Finanse

9 dróg do pierwszego miliona czyli jak zostać MILIONEREM

dollar-499481_1920Wchodzę dziś na swoją pocztę,  patrzę a tutaj dostałe m wiadomość „Jak zostać milionerem”. Kto mnie zna ten wie, że słowo  ” Milion” działa na mnie jak płachta na byka. Na początku pomyślałem sobie, że to kolejny ancymon, który milionerem nie jest, ale sprzedaje swoje sekrety jak nim zostać, albo jest milionerem jednak zarobił swój pierwszy milion na produktach o tym ” jak się stać milionerem” coś w rodzaju Roberta Kyiosakiego, który nie zarabiał na nieruchomościach, ale na książkach i grach o nieruchomościach.


Gdy wszedłem w linka, patrzę a tutaj Rysio Rembiszewski namawia na zagranie w totolotka bo kumulacja jest i do wygrania 7.000.000 złotych.  Więc jak zostać milionerem? Na pewno nie tak, jak poleca robić to Ryszard. Milion nie spadnie Ci z nieba, a jak spadnie jak w totolotku, to szybko taka osoba go przepierdoli i wpadnie w jeszcze większe długi.

Na milion trzeba zapierdalać i to niekoniecznie pracą na etacie. Jeśli chcesz być milionerem pracując na etacie to musisz być wybitnym specjalistą w jakiejś konkretnej dziedzinie, dodatkowo Twoja wiedza ma przynosić firmie ogromne zyski. Milionerem możesz być jak  zostaniesz prezesem Banku;) np: prezes PEKAO zarabia dziennie ok 20.000 zł

Ogólnie jest kilka dróg na zostanie milionerem:

  1. Wygrać w Totolotka– Jak pisałem wyżej nawet jakbyś wygrał miliony w totolotka, to byś je szybko stracił, ponieważ Twój umysł nie jest przygotowany na przyjęcie tak dużej sumy pieniędzy. Zaraz pewnie byś kupił mieszkanie, kupił jakieś BMW za pół miliona, pojechał byś dookoła świata, podzielił się z potrzebującymi kolegami, bo nagle by o Tobie sobie przypomnieli i nim byś się zorientował, to byś miał chuj wielki i szelki.

    80% ludzi co wygrało duże sumy w gry, kończą z długami. Oglądałem kiedyś reportaż o facecie, który w Polsce dwa razy trafił 6 w totka, a mieszkał w jakiejś ruderze i przeklinał dzień, w którym wygrał te pieniądze. Ja mając do czynienia z „trochę mniejszymi milionerami” czyli z ludźmi, którzy nabrali kupę kredytów na wielkie sumy i przejebali je na byle co.  Tu i tu działa syndrom „łatwych pieniędzy” i tu i tu ludzie nie byli przygotowani na przyjęcie takiej dawki pieniędzy. Temat szybkich zarobków i wydatków znam z doświadczenia. Niestety to nie był najlepszy okres w moim życiu.

  2. Urodzić się w bardzo bogatej rodzinie. No ja się nie urodziłem, tak jak i pewnie wy:) Niektórzy narzekają mówiąc, że ten kto urodził się w bogatej rodzinie ma lepiej w życiu. Wiesz co? Są tego plusy oraz minusy. Jednak jeśli Ty nie urodziłeś się w bogatej rodzinie to co zrobisz? Nic nie zrobisz, musisz to przyjąć na klatę i żyć dalej. Rób tak,aby Twoje dziecko urodziło się w bogatej rodzinie dzięki Tobie. Wiesz ja też chciałbym urodzić się w rodzinie Królewskiej, albo być synem Cristiano Ronaldo. Niestety może w innym życiu:)

  3. Dostać w spadku pieniądze. To coś w rodzaju totolotka gdzie pieniądze spadają z nieba. Jednak kończy się przeważnie tak samo, przykład- ten pseudoraper Pikej, który po ojcu chyba odziedziczył małą fortunę i ją szybko przejebał.

  4. Poznać Milionerkę/Milionera i wyjść za niego za mąż lub ożenić się z nią. Ale jeśli nie wyglądasz jak Natalia Siwiec no to nie będzie to takie proste. Tak samo nie jest proste dopchanie się do milionerki jak się ma status bezdomnego;). Takie bajki to tylko w Kopciuszku. Chyba, że przeczytasz Biografię Arnolda Schwarzeneggera i zobaczysz jak on nie będąc sławną jeszcze osobą, wżenił się w ród Kennedych. Biografię Arnolda znajdziesz u mnie na blogu.

  5.  Zostać specjalistą w jakiejś dziedzinie i przynosić firmie wielomilionowe zyski.  Jak chcesz pracować na etacie to musisz być wybitnym specjalistą w jakiejś dziedzinie i przynosić szefowi grube miliony. Jednym słowem być dobry  w tym co robisz.

  6. Zostać Prezesem Banku, albo szefem Ferrari-Żeby zostać taką osobą no to niestety będziesz musiał popracować troszkę nad sobą. Możesz ustalić sobie taki niemożliwy cel, że za 30 lat zostaniesz Prezesem jakiejś korporacji. Niemożliwe? Poczytaj o byłym prezesie Mc Donalds Polska Piotrze Juchy. 

  7. Zostać politykiem i w białych rękawiczkach ustawiać wielomilionowe przetargi. Ale żeby nim zostać musiałbyś popoznawać trochę osób, dopchać się do najbardziej wpływowych, zdobyć ich zaufanie, wyrobić sobie plecy i cóż pozostaje tylko kraść w białych rękawiczkach. Zostać politykiem? Czemu nie. To także jest jakiś cel. Skąd Kasia T.  kupiła luksusowego mercedesa i mieszkanie za 1.200.000zł na Saskiej Kępie? z pensji Tatusia, który raptem zarabiał nieco ponad 10.000zł?;). Żeby zostać politykiem to musisz być obcykany w technikach perswazji, mowie ciała, technikach wystąpień publicznych. Hitler dzięki technikom wywierania wpływu, swoimi przemowami, które ćwiczył po 8 h dziennie stanął na czele III Rzeszy.

  8. Zrobić napad na bank. Jednak musiałbyś tych napadów zrobić kilkadziesiąt. Przeważnie w filiach banków jest kasa do maks 50.000 zł a grubsze miliony są w głównych bankach. Jednak różni się to od kradzieży w białych rękawiczkach tym, że i wyrok za wysoki jak i brak „pleców”. Także nie polecam;). Teraźniejsi przestępcy parają się przestępstwami gospodarczymi, a typowa patologia szuka szczęścia napadając z repliką broni gdzieś na jakąś filię banku na zadupiu. Więc jak chcesz nieczysto zdobyć milion, to tylko poprzez

  9. Wpłynąć na życie milionów tworząc jakiś produkt rozwiązujących problem milionów ludzi. Tak dorobił się Bill Gates, który stał się nie tylko milionerem, ale też miliarderem. A jak się stać miliarderem? stworzyć swoim produktem 1000 milionerów;) niby proste co?:D Kyiosaki wpłyną na miliony wydając swoje książki, autorka Harrego Pottera też wpłynęła na miliony, a Tobie wystarczy dotrzeć do 1 miliona na całym świecie z 7 miliardów ludzi. Przez internet jest to znacznie prostsze i właśnie  teraz na liście 100 najbogatszych Polaków przybywa osób co dorobiły się właśnie w internecie.

Ja nie ukrywam  idę drogą numer dziewięć i wiem, że prędzej czy później nim zostanę czego i wam życzę :):):):)

 

Pokaż więcej

25 Komentarzy

  1. Przypomina mi to książkę T. Harva Ekera- Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie. Zgaduje że częściowo się na niej wzorowałeś 😉

  2. Przypomina mi to książkę T. Harva Ekera- Bogaty albo biedny. Po prostu różni mentalnie. Zgaduje że się na niej wzorowałeś częściowo 😉

  3. „Ja nie ukrywam idę drogą numer osiem i wiem, że prędzej czy później nim zostanę czego i wam życzę.” A pod numerem 8. „Zrobić napad na bank.” 😀

  4. Spodziewałem się coś z innego pokroju i rozwiniętego … Wiesz – taki blog jak na podrywaju ;)) Czekam na coś więcej w tej strefie 😉 Pozdr !

  5. Spoko przemyślenia. Zazwyczaj najlepiej zarabia się miliony mając miliony i to nie koniecznie jeżeli chodzi o znajomości i doświadczenie. Zawsze coś się trafi np. licytacje komornicze mieszkań w dużych miastach mają sporą stopę zwrotu już pod odliczeniu kosztów remontów, sprzedaży, zakupu, dobrej księgowej (bo to w naszej kochanej Polsce podstawa) i czasami prawnika 🙂

    A ogólna zasada mówi (co zresztą nie kłuci się z matematyką) albo sprzedajesz dużo i konkurencyjnie cenowo – zazwyczaj target towaru to ogół społeczeństwa (patrz. facebook choć tam trochę co innego się sprzedaje i na innej zasadzie ale sama zasada jako tak jest zachowana). Albo zwiększasz marże i kierujesz swoje produkty do bogatszej części populacji albo takiej która jest w stanie kupić droższe produkty/usługi (np. sprzedaż jachtów, luksusowych samochodów, nieruchomości). Jest jeszcze 3 najbardziej pożądana grupa wykorzystująca efekt skali i marży jednocześnie (np. Apple).

    Na temat potrzebnych umiejętności wschodzącej gwiazdy biznesu nie będę się rozpisywał bo to caly artykuł by z tego wyszedł.

    Pozdrawiam BAYT i życzę powodzenia:)

      1. „mieszkań na licytacjach komorniczych nie opłaca się kupować”

        – opłaca się kupować bez „bonusów”. Jeśli chodzi o mieszkanie z lokatorami to tak jak to tak jak piszesz. Jednak wciąż idzie trafić dobre przebitki. 🙂

  6. Możesz odezwać się na mój email [email protected] ?
    Podjąłem decyzję o zmianie swojego życia, mam zamiar je
    wygrać, próbuje poznawać różnych ludzi o podobnych
    celach i zrzeszac się z nimi, to motywuje i daje kopa.
    Pozdrawiam serdecznie

  7. Akurat co do Kasi T. to zarabia ona poprzez bloga i nie są to jakieś śmieszne kwoty, ani średnia krajowa, co lepsze zarabia więcej niż tatuś ze swoimi niby”10 tysiącami”- dla sprostowania. To nie jest tak, że wszystko zawdzięcza tatusiowi, choć na pewno wiele. Podoba mi się Twoja strona. Jest bardzo wyrazista i pomocna jeśli chodzi o relacje damsko-męskie.

  8. A ty piszesz o kijosakim a sam nie masz zielonego pojecia jak zostac milionerem a sie udzielasz i piszesz takie bzdety ze sie czytac odechciewa odrazu.Zreszta nie tylko ty ale wiekszosc albo wszyscy ktorzy maja naglowek „jak zostac milionerem”.Jak nie macie pojecia o danym temacie to po co wogole sie udzielacie i zajmujecie miejsce w internecie.Czlowiek powarznie myslacy wpisujacy ta fraze szuka konkretnych informacji a gdzie sie nie wejdzie to te same scierwo.Ukrasc albo zostac politykiem? Wy powinniscie pisac recenzje „calineczki” albo „dziewczynki z zapałkami” a nie sie takimi tematami zajmujecie.I to wszyscy po kolei.O kijosakim piszesz ze na nieruchomosciach sie nie dorobil a sam pewnie pracujesz na etacie za 1500zl a o milionach piszesz. Chcesz to Ci pokaze prawdziwy projekt jak zarobic miliony.Albo nie bo z tego co widze po tekscie to Ty sie do tego nie nadajesz.Recenzje bajek dla dzieci tak ale nie miliony

    1. AHAHAHAH

      O kurde jaki typ ahahahahahhaa…

      Skąd ty się urwałeś kreaturo?

      Chcesz mi pokazać projekt? Ty chcesz pokazać projekt?:D hahahahaha

      Wiesz co to ironia? Wczytałeś się w to? Jakiś no name, anonim chce mi pokazać projekt. No leże kurwa i kwiczę:):)

      Ty człowieku „powaRZnie” myślący, pomyśl może nad słownikiem. Każdy robi błędy, ale taki milioner jak ty nie powinien ahahahahha

      Spójrz na datę wpisu. Teraz spójrz kalendarz. Co za…!!!

  9. Dodałbym punkt 10. praca za granicą w dobrze płatnym zawodzie. Milionów byś nie zarabiał, ale bańkę idzie odłożyć (w przeliczeniu na złotówki) jak kontrolujesz wydatki i generalnie jesteś oszczędny po 10-15 latach. Może wydawać się śmieszne niektórym co napisałem ale zdarzają się takie przypadki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close