Bez kategorii

JAK PODEJMOWAĆ MĄDRE I TRAFNE DECYZJE

Wcześniej było o problemach, a teraz będzie o czymś co zawsze chodzi w parze z problemami, czyli o-„Podejmowaniu Decyzji”. Nieszczęścia chodzą parami, tak samo problemy i decyzje tworzą bardzo trwały związek małżeński, aż do śmierci. Jedną głupią decyzją możesz wplątać się w szereg niekończących się problemów, tak samo szereg niekończących się problemów, możesz rozwiązać jedną mądrą decyzją.

Od tego jakie podejmujesz decyzje zależy rozwiązanie Twojego problemu. Jeśli będą to trafne i mądre decyzje, to nawet najtrudniejszy problem zostanie zlikwidowany. Jeśli będą to złe decyzje, to problem może się pogłębiać np: widzisz palący się ogień w Twoim mieszkaniu. Nie podejmując żadnej decyzji, pozwalasz na to, aby ten ogień stał się większy i robił większe zniszczenia w Twoim mieszkaniu. Nie podejmując decyzji, paradoksalnie podejmujesz decyzję o jej niepodjęciu ;-). Podejmując decyzję, że ugasisz pożar nie wodą, lecz benzyną, podejmiesz tragiczną w skutkach decyzję, która będzie miała konsekwencje w większym ogniu, a tym samym większych zniszczeniach. Gasząc pożar wodą, będzie to podjęta idealna decyzja, która rozwiąże Twój problem…

Niby proste, ale w realnym życiu podejmowanie decyzji nie jest takie łatwe. Sam pewnie nie raz przekonałeś się na własnej skórze o tym. Większość ludzi nie lubi podejmować żadnych decyzji i brać za nie odpowiedzialności. Cóż każda decyzja wiąże się z jakąś tam odpowiedzialnością. Im większa odpowiedzialność, tym mniej osób chce podejmować decyzje. Jak to się mówi-„Sukces ma wielu Ojców, a Porażka jest sierotą…”. Sukces wynika z podejmowania szeregu trafnych decyzji pod którymi wiele osób będzie się chciało podpisać, natomiast jak przyjdzie do porażki, to nikt nie chce wziąć za nią odpowiedzialności. Tak jest m.in w pracy, gdzie nierzadko się zdarza, że jak ktoś nawali , więc zwala winę na inne osoby a przeważnie na jakiegoś kozła ofiarnego…

Uciekanie od problemów…

Ludzie w większości przypadków wolą uciekać od problemów, zwlekać z decyzjami, zwalać winę na kogoś innego, tylko nie na siebie. Nawet jakbyś spytał się takiego zwykłego zaszczanego żula na ulicy, o przyczyny tego, kim jest i w miejscu jakim jest, to zawsze byś usłyszał szereg usprawiedliwień. Kiedyś zdarzyło mi się porozmawiać z takim, co chciał bardzo pieniądze na browara. Winę za jego bezdomność zrzucił na byłą żonę i właśnie problemy związane z rozstaniem, ale nigdy nie na siebie. Uciekanie od problemów np: do alkoholu lub narkotyków, lub zwalanie winy na kogoś innego to też jest decyzja. Jeśli jesteś przyzwyczajony do tego, że zwalasz za każdym razem winę za swoje życie na innych ludzi lub złośliwy los, to będziesz zawsze, skupiał się na problemach, a nie na rozwiązaniach…

Prawdopodobnie tylko tyle będziesz robił, że będziesz marudził. To będzie Twoja decyzja, że usiądziesz, rozłożysz ręce, rozpłaczesz się i powiesz-„Życie jest niesprawiedliwe” i nic nie będziesz z tym faktem robił. Twoją jedyną rzeczą, będzie tylko narzekanie. Kiedyś jeżdżąc po dłużnikach trafił mi się pewien facet, który wpadł w tarapaty finansowe po tym jak wyprawił swojej córce naprawdę bardzo huczne wesele, które w znacznym stopniu przekroczyło jego możliwości finansowe. Facet jedyne co potrafił zrobić to usiąść na schodach, zapalić papierosa i powiedzieć-„Przyszli, nawpierdalali się i poszli, a w kopertach grosze dawali”, albo „Rozumie pan, że to ja wyprawiłem sam wesele córce, a rodzice jej męża nie dorzucili się do niego, ani złotówki?”... Wina za tarapaty finansowe, które były spowodowane lekkomyślną decyzją, spadła na gości wesela, którzy dali mało w kopertach, oraz na rodziców pana młodego, którzy nic się nie dołożyli do wesela. Może i nieładnie postąpili, ale skoro oni się nie dokładali, to należało podjąć decyzję o skromnym weselu, a nie-„postawić się, a zastawić” i liczyć na pieniądze z kopert.

Narzekając i zwalając winę na inne osoby, ćwiczysz „MIĘSIEŃ NARZEKANIA” i „ZWALANIA WINY”. W chwilach pojawienia się w Twoim życiu czarnych chmur przeciwności losu, będziesz narzekał i zwalał winę, szukając wymówek i usprawiedliwień dla siebie. To będzie działo się z automatu. Będziesz to robił ponieważ jesteś do tego przyzwyczajony i będziesz podejmował decyzję o narzekaniu i zwalaniu winy, kiedy w Twoim życiu „coś pójdzie nie tak”, a nie o „DZIAŁANIU”.

Zawsze „COŚ”, zawsze „KTOŚ”

Sam wiesz, że w życiu mało co idzie po naszej myśli. Zawsze jest-„COŚ”, zawsze-„KTOŚ”…OJ TAM OJ TAM ;-). Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ w chwili pojawienia się jakiegoś problemu w Twoim życiu, będziesz podejmował DECYZJĘ O „UCIECZCE”. Pierwszą myślą nawet w błahych sprawach życia codziennego, będzie u Ciebie UCIECZKA I USPRAWIEDLIWIANIE SIĘ. W chwilach dyskomfortu nie będziesz-„WALCZYŁ, a będziesz-„UCIEKAŁ”, chcąc uniknąć problemu.

Chcąc uniknąć problemu, będziesz wiecznie odpuszczał, a przez to przegrywał na każdym kroku. Zamiast szukać rozwiązań, będziesz szukał dróg ucieczki. Zamiast rozwiązań, będziesz szukał powodów, aby „nie rozwiązać„… Nawet jak przyjdzie Ci załatwić jakąś sprawę w jakimś urzędzie, to nie zrobisz tego, ponieważ umysł podrzuci Ci usprawiedliwienie typu-„Jest dzisiaj zimno, zostań w domu” i Ty to zrobisz. Zrobisz to, ponieważ już Twój umysł zadba o to podsuwając Ci najbardziej błahe i durne usprawiedliwienie, abyś tego nie zrobił.

Zaczyna się zawsze niewinnie, na początku odpuszczasz drobne rzeczy, a potem już odpuszczasz każdą rzecz i każdy problem jaki na Ciebie spadnie. Przez to Twoja podświadomość wie, że nie możesz na Tobie polegać, ponieważ skoro dajesz dupy w drobnych sprawach życia codziennego, to na bank dasz dupy w poważniejszych sprawach, więc będzie Cię chroniła i w sytuacjach niekomfortowych będziesz czuł strach. W końcu wyrobisz w sobie przekonanie o sobie takie, że jesteś do niczego, nic Ci się nie udaje, nic nie potrafisz, a przez to będziesz miał niską wiarę w swoje umiejętności. Niska wiara w swoje umiejętności, sprawi że będziesz miał niską wartość siebie i pewność jako facet. Będziesz więc wyglądał jak siedem nieszczęść i przyciągając wszystko co złe tego świata.

Ja kiedyś odpuszczałem wszystko co tylko mogłem, nawet nie wiedząc jak bardzo takie postępowanie wpłynie na moje przyszłe życie. Na początku pewnie odpuszczałem z lenistwa, no bo mi się nie chciało, albo rodzice mnie wyręczyli w czymś, jednak potem odpuszczałem, ponieważ chciałem uniknąć problemów, a więc trudnych decyzji z tym związanych. Pamiętam jak specjalnie pojechałem na Uczelnię, aby poprawić ocenę z kolokwium. Uczyłem się sporo na poprawę, więc teoretycznie powinienem zaliczyć. Czekając na dyżur, zacząłem się stresować, ponieważ wkońcu była to odpowiedź ustna. Nagle zaczęła mi kiełkować myśl w głowie, która szeptała mi do ucha-„Jednak nie wszystko umiesz. Odpuść, pójdziesz do domu, douczysz się jeszcze i zaliczyć. Odpuść, daj spokój. Pójdziesz jak będziesz umiał wszystko śpiewająco”. Obok mnie siedział kolega, który tez przyszedł na dyżur poprawiać kolokwium. W porównaniu do niego ja umiałem śpiewająco, ponieważ nie potrafił odpowiedzieć na moje podstawowe pytania związane z tematyką kolokwium. Jednak z nas dwóch to ja odpuściłem i po prostu nie wszedłem na dyżur. Włączył mi się tryb „UCIECZKI”, ponieważ zacząłem czuć się niekomfortowo. Nie było ważne, że się uczyłem i umiałem, po prostu zacząłem czuć się niekomfortowo, więc umysł zaczął mnie ratować. Umysł, który miał dobrze wyćwiczony mięsień narzekania i usprawiedliwiania się. W końcu jak cipa pękłem i podjąłem decyzję, że przyjadę-„ZA TYDZIEŃ”, jak będę umiał śpiewająco, co oczywiście zaraz sobie usprawiedliwiłem.

Ucieczka…

Nie muszę chyba pisać, że kolega, który umiał słabiej ode mnie, zaliczył i miał spokój, a ja dalej bujałem się z tym przedmiotem. On nie odpuścił, tylko ja. To była błaha sprawa, ale wiesz ile razy odpuszczałem rzeczy dla mnie ważne?. Wiesz ile razy ratowałem się „UCIECZKĄ” w sytuacjach dla mnie niekomfortowych?. Ile to ja się razy bujałem z przedmiotami na studiach, przez tak podejmowane decyzje?. Innym razem uczyłem się na egzamin na który nie poszedłem, ponieważ stwierdziłem podobnie, że nie wszystko umiem. Wszyscy co byli na egzaminie zdali, a potem ja się bujałem kilka miesięcy ponieważ ustnie już nie było tak łatwo zaliczyć u tego wykładowcy. Przez tak głupie podejmowanie decyzji na studiach miałem zawsze pod górkę.

„Od jutra”, „Od poniedziałku”, „Od następnego miesiąca”,”Po Świętach”, „Od nowego roku”. Odpowiedz sobie na pytanie czy te słowa Tobie coś mówią?. Są to słowa-„UCIECZKI” przed zrobieniem czegoś co jest dla nas ważne. Są to słowa, których najczęściej używamy, gdy poczujemy jakiś dyskomfort. To są słowa decyzyjne ludzi, którzy zawsze się poddają i odpuszczają. Życie takich ludzi charakteryzuje się tym, że nigdy nie wygrają, ponieważ zawsze będą przegrywać. Będą przegrywać w szkole, na uczelni, w pracy, a także w relacjach damsko-męskich. Będą przegrywać ponieważ mają bardzo mocno wyćwiczony mięsień narzekania i usprawiedliwiania siebie, oraz ucieczki. Będą przegrywać ponieważ ich umysł i przekonania nie pozwolą im wygrać.

Będą przegrywać ponieważ będą podejmować decyzje, które charakteryzują przegrańców. Będą przegrywać ponieważ nawet nie spróbują wygrać. Będą przegrywać ponieważ będą rzucać rękawice i poddawać się bez walki. Tacy ludzie przeważnie mają ustawiony w głowie metaprogram odpowiedzialny za procedury. Oni będą podążać wydeptaną ścieżką za innymi. Tacy ludzie sprawdzają się na najniższych stanowiskach w pracy, tacy ludzie nigdy nie założą firmy, tacy ludzie nigdy nie zrobią kariery. Tacy ludzie zawsze będą prowadzić przeciętne szare życie. Najlepsze jest to, że takich ludzi jest cała masa…

Narzekanie nic nie daje…

Człowiek, który umie rozwiązywać problemy, wie że narzekanie nic nie daje i nie rozwiewa tych czarnych chmur. Taki człowiek wie, że tylko działanie sprawi, że zza tych chmur wyjdzie słońce. Skąd on to może wiedzieć co?. Oczywiście podejmując odpowiednie decyzje, które były całkiem inne od decyzji podejmowanych przez typowych-„narzekaczy”, „Uciekaczy”, którzy tylko narzekali i unikali problemów. Człowiek ten przede wszystkim nie ucieka od problemów, tylko się z nimi konfrontuje łapiąc życiowe doświadczenia. Bo widzisz, wszystko co nas w życiu spotyka, czego doświadczamy, to są nasze doświadczenia życiowe. Masz samochód?. A umiesz zmienić koło w nim?. Nie śmiej się. Sporo osób mimo samochodu nie potrafi tego zrobić. Znam sporo takich osób i nie są to kobiety ;-).

Ja sam kiedyś nie umiałem, ponieważ nie miałem samochodu i nikt mnie nie nauczył. Mając samochód też od razu nie potrafiłem tego zrobić, bo jakoś nie miałem potrzeby, ani ochoty. Jednak pewnego razu tak z ciekawości poprosiłem ojca, aby mi pokazał jak to się robi. Potem sam wymieniłem i się nauczyłem. Nauczyłem się bo chciałem się nauczyć. Gdyby przyszło mi wymienić koło gdzieś, to żadna filozofia i żaden problem. A co by było jakby gość co nie umie zmienić takiego głupiego koła w samochodzie, musiał to zrobić, gdzieś będąc w trasie, ponieważ życie go do tego zmusiło?. I już pojawia się problem..

.A co jakbyś był z kobietą i ona nagle widzi, że jej twardziel, który bił się ostatnio pod dyskoteką, nie potrafi koła zmienić i ma łzy w oczach na drodze, ponieważ nie wie co robić?. Rozwiązanie tego problemu to proszenie kogoś o pomoc, albo wzywanie pomocy drogowej, a to kosztuje. Jak nie umiesz czegoś zrobić, to musisz umieć zarobić na to pieniądze. Gorzej, jak nie potrafisz ani tego, ani tego. Śmiesznie to by wyglądało, jak do  głupiego koła przyjeżdża pomoc drogowa, a z samochody wychodzi 40 latek, który mówi-„Panowie, nie wiem jak koło zmienić, tata mnie nie nauczył ;-)”.Widzisz ludzie mają w dupie, że Cię rodzice nie nauczyli pewnych rzeczy, tylko wymagają, a tym bardziej kobiety. 

 Wiele kobiet ma wymagania. Im jesteś starszy tym wymagania wzrastają. Kobieta porównuje Cię do innych facetów pod każdym względem, nie tylko wyglądu, ale i zasobów, life-stylu, a także umiejętności rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji. Niekiedy przesadzają wymagając od faceta różnych rzeczy, gdy tymczasem one same nie umieją nawet mleka ugotować, ale cóż jak jedynym wymaganiem facetów bywa tylko wygląd, to ich sprawa. 

 Skąd się biorą decyzje w naszej głowie?. Otóż nasze decyzje biorą się z „życia”. Na nasz system decyzyjny wpływają doświadczenia naszego życia. Jeśli całe życie uciekałeś od problemów, albo byłeś wyręczany w tym przez osoby trzecie, to będziesz podejmował inne decyzje, niż osoba, która od małego musiała radzić sobie sama. 

Wpływ rodziców na nasze decyzje…

W dzisiejszych czasach podejmowanie decyzji bywa bardzo trudne. Nie oszukujmy się bardzo duży wpływ na nasze decyzje mają np: rodzice, którzy chcą nas chronić przed porażkami i nie raz to właśnie oni podejmują za nas kluczowe decyzje, które dotyczą naszego życia. Taki przykład nasuwa mi się związany ze studiami. Ilu osobom tak naprawdę rodzice wybrali kierunek studiów?. To w większości przypadków rodzice mówią Ci-„jak masz żyć”, „gdzie masz pracować”, „co masz robić”,”gdzie się uczyć”, „co studiować”, „jaką mieć dziewczynę”. Niektórzy rodzice ingerują w życie swoich dzieci do tego stopnia, że mówią im jak mają się ubierać, jakie nosić fryzury, oraz czym się interesować, wymyślając im zajęcia pozaszkolne jak np:balet, grę na pianinie itd. Jak interesujesz się baletem, to spoko. Gorzej jak jesteś zmuszany do tego baletu przez rodziców…

Rodzice zawsze będą się wtrącać w nasze życie. Zawsze będą chcieli dorzucić swoje trzy grosze, wyrazić swoją opinię na dany temat. To jest normalne i zrozumiałe, ponieważ chcą Cię chronić. Problem zaczyna pojawiać się, kiedy zaczynają ingerować w Twoje życie do tego stopnia, że awanturami, karami, zakazami próbują wymusić na Tobie różne ustępstwa i robienie tego czego oni chcą i co uważają za słuszne. Moi sąsiedzi mają syna w wieku wczesnoszkolnym i oni już wiedzą, że ich dziecko zostanie, albo lekarzem, albo prawnikiem ;-). Oni już za niego podjęli decyzje, kim on będzie. Oczywiście do tego czasu jeszcze daleka droga, ale od małego pewnie będą ukierunkowywać go w jakim kierunku on ma iść, wymyślając mu nowe zajęcia…

Jak pisałem wcześniej, tylko Ty sam jesteś wstanie rozwiązać swoje problemy. Żeby rozwiązać jakiś mniejszy, bądź większy problem, trzeba podjąć szereg różnych decyzji i działań, a nie od nich uciekać. Jeśli do tej pory Twoi rodzice rozwiązywali za Ciebie Twoje problemy, załatwiali sprawy dla Ciebie ważne, podejmowali decyzję, to będziesz miał przejebane w życiu w późniejszym czasie. Będziesz miał przejebane, ponieważ nie będziesz potrafił podjąć odpowiedniej decyzji, a tym samym rozwiązać problemu. Będziesz uciekał od każdego problemu,  albo nie wiedział jaką decyzję podjąć, oglądając się na rodziców. Jednym słowem będziesz wiecznie niepewny siebie.

Będziesz niepewny swojego zdania, każdego swojego kroku, przy którym będziesz się ciągle wahał. Nie muszę chyba Ci uświadamiać, że takie zachowanie jest bardzo nieatrakcyjne dla kobiet. Kobiety lubią stanowczych facetów. Jeśli będziesz niezdecydowany, zmienny,mało  konkretny to nie będziesz potrafił przechodzić ich testów. Dobra wyobraźmy sobie, że masz ładną buźkę, chodzisz wyprostowany, głos masz jak Pavarotti, ale zanim podejmiesz najprostszą decyzję musisz zadzwonić do rodziców, aby zapytać się ich nie o samo poradzenie się, tylko o „AKCEPTACJE” Twojej decyzji na za zasadzie-Mamo mogę”…pojechać z moją dziewczyną na wakacje?, to czy będziesz atrakcyjny dla takiej kobiety?. Czy atrakcyjny będziesz dla kobiety, jeśli nie masz własnego zdania?, pytasz się ciągle-„To gdzie chcesz dziś iść”, „Co dziś chcesz robić?”?

Nie uciekniesz od problemów…

Na początku może być fajnie żyć bezstresowo i bezproblemowo. Fajnie, ponieważ każde decyzje podejmują za Ciebie rodzice. Jednak zapamiętaj jedną bardzo ważną rzecz. Prędzej czy później będziesz musiał podjąć poważną decyzję. Prędzej czy później na Twoje barki spadnie ciężar, który będziesz musiał unieść. Jeśli do tej pory nie ćwiczyłeś swojego mięśnia decyzyjnego, to zostaniesz przygnieciony przez „ŻYCIE” ciężarem, którego możesz nie unieść. Dla innych może być to błahy ciężar i mogą się dziwić, że np: nie radzisz sobie z nim, a przez to będziesz jeszcze bardziej zdołowany. Może teraz unikasz problemów, ale nie uciekniesz od nich. Kto wie, czy w Twoim życiu już nie wybuchła iskierka, która pomału zaczyna się palić i przemieniać w mały płomyk…Gdy wybuchnie pożar, może być trudno Ci ugasić nawet i z pomocą rodziców…

Widzisz, niektórzy ludzie mają z pozoru dobrze. Rodzice im załatwią pracę, rodzice im pomogą znaleźć dziewczynę, rodzice im pobudują dom, kupią samochód, dadzą pieniądze na każdą zachciankę. Jednak rodzice wiecznie żyć nie będą. Rodzicie wiecznie decyzji nie będą podejmować za Ciebie i prędzej czy później będziesz musiał sam zacząć decydować o swoim życiu. Jeśli do tej pory rodzice wtrącali Ci się w życie, miałeś wszystko przez nich wyłożone na tacy, to śmiem twierdzić, że nie potrafisz podjąć najprostszej decyzji dotyczącej Twojego życia. Prawdopodobnie zaczniesz się wahać, być niepewny, poniewaz nie będziesz wiedział jaką decyzję masz podjąć. Dodatkowo będziesz bardzo się stresował, aby nie podjąć złej. Tak będziesz się stresować, ponieważ nie będziesz chciał się pomylić. W szkole, odpowiadając przed tablicą, nie można było się mylić. Pomyłka była niewybaczalna, a im większą palnąłeś głupotę, tym większy był śmiech klasy.

Bardzo ważne, abyś jak najwcześniej się usamodzielnił i uniezależnił finansowo od rodziców. Osoby, którym rodzice ciągle pomagają, nawet w dorosłym życiu, narażają się na ciągłe ingerencje w ich życie. Jeśli masz żonę i mieszkasz z rodzicami żony lub Twoimi, licz się z tym, że oni będą wtrącać się w wasz związek. Jeśli rodzice kupili Ci mieszkanie, załatwili pracę, to licz się z tym, że będą dalej ingerować w Twoje życie oraz finanse. Jeśli liczysz ciągle na pomoc rodziców, to licz się z tym, że otrzymasz tą pomoc kosztem ingerencji ich w Twoje życie i Twoje decyzje. Może to i się śmieszne wydaje, ale znam kilku starych chłopów po 30, którzy dalej chodzą z matkami po sklepach i to matka decyduje za nich jakie on ma nosić spodnie, koszulkę, albo jaką mieć fryzurę. To matka musi zaakceptować ich dziewczyny, jeśli ogólnie takie mają. Skoro matka podejmuje za nich tak błahe decyzje w tym wieku, to te poważniejsze też należą do niej…Tak do niej, ponieważ rodzice z czasem przyzwyczajają się do tego, że podejmując za Ciebie decyzje życia codziennego mają jakiś tam wpływ i kontrolę nad Twoim życiem. Z czasem bywa to bardzo frustrujące jak nie będą chcieli odpuścić…

Oddając kontrolę rodzicom…

Oddając kontrolę nad swoim życiem, rodzicom, którzy podejmują za nas decyzje, stajemy się takimi kalekami życiowymi. Umówmy się, rodzice chcą dla nas dobrze, ale większość rodziców myśli, że pozjadała rozumy. Patrzą na zycie ze swojej perspektywy i podejmują decyzje na podstawie swoich własnych doświadczeń życiowych. Ustalmy jedno, teraz jest rok 2016 i inaczej się żyje i inne są możliwości niż w czasach PRL-u. Moja mama przepracowała całe swoje życie w tylko jednej pracy. Jak szukałem pracy i roznosiłem CV starała się mnie pouczać odnośnie tego-„jak szukać pracy”. Nie mam jej tego za złe, ponieważ chciała dobrze, ale gdybym się jej słuchał i robił tak jak ona chciała, to bym do dziś był pewnie bezrobotny, albo jedyną pracą, gdzie bym pracował była by pierwsza lepsza budowa…

Patrz na osiągnięcia swoich rodziców. Jeśli Twoi rodzice są przedsiębiorcami i mają ogromną firmę, to w kwestiach biznesowych i finansowych powinieneś liczyć się z ich zdaniem, ale nie pozwolić im ingerować w Twoje decyzje. Jeśli natomiast Twoi rodzice są takimi typowymi lemingami, którzy ledwo sami wiążą koniec z końcem, a mówią Ci gdzie masz pracować, jak zarabiać oraz jak wydawać pieniądze to nie słuchaj ich, tylko sam podejmuj decyzję o Twoich finansach oraz życiu. Nie wiem kim jesteś. Pisząc te słowa, przyjmuje, że jesteś rozgarniętym gościem. Jeśli jesteś jednak jakimś ćpunem, który jara trawę do tego stopnia, że nie wie jaki ma dzisiaj dzień, a rodzicom się to nie podoba i próbują ingerować w Twoje życie, abyś się w końcu ogarnął to ja ich w tym wypadku jak najbardziej popieram…

Jeśli pozwolisz rodzicom decydować o swoim życiu, to będzie Ci bardzo ciężko ćwiczyć mięsień decyzyjny. Jeśli pozwolisz rodzicom decydować o swoim życiu, to będzie Ci bardzo ciężko uczyć się na swoich błędach i wyciągać wnioski, ponieważ jak ich nie będziesz popełniał, to nie będziesz się uczył. Z czasem przekonasz się jak będzie Ci trudno podjąć decyzję nawet w pracy. Będziesz się wahał, ponieważ nie będziesz pewny siebie, swoich decyzji, no bo niby jak masz być pewien, jak dotychczas nawet o tym jakie skarpetki powinieneś nosić, jak się ubierać, gdzie pracować, co kupować decydowała Twoja matka?. Będziesz przy najdrobniejszych sprawach się wahał, będziesz się bał pomylić, ponieważ do tej pory się nie myliłeś, bo decyzję podejmowali rodzice. Będziesz wiecznie niezdecydowany, a to w konsekwencji prowadzić będzie do uciekania przed problemem i liczenia na rodziców. W pracy będziesz po 10 razy pytał się wszystkich o wszystko, ponieważ nie będziesz pewny siebie i żeby się przekonać jaką decyzję masz podjąć, obskoczysz cały dział irytując ludzi, którzy nie będą się z Tobą pieścić…

Może się tez zdarzyć, że rodzice będą podejmowali za Ciebie decyzję, a te decyzje, które Ty podejmiesz, będą przez nich krytykowane. Pamiętam jakiś czas temu dzwoniłem do Banku, żeby załatwić jedną sprawę ponieważ miałem problem. Wystąpił problem to trzeba było zadzwonić i go rozwiązać. Moją rozmowę usłyszała moja mama i gdy skończyłem rozmawiać, zaczęła mnie pouczać jak powinem załatwić tą sprawę, a nawet jak powinienem rozmawiać, by ją załatwić. Śmieszne co? Sprawę załatwiłem, nie ważne jak, ale załatwiłem, jednak ona dalej pouczała mnie jak ją powinienem załatwić ;-).

Rady jej wpuszczałem do jednego ucha, a drugim wypuszczałem, ponieważ właśnie przez takie pouczanie człowiek z czasem głupieje i jak przyjdzie do załatwienia jakiejś sprawy, zaczyna się wahać ponieważ przyzwyczajony jest do tego, że za cokolwiek by się nie dotknął był pouczany i poprawiany. I tak taka osoba ma w pracy pod górkę, ponieważ zacznie się wahać na każdym kroku, a przy tym stresować, podejmując jakąkolwiek decyzję np: nawet taką odnośnie wyjścia do kibla. Takie osoby nigdy nie awansują, nie otworzą firmy i zawsze będą najniżej w hierarchii zakładowej. A jak jakimś cudem awansują z ciecia na starszego ciecia, to psychicznie nie będą wytrzymywać, ponieważ będą strasznie przeżywać i się stresować. 

Podejmowanie decyzji, a kobiety…

Kobiety lubią konkretnych facetów, którzy umieją podejmować decyzje i się ich trzymają. Już o tym pisałem, ale jest to ważne, więc przypomnę. Najgorsze są osoby, które są niezdecydowane, ale te niezdecydowanie nie wynika z ich pewności siebie i tego, że mają 1000 pomysłów na minutę, ale tego, że po prostu nie potrafią podjąć najprostszej decyzji, ponieważ są tak niepewni siebie. Decyzji nawet tak prostej wybranie miejsca w restauracji, albo miejsca na randkę, spotkanie itd. Takim facetom, kobiety bardzo szybko wchodzą na głowy i takich facetów najszybciej opuszczają. Kobiety lubią facetów z jajami,zdecydowanych, którzy umieją podejmować decyzję. Pewnie wiele razy słyszałeś od kobiety, że ona chce faceta, który wie czego chce od życia. Właśnie, faceta, który wie czego chce od życia, a w większości przypadków facet nie wie, czego chce od życia, tylko jego rodzice wiedzą i podejmują ku temu decyzje, przy aprobacie faceta.

Na początku jest sielanka, super, pięknie, ale z czasem zaczną ingerować na każdym etapie życia. Im będziesz starszy tym będzie Ci to przeszkadzało coraz bardziej, aż dojdzie do tego, że rodzice będą wtrącać się w Twój związek, małżeństwo, oraz wychowanie dziecka. Oni będą z ich perspektywy chcieli dobrze, ale podejmując za Ciebie decyzje, rozpieszczając Cię, wystawiając Ci wszystko na tacy, sprawiają, że nie uniesiesz nawet kilograma problemów życia codziennego w przyszłości, które będą Ciebie przerastać. Jedyna rada to usamodzielnienie się, wyprowadzka i odcięcie się finansowe od rodziców. Im wcześniej pójdziesz na swoje tym lepiej dla Ciebie.

Tylko wyprowadzka ma polegać na tym, że sam się utrzymujesz i stajesz się niezależny finansowo, a nie liczysz na ich pomoc. Kiedyś mieszkając w Warszawie co miesiąc rodzice przysyłali mi dodatkowe pieniądze. Pieniądze za nic, za darmo, które przeważnie wydawałem na alkohol. Pieniądze te mnie zaczęły rozpieszczać, a skutkiem ubocznym tego było to, że rodzice wtrącali się w moje życie. Dzwonili kilka razy dziennie do mnie z radami jak żyć. Nieraz te rady były wymuszane awanturami. Skoro dawali mi pieniądze, to znaczy, że jednak nie radziłem sobie w życiu i oni musieli mi pomagać. Skoro mi pomagali to świadczyło w ich mniemaniu tylko tyle, że nie jestem jeszcze wystarczająco dojrzały i samodzielny, aby sam się utrzymywać i potrzebuję rad. Jako, że byli moimi rodzicami i się martwili to ingerowali w moje życie. Ja moimi prośbami o pieniądze uświadamiałem im, że muszą podejmować w moim życiu interwencje oraz decyzje za mnie…

Wyprowadzka z domu niby jest prosta, wystarczy podjąć decyzję i się wyprowadzić, ale żeby to zrobić musisz mieć gdzie się wyprowadzić, za co się wyprowadzić i się utrzymać. Dodatkowo jak mieszkałeś z rodzicami to pewnie prali za Ciebie gacie, robili Ci śniadania, obiady, kolacje, a widmo samodzielnej obsługi pralki zniechęca do samodzielności nawet wielu osiedlowych kozaków. Wyprowadzając się do większego miasta np: Warszawy, musisz mieć też poukładane w głowie. Warszawa daje możliwości, ale jest tylko dla mądrych ludzi. Głupcy wracają szybko z podkulonymi ogonami do mamusi, z nowymi nałogami, długami, oraz pustymi kieszeniami.

Decyzje w pracy…

Pracodawcy płacą pieniądze za Twój czas, Twoją wiedzę,Twoje umiejętności oraz podejmowane przez Ciebie decyzje. Wiesz czym się różni kierownik od szeregowego pracownika?. Różni się odpowiedzialnością. I ze względu na odpowiedzialność w pracy tworzone są stanowiska pracy. Odpowiedzialność łączy się ściśle z podejmowanymi decyzjami. Podejmowanie decyzji wiąże się z cechami charakteru oraz doświadczeniem. To właśnie doświadczenia kreują nasze dezycje. To właśnie doświadczenia życiowe sprawiają, że w naszym życiu pojawiają się problemy, które rozwiązujemy za pomocą określonych decyzji. Siedząc w domu, nie wychylając się, wiodąc przeciętne życie, masz bardzo przeciętne doświadczenia życiowe

Inne podejście do kobiet i związków ma facet, który ma za sobą kilka związków, a inne podejście ma facet, który miał tylko jeden związek, a jeszcze inne, facet, który nie miał w ogóle dziewczyny. Dla większości facetów pierwsze rozstanie boli najbardziej. To właśnie przy pierwszym rozstaniu, faceci najbardziej głupieją, popełniają najwięcej błędów, przez podejmowanie złych decyzji odnośnie chęci powrotu do Ex. Jednak z czasem, nabierają doświadczenia i z każdą kolejną kobietą będą się inaczej zachowywać, jeśli oczywiście będą uczyć się na swoich i czyiś błędach, wyciągając wnioski.

Decyzje są różne…

Decyzje są różne. Są błahe, a także bardzo poważne, które mogą wywrócić Twoje życie do góry nogami. Np: siedzisz teraz sobie wygodnie i czytasz mój tekst i nagle zaglądasz na swoje konto, a tam masz 6000 złotych oszczędności. Nagle stwierdzasz, że pierdolisz pracę w Polsce i jedziesz w ciemno z 1000 funtów do Anglii szukając szczęścia. Jest to bardzo poważna decyzja, która wywróci Twoje życie do góry nogami. Twoje życie na pewno nie będzie już takie jak do tej pory. Nowe otoczenie, nowa praca, nowe doświadczenia życiowe i konsekwencje związane z tym, bo może sie nie udać i zostaniesz pod mostem, albo może się udać i z czasem nauczysz sę języka oraz założysz firmę. Kwestia nie tylko podejmowania decyzji, ale i Twojego myślenia. Natomiast jakbyś miał problem taki jak ja czy kupić nowy telefon, czy wymienić wyświetlacz to jaką podjąłbyś decyzję?. Myślę, że nie muszę Ci uświadamiać jaka decyzja wpłynie bardziej na Twoje życie,Twoją przyszłość i która będzie ważniejsza…

Podejmując decyzję zwracac uwagę na to jak bardzo ona wpływa na Twoje życie. Zwracaj na jaki okres czasu wpłynie Twoja decyzja. Zobacz wypiłeś wódkę i nagle wsiadłeś do samochodu. Podjąłeś decyzję o tym, żeby jechać po pijanemu. Jadąc potrąciłeś grupkę małych przedszkolaków przechodzących na pasach i kilku z nich zmarło. Niewątpliwie idziesz siedzieć na wiele lat. Masz problem i to poważny, który wpłynie na Twoje życie, a także życie Twoich najbliższych. Być może miałeś dobrze prosperujący biznes, rodzinę i pod wpływem jednej decyzji zmarnowałeś wszystko i najbliższe kilkanaście lat spędzisz w więzieniu. Nie da się rozwiązać tego problemu w chwili obecnej. Będziesz musiał zaakceptować sytuację, wyrok wziąć na klatę i swoje odsiedzieć, a po wyjściu układać życie na nowo zapewne w samotności, bo jaka żona będzie tyle czekać. Wiem łatwo się mówi, ale zauwaz ile osób jeździ po pijaku samochodem.

Poważną decyzją jest wzięcie kredytu na mieszkanie. Tym bardziej poważną jak bierzesz kredyt dla kogoś. Jak się weźmie kredyt i kupi mieszkanie, nie ma już odwrotu. Spotykasz się z kobietą kilka miesięcy i już chcesz brać ślub z nią. To też jest poważna decyzja, a tym bardziej poważniejsza jak bierzecie ślub ze względu tylko i wyłącznie na dziecko i kredyt hipoteczny na mieszkanie. Tym bardziej zastanów się jak jesteś jeszcze młody. Kiedyś byłem u dłużniczki, która miała chyba kredytów we wszystkich bankach. Łącznie zadłużona była na sumę ponad pół miliona złotych. Ona się uśmiechała i mówiła-„A pierdolę te banki, Panie…”. mogła tak mówić, ponieważ miała 80 lat i pisząc te słowa prawdopodobnie może już nie żyć. Gorzej mogą mieć jej spadkobiercy…Im podjęta decyzja wpłynie bardziej na Twoje życie, jego jakość oraz jego okres, to zastanów się 10 RAZY zanim podejmiesz decyzję. Jak nie wiesz jaką decyzję podjąć, znajdź osoby mądrzejsze od Ciebie, które miały już podobny problem i podejmowały podobne decyzje co Ty teraz.

Plusy i Minusy

Podejmując decyzję możesz podejmowac ją metodą plusów i minusów. Ja rozstając się z dziewczyną, robiłem sobie taki rachunek sumienia i wymieniałem plusy i munusy tego związku. Oczywiste jest to, że plusy i minusy nie są sobie równe. Jak nie możesz się na coś zdecydować, to wymień plusy i minusy tej sytuacji. Bierz poprawkę na to jak pod wpływem tej decyzji zmieni się Twoje życie i które plusy i które minusy mają większy na nie wpływ. Zadawaj sobie odpowiednie pytania. Co Ty miałeś z tej-„Transakcji”, A także, bierz pod uwagę to, jak Twoje życie się zmieni i jakie korzyści odniesiesz dzięki podjętej decyzji w przyszłości. Ja sobie mówiłem tak: jestem wolny, będę mógł poznawać nowe kobiety, nie będę już musiał słuchać jej wiecznych problemów, narzekań, fochów, pretensji. Po tych słowach było mi lepiej na serduchu. Podejmując decyzje patrz co możesz stracić i co możesz zyskać dzięki temu w przyszłości…

Podejmując decyzje możesz podejmować ją w oparciu o wspomnienia. Jak masz do wyboru polecieć na Majorkę samolotem lub na stopa do Chin, to bierz poprawkę na wspomnienia jakie dostarczy Ci ta decyzja. Im lepsze, nietuzinkowe wspomnienia, tym Twoje życie będzie ciekawsze. Być może byłeś już na Majorce kilka razy i ją znasz jak własną kieszeń. To podejmi decyzję w oparciu o wspomnienia, które będziesz pamiętał do końca życia.

Wartość, Honor i Zasady życiowe

Podejmuj decyzję o swój system wartości, honor i zasady życiowe. Żeby to zrobić musisz je mieć. Jeśli ich nie masz to nie będziesz wiedział jakie decyzje podejmować w różnych sytuacjach życia codziennego. Musisz mieć zasady odnośnie tego jak chcesz być traktowany przez kobiety oraz innych ludzi. Jeśli nie tolerujesz zdrady i okaże się, że Twoja kobieta Cię zdradziła, to podejmujesz decyzję o rozstaniu. Jeśli masz kolegę, który w towarzystwie Cię poniża i się popisuje, to podejmujesz decyzję o kończeniu znajomości z takim człowiekiem.Podejmując decyzję w takich wypadkach, bądź stanowczy. Nie może być tak, że kobieta Cię zdradza, Ty z nią zrywasz, a po kilku dniach wracacie do siebie. Nie może być tak, że znajomi Cię źle traktują, nie tak jakbyś chciał, Ty podejmujesz decyzję o zerwaniu kontaktu, a po kilku dniach idziesz z nimi na browara, ponieważ smutno Ci się zrobiło…

Teraz jesteś w miejscu w którym jesteś. Być może nie satysfacjonuje Cię obecne miejsce w którym się znajdujesz. Jak myślisz, dzięki czemu jesteś w tym miejscu w którym tkwisz od lat?. Ja myślę, że dzięki decyzjom jakie podejmowałeś, albo w ogóle nie podejmowałeś. Twoje życie jakie teraz prowadzisz jest sumą Twoich wszystkich decyzji, albo decyzji Twoich rodziców. Pozwalając swoim rodzicom na ingerencje w swoje życie, tez podjąłeś decyzję. Jeśli stoisz w miejscu, to podjąłeś złe decyzje, albo wogóle ich nie podejmowałeś. Jeśli chcesz, aby Twoje życie ruszyło do przodu, tez musisz podjąć decyzje i wiedzieć, gdzie chcesz się znaleźć…

Decyzje a Biografie wielkich ludzi

Bardzo lubię czytać biografię ludzi sukcesów. Czemu? Otóż ludzie sukcesu, którzy odnieśli autentycznie sukces w życiu, całkiem inaczej mają rozwinięty „mięsień” decyzyjny. Oni każdego dnia mierzyli się z takimi problemami, o jakich mi się jeszcze nie śniło. Rozwiązywali te problemy za pomocą określonych decyzji i w swoich biografiach często opisują, czym się kierują podejmując określone decyzje, które nierzadko doprowadziły ich do miejsca w których są dzisiaj, oraz jakie mają życiowe zasady. Na swoim blogu test1.codecat.pl:9999 czasem opisuję biografię ludzi sukcesu, gdzie w baczny sposób zwracam uwagę na to jak Ci ludzie myślą, jak rozwiązują problemy i jakie decyzje podejmują.

Podejmując decyzję czasem trzeba zaryzykować i pójść w ciemno. Ludzie boją się ryzyka, boją się nowości, boją się zmian i przez to ich decyzje są takie, że tych decyzji jest BRAK. Przykład pierwszy lepszy jaki mi się nasuwa to nieudany toksyczny związek w którym kisi się dwoje ludzi, tylko dlatego poniewaz nie chcą być sami. Warto ryzykować, ale to ma być zdrowe i przemyślane ryzyko, a nie lecenie w ciemno na huuuurrrrrrra z szabelką. Ludzie ryzykuja, ale nierzadko wtedy kiedy nie powinni np: pijany chłopak wsiadający po alkoholu za kierownice, ryzykuje wypadek w którym on lub ktoś inny może ponieść śmierć, gdy tymczasem ten sam chłopak boi się w innym przypadku zaryzykować i podjąć decyzję, aby poznać kobietę, którą zobaczył na ulicy i która mu się spodobała.

Decyzje a ryzyko

W tych obu przypadkach występuje ryzyko, tylko w jednym zdrowe, a w drugim głupie. Nie mając oszczędności na życie tez ryzykujemy. Ryzykujemy pogrązenie się w długach, gdy zdarzy się jakaś sytuacja losowa, gdzie trzeba będzie nagle wyskoczyć z większej sumy pieniędzy, których nie będziemy mieli. Zarabiając najniższą krajową i nic nie robiąc z tym, też ryzykujemy. Ryzykujemy przeciętne życie od 1 do 1. Niedbając w młodym wieku o zdrowie też ryzykujemy. Ryzykujemy problemy ze zdrowiem, które zaczną się po 40 roku życia, kiedy organizm zaczyna się sypać.

Ile osób prowadzi takie życie nie dbając o zdrowie, bez oszczędności, z wypłatą która starsza od 1 do 1 ?. Całe mnóstwo. Oni nawet nie wiedzą, że ryzykują każdego dnia. Gdy tymczasem boją się zaryzykować i podjąć decyzję, aby zmienić swoje życie, zadbać o zdrowie, swoje finanse, przyszłość. Im jesteś młodszy tym paradoskalnie łatwiej jest Ci podjąć decyzje. Jak jesteś młody to wpływ na Twoje decyzje mogą mieć tylko Twoi rodzice jak sobie na to pozwolisz. Jeśli masz żonę, dziecko na utrzymaniu, to już decyzję na temat zmiany życia jest o wiele trudniej podjąć. Nierzadko w takich wypadkach trzeba będzie poświęcić coś, kosztem czegoś.

Rób to co kochasz, nie jest takie proste…

Niektórzy coache mówią-„Rób to co kochasz”, jednak duży problem pojawi się, jak masz kilkoro dzieci i rodzinę na utrzymaniu. Wtedy nie tak łatwo jest rzucić wszystko i zacząć robić to co się kocha… Owszem można, ale tu trzeba będzie podjąć naprawdę bardz poważne i przemyślane kroki. Będzie to naprawdę poważna decyzja i jak do tej pory decyzje za Ciebie podejmowali rodzice, a potem żona, to szczerze wątpię, że podołasz ponieważ nie będziesz miał odpowiednio wyćwiczonego mięśnia decyzyjnego i po prostu zabraknie Ci odwagi. A jak jakimś cudem podejmiesz takie wyzwanie pod wpływem chwili, ponieważ nasłuchałeś się filmików motywacyjnych jakiegoś Guru, to i tak wrócisz do punktu wyjścia. Raczej wąpie, że Ty jak i większość moich czytelników ma kilkoro dzieci na utrzymaniu. Także, doceń czas kiedy jesteś jeszcze młody i możesz kreować swoją rzeczywistość jak tylko chcesz. Potem może być o wiele trudniej. Skoro teraz nic nie robisz, aby mieć lepsze życie, potem tym bardziej tego nie zrobisz.

10-10-10

10 minut, 10 miesięcy, 10 lat. Jest to metoda podejmowania decyzji opracowana przez Suzy Welch. Metoda ta polega na tym, że każdą decyzję jaką chcesz podjąć, rozpatrujesz biorąc pod uwagę to jak ona wpłynie na Twoje 10 minut Twojego życia, 10 miesięcy i 10 lat. Chodzi o konsekwencje tej decyzji, jak ona wpłynie na Twoje życie na przestrzeni tego czasu, oraz jak Ty się z nią będziesz czuł. Jak chcesz podejmować decyzję za pomocą tej metody to:

  • Zadaj sobie odpowiednie pytanie czego dotyczy Twoja decyzja np: wyprowadzić się od rodziców czy też nie?.

  • Zbierz wszystkie fakty oraz dane

  • Przeanalizuj te zebrane dane pod kątem konsekwencji jakie wywołają w Twoim życiu przez 10 minut, 10 miesięcy, 10 lat. Chodzi o to, jak się może Twoje życie zmienić na przestrzeni tego czasu. Przeanalizuj wszystkie plusy i minusy. Bierz pod uwagę swoje wartości, swoje marzenia, swoje przekonania.

Więc myślisz , aby się wyprowadzić z domu do większego miasta np: Warszawy i nie wiesz jaką masz podjąć decyzję. Więc przeanalizujmy ten problem pod kątem tych trzech punktów:

  1. Czy wyprowadzać się do rodziców do większego miasta, czy też nie?. To jest nasze pytanie.

  2. Zbieramy teraz fakty oraz dane na temat przeprowadzki np:

  • Musisz wiedzieć, gdzie chcesz mieszkać, z kim chcesz mieszkać i jakie chcesz mieć mieszkanie. Od tego zależy m.in cena wynajmu. Inne są ceny w centrum, a inne np: na Bemowie. Inne są ceny mieszkania trzy pokojowego, inne dwu, a jeszcze inne kawalerki.Inne są uroki mieszkania ze studentami, inne z właścicielem, inne z kobietą, inne z mężczyzną, a jeszcze inne samemu. Musisz to wiedzieć wcześniej.

  • Musisz mieć kasę na mieszkanie, kaucję, bilety, jedzenie na pierwszy miesiąc.

  • Musisz mieć pracę. Musisz wiedzieć, gdzie chcesz pracowac i co chcesz robić. Jest to dosyć ważne poniewaz szukanie pracy w Warszawie zaczyna się od pracy, a nie od mieszkania. Znajdziesz mieszkanie gdzieś na Wawrze, a będziesz pracował na Ursusie czy Bemowie, to licz się z bardzo długimi dojazdami.

  • 3. Konsekwencje w życiu. 10 minut-Jak się przeprowadzisz do Warszawy to może na początku poczuć się samotny, przytłoczony, będziesz tęsknił za domem, możesz się gubić. 10 miesięcy– usamodzielniłeś się, przyzwyczaiłeś się, poznałeś nowe osoby, nowe kobiety itd, zmieniłeś pracę na lepszą. 10 lat -zmieniłeś kilka razy pracę, poznałeś jeszcze więcej znajomych, zrobiłeś karierę, której nie zrobiłbyś w swoim miasteczku itd.

To tylko taki przykład na szybko. Niekiedy podjęcie decyzji wymaga podjęcia innych decyzji, które możesz podejmowac w taki sam sposób. To tylko przykład, który pisałem na szybko. Jak zainteresował Cię temat to możesz kupić sobie książkę Suzy Welch o tytule 10-10-10, która jeszcze bardziej wyjaśni Ci jak podejmować decyzję wyżej opisaną metodą.

Mastermind…

Załóż Mastermind. Co dwie głowy to nie jedna. Jak się zbierze kilka osób podobnie myślących, to zawsze z tego wychodzą ciekawe pomysły oraz rozwiązania problemów. O mastermindzie możesz przeczytać na moim blogu test1.codecat.pl:9999, gdzie szczegółowo opisałem co to jest, do czego służy, oraz jak go założyć.

Niezależnie jakim sposobem będziesz podejmował decyzję, zawsze je podejmuj. Najwyżej się pomylisz, najwyżej coś zrobisz źle, jednak złapiesz z każdej sytuacji cenne doświadczenie. Im wcześniej sam zaczniesz podejmować decyzje odnośnie swojego życia, tym lepiej dla Ciebie. Mówi się, że człowiek im strszy tym mądrzejszy. Po części to prawda, jednak doświadczenia życiowego nie mierz tylko miarą przeżytych lat, tylko osiągnięć. Ogarnięty 20 latek, który prowadzi swoją firmę, będzie miał mocniejszy mięsień decyzyjny od 60 latka, który całe życie przepracował w jednej pracy na najniższym szczeblu.

Mieć 20 lat…

Ostatnio na święta był u mnie mój wujek, który ma ok. 60 lat i całe życie przesiedział na jakiś rentach, albo pracował dorywczo. Oczywiście jak możesz się domyślać, strasznie się wymądrzał i dawał „cenne” życiowe rady odnośnie życia, pracy, finansów, które wpuszczałem jednym uchem, a drugim wypuszczałem. Nawet z nim nie dyskutowałem, ponieważ to nie było sensu. Mając 20 lat możesz podejmować lepsze i trafniejsze decyzje życiowe od 60 latków. Kwestia wyjścia naprzeciw problemom i konfrontowaniu się z nimi, a nie przed nim uciekanie. Mówisz, że boisz się tej kofnrontacji, pomyłki i tego co będzie jak Ci nie wyjdzie?. I TAK KIEDYŚ UMRZESZ..

P.S Mam nadzieję,że 2016 rok będzie rokiem w którym będziesz miał pełno problemów, oraz dokonywał dobrych wyborów i trafnych decyzji. Tego Tobie i sobie życzę:).

P.S Chcesz sprawdzić czy „UCIEKASZ” lub „WALCZYSZ”? to wstań jutro o godzinie 4.00.

Tagi
Pokaż więcej

10 Komentarzy

  1. „A co jakbyś był z kobietą i ona nagle widzi, że jej twardziel, który bił się ostatnio pod dyskoteką, nie potrafi koła zmienić i ma łzy w oczach na drodze, ponieważ nie wie co robić?”

    „Widzisz ludzie mają w dupie, że Cię rodzice nie nauczyli pewnych rzeczy, tylko wymagają, a tym bardziej kobiety. ”

    „Wiele kobiet ma wymagania. Im jesteś starszy tym wymagania wzrastają. Kobieta porównuje Cię do innych facetów pod każdym względem, nie tylko wyglądu, ale i zasobów, life-stylu, a także umiejętności rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji.”

    „Kobiety lubią konkretnych facetów, którzy umieją podejmować decyzje i się ich trzymają.”

    „Decyzji nawet tak prostej wybranie miejsca w restauracji, albo miejsca na randkę, spotkanie itd. Takim facetom, kobiety bardzo szybko wchodzą na głowy i takich facetów najszybciej opuszczają.”

    Z powyższych cytatów wynika, że jeżeli urodziłeś się facetem to jesteś niewolnikiem, który ma robić wszystko, aby przypodobać się kobietom i spełniać ich rojenia. Smutne to.

      1. Dobra, przyznaję się do błędu. Mocno wyrwałem te fragmenty z kontekstu. Ponowna lektura pozwoliła mi zweryfikować moje stanowisko. Zatem sorry 🙂

    1. Jakim tam niewolnikiem? Jeśli taka wola twoja to możesz być romantykiem, mimozą, ciepłą kluchą, czy jakimkolwiek innym typem odstającym od tego pożądanego wzorca męskiego, tyle że będzie Ci ciężej w życiu i z kobietami 🙂 Ja wiem, że to smutne iż ta bajkowa wizja relacji damsko męskich ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, ale no cóż… Czas wydorośleć 😀

  2. Jadę do pracy na 6 więc godzina w tą czy w tamtą 😉 Wpis jak zwykle, mistrzostwo. Doczekamy się tego e-booka w końcu?

  3. pierwszy raz trafiłam na tę stronę i muszę powiedzieć, że w końcu czytam coś co ma sens.
    NIe pochopne podejmowanie, szybkich, nieprzemyślanych decyzji tylko właśnie logiczne podejście, dzielenie decyzji na te mniej istotne i te ważne, stawianie pytań, plusów, minusów i w końcu odpowiedź.
    Ja – kobieta, troszkę ponad 30tkę. NIe wpisuję się chyba w kanon Twojego typowego czytelnika. A okazuje się, że też muszę podejmować samodzielnie decyzje i to decyzje które wpłyną nie tylko na moje życie ale i mojego syna. Jakoś mam wrażenie, że mężczyznom łatwiej to przychodzi 😉
    Dzięki za ten wpis. Chyba będę tu zaglądać częściej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Sprawdź też

Close
Back to top button
Close