Relacje Damsko-Męskie

Miłość w czasach zarazy – Czyli jaki ma wpływ Koronawirus COVID – 19 na relacje damsko – męskie, związki, małżeństwa oraz uwodzenie

Jaki wpływ ma na relacje damsko – męskie Koronawirus – COVID – 19

Koronawirus – COVID-19 ma dobry jak i zły wpływ na relacje damsko – męskie czyli w tej  „pandemii” są dwie strony medalu, które oddziałują na związki czy uwodzenie kobiet.

Z jednej strony COVID – 19 może pomóc mężczyźnie:

  • W dużo prostszy sposób poznać kobietę!
  • Znaleźć dziewczynę na związek!
  • Umocnić związek!
  • Mieć w szybszy i łatwiejszy sposób tzw. jednonocną przygodę!

Ale również z drugiej strony COVID – 19 może przyczynić się do zdrady, zepsucia się związku czy jego całkowitego rozpadu.

Od czego to zależy? Od czego zależy to, że z jednej strony COVID – 19 może pomóc w relacjach z kobietami, a z drugiej strony może zniszczyć te relacje?

Przez pandemię Koronawirusa COVID-19 bardzo mocno ucierpiały nie tyle co relacje damsko – męskie, ale przede wszystkim relacje międzyludzkie w całym tego słowa znaczeniu.

Miejsca zgromadzeń ludzkich takie jak:

  • Szkoły
  • Zakłady pracy
  • Centra handlowe
  • Kina, teatry, muzea, puby, restauracje, stadiony!

Zostały do odwołania zamknięte. Do odwołania zostały zamknięte miejsca ,w których ludzie spędzali do tej pory swój wolny czas, relaksowali się, bawili się co zazwyczaj wiązało się z pośrednim lub bezpośrednim nawiązywaniem relacji z drugim człowiekiem.

Dodatkowo wprowadzono różnego rodzaju szereg chorych obostrzeń zakazujących przez jakiś czas wejścia m.in: do lasów, parków, które to wymuszały siedzenie w domach, bo jak nawet do parku i lasu nie możesz pójść, to gdzie pójdziesz jak wszystko inne jest również pozamykane? Siłą rzeczy siedzisz w domu, bo gdzie pójdziesz jak na dworze jeszcze jest chłodno?

Dodatkowo trzymany dystans 2 m od drugiego człowieka niekiedy egzekwowany za pomocą mandatów 500+ również utrudnia relacje miedzy – ludzkie, ponieważ momentalnie, dosłownie w jednej chwili człowiek zaczął bać się drugiego człowieka i traktować go wręcz jak trędowatego wroga.

Oczywiście tylko ten mało inteligentny, ponieważ człowiek zdroworozsądkowy, potrafiący samodzielnie myśleć, już tylko po tym jak rząd zamknął lasy kapnął się, że wiele rzeczy w tej pandemii się jakoś nie klei, a przede wszystkim nie kleją się dziwne decyzje podejmowane dla „naszego dobra”  przez rządzących. I tak podsumowując ten cały kabaret, to rękawiczki trzeba nosić obowiązkowo np: w sklepach, ale jak się dobrze czujesz to w sumie nie musisz ich nosić. Jadąc na rowerze maseczkę musisz mieć na twarzy, ale jak jeździsz konno to już w sumie nie musisz. Dzieci w przedszkolu powyżej 4 lat mają nakaz noszenia maseczek, ale z drugiej strony Pan Minister Zdrowia mówi, że nie muszą. A w sklepie jak stoisz to już nie musisz trzymać dystansu 2 metrów, no chyba, że po nim sobie chodzisz, to wtedy już tak!

Wszystkich zamkniętych w domach Polaków oraz przedsiębiorców, którym przez te chore i nie trzymające się kupy decyzje polityków związane z pandemią padł / padnie biznes, bardzo ładnie wyjaśnił 10 Kwietnia Jarosław „Polskę Zbaw” , wraz ze swoją kilkuset osobową świtą przed pomnikiem Smoleńskim. Pokazał, że w dobie szalejącego podobno śmiercionośnego Koronawirusa, gdzie we Włoszech, Hiszpanii, USA, trup się podobno ścieli gęsto, można zamknąć cały kraj w domach, ubrać ich w maseczki oraz rękawiczki, wyznaczyć godziny seniorskie i nakazać trzymanie 2 metrowego dystansu, a samemu nawet nie stosować się do tych narzuconych przepisów, które są przecież ustalone dla dobra ogółu społeczeństwa, aby chronić ich życie przed tym śmiercionośnym podobno wirusem co tak zbiera żniwa we Włoszech, Hiszpanii czy USA.

A wszystko dodatkowo nakręcają media siejąc panikę i strach na tyle, że moja ciotka od 1 Marca siedzi ciągle w domu, łyka środki uspokajające, bo myśli, że jak się zarazi to umrze i codziennie dezynfekuje swoje mieszkanie na tyle, że ma już rany od środka dezynfekującego na rękach, gdy tymczasem Jarosław „Polskę Zbaw” nie ma takich problemów jak moja ciotka, a w sumie powinien chyba mieć, skoro na świecie panuje śmiercionośny wirus, przez którego została wstrzymana gospodarka?

Kiedy w końcu będzie normalnie?

– Kiedy będzie normalnie?

-Kiedy to się wszystko skończy?

Mniej więcej co chwila padają takie pytania z ust każdego  rozżalonego człowieka, który powoli ma już po dziurki w nosie dosyć tej całej sytuacji, tym bardziej jak zaczyna do niego dochodzić, że „coś tu się nie klei”. Nie ukrywajmy, ale ludzie zaczynają tęsknić za normalnością i ta tęsknota niekiedy już zaczyna zwyciężać nad strachem i chorymi obostrzeniami, przynajmniej u ludzi potrafiących samodzielnie myśleć i wyciągać odpowiednie wnioski ze swoich obserwacji.

Tęsknota za normalnością sprawia, że ludzie przestają się bać, a to oznacza, że zaczynają pomału myśleć samodzielnie i dochodzić do różnych wniosków, które pozwalają im otworzyć się w czasie zarazy na drugiego człowieka. W jaki sposób? Człowiek automatycznie i instynktownie zaczyna skracać ten narzucony przepisowy dystans dwóch metrów, który niekiedy u nadgorliwych służbistów grozi nawet 500 + :):):)  Umówmy się, ale naprawdę bardzo trudno jest trzymać dystans od drugiego człowieka. Tym bardziej jak się „tęskni za normalnością”. Sam kilka razy przyłapałem się na tym, że podczas rozmowy zapomniałem się i stałem od drugiego człowieka może nawet i niecałe pół metra, a mój rozmówca również się zapomniał i nie zauważył tego jak oboje skróciliśmy ten przepisowy dystans podczas zwykłej rozmowy.

Podobnie jest z kobietami, które pomału zaczynają tęsknić za normalnością. Kobieta za kim może tęsknić? Za fryzjerem, ale również i za męskim dotykiem.  Kiedyś dla nich normalne były randki z facetami, których nie doceniała i w obecnej chwili może to się zmienić jak wróci normalność.

Faceci jak i kobiety są spragnieni siebie i z dnia na dzień to pragnienie zaczyna coraz bardziej narastać i zadziała tutaj coś na zasadzie syndromu zakazanego owocu! Kobietom zaczyna brakować męskiego dotyku, a mężczyznom kobiecego. Kiedy wróci normalność, kiedy zniosą te śmieszne obostrzenia i te głupie maseczki, to relacje damsko – męskie wystrzelą momentalnie w kosmos. Ludzie rzucą się na siebie spragnieni tak jakby jutra miało nie być. Ludzie zaczną doceniać bardziej drugiego człowieka. I do jest niewątpliwie plus tej całej sytuacji. Człowiek zacznie doceniać bardziej drugiego człowieka, bo w każdej chwili może znów „go” stracić.

Koronawirus ma dobry, jak i zły wpływ na relacje damsko – męskie

Może pomóc Ci znaleźć dziewczynę, przygodny seks, umocnić Twój związek, ale w tej sytuacji kij ma również drugi koniec. Możesz stracić dziewczynę, związek czy małżeństwo. Wszystko zależy od tego na jakim obecnie etapie znajduje się Twój związek. Jaki masz szacunek w oczach kobiety? Jaką masz w jej oczach wartość.

Z moją ex dziewczyną kiedyś tworzyłem fajny związek. Wszystko było w jak najlepszym porządku do czasu kiedy zamieszkaliśmy razem. Nie dość, że zamieszkaliśmy razem, to jeszcze zaczęliśmy razem pracować, a to oznacza, że widywaliśmy się praktycznie 24 / h, 7 dni w tygodniu.

Jaki był tego skutek?

Zacząłem bardzo szybko tracić w jej oczach atrakcyjność jaką do tej pory udało mi się zbudować.

Zacząłem popełniać podstawowe błędy, które z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc, zaczęły się nawarstwiać. Popełniając błędy zacząłem tracić  nie tylko atrakcyjność, ale przede wszystkim szacunek w oczach mojej ex, a to wiązało się z utratą WARTOŚCI.

Przesunąłem też bardzo mocno na swoją niekorzyść prawo wzajemności, którego pod koniec mojego związku praktycznie już nie było. W skrócie z  etapu, w którym to moja ex, a na tamten czas jeszcze dziewczyna była wstanie zrobić poprzez swoje poświęcenie więcej na rzecz mojej osoby, niż ja dla niej, wszedłem na taki etap, że to ja byłem wstanie więcej zrobić dla niej, niż ona dla mnie.

Jednym słowem nasza relacja zmieniła się o 180 stopni. Dodać do tego jeszcze związkową rutynę i masz już obraz upadającego związku w pełnej jego krasie.

Czemu mój poprzedni związek upadł?

Poprzez utratę m.in atrakcyjności, a czemu utraciłem atrakcyjność? Ponieważ przebywając z kobietą praktycznie 24 / h miałem więcej możliwości na to, aby popełniać błędy. Dodatkowo miałem więcej możliwości na to aby wdawać się z nią w niepotrzebne wymiany słowne, które prowadziły bezpośrednio do kłótni.

Moja obecna dziewczyna ma teraz pracę zdalną. Czyli nie chodzi do pracy tylko siedzi od Marca w domu i wykonuje pracę zdalną przez 8 godzin. W Marcu kiedy jeszcze było dosyć chłodno i wszystko było pozamykane, to również nawet się nie chciało nam nigdzie wychodzić, bo nie było nawet gdzie i po co to robić. Kisiliśmy się więc przez cały miesiąc razem w jednym mieszkaniu widząc się dosłownie 24 / h.

Może pierwsze dwa tygodnie było takie naprawdę zajebiste, ponieważ była to dla nas taka zupełna nowość z której początkowo cieszyliśmy się jak dziecko! Czuliśmy się wręcz jakby cały czas była Sobota! Ale kurwa ile można na siebie patrzeć? Ile można grać w gry planszowe i oglądać Netflixa? Ile można leżeć w łóżku i z niego nie wychodzić? Ile można ciągle ze sobą rozmawiać? Po trzech tygodniach mi jak i jej zaczęło to wszystko pomału brzydnąć. Nie ukrywajmy, ale po trzech tygodniach widywania się praktycznie 24 / h na chacie zaczęliśmy się pomału sobą nudzić.

Mnie się w pewnym momencie nawet nie chciało z nią rozmawiać co skutkowało tym, że jak coś do mnie mówiła, a ja byłem akurat zajęty pisaniem mojej drugiej książki, to warczałem na nią w stylu:

Nie przerywaj mi bo zbieram myśli!!!

No zaczęliśmy się ewidentnie pomału wypalać, czego do tej pory nie było! Więc jakoś tak pod koniec Marca zaczęły się i u nas pierwsze takie poważniejsze zgrzyty, których wcześniej  nigdy nie było. Nie było tym bardziej o takie głupoty, których wcześniej nawet oboje nie zauważaliśmy.

Moja obecna dziewczyna również zaczęła pokazywać swoją twarz, której jeszcze u niej jak dotąd nie widziałem. Pierwszym znakiem, który zaobserwowałem było to, że zaczęły jej przeszkadzać rzeczy, które jej wcześniej nigdy nie przeszkadzały. Nie ukrywajmy, ale będąc z nią w ponad trzy letnim związku odpierdalałem różne cuda na kiju jak np: wyjście z domu w celu wysypania tylko śmieci i wrócenie za trzy dni i było dobrze. Obrażała się na kilka godzin, a potem wszystko wracało do normy. Pogadała sobie, potupała nóżką i jej przechodziło. Jednak kiedy nie wyłączyłem komputera na noc, to pierwszy raz na mnie naskoczyła swoim zachowaniem, który do niej nie pasował. Widać było, że zaczyna ją to wszystko męczyć.

Powiem więcej! Wcześniej na takie rzeczy nie zwracała nawet swojej uwagi! Kiedyś również i ja bym na to nie zwrócił swojej uwagi, lecz z perspektywy dzisiejszych czasów i mojego doświadczenia wiedziałem jakiej emocji jej brakuje!

Zaczęło brakować jej TĘSKNOTY!

Wiadomo, że również i zaczęło brakować jej przestrzeni – czyli tego co moja poprzednia dziewczyna wykrzyczała mi w twarz podczas naszego rozstania:

-Ja się dusiłam Tobą! Rozumiesz!! DUSIŁAM!

Mnie w sumie też. Również chodziłem rozdrażniony, bo nie mogłem sobie znaleźć miejsca w domu. Wcześniej człowiek gdzieś wyjechał, wyszedł, czy zmienił otoczenie, ale w dobie koronawirusa było to bardzo utrudnione.

Żeby nie było powtórki z rozrywki z poprzedniego związku, postanowiłem więc dać jej i sobie przestrzeń. Wyjechałem sobie do swoich rodziców na dwa tygodnie i to był strzał w dziesiątkę. Wszystko wróciło do normy w ciągu trzech dni rozłąki. Wystarczyło trzy dni w samotności, abym znów odzyskał kontrolę w związku, którą siłą rzeczy pomału traciłem przez napiętą atmosferę, która zaczęła panować w domu.

Facet może wywołać tęsknotę u kobiety za pomocą swoich pasji. Niestety co się dzieje jak oczy pizdą zarosną? Facet zapomina o swojej pasji, którą miał, a także o swoich znajomych. Takim to sposobem podporządkowuje swoje życie swojej kobiecie. 

Będąc w rodzinnym domu zaobserwowałem  coś podobnego u moich rodziców. Oboje są na emeryturze już więc widzą się praktycznie 24 / h ze sobą od blisko 5 lat! Jak mój ojciec sobie radzi, aby nie zwariować z moją matką? Kupił sobie rower i jeździ na nim od rana do wieczora. Bardzo często siedzi w piwnicy i go naprawia, przebywa sporo czasu na działce, a także jeździ na ryby. Jak on to powiedział:

Z matką nie da się dłużej wytrzymać niż 3 dni. Potem zaczynają się kłótnie, więc dla świętego spokoju posiedzę sobie kilka godzin w piwnicy, aż dostanę telefon, w którym mama powie – Boguś chodź już na górę, zrobiłam kolację! A wtedy przychodzą, zjem kolację i kładę się spać!

Jeśli masz atrakcyjność w oczach kobiety:

Jeśli masz atrakcyjność w oczach kobiety, to COVID-19 może sprawić, że będziesz miał ją większą! Może Ci w tym pomóc jeśli do tej pory, ze względu na pracę się m.in mijaliście ze sobą!

Jednak pamiętaj, że nic nie trwa wiecznie i z czasem zaczniesz tą atrakcyjność tracić! Tak jak Ci pisałem przez 2 – 3 tygodnie widywania się z moją kobietą było pomiędzy nami zajebiście! To była dla nas zupełna nowość! Był seks non stop! Były zupełnie nowe rzeczy, których wcześniej nie robiliśmy. Np: przez SKYPA moja dziewczyna brała udział w jakiejś firmowej naradzie, a ja w tym czasie siedziałem jej pod biurkiem i trzaskałem minetę, podczas gdy ona wypowiadała się na temat swojego zespołu. Trochę się jej głos załamywał 😉 

Albo kiedy zabierała głos, a ja w tym czasie pokazywałem jej swojego pindola i ją rozpraszałem jak tylko mogłem, a jej mina była bezcenna! Pomieszanie podniecenia z wkurwieniem! Złości, irytacji z euforią! Razem gotowaliśmy rzeczy, których jeszcze nigdy nie jedliśmy. Jednak ile można tak pajacować? Z czasem i to się zaczyna nudzić!

Wielu moich znajomych, którzy obecnie pracują zdalnie już nie wytrzymują ze sobą, bo ile można się na siebie patrzeć? Są non stop kłótnie to jest właśnie ten minus tej całej sytuacji

Kiedy kobieta odejdzie emocjonalnie:

Kiedy Twoja kobieta odejdzie emocjonalnie, a tu nagle pojawia się w waszym życiu COVID – 19 i siedzenie razem 24 / h w domu, to takim to sposobem będziesz już ją z miejsca wkurwiał tym, że za głośno mrugasz! 

Jeśli Twoja kobieta odeszła emocjonalnie od Ciebie i dodatkowo kisi się  z Tobą 24 / h w mieszkaniu, to Twój związek właśnie będzie leciał na łeb na szyję. Ona owszem! Będzie stęskniona za normalnością, ale niestety nie z Tobą. I kiedy wróci normalność to może jej maksymalnie odjebać i wystarczy tylko jeden uśmiech obcego faceta, żeby mogła Ciebie zdradzić lub zwyczajnie odejść od Ciebie

Nie ukrywajmy, ale łatwiej jest poznać zajętą kobietę, która od swojego faceta odeszła emocjonalnie, niż wolną!  I obawiam się, że po tym wirusie będzie bardzo łatwo poznać zajęte kobiety, które swoimi facetami podczas #zostańwdomu się po prostu znudziły!!

Koronawirus, a finanse!

Co jeszcze psuje związki? Oczywiście, że finanse. Inaczej kobieta zachowuje się w związku, w którym ma stabilną sytuację finansową oraz zaspokojone podstawowe potrzeby człowieka związane z jego życiem na ziemi jak dach nad głową, jedzenie, picie itd, niż w sytuacji kiedy do drzwi co chwila puka komornik czy inny windykator, a nad rodziną wisi widmo eksmisji.

Inaczej zachowuje się kobieta w domu, w którym są pieniądze, a jeszcze inaczej w domu, w którym  jest bieda i są długi. Tym bardziej jak taka niestabilna sytuacja finansowa w życiu jest dla niej całkowitą nowością.

Nie oszukujmy się, ale przez COVID-19 obecnie upadają firmy, następują zwolnienia oraz redukcje etatów!  Widmo niestabilnej sytuacji finansowej może wiele zepsuć w związku i wielu facetów na własnej skórze przekona się o tym czy ich kobiety były z nimi dla pieniędzy czy może z uczucia!

P.S

Jak zagadać do kobiety podczas COVID-19

O tym napiszę bloga następnego jak mi się zechce:):) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi
Pokaż więcej

12 Komentarzy

  1. Dobra dobra. Lepiej powiedz czy już się wyleczyłeś z tych teorii spiskowych, czy dalej będziesz pisał bzdury takie jak parę tygodni temu. Niepotrzebnie się ośmieszyłeś i straciłeś szacunek w naszych oczach.

    1. Jak widzisz blog jest! Nie wykasowałem go! A to oznacza, że nie pisałem go naćpany czy najebany tylko 100% na trzeźwo. A to oznacza, że Z PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ PODPISUJĘ SIĘ POD SYM OBIEMA RĘKAMI! Inaczej bym tego nie pisał. Wiem, że chciałaś być fajna i mi dogryźć, ale jak widzisz już Cię PAKO wyjaśnił!

      W maju założe bloga o tematyce „spiskowej”. Rozumiem, że to co napisałem nie mieści się w głowie mojej grupie docelowe i to był mój błąd! Napisałem nieodpowiednie rzeczy, skierowane do nieodpowiednich ludzi!

      powiem więcej!

      Więcej będzie na moim nowym blogu 🙂

  2. No bardzo ciekawe spojrzenie na tą sytuację. Mam nadzieję, że ukaże się tekst na temat podrywania w czasie koronawirusa 😉

  3. Przede wszystkim w marcu można było półlegalnie wychodzić na spacery, a nawet do pewnego momentu można było się z kimś spotkać (z jedną osobą, bo spotkania 2+ były zakazane), także zawsze można było wyjść sobie po prostu na przechadzkę, co ja np. robiłem. Natomiast w kieszeni miałem kartę do bankomatu, aby ewentualnemu patrolowi powiedzieć, że idę do sklepu. Także sposób na to, aby ciurkiem nie siedzieć w domu był i można było z tego korzystać. Do momentu, gdy nie wprowadzono zakazu odległości 2 metrów prawie z każdym (a potem to nieszczęsne zakrywanie twarzy), to od czasu do czasu spotykałem się z kolegą. No ja oprócz tego normalnie pracowałem, ale rozumiem, że mówimy o takich osobach, które siedziały w domu, ale nie miały kwarantanny od sanepidu – no to w takiej sytuacji, jak się chciało, to dało się wybywać z chaty.

    Co do wpływu korony na relacje damsko-męskie – to jest tak, że wiele par, głównie tych, które były ze sobą z rozsądku, czy z przyzwyczajenia, po prostu się rozpadnie – tzn. one się rozpadają właśnie w tym momencie, codziennie, bo kwarantanna w dużej części już minęła i ludzie już pootwierali oczy. Pary przebywały ze sobą zbyt długo, kolesie (głównie) zaczęli robić proste błędy, których nie robili wcześniej, bo nie mieli na to przestrzeni, i niejedna laska uznała, że w sumie to ona nie chce tego swojego kolesia. Że już nic do niego nie czuje i że to jest ten moment, aby odejść (doskonale wiemy, że w większości to kobiety podejmują tę decyzję). Korona była kroplą, która przelała czarę goryczy. I to faktycznie otwiera szansę dla singli. Ale jest jeszcze jeden powód ‚na plus’, taki czysto psychologiczny. Bo wprawdzie nikt tej pandemii nie przewidział, ale wielu facetów przez całe swoje życie gdzieś tam podświadomie szukało kobiety, tej jednej jedynej, aby właśnie w takim momencie jak pandemia, być z kimś. Aby nie być samemu. Aby, gdy zamkną się parki, kluby i galerie, a kobiety zasłonią twarze, a oni nierzadko będą na kwarantannie przydzielonej z sanepidu (a niektórzy nieszczęśnicy będą chorować w samotności), to aby w ten trudny czas kogoś mieć obok siebie. Oni o to walczyli całe życie, a w momencie, gdy przyszedł ten ciężki okres, to byli sami. Wszystkie byłe kochanki, panienki, przyjaciółki, partnerki – nie było ich przy nich. Nie było nikogo. I dla wielu kolesi jest to swego rodzaju cezura – moment przełomowy. Gdzieś w tyle głowy, podświadomie, pojawia się takie swego rodzaju okrzepnięcie i myśl, że w tym najgorszym momencie byłem sam, to teraz to już mam wyjebane, teraz to już nie szukam, bo jak to przetrwałem samotnie, to przetrwam wszystko. Potrzeba bycia z kobietą się zmniejszy. I paradoksalnie, gdy zejdzie z nich ta napinka na poznanie laski, to oni wówczas ją poznają. Tym bardziej, gdy ona będzie świeżo po rozstaniu – i kółko się zamyka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close
Close