek trwal 6 lat rozeszlismy sie 3 lata temu. Oczywiscie bylem pizda na poczatku mala potem wielka jak chuj murzyna bambo jak po 3, kurwa trzech miesiacach od rozstania znalazla sobie fagasa. Ale sie ogarnalem, nie wiem jakis cud 5 miesiecy po rozstaniu koniec. Zero kontaktu poucinane wszystkie drogi, spalone mosty. Akurat mialem zajecie i to mi pomoglo. W miedzy czasie byly dupy i nie bylo ale bylo ok ale jakies pooltora roku temu napisala maila… Nosz kurwa, ze zawsze bede w jej sercu i takie pierdy. No i kurwa znowu wyszla ze mnie pizda ale malutka costam odpisalem i nara zero kontaktu. W miedzy czasie znajomi mi mowia, ze caly czas wypytuje o mnie czy z kims jestem co robie a, ze sie ogarnalem a to a tamto a sramto. No i z racji, ze nie mieszka juz w PL to ciagle jak wraca do rodziny to pisze czy sie spotkamy na kawe. No kurwa raz na trzy miesiace takie pierdy. Raz sie spotkalem innym razem rzeczywiscie nie moglem. No i gadka, ze ona nadal mnie szanuje, ze nigdy nie znikne z jej zycia, ze rozstala sie z fagasem i go przeprosila bo byl “plastrem” itd itp. No i 30 minut ja mowie to fajnie powodzenia, nara. No i znowu co jest to truje o spotkanie ostatnio miesiac temu dzwonila, ze chciala uslyszec moj glos, ze ma nadzieje ze bede mial duzo dzieci dom i rodzine 😀 Ze moze sie zejdziemy za 20 lat 😀 Ze ja taki madry, ze taki och ach kurwa. Bo nigdy nie wiadomo co przynosi zycie, no komedia 🙂 A czy mam kogos? A czy mieszkam z kims? Wszystkie pytania uciete. Chuj cie to obchodzi 😀 tak nie powiedzialem ale w takiej wymowie 😉 Pytanie o chuj jej chodzi? Bo czuje, ze staje sie pizda i rozmyslam a moze chce wrocic czy taki typ kobiety ze chce miec kontakt z ex?

  42. Kobieta 2 lata temu

    To może ja się tutaj wypowiem jako kobieta 🙂 tak sobie czytam i czytam 🙂 I jeśli Panowie macie więcej niż kilkanaście lat to nie stosujcie się ślepo do tych zasad. Powiem szczerze normalna, świadoma swojej wartości kobieta skoro zakończyła relację to miała ku temu powód, więc niezależnie jakbyście się długo nie odzywali, jakiego chłodnika nie stosowali to pierwsza nie zaproponuje spotkania.Oczywiście nie mówię tu o przypadku, że zostawiła Cię dla innego, czy też o niezdecydowanych księżniczkach – bo takie kobiety powinno się odpuścić i nawet czytanie tego całego tekstu w takich przypadkach jest zbyt dużym wysiłkiem…no chyba, że ktoś lubi być opcją B, albo chce podbudować swojej ex jeszcze raz ego 😉
    Natomiast jeśli kobieta zakończyła związek i podała konkretne argumenty, wskazując zachowania, które jej się nie podobały, których nie będzie tolerować itp. To jeśli wiesz, że zje…i Ci na niej zależy to przemyśl to, przepracuj i postaraj się zmienić…i nie tylko dla niej, ale dla samego siebie…nikt nie da gwarancji, czy wróci, czy nie, ale przynajmniej kolejna z Tobą z tego samego powodu nie zakończy 🙂
    A co do rady, że to kobieta (nadal mowie o przypadku kiedy coś nawaliliście, lub regularnie nawalaliście ;)) ma pierwsza zaproponować spotkanie to powiem szczerze – zapomnijcie…a już rada z ograniczonym spotkaniem do 30 min, udawaniem zajętego itp. jest mega nietrafiona – ok może dobra dla nastolatek…natomiast świadoma swojej wartości oraz podjętej decyzji kobieta jak usłyszy od faceta po rozstaniu, w momencie gdy też próbuje wyciągnąć rękę, że ma dla niej 30 min – to powie mu: mój czas po raz kolejny się skończył….Oczywiście nie zasypujcie od razu po zerwaniu smsami, nie działajcie pod wplywem emocji, nie poniżajcie się, ale popracujcie nad tym co zje….i postarajcie sie to naprawic 🙂
    Powodzenia
    Kobieta

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 2 lata temu

      1. Powiem szczerze normalna, świadoma swojej wartości kobieta skoro zakończyła relację to miała ku temu powód, więc niezależnie jakbyście się długo nie odzywali, jakiego chłodnika nie stosowali to pierwsza nie zaproponuje spotkania

      Jasne, spotkania nie zaproponuje, ale 99% kobiet jakoś się odzywa, przypomina, nawet jeśli zakończyła związek

      2. .Oczywiście nie mówię tu o przypadku, że zostawiła Cię dla innego, czy też o niezdecydowanych księżniczkach – bo takie kobiety powinno się odpuścić i nawet czytanie tego całego tekstu w takich przypadkach jest zbyt dużym wysiłkiem…no chyba, że ktoś lubi być opcją B, albo chce podbudować swojej ex jeszcze raz ego ?

      Łatwo się pisze ;] ale powiedz to facetowi co był np: 8 lat z kobietą;]

      3. Natomiast jeśli kobieta zakończyła związek i podała konkretne argumenty, wskazując zachowania, które jej się nie podobały, których nie będzie tolerować itp. To jeśli wiesz, że zje…i Ci na niej zależy to przemyśl to, przepracuj i postaraj się zmienić…i nie tylko dla niej, ale dla samego siebie…nikt nie da gwarancji, czy wróci, czy nie, ale przynajmniej kolejna z Tobą z tego samego powodu nie zakończy

      a jaka podaje konkretne argumenty? Jak podaje kobieta facetowi argumenty to i tak on powinien czytać to “między wierszami”. Mówisz teraz tak bardzo “logicznie”, ale wy logiczne nie jesteście. Fakt zmienić się trzeba, ale całościowo, a nie “argumentowo”

      4. A co do rady, że to kobieta (nadal mowie o przypadku kiedy coś nawaliliście, lub regularnie nawalaliście ;)) ma pierwsza zaproponować spotkanie to powiem szczerze – zapomnijcie…a już rada z ograniczonym spotkaniem do 30 min, udawaniem zajętego itp. jest mega nietrafiona – ok może dobra dla nastolatek…natomiast świadoma swojej wartości oraz podjętej decyzji kobieta jak usłyszy od faceta po rozstaniu, w momencie gdy też próbuje wyciągnąć rękę, że ma dla niej 30 min – to powie mu: mój czas po raz kolejny się skończył…

      Hmm…no tak, ale po jakimś czasie o dziwo proponują spotkania? Dziwne czemu moja ex proponowała spotkania? Jeszcze raz piszesz o jakiś wyjątkach. Tak, tak powie mu “mój czas po raz kolejny się skończył”…Czyli proponujesz, aby facet się “STARAŁ”? ;-). Z tym udawaniem zajętego, to też nietrafione, bo facet ma być zajęty. 30 minut jest po to, aby nie zwalić i nie powiedzieć czegoś za dużo pod wpływem emocji…

      Fakt kobieta, która jest przebojowa, atrakcyjna bardzo szybko znajduje zamiennika, jednak jak z kimś była długi czas to go nie wywali o tak o z głowy. Co do spotkania i jego zaproponowania. Też masz i racje trochę, ale kobieta wcale nie musi go pierwsza zaproponować, wystarczy że facet będzie czytał międyz-wierszami, żę ona go chce.

    • adam 1 rok temu

      Ma pani duzo racji.

  43. Wiesio 2 lata temu

    A co ja mam przeczytac miedzy wierszami?

  44. Bartek 2 lata temu

    A moja historia jest trochę inna po rozstaniu sie starałem wrócić do bylem i sie udało na 1,5 miesiąca potem zrobila mi taki kocioł w glowie ze jednego dnia mówi ze jest nieszczesliwa ze mna a drugiego zabiera mnie na obiad po drugiej takiej akcji spakowalem jej rzeczy wrzuciłem do worka na śmieci i zoniaslem jej rzeczy do pracy rzucając jej tym przy jej kierowniku chamski koniec im bardziej sie staralem tym gorzej na tym wyszedłem

  45. Dariuszzzz 2 lata temu

    Witam,moja historia wygląda tak byliśmy ze sobą około 8 miesięcy widywaliśmy sie tylko w weekendy ze wzgeldu na to ,że ja pracuje za granicą ogólnie super dziewczyna nagle zadzwoniła do mnie i powiedziała ,że musimy porozmawiać przemyślała sobie wszystko i stwierdziła że to nie jest to ale dodała ze wszystko bedzie okej bo musi sobie wszystko w głowie poukładać (dochodziły do tego jej problemy zdrowotne ogolnie cięzki okres) wszystko wróciło do normy ale nagle wszystko zaczeło sie znowu psuć nie pisała a jak pisała to tak jak by chciała mnie wkurwic np ze wróciła z imprezy rano i takie tam rozpierdalalo mnie bo nie wiedziałem o co chodzi.. nie chciała sie nawet ze mna spotkać przez ten czas co byłem w Polsce ..nawet nie zapytała sie kiedy wyjezdzam .. wsiadłem w auto i pojechałem do niej pogadać gdy zadzwoniłem do niej ,że ma zejść pod blok na 5 min to sie strasznie zdenerwowala i mówiła a pytałeś sie czy mam czas i ochote sie z Tobą widzieć gdzie ja nic nie zrobiłem.. zeszła siedziała na ławce ja tylko mówiłem że nie wiem co sie stało i nie zasłużyłem sobie na takie zachowanie bo lepiej traktuje znajomych jak mnie .. miała łzy w oczach i powiedziała że nie wie co sie z nią stało ale pękła i ma jakąs blokade .. dawałem od siebie tyle ile mogłem.. miała wszystko co chciała .. sama mówiła ,że nikt nigdy o nią się tak nie starał i wie że bedzie tego wszystkiego żałować ale musi sobie wszystko w głowie poukładać tak jak pisałem wczesniej przez te problemy zdrowotne była bardzo nerwowa z nikim jej sie gadać nie chciało z tego co mówiła ale oczywiscie rzadko bo rzadko ale wychodziła ze znajomymi imprezka bar .. Przed wyjazdem do Niemiec pojechałem do niej jeszcze raz odejść z ”klasą” wybłagałem 5 min przed jej pracą spotkaliśmy sie pod jej domem .. Oddałem jej pieniadze po czym chwyciłem ja za rękę i powiedziałem ,że dziękuje za krótki ale piękny okres i mam nadzieję że jak kiedyś sie wyciszy usiądzię na spokojnie to kiedyś przypomni sobie ze kiedys byłem i chociaż troszke zateskni i że na takie traktowanie nie zasluzylem po czym przytulilem ją i odszedłem nie odwracając sie wsiadłem do auta i odjechałem ..miała łzy w oczach Jest mi strasznie ciezko nie ze wzgledu ze to sie skonczylo tylko ze po tym wszystkim co dla niej zrobilem dostalem od niej ZERO szacunku chociaż mam nadzieje ,że zrozumie .. W pon napisała do mnie zaraz po swojej pracy czyli z tego co pomyslalem to musi myslec o mnie bo nikt zaraz po pracy nie odezwie sie tak o .. co tam u mnie chwile popisalismy i napisala nagle ze idzie spac .. doslownie 2-3minuty ,po 2 dniach znowu sie odezwała rozmowa wygladala juz zupelnie inaczej było widac że chce ciagnac temat po czym ja skonczyłem rozmowe po 2-3minutach odpisujac ze ide sie kapac i spac bo padam .. Więc pytanie Tyab co teraz ? cholernie mi zalezy chce do niej napisac.. Co tam u Ciebie zadzwonic i wgl .. popelnilem jakies błedy ? dalej sie nie odzywac ..?

  46. ja 1 rok temu

    tyab poproszę o poradę

    Po 2 latach wspólnego mieszkania i związku, a zarazem 4 ogólmej znajomosci rozeszliśmy się. Oboje jasno wyszczególniliśmy swoje błędy i choć początkowo jej wyprowadzka miała być odpoczynkiem, stwierdziła że to koniec. Co do rozstania, z mojej strony było tak jak pisałeś – krótko i bez zbędnych przykrości; ona nie pozostawiła suchej nitki robiąc scenę. Kilkukrotnie czytałem ten wpis, wiem że jedną z przyczyn był fakt małej stanowczości z mojej strony i chyba nadmierne starania. Do końca lutego mamy ze sobą nie rozmawiać, w marcu możemy się kontaktować lecz nie wiem co robić. Czekać do momentu, aż ona sama to zaproponuje czy dać już o sobie znać w marcu?

    Mam jednak nadzieję, że to nie umarło do końca i czas jakoś wszystko naprostuje. Ciekaw jestem tylko czy ona również w pewnym stopniu myśli o tym wszystkim i chciałaby powrotu. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.

    • Zdjęcie profilowe tyab
      tyab 1 rok temu

      Co masz robić, żyć swoim życiem. A czy się odezwie? Prawdopodobnie tak…

  47. ghg 1 rok temu

    Żyć swoim życiem. Tak, tylko, że nic mnie nie ciekawi i niestety ale niczego nie jestem ciekawy. Tutaj jest problem. Także są lęki przed wyjściem do ludzi, więc nie wiem jak zmienić swoje życie w ciekawe, bo wieje w nim nudą. I nie mówię o tęsknocie do byłej, bo tutaj to jest tylko żal, że nawet po roku nie wróciła na kolanach gdy zachowałem się normalnie podczas i po rozstaniu i się nie odzywałem. Najgorsze jest jednak to, że nie ma pomysłu na to, by ciekawe było własne życie

  48. Krol 1 rok temu

    Super artykul a tak naprawde wystarczyloby jedno zdanie. Kobiet jest ok 55% facetow 45%. Tyle. Tak naprawde wiec to MY wybieramy bo tak wynika z praw statystyki. One tylko sa mistrzyniami we wmawianiu nam ze to one sa wybierajacymi ksiezniczkami co jest ZUPELNA, ZUPELNA NIEPRAWDA

  49. Darek 1 rok temu

    ogromny szacun za artykuł !!! tchnąłęś we mnie nowe życie 🙂 a mam 40 lat…

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 1 rok temu

      dziękuje:) Pozdrawiam

      • Zdjęcie profilowe spokojny
        spokojny 1 rok temu

        czy jest możliwość jakiejś konsultacji ? na priv albo mail ?

        • Zdjęcie profilowe tyab autor
          tyab 1 rok temu

          Mail ale nie odpisuje już na temat ex…i odpisuje z lekkim opoznieniem

  50. Adrian 1 rok temu

    Cześć czy mógłbym prosić o jakąś konsultację ?

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 1 rok temu

      Pisz maila ale jeśli chodzi o ex tematykę to nie odpisuje

  51. Marcin 1 rok temu

    Dziewczyna mnie rzuciła 6 maja pisałem do niej jeszcze jedna szansa a ona nic nie odpisała mówiła przy rozstaniu ze nie potrafię przekonać ją do swoich racji dodam że ona była rozwódką bez dzieci z byłym mężem była 1,5 roku w małżeństwie ona chciała sexu i dzieci a ja nie byłem gotowy na to ale teraz wiem co straciłem od czasu rozstania schudlem 5 kg była moją pierwszą dziewczyną . Ja za bardzo pokazałem że mi zależy na niej kwiaty jakiekolwiek wyjścia kino knajpa płaciłem za to przepuszczanie w drzwiach otwieranie ich przed nią mówiła że chce sexu a ja jej tego nie dałem pierwszy mój raz był właśnie z nią . Byłem w stanie się przeprowadzić do niej pomocy co robić tyab

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 1 rok temu

      ochłonąć. Najebać się, wytrzeźwieć. I zacząć życie od nowa…

  52. Marcin 1 rok temu

    Czyli nie próbować wrócić do niej chcę wziąść ją na przeczekanie zniknąć z jej życia chociaż będzie to problemem bo razem pracujemy na codzień na tej samej zmianie a popęłniałem błędy tak jak było o nich mowa w artykule jej wiem że też zależało na mnie co robić

  53. Edward 11 miesięcy temu

    Cześć,
    Niedawno rozstałem się z dziewczyną po 8 latach związku. Oczywiście zjebałem… Błagałem wyzywałem jej nowego chłopaka zwaliłem cała winę na to ze go poznała. Sprawa wygląda tak że niedługo wracam do kraju jesteśmy 2 tygodnie po rozstaniu i obiecaliśmy sobie że się spotkamy twarzą w twarz żeby sobie to wyjaśnić. I jak mam się teraz zachować ? Napisałem dla niej wiersz chciałem zabrać ja z winem nad jezioro i tam porozmawiać czy to ma sens ? Bardzo mi na niej zależy bo ja nie potrafię od tak jej porzucić. Chciałem dla niej się zmienić ale nie dostałem szansy. Teraz potrzebuje rady jak mam się zachować na naszym spotkaniu. I jak działać dalej żeby ją odzyskać. Dodam ze jestem jej 1 chłopakiem ona moja 1 wszystko co się przezywa w związkach więc zrobiliśmy razem. Wiem ze to milość mego zycia dlatego nie chce jej oddać jakiemuś frajerowi bez otrzymania szansy. A związek zabiła rutyna.

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 11 miesięcy temu

      Przeczytaj jeszcze raz bloga, masz tam wszystko napisane.

      • Edwarda 11 miesięcy temu

        A jakaś podpowiedź do tego spotkania ? Bo muszę jakoś naprostować to co zjebalem bo nie odzywamy się do siebie od tygodnia i chciałem właśnie zrobić tak jak wyżej napisać i po przeczytaniu bloga stwierdziłem że powiem jej wtedy że dziękuję za lata spędzone razem i powspominamy trochę 🙂 i powiem jej że już nie będę jej życia żartował żebyśmy się rozstali z klasa. Bo narazie to ona jest agresywna wobec mnie

        • Edwarda 11 miesięcy temu

          I jeszcze jedna mój dobry kolega, który znał moje plany na przyszłość co do niej. ( Miałem wykupione wakacje i pod koniec roku chciałem się zareczyc) napisał do niej bo nie chciałem z nim gadać. I powiedział o tym jak mi na niej zależy że wie że ona się czuła nie do końca doceniona i ze ja chciałem to wszytsko zmienić . Bardzo zjebal czy może trochę pomógł ?

  54. Paweł 11 miesięcy temu

    Cześć,
    Rozstalem się z dziewczyną 3 tygodnie temu , byliśmy razem 9 miesięcy , spędziliśmy razem duzo pięknych chwil (Sylwester , moja studniówka , jej osiemnaste urodziny ) , ale od czerwca jakos przestalo nam sie ukladać , problemem bylo to ze bylem zbyt zazdrosny o nią i i ona nie potrafila znieść moich wiecznych pretensji , chociaz robila dokladnie to samo ( pruła się o lajkowanie zdjęć innych dziewczyn , lajkowała posty byłego itp.) W czerwcu zerwała ze mną pierwszy raz na jeden dzień (po to zeby mnie ustawic ). Zauważyłem potem ze nie chciala pokazać swoich konwersacji na fejsie , a mi wręcz rozkazywała żebym jej pokazał z kim pisze . Potem znowu pokłóciliśmy się przed moim wyjazdem do Norwegii i zerwaliśmy . Powód dała taki że to kolejna kłótnia i dalej sie nie zmieniłem , (nie przestałem być zazdrosny ) i ona już nie może tego znieść i że się wypaliła . Powiedziala ze chce zobaczyć czy zatęskni . Po 3 dniach będąc już w Norwegii , zadzwoniłem , była bardzo oschła i nie chciala długo rozmawiać .Pomyślałem wtedy ze to juz koniec. Jednak odezwala sie po kolejnych 3 dniach i powiedziala ze tęskni ale że nie chce wrócić . Ja powiedzialem wtedy ze w takim razie to nie ma sensu . Zadzwoniła potem po kilku godzinach i powiedziala ze mnie kocha i ze wracamy do siebie . Zgodziłem sie , po moim powrocie zaczęła dostawać jakichś schiz , nie chciała powiedzieć mi co sie dzieje . W końcu podczas spotkania gdy prosilem ją 2 godziny o to zeby sie do mnie odezwala i powiedziala o co chodzi , wkurzyłem sie i powiedzialem ze po co wogle przychodzila. Ona się rozpłakała i dopiero później powiedziala mi ze znowu chodzi do psychologa. ( Jej były rzucił ją po tygodniu związku , miała depresje pół roku dopoki mnie spotkala . 3 dni przed zerwaniem polubiła post swojego byłego na tablicy , ja oczywiście zapytałem o co chodzi , a ona na to że nic do gościa juz dawno nie czuje , i ze jakby mnie nie kochala to by nie byla ze mna w związku i zebym sie nie martwił . Potem oczywiście zdarzyła sie kolejna kłótnia po ktorej ona powiedziala ze to definitywny koniec . Wtedy też wyznała mi ze ma nawroty depresji. Oczywiście część błędów popelniłem przy rozstaniu jako ze byl to moj pierwszy i tak długi związek a ona wykorzystując to mowiła ze nie zmieniła zdania , nie chce mnie i zebym wziął się w garść . Próbowałem o nią jeszcze powalczyć , mówiłem ze okej naprawię sie bez niej i wtedy to zobaczy i doceni . Od tamtego czasu zablkowała mnie na fejsie , instagramie i snapchacie , zero kontaktu . Zauważylem juz po rozstaniu ze wiele pomyslow bierze od swojej kolezanki ktora zerwala z chlopakiem gdy szedl na studia a potem chciala zeby wrocil i w koncu jej wybaczyl po pol roku. Gadałem też z tą kolezanka i mowila do mnie ze zerwanie nie oznacza końca uczuc , i zebym sprobowal za pol roku do niej znowu sie odezwac . Tylko ze ja nie mam pol roku , ona zostaje w moim mieście a ja wyjeżdzam na studia do Warszawy , poza tym ona ma studniowke w styczniu i nie wyobrazam sobie zebysmy sie mieli zejść w styczniu a ona pojdzie z jakims innym gościem bo juz nie bedzie czasu na zmiane decyzji . Zaczęłem stosować sie do twoich porad ale czy jest sens czekać tyle czasu na nią w takiej sytuacji ? Mimo wszystko chciałbym ją odzyskać .

  55. Michał 10 miesięcy temu

    A co zrobić w takiej sytuacji.
    Byłem z dziewczyną 2 lata (znajomość od 3) . Nasz związek jak to związek, na początku super później zaczęły się kłótnie, małe duże i awantury. Niedawno dziewczyna stwierdziła, że chyba się wypaliła, że za dużo się stało w naszym związku. Potem tak, były poważne kłótnie, zerwania. Nigdy jej nie zdradziłem. Przez swoje problemy (brak pracy itp) trochę nie byłem sobą tzn miałem problem,ze nie szanowałem jej wystarczająco, nie okazywałem uczuć. Ale wiadomo normalnie były wyjścia, kina, obiadki, kolacje które sam robiłem. Niestety też była jedna akcja gdzie nawet średnio to pamiętam napisałem jakieś głupie emotki do dziewczyny. Niestety ona to odkryła i właśnie w sumie od tamtej pory wszystko zaczęło zmierzać ku końcowi. Rozstaliśmy się 2 tygodnie się nie kontaktowaliśmy. Ona wyjechała do rodziny i znajmych na tydzień do innego miasta. Wróciła. Ja z racji takiej, że w sumie załątwiła to przez telefon. Postanowiłem ze sie spotkamy i wyjaśnimy całą sytuacje. Na koniec rozmowy oddałem jej rzeczy, cześć cześć. Usłyszałem, że płacze to na chwile wróciłem się, przytuliłem, powiedizałem zeby nie płkałą i znowu poszedłem w swoją strone jak się troche uspokoiła. Odchodząc słyszałem, że rozpłakałą się jeszcze bardziej. Ledwo wróciłem do domu dostałem 3 smsy i 2 razy dzwoniłą. Powiedziała , że dobrze się trzymała póki mnie nie zobaczyła. Postawnowiłem dalej się nie odzywać. Dzień później poszedłem z kolegami na maisto, do klubu niestety spotkałem ją. Mineliśmy się cześć cześć, ona sie bawiła ja z piwem w reku stałem pod barem. Stwierdziłem, że nie mogę na to patrzeć i wyszedłem. Kolejnego dnia, cały dzień byłem w pracy, nagle dostaje wiadomość czy nie zjemy czegoś. Odmówiłem bo pracowałem do wieczora a później miałem impreze urodzinową kolegi. Co dziwne ona w trakcie tej imprezy napisała do mnie smsa, że pomyślała sobie, że mogłaby po mnie przyjechać. Ja jej na to, że wiesz jak jest na urodzinach kolegi… może być długi wieczór i tak włąsnie był haha 😛 . W nocy napisałem jej, że skoro chciała się spotkać to mam czas do 14 a później wieczorem. Napisała wieczorem , że przyjedzie po mnie i pojedziemy coś zjeść. Pojechaliśmy zjeść coś , spotkaliśmy przypadkowo znajomych anszych to zjedlismy z nimi a ze nie mieliśmy okazji do pogadania to ona sama z siebie, że jeszcze po jeździmy sobie samochodem. I tak jeździliśmy z godzine, gadajać o wszystkim, ja jej tłumaczyłem , że sie zmieniłem , co z resztą było prawdą bo jeszcze za trwania zwiazku jej to pokazałem bo zrozumaiłem swoje błedy. Ona mówiła, co ją boli i że potrzebuje czasu, że oczekuj że bede walczył o nią (bo tak jak wspomniałem trochę ją mogłem zranić kilka razy). Później jeszcze pisaliśmy dużo smsów, zaczym tesknimy itp , ona że chętnie przytuliłaby się i poszła spać itp. Następnego dnia zaproponiwałem, że możemy się spotkać u mnie zjeść coś, obejrzeć jakiś film. Zrobiłem nasza ulubioną potrawe, świece, film (nie romansidło tylko film akcji 😛 ). Wcześniej pod pretekstem zajechania do kolegi kupiłem jej róze. Kolacja wypadła fajnie, obejrzeliśmy film, troche prztulania, całowania.. nawet myślałem, że będzie sex ale nie było. Ona co chwile płakała, Odwiozłem ją. Następnego dnia wyjechała bo kolezanka ją wczesniej poprosiłą, że jedzie na szkolenie i że nie chce jechać sama to teraz jej nie będzie 3 dni. Od rana się odzywa, jakieś smsy piszemy, staram sie od razu nie odpisywać tylko z podobnym odstępem czasowym jak on. Dojechała na miejsce zadzwoniła , czym mnie bardzo zdziwiłą. Pogadaliśmy , że dojechałą , zapytała co u mnie.
    Koniec historii

    I tu moje pytanie. Skoro zraniona dziewczyna , oczekuje , że o nią zawalcze, bo kilka razy dałem ciała. To jak powinna wyglądać strategia? MMniej więcej jak prowadze, że kontakt ograniczony, staram sie pierwszy nie pisać, ona ma proponować spotkania, stram się zmienić, zmienić nawyki które ją denerwowły. Czy jednak troszke bardziej w jedną lub drugą strone 🙂 ?

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 10 miesięcy temu

      a czym ją takim zraniłeś mogę wiedzieć? Bo ja nie mogę się tu dopatrzeć jakiegoś “zranienia”?

  56. Michał 10 miesięcy temu

    Hymmm Raz skłamałem co do tego gdzie jestem. Powiedziałem, że wracam do domu a poszedłem z kolegą do jego koleżanek i to wyszło. Kiedyś się szarpaliśmy i uderzyłem ją. Kiedyś pod wpływem alkoholu napisałem do dziewczyny jakieś głupie wiadomości dwuznaczne, fakt byłem pijany ale później to zobaczyła. Ogólnie dużo było kłótni, gdzie padało trochę ciężkich słów. Co do tego jak jest teraz. Napisała mi wczoraj , (dzień po kolacji), że tęskni za mną po tym wczorajszym wieczorze. Wymieniliśmy kilka smsów, po czym na mojego ostataniego odpisała po dwóch godzinach z treśćią ,,mmhmmm” . Po czymś takim znowu postanowiłem się zupełnie nie odzywać do czasu aż może ona coś napisze, wyslili się. Dzisiaj cały dzień cisza.

  57. Michał 10 miesięcy temu

    Przed chwilą napisała smsa myślałam, że się odezwiesz hahaha

  58. Michał 10 miesięcy temu

    Pisaliśmy trochę wieczorem . Przyznała się , że tęskni itp ale rozmowa zeszła znowu na to, że ją zraniłem, że sie boi mi zaufać

  59. Zdjęcie profilowe Oświecony Umysł
    Oświecony Umysł 10 miesięcy temu

    Moim zdaniem jak dałeś dupy to powinieneś przeprosić i tyle…… żadnych akcji z kwiatami czy czymkolwiek nie powinno w ogóle mieć miejsca bo płaszczyć nie powinno się przed nikim – powinieneś mieć swoją godność.
    Bo potem przerodzi się to w nieustanne “a mogłeś zrobić to” ” a mogłeś zrobić tamto” oraz “pamiętam co zrobiłeś”
    Nie może być tak że twój błąd będzie problemem w przyszłości wypominanym jak i wykorzystywanym do wymuszenia czegoś od Ciebie.

    Może i dałeś dupy ale przeprosiłeś i mimo wszystko musisz postawić warunek żeby nie wykorzystywała tego.
    Pisałeś coś o nawykach podejrzewam nawet jakie mogło chodzić. Ich się wyzbywa z każdym nowym związkiem oraz również z innymi doświadczeniami które nabywasz, Z każdym dniem łatwiej ich się wyuczyć zajmując się czymś nowym nieustanie doprowadzając do tego aby twój umysł był pełen nowych wrażeń.

    Jestem wręcz przekonany że te wszystkie “miłoście” wyparowują momentalnie wraz z lepszą pod wieloma aspektami kandydatką a te narkotyczne uczucia pojawiają się z braku zajęć/pasji jak i braku innych delikwentek.
    Stąd się biorą te wszystkie powroty do byłych……..

    Jeśli samiec w stadzie ma dużo samic to zbytnio się nie przejmuje tym że ta “jedyna” gdzieś spierdoli 🙂

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 10 miesięcy temu

      Dobra odpowiedź 🙂

    • Rafał 10 miesięcy temu

      Przepraszałem nie raz. Chodzi o to, że ona czuje się zranione, przeżywa pewne rzeczy tak jakbym ja co najmniej zdradził… Wiesz ona nie wykorzystuje tego, chodzi raczej o to, że boi się kolejnego zranienia, kłamstwa . Że znowu oszukam lub napisze do jakiejś innej…

      • Zdjęcie profilowe tyab autor
        tyab 10 miesięcy temu

        Dobra tam, nie wkręcaj sobie, że się boi. Jakoś wcześniej się nie bała, tylko teraz.

        • Zbycho 10 miesięcy temu

          Nie wkrecam, mowie po prostu to co od niej usłyszałem przy powodzie rozstania.

          • Zdjęcie profilowe tyab autor
            tyab 10 miesięcy temu

            Powody powodami, kobieta dużo rzeczy mówi. Nie słuchaj tego, bo prawda leży gdzie indziej jeszcze

  60. Zdjęcie profilowe Oświecony Umysł
    Oświecony Umysł 10 miesięcy temu

    No dokładnie nie wiem jak jest nie widzę jej nie znam jej i ciężej mi ocenić sytuacje.
    Nie wykorzystuje ? Jesteś pewien ? Ja mam wielki teraz bagaż doświadczeń i też nie raz myślałem że one nie wykorzystują tego.

    Znałem nawet chłopaczka co jego panienka nie chciała z nim być została u kolesia w pokoju na noc w hotelu tym co mieszkali obydwoje a ten chłopaczek do mnie że ona z nim nie spała tylko u niego bo ONA TAKA NIE JEST jak to usłyszałem to nie wiedziałem czy głową mam stukać w okno tramwaju czy nie oczywiście wyperswadowałem mu tą koncepcje no ale nie o tym.
    Kobiety nie raz i nieświadomie wykorzystują jakąś sytuacje aby coś ugrać dla siebie.
    Chociaż znam też takie które naprawdę się robią życiowe ale dopiero jednak po tych doświadczeniach w związkach i te że tak napisze myślące i z serduchem już mniej takie coś robią.
    Nawet parę koleżanek wprost mi przyznały się jak powiedziałem że “wy lubicie manipulować” a one no że tak jest.
    Więc sam wiesz. Ok ok boi się zaufać i tak dalej ale mimo wszystko dalej będzie mącić Ci z tym wszystkim.
    Że nie jest gotowa……… że pamięta, aż można by się po kusić o stwierdzenie że jesteś alternatywą na burzowe dni.

    Uwierz kobiety to czarodziejki i naprawdę trzeba się tego nauczyć w tych czasach i poznawać ich wiele aby wyłuskać tą odpowiednią dla siebie i wyćwiczyć w sobie odporność na ich gierki.

    Kiedyś jedną zostawiłem, zraniłem ale fakt faktem zachowałem się w porządku i powiedziałem jej to w oczy że po prostu to było chyba zauroczenie z tego co wiem długo nie mogła się pozbierać. Po jakimś roku jak nie dwóch latach coś mi odpierdoliło że ją “kocham” i pomimo wielu sarenek, nie kurwa…. musi być ta i chuj.
    Na początku dobrze mi szło ale ta umiejętnie to wszystko zagrała żebym to ja tym razem pochłoną się w emocjach dla niej i się odegrała jakby nie było. Jakbym nie popadł w emocje i na chłodno to pewnie i tak bym ją zdobył na nowo.

    Znałem też taką kłamczuchę że potrafiła tak grać tak w oczy kłamać jak nikt inny, No taki aniołek że nikt nie mógł uwierzyć że ona ? no nie możliwe naprawdę ?.

    Resztę moich związków bo przygód nie będę zaliczał w te kategorie miałem raczej spokojnych.
    No ale jednak z wielu pieców chleb jadłem ale myślę że z tych dwóch najwięcej się nauczyłem.

    Hmmmm
    No i po tym co pisałeś że było wiele kłótni to podejrzewam że ten związek między wami może po prostu się robić toksyczny a to nie jest zdrowe dla obydwu stron.

    po siedmiu związkach dopiero trafiłem na tą odpowiednią i w twoim przypadku podejrzewam też będzie nie jedna.

    No i jeszcze jedno nigdy więcej tego nie rób i żadne wytłumaczenie że byłeś pijany się nie liczy, kobiet się nie leje, ewentualnie jak jest popierdolona i Cię atakuje to możesz łapy po wykręcać niech spada ale nigdy nie uderzaj.
    Ja wiem że są takie co potrafią wyprowadzić z równowagi i celowo prowokować Cię abyś to zrobił ale to są pojebane lafiryndy i tyle.

    Ja mam zasadę że nigdy się nie kłócę z kobietą jak ja dam dupy to przeproszę raz i nic więcej nie robię.
    Jak ona coś zrobi powiem co myślę i nie wracam do tematu.
    Wielu ludzi mówi że musi być dopasowanie a ja sądzę że jak wychowasz na początku tak masz potem.

    Recepta na udany związek:
    Siła psychiczna nie wolno dawać sobą pomiatać, mieć swój świat swoje zajęcie wtedy pozostajesz dla niej zagadką, robisz z nią wiele rzeczy ale nie wszystko, Czasem jej pozwolisz wejść do swojego świata ale nie zawsze musi zasłużyć.
    Musisz również dbać o siebie o kondycje fizyczną, dobrze się odzywać i dobrze szturchać, tak szturchać aby miała najlepsze fikołki w życiu jakich nigdy nie miała a uwierz że wtedy ta kobieta byłaby Ci wstanie wybaczyć niemal wszystko nawet zdradę 😉

  61. dexter 10 miesięcy temu

    Po 6 miesiącach “walki” odzyskałem byłą dziewczynę. Dwa tygodnie później wyznałem jej miłość i po tygodniu od tego momentu dziewczyna zostawiła mnie po raz drugi. Czy to jakaś gra? Laska poczuła, że mnie ma więc odstawiła mnie na ławkę rezerwowych tak?

  62. dexter 9 miesięcy temu

    tyab kurna odzyskałem ją dzięki twojemu wpisowi, później poczułem się chyba zbyt pewny i tak spieprzyłem sprawę. Aktualnie zerwałem kontakt i cisza od 10 dni, nie wiem czy ona się jeszcze odezwie. Chciała zostać w kontakcie ale ja zdecydowałem, że to koniec tej znajomości. Trochę jej wygarnąłem na koniec ale moje ostatnie słowa brzmiały “dziękuje za piękne chwile” na co ona odpisała “ja też dziękuje, wiesz, że będę to pamiętała” Czy to już ostateczny end? Jak myślisz, po tym powrocie i drugim zerwaniu czy zerwanie kontaktu i całkowita obojętność zmusi ją do tego by w końcu się odezwała? Czuję się tak jakby to była gra kto dłużej wytrzyma, kto odezwie się pierwszy. Oczywiście zajmę się teraz swoim życiem i będę poznawał inne kobiety ale ciągle z tyłu głowy jest ta myśl, te pytanie, czy to koniec, czy to jej gierka i dłuższa cisza zmusi ją do przemyśleń, czy ona poczuje, że straciła już kontrole, że straciła mnie na zawsze…

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 9 miesięcy temu

      Nie wiem. Czarodziejem nie jestem:)

  63. Michał 9 miesięcy temu

    Wracam, trochę mnie nie było. Więc tak zaczęliśmy się spotykać, niby było fajnie. Ale do czasu. Dzień chłopaka, liczylem ze sie postara, to pół dnia leczyła kaca, bo dzień wcześniej była na impresce z koleżankami i popiła. Fakt przyjechała do mnie na noc. Ogolnie przyznala sie ze jest zimna dla mnie, nie chce taka byc i ze postara sie to zmienić. Dwa dni później nie wytrzymałem, zaczela mnie o coś podejrzewac, więc powiedziałem jej w porst, ze ma wyjebane, co o niej myślę, ze mam dosyć tego cyrku. I kontakt sie urwał. 3 dni później do niej zadzownilem no chcialem sie dowiedzieć ile jedzie sie busem do innego miasta bo akurat czesto tak jezdzila tą trasa, a ja mialem drugi etap rozmowy o pracę. Nawet napisala smsa , ze sie cieszy, ze trzyma mocno kciuki. Poprosiła, zebym dal znac jak mi poszło. Więc pozniej zadzownilem, kilka smsow i koniec kontaktu.
    Teraz to widze, ze ona mysli ze ja bede za nią wiecznie latał, ze nie moze mnie stracic. Ona chodzi sobie na imprezki, świetnie sie bawi, ogolnie ma wyjebane. Musze jej pokazac, ze jednak moze mnie stracic, bo tak jak mówię on chyba nie jest tego świadoma. Moze jak zobaczy, ze moze mnie stracic wtedy jej sie odmieni. Dlatego nie bede sie do niej juz w ogóle odzywał, nie reaguję nawet jak mi wysle snapa. Odcinam się od niej.

  64. Michał 9 miesięcy temu

    Dzisiaj cały dzień wysyła snapy, na które oczywiście nie reaguję. Wróciły jej koleżanki ze studiów, wczoraj była na imprezie, co wnioskuje ze snapow wysylanych mi, dzisiaj również sie wybiera.

  65. WonderfulLife 9 miesięcy temu

    Zostawiła mnie dziewczyna miesiąc temu. Miała jakiegoś pocieszyciela z którym jej wyszło tylko koleżeństwo. Olewałem ją 2 tygodnie, później była o mnie zazdrosna. Spotkać się nie chciała ale w końcu się udało. Było dobrze, bo po spotkaniu pisała do mnie co czuje ale przeszło jej wieczorem. Jednak na następnym spotkaniu pocałowaliśmy się kilka razy i zachowywała się jak dziewczyna, pokazując bardzo dużo zainteresowania. Były takie 2 spotkania jeszcze ale to do niczego nie prowadzi. Nie widzę jej zaangażowania. Wiem że to może dziecinne ale jak ją oznaczyłem na fb to nie akceptowała. Miłości nie wyznawałem, piszemy tak raz dziennie krótko. Jak zbudować z nią więź? Dziewczyna uwielbiała seks, a teraz na takie tematy rzadko reaguje entuzjazmem. Dać jej przestrzeń? Obojętność, zazdrość?

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 9 miesięcy temu

      dać jej przestrzeń i zając się swoim życiem. Tak w skrócie.

  66. Tomasz 9 miesięcy temu

    Mam takie pytanie, może z innej beczki. Nie to, że łapię za słówka ale na początku piszesz o tym kolesiu, co 6 lat wali nafte, że się zachlał a poźniej piszesz pytająco, „…czy myślisz, że jego panienke interesuje co u niego słychać…”. To on sie zachlał czy jeszcze żyje?
    Poza tym dobry artykuł, piona man!!

  67. Michał 8 miesięcy temu

    Znowu wracam. Mineło trochę czasu. Bywało raz lepiej, raz gorzej. Kilka fajnych dni, kilka kiepskich. Ogólnie co chwile kończyło sie zrywaniem, kłótniami. Zauważyłem u niej kilka rzeczy, przede wszystkim mam wrażenie, ze stałem sie jej obojetny, nie stara się, nie chce żeby było dobrze. Dzisiaj np. Po kolejnej kłótni i nie odzywaniu sie przez cały dzień, napisala, ze chce sie spotkac. Mowie ok ale jestem trochę chory wiec nie chce wychodzić z domu, na co ona to wez po mnie przyjedz… Ja mówię nie bo kiepsko sie czuje, chcesz to przyjedź(również ma samochód). To juz nie przyjechała, tlumaczac ze samochod ma na parkingu (co jest częstą wymowką, zebym po nią przyjechał) i ze nie chce sie zarazic… Ogolnie wiele razy rozmawiałem z nia na temat, ze czuje ze przestało jej zalezec, ze nie okazuje uczuc, nie stara sie… Bije od niej obojętnością. Oczywiście standardowo, ze to moja wina ze jest teraz taka, przez te wszystkie akcje z przeszłości (poważne klamstwo, killa razy gdzies tam sobie popisalem z jakas dziewczyna ale nigdy nie podrywalem zadnej). Wiele razy jej powiedziałem, ze boli mnie to , ze jest zimna i obojętna, ze zależy mi… na co ona ze ją wcześniej bolały moje wybryki… Co mam zrobić ? Odciąć sie od niej ? Bo naprawde boli mnie ta sytuacja, pp za tym mam.problemy osobiste, nie moge znalezc pracy co tez jest dołujace. I właśnie w tym momencie oczekuje od niej wsparcia, zeby przyjechala, pogadała… a co ona na to ? Nic… nic od siebie nie daje, zero zaangażowania, takiej czułości jaka powinna byc w związku. Nie raz mowila ze sie wypaliła, po czym pisała ze kocha. Tutaj czasem sie nie widzimy kilka dni, po czym spędzamy milo wieczór zjemy cos, nawet sex sie pojawia… Nie mam juz sily na to. Chciałbym żeby było dobrze, ale jak widze, jej obojętność, brak zaangazowania, to to sprawia ból…

  68. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 8 miesięcy temu

    To już się u was wypaliło. Straciłeś kontrolę w związku i będzie bardzo trudno Ci ja odzyskać.

  69. Michał 8 miesięcy temu

    Straciłeś kontrolę ? Z tego ile lat żyje i w ilu byłem związkach, zwiazki nie opieraja sie na kontroli. To raczej jedność, kompromis, miłość i rozmowa. Nie uważam tez, ze sie wypaliło obydwoje kochamy sie wzajemnie, ale bardzo duzo sie wydarzyło. Kłótnie, kłamstwa, kilka granic zostało przekroczonych, dlatego ciężko nam to teraz ogarnąć. Szczególnie ona nie potrafi mi zapomnieć kilku wpadek. Teraz tez duzo sie jej czepiam, a to ze sie nie odzywa, a to że sie nie stara, a to ze ma mnie gdzies itp. Tez ją to meczy, ale tak samo meczy mnie to, że sie nie stara

  70. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 8 miesięcy temu

    1. Straciłeś kontrolę ? Z tego ile lat żyje i w ilu byłem związkach, zwiazki nie opieraja sie na kontroli. To raczej jedność, kompromis, miłość i rozmowa

    Nie chodzilo mi o kontrolę jaka myślisz. Jednak związek jest jak samochód. Ty siedzisz za jego sterami, a kobieta jest nawigatorem. Tak czy siak przewodzisz w związku, a nie oddajesz jej całą kontrolę. Skoro widzisz jej obojętność i brak zaangażowania jak sam piszesz, to nie pisz, że się kochacie 🙂 Wrzuć na luz i przeczytaj mojego bloga.:):)

  71. Michał 8 miesięcy temu

    Zamierzam teraz odpuścić, całkowicie. Raz tak zrobiłem i za jakiś czas zaczelo sie pisanie, ze tęskni itd i zamiast ją przetrzymać popełnilem błąd, dopuściłem ją do siebie. Wkurza mnie to teraz bo ja przeżywam a ona wysyła snapy czy wstawia zdjęcia jaka to nie jest szczęśliwa. Wiem, ze to z jej strony gra, dlatego staram się zacisnać zęby i nie przejmować się tym.

  72. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 8 miesięcy temu

    🙂 wyluzuj

  73. Michał 8 miesięcy temu

    Ciężko wyluzować, ostatnio trochę negatywnych rzeczy się nałożyło – problem w znalezieniu pracy, problemy zdrowotne, problem z dziewczyną..

  74. Łukasz 8 miesięcy temu

    Hej podobał mi się artykuł, staram się dostosować do rad typu odpuść i zajmij się sobą ale jest ciężko.
    Żyłem ze swoją kobietą od prawie 5 lat razem. Poznaliśmy się gdy byliśmy jeszcze młodzi (Ja 15, Ona 13) Znamy już się dobre 8 lat, nasz związek był jak z bajki, romantyczny, wywodzący się z przyjaźni, namiętny i z przyszłością, przeżyliśmy ze sobą swoje pierwsze razy. Aktualnie od miesiąca nie jesteśmy razem.
    Od pewnego czasu przestałem zabiegać o jej względy, strzelałem fochy o byle co, wiele wymagałem, a sam nic nie robiłem, osiadłem na laurach, jednakże Ona już prawdopodobnie miała dosyć i związek zakończyła, pomimo moich starań nie chciała już walczyć o wspólną przyszłość i jak twierdzi chciała odpocząć, Ja ją nadal kocham i Walczę ale nie wiem jak to wygląda z jej strony,od rozstania nasze relacje przez pewien czas były trudne, a aktualnie nieco się normują, ale nie pomaga w tym fakt że studiujemy razem, i praktycznie wszystko co Nas otacza jest z nami związane, wspólni znajomi, wspólne rzeczy, wspólne ulubione miejsca i filmy oraz wszelkie inne rzeczy, nawet już mieszkanie remontowałem z myślą o Nas.
    Wiem że to Ona jest miłością mojego życia i wbrew wszystkiemu chcę związać z nią moją przyszłość bo doszło do mnie (niestety jak już dostałem kopa na twarz) że tego właśnie potrzebuję, chcę rodziny,wspólnych przygód jak dotąd, dzieci i z czasem wspólny dom.
    Ból z każdym dniem nieco maleje, staje się tak za pośrednictwem moich przyjaciół i bliskich którzy mnie wspierają. Potrafię zapanować nad większością emocji nawet zmieniłem styl ubierania się na bardziej elegancki, zapisuję się na kurs języka, siłownie, sztukę walki i spotykam się więcej ze znajomymi no i mam jeszcze kilka planów ale kiedy Tylko ją widzę coś mi odbija. Staram się tego nie okazywać ale jestem mega zazdrosny. Chce wiedzieć z kim pisze, gdzie idzie i jakie ma plany.
    Dodam też że jak większość popełniłem główne błędy, myśląc że uzna to za romantyczne przynosiłem kwiaty pod okno itp. pomimo tego że ona powiedziała mi ze chcę trochę przestrzeni. Doszło do tego że trochę się poczuła przytłoczona i napisała mi nieprzyjemną i ostrą wiadomość. Zaraz po tym wyprosiłem ją o spotkanie, tam zbłaźniłem się prosząc i błagając na kolanach o jeszcze jedną szansę…
    Na zakończenie ustaliliśmy że postaramy się unormować nasze relacje. Po kilku dniach powiedziałem jej że powoli się z tym godzę, przyjęła to dobrze i od tamtej pory relację powoli się poprawiają. Jednak ona nadal trzyma dystans. ustawiliśmy się już na jakieś wyjście ze wspólnymi znajomymi. Jak mam dalej postępować? czy pomimo poprawiających się relacji powinienem ograniczyć kontakt? czy może posłuchać rady mojego kolegi i po prostu traktować ją faktycznie jak przyjaciółkę i raz na jakiś czas gdzieś wyjść na jakieś piwo czy imprezę bądź do kina?
    Dodam że ona jest bardzo inteligentną i śliczną kobietą.
    mam też wrażenie (ale to może tylko moja chora bania) że już próbuje się z kimś widywać.
    W czasie naszego rozstania, sporo imprezuje, wraca późno do domu i pije sporo alko, gdy tylko o tym słyszę od razu psuje mi się humor, tym bardziej że ze mną tego nie robiła tak często, mimo nawet moich nalegań na jakieś wyjście.
    Znając ją tak długo wiem że jest jest przyjazną dziewczyną i nie sądzę żeby była zawistna albo się mściła czy też grała ze mną w jakiś sposób,bo wydaje mi się że to nie w jej stylu, Niestety ale ona jest intrawertykiem, a ja ekstrawertykiem i jedną z moich obaw jest to że jeżeli według zaleceń ja odpuszczę to ona z czasem, pomimo jakiegoś wewnętrznego odzewu czy ciekawości, nie będzie w stanie do mnie napisać czy się odezwać.
    Jestem jej pierwszym poważnym chłopakiem, a ona moją pierwszą poważną kobietą. Mam wrażenie że jest to nieco odmienna sytuacja od tych które opisywałeś dlatego tutaj piszę. Co powinienem zrobić? jeżeli masz jakiś dobry pomysł daj proszę znać, a ja nie omieszkam postawić Ci za pomoc dobrą wódkę.
    Pozdrawiam

  75. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 8 miesięcy temu

    1. Hej podobał mi się artykuł, staram się dostosować do rad typu odpuść i zajmij się sobą ale jest ciężko.

    A kto powiedział, że będzie lekko??? W taki sposób budujesz charakter Nie budujesz go w trudnych chwilach, tylko na trudne chwile.

    2. Od pewnego czasu przestałem zabiegać o jej względy, strzelałem fochy o byle co, wiele wymagałem, a sam nic nie robiłem, osiadłem na laurach, jednakże Ona już prawdopodobnie miała dosyć i związek zakończyła, pomimo moich starań nie chciała już walczyć o wspólną przyszłość

    Dobra nie zwalaj winy na siebie. Wina za rozpad związku leży po obu stronach. Przestań się biczować mentalnie.

    3. Ja ją nadal kocham i Walczę…

    Kochaj siebie i walcz o swoje życie, a nie o kobietę…

    4. Wiem że to Ona jest miłością mojego życia i wbrew wszystkiemu chcę związać z nią moją przyszłość bo doszło do mnie (niestety jak już dostałem kopa na twarz) że tego właśnie potrzebuję, chcę rodziny,wspólnych przygód jak dotąd, dzieci i z czasem wspólny dom.

    Gadasz jak narkoman, któremu zabrano narkotyk… Tak, miłosc Twojego życia… Też tak myślałem, a potem poznałem Martynę…;-) Po Martynie było wiele jeszcze miłości mego życia…

    Ty chcesz przygód wspólnych i rodziny, ale ona widocznie nie chce:)

    5. Tylko ją widzę coś mi odbija. Staram się tego nie okazywać ale jestem mega zazdrosny. Chce wiedzieć z kim pisze, gdzie idzie i jakie ma plany.

    Dlatego tak ważne jesty urwanie kontaktu.

    6. Jak mam dalej postępować? czy pomimo poprawiających się relacji powinienem ograniczyć kontakt? czy może posłuchać rady mojego kolegi i po prostu traktować ją faktycznie jak przyjaciółkę i raz na jakiś czas gdzieś wyjść na jakieś piwo czy imprezę bądź do kina?

    Olać te spacerki. Nie jesteś na to gotowy jeszcze. I pierdol rady Twojego kolegi. Głupoty Ci gada. Psychicznie wykorkujesz obecnie jak zostaniesz przyjacielem. O takich rzeczach możesz myśleć za jakiś czas, jak obok będziesz miał m.in dwie podobne kobiety o tej samej urodzie…

    7. bardzo inteligentną i śliczną kobietą…

    Kwestia gustu:):)

    8. mam też wrażenie (ale to może tylko moja chora bania) że już próbuje się z kimś widywać.
    W czasie naszego rozstania, sporo imprezuje, wraca późno do domu i pije sporo alko, gdy tylko o tym słyszę od razu psuje mi się humor, tym bardziej że ze mną tego nie robiła tak często, mimo nawet moich nalegań na jakieś wyjście.

    Panna nagle żyje. Moja robiła podobnie, a czy się próbuje widywać? Niewykluczone, że zostawiła Cię z tego powodu bo ktoś powjawił się trzeci w jej życiu. Jeszcze o tym nie wiesz, być może to nic poważnego, ale dała temu komuś szansę zostawiając Cię.

    9. Znając ją tak długo wiem że jest jest przyjazną dziewczyną i nie sądzę żeby była zawistna albo się mściła czy też grała ze mną w jakiś sposób,bo wydaje mi się że to nie w jej stylu, Niestety ale ona jest intrawertykiem, a ja ekstrawertykiem i jedną z moich obaw jest to że jeżeli według zaleceń ja odpuszczę to ona z czasem, pomimo jakiegoś wewnętrznego odzewu czy ciekawości, nie będzie w stanie do mnie napisać czy się odezwać.

    No i co? Nie mów że będziesz czekał na jakiś kontakt? Ty masz się ogarnąć nie płakać. Z jakiś powodów Cię rzuciła i nie jest to, że się nie starałeś czy coś..

    10. Jestem jej pierwszym poważnym chłopakiem, a ona moją pierwszą poważną kobietą. Mam wrażenie że jest to nieco odmienna sytuacja od tych które opisywałeś dlatego tutaj piszę. Co powinienem zrobić? jeżeli masz jakiś dobry pomysł daj proszę znać, a ja nie omieszkam postawić Ci za pomoc dobrą wódkę.

    he he każdy myśli z facetów, że ich sytuacja jest wyjątkowa. Każda jest taka sama i Twoja niczym się nie różni od mojej czy innych gości. Za bardzo sobie tą wyjątkowość sytuacji wkręciłeś. Co powinieneś zrobić? Ochłonąć. Nic teraz nie zrobisz, bo ona doskonale wie, że jest Twoją jedyną…Ty jej niestety już nie i taką ma przewagę, emocjonalną.

    To, że był to wasz pierwszy poważny związek to nic nie oznacza. Potem może ona mieć swój drugi poważny związek…

    Wiesz nie chce Cię straszyć, ale z dziewicami jest tak, że jak raz zasmakuja seksu, to po pewny czasie są ciekawe jak to jest z innym…:)

    Co do wódki, to jest to metafora. Nie sądzisz chyba, że ja rady udzielam za wódkę? Nie, dzięki temu mam spokój,a pomagam tylko tym co bardzo bardzo tego chcą, abym podszedł do ich sprawy indywidualnie.

  76. Łukasz 8 miesięcy temu

    Musiałem przeczytać twoją odpowiedz kilka razy, za pierwszym nieco zabolało, za drugim podszedłem nieco neutralnie, po którymś już razie wyciągam wnioski. Od jakiegoś czasu jak już pisałem ból jest coraz mniejszy, chodzę na imprezy bawię się i staram się świetnie spędzać czas.
    Nawiązując do twojej odpowiedzi, jednak nadal nie ze wszystkim się zgodzę ale zapewne to dlatego że nie znasz sytuacji szczegółowo, wynika to też z tego że nie wiadomo jak długą bym napisał historię to ciężko by było streścić 8 letnią relację, coś się nie dopowie, coś wyleci z głowy 😛

    1. Masz rację, co mnie nie zabije to mnie wzmocni

    2. Sam nawet kiedyś myślałem o “przerwie” nie powinienem zwalać winy na Siebie, każdy zawsze ma coś za uszami.

    3. Będę walczył… z czasem, najpierw pomyślę o Sobie. Jak kocha to poczeka, a jeśli będzie nam dane do Siebie wrócić, to wrócimy, wtedy związek może się okazać wiele lepszy, silniejszy, bogatszy o wiele doświadczeń i o umiejętność wyciągania wniosków ze swoich błędów i ich unikania.

    4 .Z czasem się okaże czy faktycznie jest tą jedyną bo wiem że takie przypadki istnieją ale do tego jest potrzebna chłodna głowa i trochę czasu. Muszę przejść po prostu na odwyk, a z czasem się okaże czy była narkotykiem czy lekiem.
    Co do rodziny domu i dzieci, to właśnie ona sama tego chciała, a ja to odwlekałem i planowałem to dopiero w pewnej przyszłości, ogólnie można powiedzieć że trochę bagatelizowałem tę sprawę.

    5. Urwanie kontaktu, hmm będzie ciężko bo jak już pisałem mamy nadal prawie wspólne życie i studia, znajomych itp. Uznałem jednak że pomimo tego postaram się ograniczyć kontakt do koniecznego minimum chociaż na jakiś czas, … na czas mojej zmiany.

    6. Wspólne wyjścia itp. hmm może z czasem, na razie nic na siłę, bo jak napisałeś, mogę tylko pogorszyć swój stan psychiczny, a tego nie chcemy, kto wie, może za jakiś czas sama się odezwie… Ja w tym czasie postaram się poznać jakieś nowe osoby i zająć się swoim życiem.

    7. Masz rację, uroda i inteligencja to kwestia indywidualnego gustu ale w moim mniemaniu jest właśnie piękna i bardzo inteligenta, absolutnie mój typ dziewczyny. W końcu kiedyś sam ją wybrałem 😀

    8. Myślę że pisałem o tym spotykaniu się jej z innymi chłopakami, jakoś w emocjach. Teraz uważam że było to może nieco bezpodstawne. Po prostu moja głowa dziwnie zareagowała na to że nie widzę jej na codzień i nie wiem do końca co się z nią dzieje. Widzę też że ona chcę odpocząć i odetchnąć i wydaje mi się że nie tylko ode mnie ale i również od jakiegokolwiek związku.

    Nawiązując do tego co napisałeś czyli że pojawił się ktoś trzeci kiedy jeszcze ze mną była podczas związku to Ona nie miała by fizycznie czasu się spotykać z kimś innym bo wszystkie wolne chwile spędzaliśmy wspólnie.
    Uświadomiłem sobie pewien fakt, mianowicie ja sam nie jestem jakimś paszczurem, jestem uznawany również za inteligentnego, zabawnego człowieka z ambicjami i dobrą przyszłością, każdy mnie zna i rozpoznaje po tym że zawsze się śmieje i jestem towarzyski, wręcz przyciągam do siebie ludzi, więc jeśli nawet ktoś się jej napatoczy, a z czasem mnie nadal będzie bardzo zależało, -to może zabrzmieć nieco narcystycznie- ale mało kto ma szansę mnie przebić pod względem różnych cech psychicznych i fizycznych. Ponadto mam przewagę tego że znam ją już kawał czasu i wiem o niej praktycznie wszystko, a teraz ktoś kto może ją spotkać ma mega dużą szansę żeby coś spieprzyć już na początku bądź zrazić ją do Siebie.
    Tym bardziej że zaczynam się udoskonalać fizycznie i psychicznie tj. zacząłem chodzić na siłownię, zapisuję się na sztukę walki, szukam lepszej pracy, zaczynam się skupiać nieco na uczelni żeby nie mieć tam żadnych problemów, zapisuję się na język obcy no i wiele innych drobnych aktywności o których zresztą pisałem we wcześniejszym poście.
    Ty sam pisałeś w artykule że kobiety muszą zobaczyć mega zmianę, a jeśli mają do wyboru opcje związku z mężczyzną A czy mężczyzną B. to zawsze wybiorą tego lepszego.
    Więc aktualnie dla Siebie, a z czasem może dla nas staję się lepszym człowiekiem 😀

    9.Nie będę już się nad sobą użalał i wezmę sprawę w swoje ręce. Za jakiś czas jeżeli będzie mi nadal tak zależało. Po prostu doprowadzę do mojego powrotu w jej życie (jak opisałeś to w artykule) i powrót będzie wtedy na moich warunkach.

    10.Może i faktycznie jest jak mówisz, co do tej wyjątkowości mojego związku. Jak tak zasięgałem informacji wśród znajomych, w necie i między innymi w takich poradnikach jak Twój, to widzę, że sytuacje rozstań wyglądają tak samo. Jest bardzo podobny schemat zachowań ludzkich niezależnie od typu związku. Kiedy tak czytam, to widzę że ludzie opisują identyczne sposoby zrywania czy też rodzaje zachowań i relacji po zakończeniu związku, dosłownie cytują słowa wypowiedziane przez kobiety, które absolutnie pokrywają się z tym jak wyglądało to u mnie, no i jeśli chodzi o błędy popełniane przez mężczyzn również to się sprawdza, wszędzie te same schematy. Więc zapewne powtarzają się również schematy powrotów do Siebie. Tylko teraz trzeba zastosować się do pewnych reguł, być cierpliwym i konsekwentnym oraz mocnym psychicznie.

    Uważam, że dałeś mi wiele do myślenia, aktualnie zajmę się sobą, a z czasem po prostu zobaczymy.

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 8 miesięcy temu

      Powodzenia i porzuć nadzieję 🙂

  77. Mateusz 8 miesięcy temu

    Stary robisz super robotę, właśnie dzisiaj usłyszałem “musimy zrobić sobie przerwę” z tego co pisałeś to wynika na to, że już na “czymś” innym siedziała, niestety nie powiedziałem “ok, dziękuję Ci za wszystko, Pa” tylko zacząłem się płaszczyć. Przeczytałem kilka Twoich wpisów i też byłem ślepy, nie umiałem czytać między wierszami. Duże doświadczenie dla mnie. Masz bardzo dużo racji, to co piszesz w tym wpisie oraz w innych praktycznie zgadza się 1 od 1. Dalej jeszcze nie ochłonąłem bo usłyszałem to zaledwie kilka godzin temu, ale czuję, że się jeszcze będę z tego śmiał i jej dziękował za to. Też rozchodziliśmy się i schodziliśmy się kilka razy przez cały ten okres. Nie będę pisał szczegółów, bo zabraknie serwera, trzeba być czujnym na przyszłość i nie dać sobie wejść na głowę, jaja do góry i do przodu bo w nich jest cała moc !

  78. Michał 6 miesięcy temu

    Niestety wracam… Po okresie gdzie w miarę było stabilnie, wydawało się, ze końcu będzie spokój przyszedł dzień sylwstra. Domowka u znajomych wszystko fajnie i nagle mega awantura, duże słowa, ja zostałem uderzony w twarz wtedy dowaliłem jej jeszcze gorsze teksty (ogólnie mało pamietam, bylo mocno pijany). Wyszla, odwiozła prawodpodbnie koleżankę która źle sie poczula i dalej nie wiem co się z nią działo.. Ja po pijaku postanowiłem, ze pójdę do niej bo myślałem, ze jest w domu. Co najlepsze na piechotę kilka kilometrów bo byl problem z taxowka. Dzwoniąc do niej do domu, domofon odebrala jej matka mówiąc, ze jej nie ma w domu (czy to byla prawda tego nie wiem..) Następnego dnia przyjechała do mnie żeby odebrać rzeczy które zostawiła u mnie bo miała u mnie spać. Zaczęliśmy rozmawiac, pytam co sie stalo bo mało pamietam.. Ja w szoku, pytam dalej gdzid byla i gdzie spala…. Powiedziala ze skoro nazwalem ja szmatą to tak sie zachowała. Powiedziala mi ze była z kims tej nocy w hotelu.. Ja sie załamałem bo nie wierzyłem w to co słyszę. Kazałem jej wyjść… Wróciła po jakiś 15 minutach zeby porozmawiać, bo widziala ze bylem załamany. Trochę rozmawialiśmy gdzies tam padło z jej ust, ze nie zrobiła tego. Ale ja juz sam nie wiem. Wiem, ze bardzi mnie kocha bo jestem jej 1 prawdziwym partnerem, ze nie moglaby tego zrobic ale pod wpływem takich nerwow, alkoholu ja nie wiem co jest prawdą… Ogólnie nie odzywamy sie do siebie, ja jej tylko napisałem jak mogła mi to zrobić, ona odpisała kilka smsów. Ja juz nic nie odpisalem, za kilka godzin znowu sms od niej i raz zadzwoniła ale ja nic. Ogolnie jestem załamany nie wiem co jest kłamstwem a co prawdą. Nie wychodzę z łóżka od 4 dni. Wiem, ze ona jak i ja bardzo sie kochamy ale nie możemy sie dogadać, działamy na siebie bardzo drażniąco czesto sie klocilismy i padały mocne słowa ale mimo wszystko zadne z nas nie wyobrażało sobie życia bez siebie. Wiem ze musimy sie rozstać, bo ja mam ciężką sytuacje ktora tez ma na mnie wplyw. Problem z znalezieniem pracy, co w weekendy konczy sie piciem. Ale z drugiej strony nie wyobrazam sobie zycia bez niej. To moj 3 poważny zwiazek. Wczesniej byłem z dziewczyna 4 lata, ten trwał juz prawie 3 i bylem przekonany że w końcu trafiłem na tą moją dziewczynę. Juz wcześniej duzo granic zostało przekroczony i teraz kazda kłótnia to były mocne słowa, nie raz obiecywalismy ze naprawiamy ale pozniej znowu pod wplywem nerwow działo sie za dużo… Nie wiem co robić

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 6 miesięcy temu

      Wiem, ze bardzi mnie kocha bo jestem jej 1 prawdziwym partnerem, ze nie moglaby tego zrobic ale pod wpływem takich nerwow, alkoholu ja nie wiem co jest prawdą…

      Weź daj spokój, a do hotelu po co się jeździ? Nawet jeśli nie prawda to za takie zachowanie należy się kara. Kwestia też kłótni,o co poszła? Bo mogło być tak, że zostałeś spechalnie sprowokowany i taki był plan. I to, że jesteś jej 1 prawdziwym partnerem , NIC NIE OZNACZA !!!!!!:) i nie mów, że Cię kocha, bo ona już dawno odeszła od Ciebe emocjonalnie..czego skutki widzisz gołym okiem.

  79. kuba 6 miesięcy temu

    Hej bylem z dxiewcxzyna rok mam 21 ona 24 bywalo w naszym zwiazku jak to w kazdym Roznie duzo mi pomogla ja jej tak samo mieszkalismy razem od 8 miesiecy specjalnie dla niej znalezlismy mieszkanie 50 km od miejsca gdzie mieszkalismy zeby miala blizej do pracy . coraz bardziej sie poswiecalem zawsze gdy cos bylo nie tak wyprowadzalem sie i wracalem po 3-4 dniach i znow bylo ok przez 1 miesiac max 1.5 miesiaca . 30 . 12 sie mocno pojlocilismy i powiedziala zebym spierdalal ze idzie na sylwestra sama do swojej kokezanki ktora najorawdopodobniej jest kurwa i ukrywa to przed chkopakiem . ja zostalem w domu ona sobie pojechala . i wiecie co kurwa zrobilem . pojechalem do niej kurwa do rej kurwy kokezanki tak zeby byc z nia o tej jebanej 00:00 zadzwonilem do niej czy moze wyjsc porozmaiwc ona ze spoko wyszla cala ekipa i oczywiscie ona z jakisms typem z ktorym szla prawie przytulajac sie . przeszla kolomnie i tyle . wrocila 01 o godzinie 15 no i zaczela sie jazda . zabralem wspolnego kota ktorego mielismy razem najpotexebnijesz rzeccy i wyszedlem po kota prxyjechala dzien pozniej i chciala zebym oddal jej klucze do mieszkania powiedzialem zeby zapomniala ze w weekend Jej oddam jak zabiore reszte rzeczy . co mam zrobic teraz jak myslicie ona cos planuje ?

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 6 miesięcy temu

      Cóż, wycofaj się i znajdź nową. Ona Cię w chuja robi już od jakiegoś czasu prawdopodobnie. Pokłóciliście się i to byl pretekst, aby spędzić sylwestra z koleżanką

  80. Michał 6 miesięcy temu

    Tzn my spędziliśmy tego sylwestra razem tylko gdzieś przed 2 w nocy nastapiła ta kłótnia…

  81. Waldi 6 miesięcy temu

    Cześć tyab . Piszesz żeby zmienić się psychicznie. Tylko pytanie brzmi jak się dowiedzieć co w sobie zmienić? Trudno tak w sobie samemu odnaleźć te wszystkie cechy, przez które zawalił się związek.

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 6 miesięcy temu

      Gdzieś napisałem bloga o przycyznach rozpadu związku

      • Waldi 6 miesięcy temu

        Wiem. Czytałem. Troch mi się rozjaśniło. Nawet sporo. Dzięki. Trafiasz w sedno tarczy. Część rzeczy, które spieprzyłem sam ogarniam. Ale myślę, że jest jeszcze wiele innych rzeczy. Tylko jak je wyłuskać? Oczywiście lala nie pomaga mówiąc mi, że jak mi powie to się wkurwie. A ona nie chce spalić mostu bo czuje, że coś jeszcze kiedyś będzie ode mnie chciała (sprawy techniczne). A po drugie pewnie boi się, że wtedy też usłyszy ode mnie niemiłą wiązankę jej wad.

        • Zdjęcie profilowe tyab autor
          tyab 6 miesięcy temu

          W odzyskiwaniu ex tylko spokój oraz cisza i opanowanie Cię uratuje:):)

          • Waldi 6 miesięcy temu

            Tylko jedna rzecz mnie niepokoi. Ja będę czekał, dawał sobie czas, zmieniał się. A co jeśli ona chce abym teraz o nią walczył? A ja nic nie robię. Więc ona sobie powie “nie walczy, siedzi cicho, czyli ma mnie w dupie” Taka opcja teoretycznie też istnieje. Jak to wyczuć? Może za chwilę faktycznie będę miał ją w dupie ale teraz jeszcze mi zależy i chciałbym podjąć próbę naprawy. Ale oczywiście jeśli ona będzie gotowa też ze swojej strony się zmienić. Bo inaczej to pierdole. Ona też ma co poprawiać.

            Widzę, że nie kumasz jakimi prawami rządzą się relacje damsko-męskie. KOBIETY INACZEJ MYŚLĄ NIŻ FACECI. Zapamiętaj to. Jeśli tak myślisz, że tak może być, to będzie całkiem inaczej..

            Jak Ty chcesz walczyć? Z kwiatami biegać? Nachodzić ją? Błagać na kolanach o powrót? Przystawić jej pistolet do głowy? Grozić samobójstwem? No jak chcesz walczyć?

            Ty musisz odzyskać siebie… Bo co z tego jak jakiś cudem się zejdziecie, a za chwilę powrócą stare koszmary i znów będzie powtórka z rozrywki?

  82. DC 6 miesięcy temu

    Witam..moja sytuacja jest taka że nie straciłem dziewczyny lecz żonę(5 lat razem od 3 po ślubie kościelnym).Ale od początku. Moją ukochaną poznałem dwa tygodnie po wcześniejszym 4 letnim związku. Poznaliśmy się na imprezie i można powiedzieć że zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. Miała w tedy 20 a ja 25 lat. Była i jest nadal moim ideałem. Byliśmy bardzo szczęśliwi. mijały miesiące a ja czułem się jak bym znał ją od lat..Wkrótce dostałem propozycję z pracy na wyjazd zagraniczny.Nie bardzo chciało Mi się jechać ale stwierdziliśmy że dzięki temu będziemy mogli kupić upragnione mieszkanie i pójść na swoje. I tak się stało. Bardzo chcieliśmy mieć dziecko i tak się złożyło że dzień przed wyjazdem tak bardzo się żegnaliśmy że na zjazd wielkanocny dostałem prezent w postaci informacji że zostanę tatusiem. Przez może 5 minut byłem zestresowany ale potem wielka radość ale też lęk bo nie mieliśmy gdzie mieszkać. Koniec końców kupiliśmy mieszkanie a ja w miedzy czasie oświadczyłem się i nie ze względu na dziecko lecz z miłości.Gdy zamieszkaliśmy razem zaczęło dochodzić do zgrzytów.żona ma bardzo trudny charakter jest bardzo nerwowa zresztą ja też. Kłótnie był o pierdoły ale tłumaczyłem sobie że jest przed porodem i dlatego jest nerwowo. Gdy córa się urodziła wszystko było jak w bajce były sprzeczki ale to normalne. Potem był ślub razem ze chrzcinami. I wszystko mogło być dobrze gdyby nie to że zaczołem zaniedbywać żonę. żona zajmowała się dzieckiem a ja ciężko pracowałem i dodatkowo jeszcze sprzątałem i zajmowałem się mieszkaniem. z przemęczenia trochę się oddaliłem od żony. Mało rozmawialiśmy ja zamiast zajmować się nią to zajmowałem się sprzątaniem albo siedzeniem na komputerze. Były momenty że nawet jak siedzieliśmy razem ona do mnie coś mówiła a ja zamyślony jej nie słuchałem. Bardzo ją to irytowało ale starałem się to zmienić. Potem zaczęły się kłótnie z mojej strony o to że nie pomaga Mi przy sprzątaniu że nie dba o rzeczy że ma gdzieś to ze ja na to wszystko ciężko pracuję. Ale zaciskałem zęby bo bardzo ja kochałem i dalej kocham. Potem przyszedł moment gdy córa poszła do przedszkola i żona dostała pierwsza pracę. Było to rok temu. Już w tedy wkradła nam się z mojego powodu rutyna w życie. żona pracowała jako recepcjonistka w hotelu. Jak się wszyscy domyślacie napatoczył się koleszka który zaczął się przystawiać do mojej pięknej żony. O wszystkim Mi mówiła bo zawsze była ze mną szczera ale moja zazdrość i kłótnie powodowały że zacząłem ja tracić. Ona cały czas mówiła że mnie kocha a jednocześnie wypisywali do siebie na fb. On był z nysy. Doszło do tego że raz chciałem czytać jej wiadomości i co prawda nic szczególnego tam nie było to żona się wściekła.Zmieniła hasło zaczęła zamykać się w pokoju. Pewnego razu mieli przyjść znajomi i chciałem aby pomogła Mi posprzątać a ta nic tylko pisała na fb. to się wściekłem i zrobiłem awanturę. żona wpadła w jeszcze większą furję i wybiegła z domu. wydzwaniałem przez godzinę aby wróciła. Tak się stało ale oznajmiła Mi że odchodzi. załamałem się nie wiedziałem co robić płakałem i przepraszłem. W tedy jej to nawet nie ruszyło. Powiedziała że chyba się wyprowadza i w tedy pierwszy raz powiedziała że mnie już nie kocha. I się zaczęło pisanie sms lamenty płacze ale też stawałem na głowie i robiłem rzeczy jakich wcześniej nigdy nie robiłem. Pisałem jej piosenki jakieś wierszyki trle morele starałem się być kreatywny bo wiedziałem że ona sama jest i to uwielbia. I szczerze …udało się odzyskałem ją. Ona olała całkowicie gościa na wzgląd na rodzinę choć wprost mówiła że mnie nie kocha i zobaczy jak będzie. Co się okazało ona była w nim zadłużona on poświęcał jej czas przez rozmowę czego ja jej nie dawałem. Cała sytuacja odbywała się od października 2016 a przez mój upór i walkę o jej uczucia całkowicie pogodziliśmy się dopiero w walentynki 2017. Ale jakieś uczucia jak sama Mi wyznała powróciły nie te same jak wcześniej ale jednak.Chciałem to pielęgnować i zbudować coś nowego. I na początku tak było…potem awans w pracy ja dostałem jeszcze więcej obowiązków..a w domu musiałem zapieprzać jak wcześniej..dodam że kupiliśmy kota po którym to ja najczęściej sprzątałem..i kłótnie powróciły…schemat zaczął się powtarzać…żona straciła zapał do wszystkiego dla mnie tez stała się jeszcze bardziej chamska. Potem musiałem wyjechać do Gdańska na delegację i się zaczęło. Imprezki nowe towarzystwo żyła pełnia życia a ja 500 km od niej tylko przez telefon tylko robiłem jej wyrzuty i kłótnie.I pękło. Dzień przed moimi 30 urodzinami zona powiedziała Mi że jest ze mną nie szczęśliwa nie kocha mnie i nie chce tego dłużej ciągnąć…świat Mi się zawalił ponownie ale teraz wiedziałem że to już może być naprawdę koniec..zjechałem z Gdańska aby ratować resztki z naszej rodziny a żona spakowała się i wyprowadziła do matki razem z dzieckiem.Było to w listopadzie powtórka z rozrywki…Teraz ma wynajęte mieszkanie na wet nie wiem gdzie bo przez to jak ja teraz błagałem i płakałem o powrót to mnie do takiego stopnia znienawidziła że nawet nie podzieliła się ze Mną opłatkiem na święta tylko dała mi dziecko w drzwiach a na sylwestra też nawet telefonu nie chciała odebrać.Zrobiłem z siebie kompletna pizdę prosząc o jej powrót słysząc tylko wyzwiska i przykre słowa.starałem się być dobrym mężem i żeby nic jej nie brakowało ale ile można wypruwać sobie żyły i zajmować się wszystkim samemu..Chciałbym cofnąć czas do momentu gdzie wszystko zjebałem ale się nie da..Wiem że nie można nikogo zmusić do miłości ale walczę z tym wszystkim i już nie daje rady..Kocham swoja rodzinę strasznie i ten pusty dom doprowadza mnie do szału..staram się wychodzić do ludzi na imprezy ale nawet jak poznaję jakąś fajna dziewczynę to czuje się jak bym kogoś zdradzał…Bardzo chciał bym aby zona zmieniła jednak zdanie ale ona chce rozwodu a ja nie umiem znieść myśli że będzie z kimś innym..Jak by nie było to moja zona i oddaliśmy sobie serca przed Bogiem…a ja wszystko zjebałem…

  83. Michał 6 miesięcy temu

    Właśnie sie okazało, ze jest w górach z ,,kolegą”…

  84. Michał 6 miesięcy temu

    Ale widzę, ze nie sama bo z koleżanką swoja. Z tego co wiem to kolegą, z którym znaja sie od dawna, jeszcze z liceum. Ostatnio zaczeli częściej pisywać ze soba bo wcześniej zakazywalem jej kontaktów z jakimi kolwiek kolegami. Zawsze mówiła, ze nic ją z nim nie połączy bo zawsze traktuje go jak kolegę nic więcej… ale ile razy kobiety tak mowią…

  85. Michał 6 miesięcy temu

    Z tego co wiem na pewno pojechali tak jakaś grupa znajomych, bo widze ze sa 3 jej kolezanki ale co do reszty i w jakiej kombinacji tego nie wiem…

  86. Waldi 6 miesięcy temu

    Walka to może złe słowo. Nie zamierzam padać na kolana i biegać z kwiatami. Chodziło mi bardziej o danie jej znać, że nie kładę lachy na ten znajomości. Że wiem co zawaliłem i chce to zmienić. Napisać jej to w bardziej uczuciowy niż logiczny sposób. To, że jak razem nad tym nie popracujemy to będzie powtórka z rozrywki to wiem.

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 6 miesięcy temu

      daj jej czas. I zajmij się sobą.

  87. Zdjęcie profilowe Młody1234
    Młody1234 6 miesięcy temu

    Dostałeś wiadomość na priv ??

  88. Zdjęcie profilowe Młody1234
    Młody1234 6 miesięcy temu

    Chodzi mi o tyab 😀 Sorrki za spam kochani <3 😛

  89. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 6 miesięcy temu

    Nie wiem, pisz na maila damcidomyslenia@gmail.com

  90. Tomek 6 miesięcy temu

    Cześć tyab!

    Napisałem maila i mam nadzieję, że kiedyś w wolnej chwili odpiszesz co o tym myślisz 🙂

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 6 miesięcy temu

      Zajmę się nim w wolnej chwili

  91. Zdjęcie profilowe Paweł
    Paweł 5 miesięcy temu

    Cześć Tyab.

    Zostawiłem Ci coś na mailu. Jak możesz i znajdziesz czas to odpisz.

    Piona !
    Paweł/Sejkone

  92. Michal 4 miesiące temu

    Czesc. Zajmujesz się jeszcze tym :)? Bo jak tak to z checia bym pomalował jak będzie ci się chciało 🙂

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 4 miesiące temu

      Graffiti?:)

      • Michal 4 miesiące temu

        Sorry. Nie zauważyłem że słownik zaczął działać😂 poradami 🙂

  93. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 4 miesiące temu

    He he kto mnie przekonasz temu pomogę

  94. Zdjęcie profilowe enadiZ
    enadiZ 4 miesiące temu

    Ludzie Kochani! 🙂
    Wszystko macie opisane w artykule co należy zrobić, więc nie rozumiem jak to się dzieje, że zaśmiecacie autora swoimi ‘indywidualnymi przypadkami’ z prośbą o pomoc?

    NIE MA INDYWIDUALNYCH PRZYPADKÓW. Wszystko sprowadza się do jednego – rzuciła Was dziewczyna.
    I powiem Wam jedno – zawsze mogło być gorzej w chuj. Ja rozumiem, że targają Wami uczucia do tamtej istoty.
    Ale dam wam jedną krótką radę:
    Chwyćcie się za jaja – zróbcie rachunek sumienia – i zastanówcie się poważnie – CO ZYSKALIŚCIE?
    Tak, tak dobrze czytacie – CO ZYSKALIŚCIE.
    Nie co straciliście, tylko co zyskaliście. Polska płaczliwa mentalność rozpatruje wszystko w kategoriach strat.
    A potem chodzi takie płaczkowate społeczeństwo.

    I nie – nie mówię tego bo jestem w lepszej sytuacji niż Wy (choć może też tak na dzień dzisiejszy być).
    I najważniejsze – jeśli już macie się zamiar zmienić to nie po to by ‘aach kurwa pokażę tej szmacie co straciła’.

    Mierzcie wyżej.
    Nie stójcie w miejscu.
    Zawsze mogło być gorzej.
    Życie jest piękne.
    Jesteś facetem – chuj do góry i weź się w garść.

  95. Zdjęcie profilowe Renovatio
    Renovatio 4 miesiące temu

    W skrócie masz mieć chuja w oczach i nie dawać jej powodów do tego aby wiedziała że jej się podobasz.

    Lek na wszystko na tym świecie.

  96. Zdjęcie profilowe tyab autor
    tyab 4 miesiące temu

    Dokladnie tak:):)

  97. Waldi 4 miesiące temu

    enadiZ z tym, że nie ma indywidualnych przypadków to trochę pierdolisz. Każdy człowiek jest inny.
    Cały ten artykuł tak naprawdę nie jest o tym jak odzyskać byłą. Z prostego powodu. Byłej nie da się odzyskać. Jeśli to prawdziwe, konkretne rozstanie i koniec uczucia to finito. Nic dwa razy się nie zdarza. Chemia czy jak kto woli uczucie do tej samej osoby nie pojawi się znowu. Także artykuł można sobie poczytać. Coś z niego skorzystać. Ale na pewno nie pomoże on odzyskać byłej. Jedyne co można zrobić to się upewnić czy to faktycznie koniec uczucia. Jeśli tak to przeboleć te kilka miesięcy. Przetrwać to bezsensowne łudzenie się, że ona wróci. Poprawić w sobie błędy, które popełniliśmy w starym związku i poszukać nowej kobiety. Tak było, jest i będzie. Ale każdy mężczyzna w tym temacie jest bezdennie głupi i się łudzi. Dopiero z czasem. I to po którymś tam związku to zrozumie. Ten co wrócił po czymś takiem do normalnego, szczęśliwego związku niech pierwszy rzuci kamieniem. Wątpię żeby się tu taki znalazł.
    Dlatego nie ma sensu skupiać się na starym tylko poprawiać siebie i patrzeć na nowe.

  98. sebastian 2 miesiące temu

    Pisalismy razem w czwartek a ona pisała do innego chłopaka fakt byłem zły na nia ze pisze innym a nie zemna do pewnego czasu to było 30 na 31 marca napisałem jej na skypie jak nie chcesz zemna pisac to nie jak chcesz to mnie zostaw tak napisałem bo byłem zły na nia bo sie nie chciała zemna umowic na bara bara i jej napisałem ze woli czekac na przystanku niz do mnie przyjechac to mnie zablkowała na fb ja sie dziwie czemu nie ma jej na fb a ni na jednym a ni na drugi to jej zadzwoniłem i mowie czemu cie nie ma na fb a ona do mnie takie cos nie chce z tobą gadac Proszę o pomoc bo ja juz nie daje rady Błagam waaaassss

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 2 miesiące temu

      wrzuć na luz najpierw i ogarnij się najpierw. Jak mam Ci pomóc jak napisałeś tak, że nie rozumiem co Ty piszesz? To samo napisałeś mi na mailu. Ani czesć, ani spierdalaj, ani dzień dobry…Nie napisałeś ile masz lat, jak wyglądał związek, zero praktycznie dane, tylko jakieś frajerskie skamlania.

  99. Zdjęcie profilowe ars7
    ars7 2 miesiące temu

    Hahaha o jezu;) tak jak wyżej daj jakieś dane to może po wstępnym rozeznaniu się w sytuacji ktoś coś podpowie bo w sumie to nie wiadomo o co Ci chodzi

  100. klerk 2 miesiące temu

    Uwazam, ze mieliscie popierdolne kobiety, ktore skoncza na sympatii, marzac o ideale na bialym koniu.Reszta kobiet ma domy, rodzine i mezow. Dla nich zyja, potrafia isc na kompromisy i dbac o to wszystko co im bliskie. Reszta kobiet do patologia i odpady.Odkochala sie po pol roku hahaha…dobre.

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 1 miesiąc temu

      Hmm…teoretycznie tak, ale czy są szczęśliwe?

      • adam34 3 tygodnie temu

        Witam Tyab, mozna do ciebie napisac na maila ? masz czas by sie ustosunkowac do pewnej sytuacji ?

        • Zdjęcie profilowe tyab autor
          tyab 3 tygodnie temu

          Napisz

          • adam34 3 tygodnie temu

            Dzieki,, Napisalem na maila , nie przez formularz

  101. adam34 3 tygodnie temu

    Tyab jaki jest średni czas oczekiwania na odpowiedź ?

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 3 tygodnie temu

      Napisz mi jeszcze raz bo mail.mi się wykasowal

  102. adam34 3 tygodnie temu

    Dobrze.Wysłałem przed chwilą raz jeszcze

  103. adam34 3 tygodnie temu

    doszło ? sory za niecierpliwosc

  104. Justyna 5 dni temu

    Hej. Przeczytałam cały wątek i zastanawiam się jak zastosować go do odzyskania faceta. W którymś z komentarzy odpisales, ze my dziewczyny mamy łatwiej. Więc jak się za to zabrać jeśli to ja spiepszylam po całej lini, zlamalam facetowi serce, szczerze żałuję , ale on zerwał i powiedział że nie stać mnie na naprawienie błędów. Byliśmy razem 6 lat. Ja mam 32 on 34. Od lutego nie jesteśmy razem, wyprowadzilam się w maju. Przez ten cały czas walczylam o niego (czyt. plaszczylam sie). Teraz już 2 miesiące daleko od niego ale mamy jako taki kontakt .
    Bardzo proszę o radę. Dzięki

    • Zdjęcie profilowe tyab autor
      tyab 4 dni temu

      Hej

      Facet aby zdobyć ex musi głównie wywrócić swoje całe życie do góry nogami. Zmienić się na każdej płaszczyźnie. Kobieta głównie wygląd. Kwestia tego też kim jest Twój ex. Może to honorowy człowiek? Dla niego honor ważniejszy i godność?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Realizacja CodeCat

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

Create Account