Zdrowie

Maka Czyli Afrodyzjak z Andów, Który Używają Jako Naturalną Viagrę Peruwiański Lud Keczua, a Kobiety Jako Naturalny Lek, Regulujący i Uśmierzający Okres

Widzisz? to są góry Andy. Prawdopodobnie na lekcjach geografii byłeś zmuszony umieć je pokazać na mapie. Dziś chciałbym Ci dać domyślenia na temat pewnej roślinki, o której nawet nie uczyłeś się na lekcjach biologii. Roślinka ta występuje w miejscach, które są nieurodzajne, oraz nieprzyjazne dla innych roślin co czyni ją jedną z nielicznych roślin, które są uprawiane przez ludzi w ekstremalnych warunkach, ponieważ rośnie ona na wysokości ok 3000 metrów nad poziomem morza,a w niektórych miejscach rośnie nawet na wysokości ponad 4000 metrów n.p.m co czyni ją najwyżej rosnącą rośliną uprawną na świecie.

Byłeś kiedyś na Rysach? no to mniej więcej w takim klimacie i na takiej wysokości występuje ta roślinka. Jest narażona na opady deszczu, wahania skrajnych temperatur, opady  śniegu i tym samym rosnąć w takich warunkach, wykształciła w sobie bardzo cenne i unikalne właściwości, które pomagały starożytnym Inkom nabierać bardzo szybko sił przed bitwami.

Kiedy Hiszpanie w Średniowieczu zaczęli eksplorować tereny Ameryki Południowej także, przekonali się o zaletach tej super żywności. W późniejszym czasie Maca była cenna na równi ze złotem. Doszło do tego, że używano jej jako pieniędzy, co opisują hiszpańskie traktaty. W dzisiejszych czasach gdybyś pojechał w Andy, to mógłbyś sam przekonać się o tym, jak bardzo cenna jest ta roślina dla rdzennych mieszkańców Andów.

Maka podobnie jak jagody goji, grzyby reishi, różaniec górski, algi AFA wpływa na układ hormonalny,nerwowy, sercowo-naczyniowy oraz mięśniowy w pozytywny oczywiście sposób. Na korzeniu Maki, bo głównie o niego w tym wszystkim chodzi poznali się między innymi alpiniści, którym nie raz dodawał sił i energii w ekstremalnych górskich sytuacjach, pomagając złagodzić napięcie związane z chorobą wysokościową, oraz zawodowi sportowcy, ponieważ zwiększa poziom energii, wytrzymałości, poziom tleniu we krwi, siłę fizyczną oraz libido.  Maka nazywana też jest Viagrą Inków ponieważ wpływa bardzo na płodność ludzi i zwierząt, co udowodniła w 1961 roku Dr Glorii Chacon de Popovici.

Korzeń Maki wpływa w pozytywny sposób na:

  • Anemię
  • Depresję
  • Gruźlicę
  • Stres
  • Pamięć
  • Menopauzę
  • Libido, a w zasadzie jego brak
  • Menstruację-uśmierza ból podczas okresu, a także reguluje okres. Tak wynika z badań-dr Beth M.Ley
  • Zmęczenie
  • Niepłodność-wpływa na produkcję spermy oraz ruchliwość plemników.
  • Problemy z prostatą- Należy spożywać Makę z warzywami takimi jak brokuły, jarmuż, brukselka, ponieważ w tych warzywach jest zawarty związek chemiczny o nazwie DIM, który pomaga leczyć prostatę, raka piersi itd.

Makę możesz znaleźć  w sklepach ze zdrową żywnością, albo allegro. Tylko na allegro wpisuj maca, gdzie znajduje się pod różnymi postaciami-kapsułki, albo proszek. Nie ukrywam jest dosyć droga, bo kilogram kosztuje ok 160 złotych. Radzę brać kilogram ponieważ, 100 gram kosztuje ok 30 złotych, a żeby poczuć moc Maki trzeba brać 10-20 gram dziennie. Po miesiącu stosowania Maki zaleca się zrobienie tygodnia przerwy. Nie namawiam Cię do kupowania, tylko chcę Ci dać do myślenia, że coś takiego jest. Może kiedyś się skusisz i kupisz. Polecam jak coś kupować Macę w proszku, bo jest najlepsza i dodawać ją do potraw, albo mieszać z innymi super jedzeniem jak np: borówki, albo jagody goji. Maka w magiczny sposób łączy się z kakaowce i właśnie taką mieszankę stosują himalaiści wysoko w górach.

Możesz makę wrzucić do blendera. Dodać 2 łyżki miodu, 1 łyżkę perzgi,1 łyżkę oleju kokosowego i garsć jagód goji oraz odrobinę cynamonu. Całość zmiksować bardzo dokładnie. Możesz zamiast wody i cytryny z rana robić taki koktail, który składa się z miodu, wody,maki,jagód Goji. Możesz tez zalać to szczodrakiem, ale tego nie próbowałem więc nie wiem co się może stać, czy może nie odwali Ci i nie pójdziesz sobie pobiegać.

Z Maką trzeba uważać i nie należy za bardzo szaleć. Najpierw trzeba przyzwyczaić do niej organizm, bo jeśli będziemy jeść garściami to możemy zemdleć. Nic nam się wielkiego nie stanie, ponieważ Maka nie jest toksyczna, ale nie należy z nią przesadzać.

wpis napisany na podstawie ksiązki Davida Wolfe-Superżywność, jedzenie i medycyna przyszłości.

Tagi
Pokaż więcej

6 Komentarzy

Dodaj komentarz

Back to top button
Close