Finanse

Dlaczego Nie Będziecie Mieli Emerytury?

Rodzice zawsze mi mówili „Synu, koniecznie umowa o pracę”, „Synu pilnuj umowy”, „Synu staraj znaleźć taką pracę, gdzie jest umowa o pracę”. Wszystko rozbijało się o te pierdolone składki do ZUS-u, który na stare lata miałby mi wypłacić emeryturę bym mógł pojechać pod palmy. Na chwilę obecną mam 30 lat i w ZUS-ie za wiele to ja nie mam niestety. Nie mam bo i większość mojego życia do tej pory to był jeden wielki melanż przeplatany narkotykami, alkoholem i dosyć późno zacząłem pracę, a jak pracowałem to na „śmieciowej umowie”.

W ZUS-ie za wiele nie mam toteż rodzice bardzo marudzą, że dostaje 1200 zł na umowie,a  resztę pod stołem. Ojciec nawet ostatnio pokazywał mi jakiegoś pijaka, który jest w jego wieku i któremu kiedyś się dobrze powodziło, ale jakoś miał pustki w ZUS-e i nie ma z czego żyć na starość, więc zbiera puszki po śmietnikach. Hmm… wszystko rozchodzi się o te składki do ZUS-u, które pracodawca nam potrąca z pensji i odprowadza i które mają w przyszłości zapewnić nam emeryturę na starość.

Moi rodzice myślą, że skoro oni mają emeryturę to i ja będę miał. Jednak problem polega na tym, że ja i roczniki z lat 80′ stanowią wyż. Naturalną rzeczą było jak w rodzinie było kilkoro dzieci. W mojej klatce w bloku na 10 rodzin mieszkających tam, przypadało 30 dzieci. W jednej klatce mieszkało 30 dzieci w tym jedna para bezdzietna. Jak szedłem do szkoły to z mojego osiedla szły dosłownie tłumy. W podstawówce przez 3 lata musiałem chodzić do szkoły na popołudnie, ponieważ szkoła nie potrafiła tyle przyjąć na raz uczniów. Ilość klas była od A do K tylko w jednym roczniku, każda po 35 osób, a tych roczników było 8 ( jestem ostatnim rocznikiem co chodził do 8 klasy). Wuef bywało, że musieliśmy mieć w czytelni, albo chodzić na pobliski stadion, bo nie było dosłownie gdzie ćwiczyć ( wszystkie korytarze, sale, boiska były zajęte, ponieważ o tej samej godzinie z 200 osób miała ćwiczyć).

Dziś jak patrzę na boisko przy moim bloku, to świeci pustkami. Z mojej klatki zostałem z tamtych dzieci tylko ja ( i to też niedługo). Jak patrzę po osiedlu to same pustki, został sam tylko element i pijaki oraz emeryci . Z mojej klasy w podstawówce i liceum czyli łącznie razem z 70 osób( policzyłem dokładnie), które mają 30 lat, tylko dosłownie 10 osób ma dzieci w liczbie 12. Większość kogo znam, to jest jeszcze kawalerem, panną, albo ciągną 8 letnie związki w których nie ma dzieci. Koleżanki, które zdecydowały się na dziecko, zrobiły to tylko dlatego ponieważ już kończyły 30 lat, jednak wiele moich koleżanek nadal nie ma dzieci. Te, które mają to mają, ale w Anglii. Moja ex była ze mną kilka lat i nie myśleliśmy o dziecku, a teraz już w Anglii ma troje ;).  Kolega mój dobry jest nauczycielem i musiał wyjechać do Warszawy, ponieważ w moim mieście jest coraz mniej dzieci, a tym samym obcinają etaty. Kiedy tak wczoraj przespacerowałem sobie po moim osiedlu to co na drugim blogu wisi szyld „SPRZEDAM ALBO WYNAJMĘ…”. Każdy gdzieś powyjeżdżał, połowa moich znajomych siedzi albo za granicą, albo w Warszawie. Niedawno obok mojego bloku pobudowano nowy blok, gdzie pali się może tylko z 5 świateł, a reszta mieszkań, albo stoi pusta, albo……pisze na nich (SPRZEDAM, WYNAJMĘ). I tak wiszą już te wyblakłe plandeki reklamowe od zimy. Dodam jeszcze, że myślałem nad tym, aby w tym bloku otworzyć sklep, to bym się ładnie wtedy urządził……

Do czego piję?….co mają dzieci do naszych emerytur?

Oczywistą rzeczą jest, że „składki na ubezpieczenia emerytalne”,  służą do zaspokojenia bieżących wydatków na emerytury. Czyli nasi rodzice, którzy jeszcze pracują ( 67 lat)  , to pracują na „siebie” ( czyli na swoje emerytury), a my pracujemy jeszcze na emerytury naszych dziadków. Skoro moje i Twoje pieniądze idą na emerytury naszych dziadków, to kto będzie na nas pracował?.

Wydłużono wiek emerytalny do 67 lat więc została opóźniona „wymiana etatów”, młodzi ludzie po skończeniu studiów, a nawet i po maturze pakują się i spierdalają do Anglii. Reszta jełopów żyje sobie z dnia na dzień, nie myśląc o jutrze i o tym, że NIE BĘDĄ MIELI EMERYTURY. Gdy to mówię moim rodzicom, że chuj w te składki i umowy o pracę, jak ZUS jest w tej chwili bankrutem i tak naprawdę, podwyższają nam podatki tylko i wyłącznie dlatego, żeby załatać tą dziurę jaka jest w ZUS-e, to się oburzają i jedyny ich argument jest taki „ALE, JAK TO, PRZECIEŻ PAŃSTWO MUSI…WYPŁACIĆ EMERYTURĘ”. Musi…kurwa, chuja musi. Politycy już nie raz udowodnili, że nie można im ufać. Donald Tusk w 2005 roku powiedział „Osobiście wyrzucę każdego, kto nawet zaproponuje podwyższenie podatków” i co?, jak się czuły kobiety, które dowiedziały się jednak, że muszą pracować do 67 roku życia.  Jest jeszcze jeden problem, otóż teraz technika idzie do przodu i już coraz mniej potrzeba ludzi do pracy, więc wyobrażacie sobie, że ktoś będzie trzymał takiego 67 latka, a w szczególności 67 latkę w pracy?, pewnie będzie zmuszona na stare lata emigrować do Niemiec, by tam podcierać dupy starzejącym się Niemcom. A co jeśli to tylko początek, podwyższenia wieku emerytalnego? przecież premier Szwecji powiedział, że powinniśmy pracować do 75 roku życia, czyli właściwie do usranej śmierci. Zapewne powiedział tak, ponieważ Szwecja jest to bardzo tolerancyjny kraj i trzeba mieć przecież pieniądze na socjal dla kolorowych nierobów  z Afryki, którzy mnożą się jak szczury.

Dziwię się tym wszystkim ludziom, którzy tak zaciekle bronią umów o pracę, a inne umowy nazywają śmieciowe, tylko dlatego,że nie odprowadza się od nich składek na ubezpieczenia. Państwo zabiera Ci kasę z pieniędzy ciężko zarobionych, a i tak stoisz w kolejkach do lekarza i nieraz musisz iść i tak prywatnie.  Zarabiasz 2000 zł, ale na rękę dostajesz po odliczeniu wszystkiego bodajże 1459 zł. Ponad 500 zł Ci każdego miesiąca  Ci wyparowuje. Niby idzie to wszystko m.in np: na emerytury, jednak kiedy będziesz stary, a w wieku produkcyjnym będzie mało osób no to skąd się wezmą pieniądze na Twoją emeryturkę na starość?.

Jeśli do tej pory nic się nie zmieni no to jak to mówił Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha nastąpi emerytalna katastrofa. Nie licz na państwo, licz na siebie.  ZUS jest w tej chwili bankrutem i o tym się głośno nie mówi. Oznacza to, że odkładanych pieniędzy na umowie o pracę prawdopodobnie nie zobaczysz. W tej chwili dopłacamy do ZUS-u z naszych podatków, by utrzymać hordę nierobów, którzy tam pracują i ten system informatyczny. By utrzymać te wszystkie pałace oraz limuzyny. ZUS jest to piramida finansowa, która nie „inwestuje” Twoich pieniędzy, tylko w zamian za składki „obiecuje Ci emeryturę”. Obiecuje….ha ha ha…..

Kiedyś rozmawiałem ze znajomą, która pracuje w ZUS-e i ona zaciekle go broniła. Broniła bo była pionkiem, zwykłym kurwa trybikiem i wyborcą platformy obywatelskiej. Jej jedyny argument był taki :

„ZUS jest potrzebny, bo zapewni pieniądze na starość ludziom”. Jak jej odpowiedziałem „Ja chciałbym sam o siebie zadbać na starość”, to ona odpowiedziała mi „Tak, jasne zadbałbyś sam o siebie na starość, ile osób by o siebie zadbało?, Ty może byś zadbał, ale ile osób by nie zadbało i co?, a tak będą mieć emeryturę”. Dziwne, wielka troska o ludzi na starość, jednak o bezdomnych to się nikt tak nie troszczy. Zresztą kto pracuje w ZUS-e? w moim mieście pracują tam rodzinne klany. Ja kiedyś tam aplikowałem do pracy, to odbiłem się od szklanych wielkich drzwi tej instytucji.

ZUS to jedna wielka piramida finansowa i funkcjonuje dopóki nowe osoby  czyli ludzie w wieku produkcyjnym ją utrzymują. Jednak jak pisałem wcześniej Polki rodzą coraz później, a jak rodzą w Polsce to mają przeważnie jedno dziecko. Nasila się emigracja Polaków, którzy uciekają za granicę i tam wspierają PKB państw zachodniej Europy, gdzie zarabiają na zmywaku tyle ile w Polsce gość, któremu każą po 13 godzin dziennie za pomocą igły i nitki rozczepiać atomy. Prognozy są następujące, że do 2020 roku ZUS pierdolnie na zawał. Mówiłem to moim rodzicom jednak oni nie wierzą mówiąc „To nieprawda” ;).

Szerzej na temat ZUS-u, emerytur napiszę w mojej książce. Będzie to bardzo obszerny rozdział, ponieważ dotyczy każdego z nas. Niby temat nudny, ale moja książka będzie obalała MITY i BZDURY jakie wciskają nam nasi rodzice, szkoła, kościół,politycy, telewizja oraz całe społeczeństwo, które mają na nas wpływ i na nasze życie. Jedną z takich bzdur jest właśnie ta emerytura od ZUS-u, którą mamy dostać. Jest to wielka bzdura, a dużo osób w to wierzy. Bzdura, którą wciskają nam politycy, a media o niej milczą, natomiast nasi rodzice bardzo bacznie pilnują, abyśmy przypadkiem wierzyli w tą bajkę bo i oni wierzą.

na zakończenie:

Tagi
Pokaż więcej

4 Komentarzy

  1. Blog powinien brzmieć „Dlaczego Nie BędzieMY Mieli Emerytury?” Bo ty też jej nie będziesz miał, na pewno nie od ZUS-u 😀 Kobiety mają ten sam wiek emerytalny co mężczyźni, bo jak tak walczą o równouprawnienie, to je dostają 😉

  2. Zgadzam się z Pana opinią, jednak nie odnosi się to dokładnie tak samo do kobiet. Ponieważ jeżeli kobieta zajdzie w ciąże, dla niej istotna będzie kwota jaką posiadała na umowie o pracę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close