Relacje Damsko-Męskie

Muszę Ci coś powiedzieć – Pocałowałam się z innym facetem! Ale tylko jeden raz!

Dlaczego kobiety przyznają się do zdrady?

Czy kiedykolwiek miałeś tak, że Twoja kobieta, tak nagle i zupełnie nieoczekiwanie, pod wpływem chwili, emocji, alkoholu, wyznała Ci tak zupełnie bez powodu i bez Twojego pytania, że…

Pocałowałam się z Tomkiem

Tak kurwa! Tym Tomkiem od niej z pracy, o którym ostatnimi czasy, tak mimochodem wspominała. Zastanawiające jest to co? Po co kobieta mówi takie rzeczy? Jakbyś ją spytał o to w stylu:

I po co to mi powiedziałaś?

Chce być z Tobą szczera – odpowiedziałaby zapewne!

Szczerość kojarzy się z SZACUNKIEM. Mówimy prawdę wtedy, kiedy szanujemy drugą osobę. Jeśli druga osoba straciła w naszych oczach szacunek, to raczej nie wtajemniczamy ją w naszą szczerość. Czemu więc jest tak, że bardzo dużo kobiet zdarza się być szczerą z mężczyzną zazwyczaj tylko wtedy, kiedy go krótko mówiąc – ZDRADZIŁY? Czemu kobieta wspomina o zdradzie? Czemu o tym mówi? Czy rzeczywiście chce być w porządku w stosunku do swojego mężczyzny? Czy może jednak sprawa ma głębsze dno? Na łamach tego wpisu postaram Ci się dać do myślenia odnośnie tego – dlaczego kobiety przyznają się do zdrady?

Dlaczego kobiety przyznają się do zdrady?

Zanim wyjaśnię Ci dlaczego kobiety przyznają się do zdrady, pozwól, że opowiem Ci o pewnej historii. Jakiś czas temu byłem razem z moją dziewczyną na imprezie pracowniczej, którą zorganizował nasz zakład pracy. Był to jeszcze czas jak pomiędzy nami było względnie dobrze – przynajmniej tak mi się na tamten czas wydawało. Na imprezie byli wszyscy pracownicy. Była również Marta i Tomek, którzy od jakiegoś czasu mieli się ku sobie. Takie przynajmniej krążyły plotki wśród pracowników, które na imprezie okazały się prawdą. Marta i Tomek przetańczyli całą imprezę razem. Widać było poprzez ich mowę ciała, że to nie jest zwykły taniec, tylko coś poważniejszego. Za każdym razem ćmokali się jak małolaty, a w tym pomagał im również alkohol. Nie byłoby nic w tym dziwnego, jednak Marta miała już kilka lat chłopaka o którym wszyscy wiedzieli. Więc tej sytuacji, na tamten czas jeszcze chłopak Marty, dodawał pikanterii, ponieważ każdy widział, że Marta zdradza swojego chłopaka z kolegą z pracy, w którym znalazła bratnią duszę i nowe emocje, których próżno było szukać w jej związku.

Za kilka dni od tej sytuacji, wracałem z moją – na tamten czas jeszcze również dziewczyną, autobusem z pracy i ona powiedziała mi, że Marta przyznała jej się do tego, że o wszyskim poinformowała swojego chłopaka, który słysząc to, że jego dziewczyna pocałowała się z innym trochę się podłamał.

Głupia! Mogła mu tego nie mówić – odparła moja na tamten czas dziewczyna.

Wtedy ta sytuacja dała mi do myślenia, że jakby doszło do tego, że moja na tamten czas dziewczyna zdradziłaby mnie z innym, to istniało duże prawdopodobieństwo, że nie powiedziałaby mi o tym

A chuj mnie to w sumie obchodzi – skwitowałem, mając w dupie z kim się Marta gzi.

Jeszcze wtedy nie wiedziałem, że koniec związku Marty wpłynie również na początek końca mojego związku, gdyż od tego czasu, singielka Marta zaczęła bardzo dobrze żyć z moją na tamten czas dziewczyna, a my w tym czasie, pomału zaczęliśmy od siebie się oddalać. Dziś! Tak z perspektywy czasu wiem, że do mojego rozstania z moją ex Marta również przyłożyła rękę, mając wpływ na moją dziewczynę.

Nie ukrywajmy, że kobiety jak zdradzają mężczyznę, to są przy tym naprawdę bardzo dyskretne. W większości przypadków facet nigdy się nie dowie tego, że ich kobieta zdradziła. One również nie będą ich o tym informować, bo jak to określiła moja była dziewczyna – PO CO?

No właśnie?

Po co kobiety mówią swojemu facetowi, że go zdradziła?

Czy tu rzeczywiście chodzi o szczerość i szacunek do mężczyzny? Tak może przecież twierdzić kobieta, która będzie się upierała, że powiedziała prawdę ze względu na szacunek jakim darzy mężczyznę. Prawda jest taka, że kobieta, która darzy mężczyznę szacunkiem, nie jest tak łatwo podatna na jego zdradę. Nie zrobi tego tak łatwo, ponieważ prawdziwy szacunek jaki darzy swojego mężczyznę, jej po prostu na to nie pozwoli.

Podobnie nie pozwoli kobiecie przyznać się do zdrady STRACH PRZED UTRATĄ:

  • Reputacji, na którą każdego dnia ciężko pracuje, więc taka kobieta nigdy nie pozwoli sobie, by jakaś jednonocna przygoda czy mały wyskok wpłynął znacząco na jej reputację. Taka kobieta zrobi wszystko by się odpowiednio zabezpieczyć przed zdradą lub po zdradzie.
  • Rodziny.
  • Wygodnego życia.
  • Mężczyzny.

Innymi słowy:

Kiedyś miałem bliskie spotkanie trzeciego stopnia z pewną urzędniczką z nienaganną opinią w moim mieście, która oczywiście miała mężczyznę życia, z którym tworzyła rodzinę. Prowadziła również dosyć wygodne i spokojne życie, jak na realia wschodniej Polski. Jednak mimo tego coś jej jak widać było brakowało w życiu i tego czegoś szukała w mojej osobie. Dyskrecja podczas naszego spotkania to był level hard! Gdzieś na polu za miastem, gdzie dotarła wypożyczonym samochodem, którym na miejsce spotkania przyjechała na okrętkę. Dodatkowo nie mogłem przy niej nawet sprawdzić godziny na telefonie, bo już sobie wkręcała, że mogę jej zrobić zdjęcie czy nagrać. Dodatkowo nie dało się z nią normalnie porozmawiać, bo cały czas rozglądała się na boki czy przypadkiem nikt jej nie widzi jak siedzi z obcym facetem w samochodzie. Jednym słowem PANIKOWAŁA. Panikowała, ponieważ miała bardzo dużo do stracenia jakby się wszystko wydało. Jaki był finał tego spotkania? Nie wytrzymała presji. Jeszcze dokładnie nie zdążyłem założyć gaci na dupę, a już jej numer był nieaktualny. Zostałem w trybie urzędniczym zablokowany wszędzie, gdzie się tylko dało mnie zablokować, a dziś jak mnie tylko widzi z kilometra, to spierdala w podskokach na drugą stronę ulicy. W taki właśnie sposób zachowuje dyskrecje. Jej mąż zapewne nigdy nie dowie się o tym czarnym dniu na łamach ich małżeństwa, a i ona zrobi wszystko by tak było.

Tymczasem są kobiety, które jednak przyznają się facetom do tego. Oczywiście przyznając się do zdrady, mówią tylko zazwyczaj pół prawdy, która ma ją w jakiś sposób usprawiedliwić i ukazać niską szkodliwość czynu. Przeważnie jest tylko mowa o samym pocałunku. Zazwyczaj kobieta jest szczera tylko w tej części. Mówi, ale nie wszystko. Kobieta nigdy nie powie, a na pewno nie od razu się przyzna do tego, że była brana w trzy dziury na ostro, ponieważ nie chce wyjść na dziwkę. Wspomni jednak tylko o zwykłym pocałunku, do którego została sprowokowana przez innego faceta i teraz jest jej głupio na tyle, że oczywiście musiała się przyznać do tego swojemu facetowi. Musiała mu o tym powiedzieć, bo chce być w stosunku do niego szczera.

Kobieta będąc w taki sposób szczera ze swoim mężczyzną, liczy się z tym, że mówiąc mu o zdradzie, on z nią zerwie i tym samym zakończy ich związek. Kobieta mówiąc o zdradzie LICZY SIĘ Z KOŃCEM ZWIĄZKU. Liczy? Śmiem twierdzić, że ONA CHCE TEGO. Chce końca związku. Chce, aby facet słysząc te słowa, podjął pierwszy decyzje i z nią zerwał. Gdyby nie chciała od niego odejść, to by go nie zdradziła nawet zwykłym pocałunkiem. A nawet jakby doszło do zdrady, TO ZROBIŁABY WSZYSTKO CO TYLKO MOŻE, aby prawda o tym co się wydarzyło nie ujrzała światła dziennego. Więc ostatnią rzeczą będzie przyznanie się Ci do tego. Kobieta nie zaryzykuje w tak głupi sposób utraty rodziny, faceta, tylko dlatego, że raz się z kimś pocałowała po pijaku.  Będzie siedzieć cicho jak mysz pod miotłą w tym temacie, tym bardziej, że jest to jednorazowy wybryk – tzw. chwila zapomnienia czy błąd przeszłości.

Jeśli już kobieta podczas rozmowy z Tobą decyduje Ci się na wyznanie prawdy o zdradzie, to prawdę mówiąc ona się GODZI NA TO, że mówiąc Ci całą prawdę, może Cię stracić. Ona się godzi na to, że możesz zerwać. Ona się godzi na to, że możesz przez to odejść. Ona się godzi na to, że NIE MA NIC DO STRACENIA mówiąc Ci cukierkową prawdę między oczy.

Dlaczego więc kobieta tak może robić?

Robi to ponieważ w głębi duszy chce odejść już od faceta, jednak NIE MA ODWAGI, aby z nim zerwać, więc daje mu do zrozumienia w taki sposób, żeby ON TO ZROBIŁ. W taki sposób DAJE MU PRETEKST do zerwania. Można powiedzieć, że w taki właśnie sposób kobieta bierze winę za rozpad związku na siebie. Skoro już dochodzi do takiej szczerości, to należy prześledzić ostatnie tygodnie związku i zobaczyć czy rzeczywiście w nim jest wszystko w porządku. Prawdopodobnie nie będzie. Prawdopodobnie ten związek jest i tak już martwy, więc kobieta przestaje się ukrywać ze swoimi tajemnicami i wali chłopu prosto w oczy prawdę, licząc na to, że on ją wyręczy i PIERWSZY Z NIĄ ZERWIE.

Zrozumiem jak ze mną zerwiesz – można często usłyszeć w takich sytuacjach

Jednak jak najczęściej reagują na to faceci? W jaki sposób?

WYBACZENIEM. Tak! Większość facetów się wkurwi, pokrzyczy, poskacze, ale zacznie sobie tłumaczyć tą sytuacje, coś w rodzaju:

To tylko mały, niewinny, pocałunek! Ona nie jest taka! Zapewne została sprowokowana! Dam jej drugą szansę

Albo biorąc winę na siebie:

To moja wina! Gdybym był inny, to by do tego nie doszło

Jednak należy się dokładnie zastanowić czy aby na pewno kobiecie chodzi o wybaczenie? Czy aby na pewno kobiecie chodzi o to, abyś dał jej drugą szansę? Czy, aby na pewno kobiecie chodzi o to, abyś wziął winę za jej zdradę na siebie? MOŻE ONA TEGO JEDNAK NIE CHCE? Może nie chce wybaczenia? Może nie chce drugiej szansy? Może chodzi jej właśnie o to abyś to TY Z NIĄ ZERWAŁ PIERWSZY, zanim to ona zrobi z Tobą za jakiś czas. Jeśli kobieta tak zupełnie nieoczekiwanie zaczyna Ci się przyznawać do tego, że kiedyś lub całkiem niedawno Cię zdradziła i zaczyna opowiadać Ci o jakimś niewinnym pocałunku, o którym praktycznie mogłaby w ogóle nie wspominać, a mimo to wspomina, TO Z JAKIŚ POWODÓW ONA TO ROBI.

Z jakiś powodów Ci to mówi! Może ma już na Ciebie na tyle wyjebane, że chce Ci powiedzieć prawdę i dać szansę na to, abyś jak prawdziwy mężczyzna zakończył związek, jednocześnie zaplusował w jej oczach swoją postawą. Jednocześnie nie chcąc Cię maksymalnie dobijać i nie wyjść na dziwkę, wspomina Ci tylko o jednym , nic nie znaczącym pocałunku, a nie całonocnym bolcowaniu, które miało miejsce kilka lat temu, WŁAŚNIE W TEJ CHWILI. Właśnie w tej chwili mówi Ci o tym co było kiedyś, właśnie teraz, a nie wtedy kiedy to się wydarzyło. Uwierz! Nie robi tego bez powodu.  Powód jest prosty – ONA CHCE, ABYŚ TO TY ZERWAŁ. Daje Ci ku temu mocny pretekst do tego. A jeśli doda:

-Zrozumiem to jak zechcesz ze mną zerwać

To już jest wszystko przesądzone. Powinieneś TO WŁAŚNIE ZROBIĆ. Wybaczyć jej! Docenić jej szczerość oraz to że dała Ci szansę odejść jak mężczyzna i ZAKOŃCZYĆ PIERWSZY ZWIĄZEK. Jeśli tego nie zrobisz, to bardzo mocno ją zawiedziesz? Mało tego! WKURWISZ! Jak myślisz? Jak kobieta może myśleć o facecie, który doskonale wie, że został zdradzony, a mimo tego dalej nic z tym nie zrobi? Jak może się patrzeć na takiego faceta? Oczywiście BEZ SZACUNKU, którego i tak już praktycznie nie miała, skoro zdecydowała mu się wyznać prawdę. Skoro zdecydowała się mu wyznać taką prawdę, to znaczy, że kobieta NIE MA NIC DO STRACENIA. Nawet jak straci przez to mężczyznę, to i tak NIE MA NIC DO STRACENIA, bo on już w jej oczach NIE MA ŻADNEJ WARTOŚCI.

Przeważnie jest tak, że kobieta mówiąc takie słowa, ostro kręci już z innym facetem, dlatego też decyduje się na takie wyznania i na rękę jej będzie to, żeby to facet zerwał z nią i sprawił, aby ona była wolna, niż żeby to ona zerwała i odeszła do innego. Jeśli kobieta już Ci takie coś mówi, to znak, że jeśli z nią nie zerwiesz, to ona za niedługo zrobi to osobiście i będzie bolało. Już nie będzie mowy o buziakach, tylko o konkretnym bolcowaniu przez 20 cm kutasa. Wtedy usłyszysz jak jej było dobrze. Wtedy usłyszysz, że było jej lepiej, niż z Tobą Moja ex dziewczyna właśnie tak to zrobiła. Zdradziła mnie, ale w jej odczuciu to nie była zdrada, ponieważ ONA JUŻ DAWNO ODESZŁA ODE MNIE. Tak mi to powiedziała!

 

 

 

Tagi
Pokaż więcej

6 Komentarzy

  1. A ja miałem podobną historię ze swoją ex, tylko z perspektywy faceta, do którego kobieta chce odejść. Na imprezie moja jeszcze wtedy kumpela zaczęła się ze mną całować i to dosyć namiętnie. Potem zaczęła się denerwować co ona zrobiła! Mówiła, że nie może mi się oprzeć to znowu zacząłem się z nią całować. Potem się rozeszliśmy do domów.

    Następnego ranka zadzwoniła do mnie zapłakana i powiedziała, że powiedziała swojemu chłopakowi. Płakała, że jest wkurwiony itp. Ja jej odpowiedziałem, że skoro tak go kochała to po co się ze mną całowała. Ona odpowiedziała, że to ja i to moja wina! Ja jej odpowiedziałem, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów. No i rozłączyła się (pewnie myślała, że będę do nie dzwonił, ale poszedłem spać ;)). Dodam, że to ze mną się spotykała przez miesiąc na piwo i dawała się przytulać.

    Rozstała się ze swoim chłopakiem i nagle po 3 dniach stałem się jej nowym obiektem westchnień. Taka historia nawiązująca do bloga i o tym jak chciała odwrócić kota ogonem. Nie żałuję tego, bo to zawsze doświadczenie, które teraz mi się przydaje.

  2. Mi ogólnie kiedyś baba po 1.5 rocznym związku powiedziała że to wszystko idzie za poważnie, no ogólnie pierdolamento że nie ma czasu na związek. No i się rozstaliśmy, po czym… Znalazłem ja za miesiąc na tinderze hahaha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close
Close