Relacje Damsko-Męskie

8 Czynników, Które Mogą Ułatwiać Rozpad Związku i Przyspieszyć Zdradę

Jeśli już trochę  żyjesz na tym świecie, to z pewnością zdążyłeś się zorientować, że życie, a w szczególności związki nie są tak kolorowe, jak na reklamach margaryny. Badania naukowe udowadniają, że jednym z największych ciosów życiowych jaki może nas spaść, jest właśnie niewierność, naszej drugiej połówki, albo rozpad naszego związku. Każda zdrada, każde złamane serce jest tragedią. Tragedią dla osoby, która nagle odkryła, że przez tyle lat była okłamywana i zdradzana. 

Tematyka zdrady, jest bardzo obszernym i skomplikowanym tematem. W tym blogu chciałbym się skupić na czynnikach, które sprzyjają zdradzie. To jest tak jak z okazją, która czyni złodzieja. W normalnych warunkach, nikt by nie ukradł pieniędzy, ale kiedy następują sprzyjające okoliczności, to nie raz dało się usłyszeć w wiadomościach, jak to osoba z nieskazitelnym charakterem i na wysokim stanowisku, miała lepkie ręce.

Podobnie jest ze zdradą w związkach. Są czynniki, które je po prostu ułatwiają i przyspieszają. Oczywiście ostatecznie wszystko zależy i tak od człowieka. Nie traktuj tego co napisze jako pewnika, ale niech Ci to da tylko do myślenia.

1. Związki zawierane z powodu korzyści majątkowych


Przyjęło się wśród facetów, że kobiety lecą na kasę i żeby zdobyć piękną kobietę, to trzeba mieć wypchane kieszenie pieniędzmi. Ustalmy jedno, kobiety nie lecą na kasę, tylko jak już to na facetów, którzy potrafią tę kasę zarobić. Jednak jest to temat rzeka, jeśli chodzi o pieniądze i kobiety, więc nie będę za bardzo się na ten temat rozpisywał.

Jeśli będziesz miał do zaoferowania kobiecie, tylko i wyłącznie pieniądze i nic poza tym, no to nie zdziw się, że będziesz przyciągał do siebie tylko takie kobiety, które będą chciały Cię wykorzystać. Miałem kiedyś kolegę, który był bardzo bogaty z domu. Na osiedlu w młodości mówiliśmy na niego „banan”. Jako jeden z pierwszych osób wśród nas miał komputer. Zawsze jak nam się nudziło, szliśmy do niego do domu pograć sobie w gry. Zawsze miał pieniądze od rodziców i stawiał nam przejażdżki na wesołym miasteczku, lody, Coca-Colę. Problem w tym, że żaden z nas, tak naprawdę go nie szanował. Mieliśmy go w dupie. Obgadywaliśmy go, śmialiśmy się z niego i tak naprawdę kumplowaliśmy się z nim tylko dlatego ponieważ miał pieniądze i zawsze coś tam nam stawiał. Gdy szliśmy grać w piłkę, nawet do niego nie dzwoniliśmy, bo nawet po co?.

Podobnie jest z kobietami. Jeśli będą widziały w Tobie tylko i wyłącznie pieniądze, to zwyczajnie w świecie kupisz ich czas, ale nigdy nie kupisz uczuć takiej kobiety. Zapamiętaj, uczuć nie kupisz nigdy pieniędzmi, ani Porsche na kredyt. Jeśli będziesz chwalił się pieniędzmi, szpanował nimi, to przyciągniesz takie kobiety do siebie, które Cię wykorzystają, ususzą finansowo, a na końcu spuszczą w kiblu. Kiedyś mój były już znajomy, gdy wrócił z ogórków. Wpakował ją całą do portfela i poszedł robić zakupy w Biedronce. Portfel był tak wypchany, że ledwo się dopinał. Gdy płacił oczywiście, jak możesz się domyślać, wyjął ten cały wielki plik pieniędzy, by wszystkim pokazać na około, jaki to on nie jest nadziany, jednak stwierdził, że ma tylko „grube” i spytał się mnie-„Masz drobne, bo ja mam tylko grube?”. Jak myślisz, czy ludzie wokół go podziwiali mówiąc-„WOW, ale fajny, facet”?.

Podobnie jest z facetami w klubach, którzy gniotą się przy barze, otwierając swoje grube portfele na widok publiczny i piją najdroższe drinki. I jak myślisz, kogo oni mogą przyciągnąć do siebie?. Czy przyciągną wartościową kobietę, czy może taką, która zobaczy frajera „przy kasie” i będzie chciała go ogolić?. Pół biedy jak potrafisz zarobić pieniądze i masz ich pod dostatkiem. Gorzej jak robisz wszystko na pokaz, jesteś zadłużony po uszy, a tak naprawdę, klepie od Ciebie biedą i kompleksami.Wychodzę z założenia, że kobieta jest taka jaką jej pozwolisz być. Jeśli pozwolisz jej wejść sobie na głowę to Ci wejdzie, gdy tymczasem przy innym facecie, który sobie na to nie pozwoli, będzie zachowywała się całkiem inaczej. Cóż prawdziwe jest powiedzenie, które swego czasu same kobiety wrzucały sobie na Facebooka:

„Przy słabym mężczyźnie kobieta staje się silna. Przy silnym-szczęśliwa”

Słaby facet, będzie miał do zaoferowania tylko i wyłącznie pieniądze. Silny? będzie potrafił nie tylko te pieniądze zarobić,ale też dać nietuzinkowe wspomnienia, emocje, seks. Bo widzisz kobieta potrzebuje od czasu do czasu sobie popłakać, tęsknić, śmiać się, czuć się zazdrosna, złościć, pokrzyczeć, przytulić się, dostać klapsa. Wtedy ona czuje, że żyje.

Czytałem kiedyś na Omlecie wywiad z dziewczyną, która związała się z bogatym developerem, ze względu na jego pieniądze. Jak sama mówiła, kompletnie się nudziła w tym związku. Jak wyjeżdżali gdzieś daleko, to nie wychodzili praktycznie z hotelu. Czy taka kobieta była szczęśliwa?. Ile można leżeć gdzieś w tropikach na basenie. Z czasem człowiek się przyzwyczaja do tego, że nie robi to na nim żadnej różnicy. Kim ten facet dla niej był?. Zwykłą świnką skarbonką, nikim tak naprawdę ważnym. Ona w głębi duszy nim gardziła, brzydziła się go. Czy to było moralne?. No nie było, ale cóż każdy lubi żyć wygodnie i skoro wyskakujesz na dzień dobry z pieniędzy, aby zaimponować tym kobiecie, no to ona to wykorzystała. W sumie jakbym był kobietą i poznał takiego faceta, który jest na każde moje zawołanie i jest tak słaby, że musi każdą moją uwagę, kupować prezentami, no to też bym korzystał z tego. Jak dają, to się bierze. W sumie, chyba bardzo dużo osób, by korzystało, bo „okazja, czyni złodzieja”.

Kiedyś mojej koleżance chłopak  kupił samochód. Tak się jakoś złożyło, że oni mieli kryzys w związku, a on chciał bardzo naprawić ten związek. Jednak jedynym pomysłem  na jaki wpadł, aby naprawić związek, było podarowanie dziewczynie prezentu w postaci samochodu. Tak, kurwa ona akurat marzyła o samochodzie. To samochód ją będzie przytulał, dawał emocje, poczucie bezpieczeństwa?. To z samochodem będzie uprawiała seks, całowała, śmiała,płakała?. I co robią właśnie słabi faceci?, przekupują kobiety drogimi prezentami, kwiatami, wycieczkami, jak związek zaczyna trzeszczeć. Są tak słabi, że chcą pieniędzmi zatrzymać swoje kobiety. Jeśli masz przy sobie kobietę, którą wyrwałeś na pieniądze, samochód, albo jakieś inne dobra materialne, no to nie dziw się, że jesteś dla niej bankomatem. Skoro sobie pozwalasz na bycie bankomatem, to jesteś traktowany jak zwykły bankomat.

Jeśli Twoim ideałem kobiety jest tylko-„Ładna buzia, dupa i cycki” i tylko na to patrzysz, a w dodatku kluczem do zdobycia tej dupy i cycków według Ciebie jest wymachiwanie złotą Visą, no to nie zdziw się, że będziesz traktowany jako frajer. Ktoś z kim można się tylko chwilę z nudów pobujać, pożyć na jego koszt, pozwiedzać trochę świata, poimprezować, a potem gdy znajdzie się jeszcze bardziej bogatszy frajer, to kopnąć go w dupę. Ta kobieta od tego developera nie ukrywała, że te pieniądze, które dostaje od niego, zbiera sobie na mieszkanie. Ma taką taktykę, że pokłóci się z nim specjalnie, on ją przeprasza dając jej w zamian drogie prezenty, które potem ona sprzedaje. Jak myślisz co zrobiła moja koleżanka z tym samochodem, który dostała od swojego, już byłego chłopaka?. Sprzedała go od razu, zaraz po rozstaniu, który nastąpił miesiąc po tym drogim prezencie. Ten prezent, przedłużył tylko o miesiąc, ten ich rozpadający się związek. Co zrobił chłopak?. Potem chciał zabrać jej ten prezent, groził jej sądem, straszył, by potem błagać o powrót i biegać z kwiatami. Totalne rozchwianie emocjonalne. Czy tak zachowuje się silny facet?.

Jak kończą się związki, które są oparte tylko o korzyści materialne?. Bardzo brutalnie. W praktyce to wygląda tak, że kobieta jest z takim facetem dopóki mu się kasa nie skończy, albo nie pozna innego, bogatszego. W praktyce wygląda to tak, jak się noga życiowa takiemu delikwentowi podwinie, to panna go zostawia. Przykład pierwszy lepszy, to Mafiozi Pruszkowscy, którzy mieli swoje 5 minut. Mieli pieniądze, piękne kobiety, ale gdy ich zamykali to kobiety uciekały od nich jak szczury ze statku. W praktyce to wygląda tak, że gdy jak stary dziad, który jest na łożu śmierci, ma kobietę, która mogła by być jego wnuczką, to ona odlicza dni do jego zgonu. W praktyce wygląda to tak, że wielu facetów, zaczęło pić wódkę, ze szklanek, gdy dowiedzieli się, że ta piękna kobieta, co miała tylko „dupę i cycki”, którymi mogli chwalić się przed swoimi kolegami jak „trofeum”, puściła ich bokiem, gdy oni skrobali ryby, gdzieś w Norwegii. Wtedy jest wielki dramat pod tytułem-„Jak ona mogła mi to zrobić?”.


2. Związki zawierane pod wpływem presji społecznej, ze względu na niechcianą ciążę

Jest takie powiedzenie:

„Alkohol jest ojcem niechcianych dzieci”

Wiesz jak to jest na imprezie, dużo alkoholu, klimat jakiś taki, który sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości. Najbardziej jak byłem studentem uwielbiałem domówki, w  gronie swoich znajomych. Jeden kielon, drugi kielon, trzeci kielon i już zaczynasz zauważać, „kto ma się ku sobie”. Domówki różnie się kończyły, w moim przypadku z kacem, ale w innych przypadkach z kacem moralnym. Czy kiedykolwiek miałeś tak, że po imprezie suto zakrapianej alkoholem, budząc się rano z wielkim kacem, nagle przypominasz sobie, że oprócz wódki, było coś jeszcze. Coś, bardzo niegrzecznego, czego dokładnie nie pamiętasz. Nagle Twoją głowę opętują myśli, mówiące Ci, że się nie zabezpieczyłeś. Zaczynasz chodzić nerwowo po pokoju i myśleć-„o kurwa, a co będzie jeśli…”. -Nagle Twoje myśli przerywa Twoja matka pytając się-„Co Ci jest, o czym tak myślisz?”.-„o niczym”-odpowiadasz.

Zaczynasz wszystko analizować, krok po kroku, jak to było. Pocieszasz się, że wyszedłeś w porę, ale na wszelki wypadek na pocieszenie się wpisujesz w wujka Google-” Prawdopodobieństwo ciąży”-gdzie czytasz, że kobieta nawet od jednej kropelki może zajść w ciążę i że seks przerywany to żadne zabezpieczenie. Zamiast się pocieszyć, w większą panikę. Zaczynasz pisać SMS-a do Twojej jedno-nocnej przygody, żeby się spytać kiedy ma okres, aby na tym podstawie wyliczyć w kalendarzyku internetowym wziętym z Googla czy miała dni płodne, czy też nie. Jednak nikt Ci nie odpisuje, a Ty coraz bardziej się denerwujesz.-„Nie jestem gotowy, aby zostać ojcem”-myślisz. Na samą myśl o ojcostwie zaczynasz drżeć. Przecież masz tyle planów, chcesz skończyć studia Politologiczne, aby być-„Kimś w życiu”. Chcesz robić, karierę, a tutaj mały niewinny numerek, gdzieś na pralce w kiblu, może pokrzyżować Ci plany.

Już zaczynasz liczyć, kiedy ewentualnie dziecko się urodzi i dochodzisz do wniosku, że mniej więcej wtedy, kiedy będziesz miał swoje 22 urodziny. „Kurwa ładny prezent mogę dostać”-myślisz. Dodatkowo pikanterii temu faktu nadaje, to iż kobieta z którą spędziłeś 10 minut w kiblu, urodą nie grzeszy i kumple będą wytykać Cię palcami, zresztą i tak się śmieją przesyłając Ci ironiczne SMS-y-„I jak tam? XD”.

Nagle słyszysz-„Dryń, Dryń”. To SMS. Podbiegasz, bierzesz telefon i czytasz łapczywie.-„Jeśli chodzi, Ci o dni płodne, to biorę tabletki”. Nagle czujesz taką ulgę, jakby wielki, przeogromny kamień spadł Ci z serca. Jednak to, że nie zostaniesz ojcem, wcale nie oznacza, że właśnie w tej chwili nie złapałeś jakiegoś Syfoklesa z którym będziesz się bujał latami po lekarzach.

Powyższa historia jest wymyślona, ale ten kto miał taką sytuację, doskonale mnie zrozumie. Jednak to, że raz Ci się udało, wcale nie oznacza, że następnym razem będzie tak samo. Jak wiesz, aby kobieta zaszła w ciąże wystarczy jeden plemniczek:). Z kobietami widzisz to jest różnie. Jedne bardzo dbają o zabezpieczenia, inne natomiast, krótko mówiąc to pierdolą. Ostrzegam Cię, żebyś pod wpływem podniecenia wymieszanego alkoholem potem nie żałował. Wiele razy miałem sytuację, kiedy kobieta nie chciała uprawiać seksu w gumce. Jak się spytałem-„czemu nie chcesz w gumce”, odpowiadały zawsze-„bo nie lubię”. Gdy pytałem się dalej czy-„bierzesz tabletki lub się inaczej zabezpieczasz”, odpowiadały-„Nie, nic nie biorę”. Na pytanie moje-„Czy nie boisz się ciąży”, odpowiadały obojętnie-„Nie”. I od takich kobiet trzymaj się z daleka. Jeśli kobietę słabo znasz, a mimo to, słyszysz z jej ust, że nie boi się zajścia w ciążę, to ona też nie boi się zarażenia jakimś syfem. Co do tabletek to też trzeba uważać, bo są kobiety, które w zwyczajnie w świecie nie umieją ich brać. Miałem jedną bardzo śmieszną sytuację z panną, która „przedawkowała” takie pigułki.

W Polskim społeczeństwie zazwyczaj jest tak, że jak kobieta zajdzie w niechcianą ciążę, to koniecznie trzeba na szybkiego załatwiać księdza, nakręcać salę, muzykantów i wziąć ślub. Jest to taka presja społeczeństwa, na zasadzie-„Co ludzie sobie pomyślą”, „Co ludzie powiedzą”. Pół biedy, jak para jest ze sobą długo czasu i dla nich obojętne jest czy wpadną, czy też nie. Gorzej, jak jedno-nocna przygoda z kobietą, z którą praktycznie nic nas nie łączy, niż kilka przyjemnych chwil, zakończy się ciążą. Takie „szybkie” i „krótkie” znajomości, zakończone ciążą, bardzo szybko kończą się nieudanym małżeństwem, branym na siłę pod presją rodziców, rodziny, sąsiadów oraz całego otoczenia. Osoby takie praktycznie wcale się nie znają, a ze względu na dziecko i presję społeczną muszą zawrzeć małżeństwo. Wiesz jak masz swoje lata i jesteś niezależny finansowo tak jak ja, to możesz mieć w dupie to, co tam rodzice Ci powiedzą i sąsiedzi. Mam w dupie czy ksiądz mnie skrzyczy, czy już Bóg nie będzie mnie kochał jak nie wezmę tego ślubu. Gorzej jak jesteś młody i uzależniony finansowo od rodziców. Wtedy możesz ulec presji społecznej i związać się z osobą, której praktycznie nie znasz, oprócz szybkiego numerka, lub dwóch w kiblu.

Jeśli parę łączy tylko dziecko i nie ma między nimi więzi, no to po chuj tkwić w takim smutnym stanie rzeczy?. Tylko dlatego, że rodzice będą smutni, bo „Co ludzie powiedzą?”, oraz ksiądz Antonii nie da Ci rozgrzeszenia i Cię przeklnie, masz skazywać się na cierpienie?. Jak będzie wyglądało Twoje życie?. Zapewne wieczne kłótnie, będziecie dopiero się poznawać i co wtedy, gdy nie pasujecie do siebie?. Myślisz, że dziecko wychowywane w takiej atmosferze kłótni i przepychanek słownych, będzie miało dobry wzorzec wychowawczy?. Na szczęście już coraz więcej jest par, które wstrzymują się z ewentualnym ślubem. Moi znajomi wpadli, jednak nie brali ślubu. Są razem, postanowili się poznać i dopiero stwierdzić czy pasują do siebie, czy też nie. Rodzice jak to rodzice smęcą o ślubie, tak samo ksiądz po kolędzie głosi swoje kazania. Pewnie teraz znów będzie pierdolił, że mieszkają razem bez ślubu i Bóg ich przestanie kochać za to…

Znam wiele kobiet, które są wręcz zmuszone być ze swoim mężem ze względu na dziecko i kredyt, oraz te ograniczające przekonania w stylu-„Co ludzie pomyślą”, „co powiedzą rodzice”. Ich związek to jest totalna porażka. Kłócą się ze swoimi mężami, oboje się nawzajem nie szanują, bo nagle wyszło, szydło z worka, że nie pasują do siebie. Pary w takich toksycznych związkach, które przeważnie powstają w wyniku wpadki i zmuszenia przez to zawarcia małżeństwa zazwyczaj siebie nawzajem zdradzają. Moja koleżanka, która jest uwiązana takim właśnie kredytem i przykrym sakramentem, doskonale wie, że mąż ją zdradza, ale ona ma go tak głęboko w dupie, że jej to jest obojętne. Nie rozmawiają ze sobą, nie śpią, nie obchodzą rocznic, zdradzają się nawzajem, jednym słowem patologia w której tkwią nieszczęśliwie.

Pamiętaj. Jak weźmiesz ślub z kobietą, to nie myśl, że to jest jakiś koniec. Spora liczba facetów tak myśli, że jak wezmą ślub to już ich kobieta będzie  ich na zawsze. Już mogą nic nie robić, leżeć do góry jajami całe dnie, nie myć się, żreć, a kobieta będzie ten stan rzeczy tolerować. Żebyś się nie zdziwił czasem…Tak samo, jeśli myślisz, że po ślubie Twoje życie zmieni się diametralnie to Cię rozczaruje. Nic nie zmienia się praktycznie po ślubie. Nierozwiązane związkowe problemy przed małżeństwem, nie znikają po nim, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niektórzy myślą, że po ślubie wszystko się zmienia. Zmieniać się może tylko w Hollywood, a nie w realnym życiu. Jeśli Twój związek jest klapą, a mimo to decydujecie się na ślub, bo może jednak coś się zmieni, to przemyślcie jeszcze raz swoją decyzję, bo potem Bóg was opuści i pójdziecie do piekła;).

Jak kończą się związki małżeńskie zawierane pod presją dziecka, oraz otoczenia?. Tragicznie. Szczerze powiedziawszy nie znam, ani jednego szczęśliwego związku małżeńskiego, który został zawarty w wyniku presji otoczenia. Oczywiście mowa o związkach małżeńskich powstałych w wyniku jednorazowej chwili zapomnienia. Być są jakieś wyjątki, ale ja osobiście nie znam.


3. Związki małżeńskie zawierane w bardzo młodym wieku

No w tym przypadku na pewno będzie więcej wyjątków, niż w poprzednim punkcie, jednak i tak będzie można je policzyć na palcach dwóch rąk. Ja osobiście znam tylko jedną parę, która w wieku 19 lat zawarła związek małżeński i są ze sobą szczęśliwi. Dziś mają ponad 30 lat, mają dwójkę dzieci i po zdjęciach widać, że są naprawdę sobą zakręceni. Znam też tylko trzy pary, które są ze sobą od licealnych czasów, więc to też mogę podciągnąć pod ten punkt. Ten podpunkt jest trochę podobny do powyższego. Tam i tutaj następuje zawarcie związku małżeńskiego, jeśli się kogoś tak do końca nie poznało. Jeśli masz te 20 lat i Twoja dziewczyna 18 i chcecie wziąć ślub, to przemyślcie dokładnie swoją decyzję. Sakrament Małżeństwa bierze się na całe życie i wynikają z niego poważne konsekwencje prawne. To nie jest jak cukierek, tylko poważna decyzja. Jesteś młody, zakochałeś się?. Bardzo fajnie, cieszę się, ale myśl też przyszłościowo.

Kiedyś nad jeziorem poznałem pewnego mężczyznę. Nad jeziorem, jak nad jeziorem, wódka lała się litrami. Nagle on zdejmuje koszulkę, a na sercu miał wytatuowaną kobietę. Spytałem się go z ciekawości podpitym głosem-„Żona?, dziewczyna?”. Odpowiedział-„Pomyłka”. Tak gość wytatuował sobie dziewczynę na klacie, która go potem kopnęła w dupie i od tamtej pory jak ktoś się pyta go o ten tatuaż, to mówi że to pomyłka. Tak samo pomyłką może być zawarcie przez Ciebie związku małżeńskiego w młodym wieku. Jak jesteś młody, przeżywasz swoją pierwszą miłość, to możesz tego nie zrozumieć co pisze.

Osobiście uważam, Młodość musi się wyszaleć, kobieta też. Dziewczyna, która w wieku nastoletnim wyszła za mąż z czasem będzie przeżywać drugą młodość, którą utraciła. Znam wiele takich przypadków gdzie pary zawarły związek małżeński w wieku lat 20, a wieku lat 30 kobieta zaczęła przeżywać drugą młodość, gdy dziecko było już odchowane. Kobieta musi się wyszaleć, tak samo jak facet. Inaczej zachowują się kobiety, które miały sporo facetów w młodym wieku, które się wyszalały, wyimprezowały i w wieku na przykład lat 25 już szukają stabilizacji. Takie kobiety swoje już przeżyły i nie będą szukać „przygód” na siłę, ponieważ już ich nie będzie to kręciło. Będą teraz bardziej poszukiwać stabilizacji życiowej oraz spokoju. Natomiast te szare myszki, które w wieku nastoletnim były trzymane w klatce przez swoich rodziców oraz swoich chłopaków i przyszłych mężów z czasem odwala im korba. Będą chciały nadrobić utracone lata oraz udowodnić sobie, że są nadal atrakcyjne.

Jak wygląda koniec takiego związku?. Przeważnie tak jak w poprzednich przypadkach. Wzajemne kłótnie, oskarżanie, zazdrość, ograniczenia, rutyna, a także niedojrzałość. Pół biedy jak w związku nie ma dziecka, ale gorzej jak jest dziecko i Twoje życie może wyglądać tak:


 

4. Związek na odległość

Odległość, jest to jedna z największych morderczyń związków. Wiesz ile małżeństw rozpadło się, kiedy jedna wyjechała za granicę ?. Rozmowy przez Facebooka lub telefon to nie to samo. Kobieta musi czuć bliskość, a jeśli tego nie czuje przez miesiąc, a nawet dwa, no to zaczyna jej czegoś brakować. Są pary, które mają do siebie kilka godzin jazdy i spotykają się dwa razy w miesiącu. Co to za związek?, czy można to nazwać związkiem?. Kiedyś mój kolega jeździł do swojej dziewczyny, którą poznał na internecie przez całą Polskę. Tyle kobiet na świecie i w jego okolicy, a on raz lub dwa razy w miesiącu wsiadał w pociąg i jechał kursem Terespol-Szczecin. Jego związek wyglądał tak:

  Jak możesz się domyśleć ten związek nie przetrwał długo. Dziewczyna znalazła sobie nowego gościa na miejscu, a on był takim frajerem pocieszycielem, który jeździł na drugi koniec Polski się przytulić tylko.

W związku nie należy spotykać się zbyt często, ale jeśli spotykacie się zbyt rzadko to też jest nie wskazane. Ja kiedyś byłem w takim związku na odległość z jedną z moich ex, pewnego razu wpadłem w tarapaty finansowe i niestety nie miałem nawet na bilet do niej. Naszą znajomość przez miesiąc utrzymywaliśmy głównie przez telefon, jednak jej zaczęło brakować męskiego dotyku, seksu i poszukała sobie innego. Jeśli jesteś atrakcyjnym facetem, dajesz jej cały wachlarz emocji i dobry seks to odległość umocni wasze uczucie, ponieważ kobieta nie będzie mogła się doczekać kiedy do niej przyjedziesz. Jednak gdy będziesz się ociągać z tym to prędzej czy później ona zatęskni za męskich dotykiem. Jeśli masz dziewczynę, która wyjeżdża na studia do innego miasta, oddalonego o kilkaset kilometrów, no to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że znajdzie sobie tam kogoś innego. 


5. Zmiana środowiska lub otoczenia przez jedną z osób

Skoro jesteśmy przy związkach na odległość, to właśnie warto wspomnieć też i wyjazd na studia lub w delegację, albo  inne miejsce pracy. Zmiana środowiska, nowi ludzie, nowe możliwości mają bardzo duży wpływ na wierność partnera. Jak wcześniej mieszkaliście w jednym mieście, a teraz ona się wyprowadziła to tworzycie „związek na odległość”. Jest to podobne do wyżej opisanej sytuacji z tym, że niestety nowe środowisko może wpłynąć destrukcyjnie na wasz związek. Co mam na myśli mówiąc nowe środowisko? Otóż nowe miasto to nowe pokusy dla kobiety. Nowe emocje, nowi znajomi, nowe koleżanki, nowi koledzy. To wszystko wpływa na to, że zacznie o Tobie zapominać. Doliczyć do tego trzeba wasze coraz rzadsze spotkania i masz idealny przepis przyspieszony koniec związku. 

Jeśli wasz związek pozostawał wiele do życzenia i nagle Twoja kobieta została oddelegowana do innego miasta no to bardzo szybko zacznie sobie szukać innego faceta. Ile to związków się rozpadło, gdy kobieta wyjechała na studia do innego miasta i zmieniła środowisko ją otaczające. Kiedyś mój kolega miał dziewczynę, która wyjechała do pracy do innego miasta, na początku dzwonili do siebie i spotykali się raz na tydzień, potem po jakimś czasie ona nagle nie mogła przyjechać do domu, spotykali się coraz rzadziej, nawet ich telefony były coraz rzadsze, aż po pewnym czasie napisała mu sms-a, że kogoś poznała i że zrywa z nim. Tak wygląda koniec w takich przypadkach.

Podobnie jest też, na wakacjach. Jak byłeś kiedyś w jakimś wakacyjnym kurorcie, to możesz doskonale wiedzieć, że szybka, seksualna przygoda jest najlepsza właśnie w kurortach wakacyjnych, gdzie ludzie zjeżdżają się z całej Polski, leje się alkohol, nikt nikogo nie zna, każdy jest anonimowy. Nierzadko kobiety, które tam przyjeżdżają są zajęte, ale im to nie przeszkadza. Zresztą ich chłopaki i tak się zapewne nigdy prawdy nie dowiedzą, a ich zazdrosne chłopaki usłyszą, że było nudno i całe dnie siedziały w hotelu.


6. Znajomi Twojej kobiety

 Zwróć uwagę na to kim otacza się Twoja dziewczyna lub żona. Jeśli jej towarzystwo to porzucone mężatki, wieczne singielki , jakieś panny z problemami emocjonalnymi i urazami w stosunku do facetów, rozwódki, no to może być tak, że one będą miały wpływ na Twoją kobietę. Będą jej prały mózg, aż jej wypiorą. Jest takie powiedzenie:

„Kto z kim przystaje, taki się staje”

Była żona mojego kolegi, poznała w pracy nową koleżankę, która była rozwódką. Zaczęły trzymać się razem, wychodzić na kawkę, piwko, aż ta zaczęła ja poznawać z jej kolegami, wyciągać na dyskoteki, wpierdalać się w ich związek. Zaczynało się niewinnie na przykład-„Wiesz, a Gośka powiedziała, żeby…”, „Gośka chce ze mną pójść…”,” Gośka powiedziała, żebyś…”, „Gośka mówiła, że na moim miejscu by…”. Koniec, końców i jego też małżeństwo przeszło też do lamusa. Moja ex też kiedyś zadawała się z koleżankami, które miały chłopaków. Ale najpierw jedna zostawiła chłopaka, potem za trzy miesiące druga swojego, a na końcu moja mnie kopnęła w dupę.


7. Przekonania kobiety na temat zdrady i związków

Duży wpływ na to czy kobieta zdradzi mają jej przekonania, to jak ona podchodzi do niej. Warto przed wejściem w związek poruszać takie tematy. Kiedyś zadałem mojej niedoszłej dziewczynie pytanie jak ona podchodzi do zdrady i odpowiedziała, że dla niej całowanie to nie jest zdrada. Miała takie przekonanie, że pocałunek to nie zdrada i ona wiele razy jak była w związku to całowała się ze swoimi kolegami. To mnie bardzo odrzuciło. Warto też powiedzieć kobiecie jak się wejdzie z nią w związek, że jeśli by poznała jakiegoś faceta, to niech od razu zerwie. Zaznacz, że nie tolerujesz zdrad.

Przekonania biorą się z dzieciństwa, także dzieciństwo też ma wpływ na to jakie przekonania odnośnie seksu, związków oraz zdrady. Kobiety zresztą bardzo łatwo potrafią sobie wytłumaczyć zdradę oraz powody dla, których zdradziły. Na przykład byłem kiedyś na pewnym babskim wieczorku i ja byłem sam i było ponad dziesięć kobiet, które zaczęły rozmawiać na temat różnych babskich spraw, jednak gdy sobie popiły troszeczkę to rozmowy nabierały trochę pikantnego charakteru. Jedna przyznała się do tego, że zdradzała swojego faceta, ale w zasadzie ona nie uznała tego za zdradę ponieważ nie całowała się z tym facetem z którym odbywała stosunek.

Natomiast druga miała na podbrzuszu inicjały swojego chłopaka wytatuowane i też powiedziała, że nie zdradziła ponieważ te inicjały zakleiła plastrem. Jak widzisz kobiety potrafią sobie w głowie z łatwością wytłumaczyć zdradę, a nawet usprawiedliwić się tak, że nie będą czuły z tego powodu najmniejszych nawet wyrzutów sumienia. Bywa to nie raz bardzo śmieszne dla nas mężczyzn. Ale jak pisałem wcześniej takie są kobiety, ona inaczej myślą niż my mężczyźni. Tak dla przypomnienia jeszcze raz powtórzę, my kierujemy się logiką, a kobiety emocjami.


8. Rodzina z jakiej pochodzi kobieta

Rodzina Twojej kobiety też ma wpływ na to jak ona podchodzi do zdrady. Jeśli Twoja kobieta pochodzi z rozbitej rodziny, gdzie małżonkowie czyli jej rodzice ciągle się kłócili, poniżali,bili, gdzie były zdrady no to ona będzie przejmowała te wzorce zachowań. Też zauważ jak jej rodzice podchodzą do związków i do samej zdrady, a w zasadzie jej matka bo to ona głównie będzie z nią rozmawiała o mężczyznach i to ona będzie ją uczyła jak się zachowywać z mężczyznami. Znałem przypadki takie, że własna matka kryła swoją córkę. Kobiety z bardzo katolickich domów mają większe opory do tego, aby zdradzić, boją się opinii swoich rodziców oraz otoczenia, jednak wcale nie jest powiedziane, że one nigdy nie zdradzają. Owszem zdradzają, ale mają o wiele większe opory i wyrzuty sumienia.

Rodzice mają wpływ na zachowanie córki, a także i syna. Większość problemów w dorosłym życiu i większość naszych zachować nabyliśmy nieświadomie właśnie od rodziców. Niestety w wielu przypadkach jest to bardzo niechciany prezent, którego trzeba się pozbyć z głowy. Matki chcą dobrze dla swoich córek. Dlatego będą doradzać im, że z dwójki frajerów, którzy do niej startują i których ma  jak psów na każde zawołanie, niech chociaż wybierze, tego, który ma więcej pieniędzy, bo będzie jej po prostu wygodnie w życiu.  Oczywiście to co teraz napisałem pogrubionym tekstem jest to taki mój skrót myślowy.

Podsumowanie:

Także zanim z jakąś kobietą wejdziesz w związek, to dla własnego dobra przypatrz się z jakiej ona rodziny pochodzi, jak podchodzi ona do spraw sercowych, seksu oraz do zdrady, czy jest to kobieta niezależna finansowo, kim ona się otacza, czy jej koleżanki mają chłopaków, czy może większość jej znajomych to mężczyźni, zauważ czy, aby przypadkiem Twoja przyszła kobieta nie widzi w Tobie tylko i wyłącznie Twoich pieniędzy, zobacz gdzie Twoja przyszła kobieta mieszka czy daleko od Ciebie czy nie, dowiedz się jakie ma plany na przyszłość, czy może nie planuje w niedalekiej przyszłości przeprowadzkę do większego miasta. Są to czynniki, które ułatwiają zdradę i przybliżają rozkład związku, jednak pamiętaj jak będziesz atrakcyjnym mężczyzną dla kobiety, który będzie zaspokajał ją pod względem emocjonalnym, seksualnym, a także dawał poczucie bezpieczeństwa pod względem finansowym, nie dasz sobie wejść na głowę, no to te czynniki nic nie będą praktycznie znaczyły.

Pokaż więcej

2 Komentarzy

  1. To moja kobieta miała w planach iść na studia do Katowic, jednak odkąd mnie poznała i jesteśmy razem stwierdziła, że zrobi wszystko aby się dostać do Krakowa, aby nas odległość nie dzieliła, jeśli chodzi o zdradę, powiedziała mi nawet, że gdyby pisała z innym gościem to by było wobec mnie nie w porządku, może i przesada troszkę no ale to już dobrze świadczy i można być spokojniejszym, tak samo jeśli chodzi o pieniądze to powiedziała mi, że nie wyobraża sobie, że za wszystko to ja miałbym płacić za nią i to jest kolejny plus, nie stosuje gierek żadnych, nie ma u niej wzbudzania jakiejś zazdrości we mnie, manipulacji, na tą chwilę twierdzę, że trafiłem na kobiete wymarzoną i nie wyobrażam sobie być z inną, jest troskliwa, opiekuńcza, ciągle by się chciała tylko przytulać i trzymać za rękę. Oczywiście ma też swoje wady i minusy tak jak każdy człowiek ale jej pozytywne cechy całkiem je przysłaniają i twierdzę , że mam farta, że na nią trafiłem.

Dodaj komentarz

Close