Atrakcyjność

Prawo Kontrastu czyli jak się wyróżniać z szarego tłumu ludzi oraz przekonywać ich do swoich pomysłów

PRAWO KONTRASTU

Jak się wyróżniać z szarego tłumu ludzi oraz przekonywać ich do swoich pomysłów, zdania, poglądów.

Prawo kontrastu jest to bardzo ważne prawo perswazji. O co w nim chodzi? Ogólnie chodzi w nim o to, że gdy zestawimy ze sobą:

    • Dwa produkty.
    • Dwie usługi.
    • Dwie wartości.
    • Dwie sytuacje.
    • Dwa obrazy.
    • Dwie osoby.

To jeden wypada korzystniej od drugiego. Spacerując po warszawskiej Pradze, można dostrzec pewien, rzucający się w oczy kontrast. Przejdź się ulicą Brzeską, to zobaczysz rozpadające się kamienice zabite dechami, a kilka metrów dalej nowoczesne budownictwo. Podobnie jest w centrum czy na Woli. Budowane są wieżowce dookoła, a pośród nich stoi jakiś mały blok czy domek, który pasuje do tego widoku, jak świni siodło.

Prawo kontrastu ma szeroki wachlarz zastosowań. Wszystko sprowadza się do jednego mianownika, jakim jest przekonanie drugiej osoby do naszego produktu, usługi, pomysłu, poglądu, prośby.

Prawko kontrastu na co dzień możecie widzieć np: w restauracjach, sklepach. Widziałeś reklamy typu 3 produkty w cenie 2? lub np: w Mc Donaldzie jak zamówisz jakiś zestaw za 30 zł, to pani Ci  proponuje zestaw powiększony. Przeważnie klient zamawia zwykły zestaw, ale sprzedawca proponuje zestaw powiększony o 1,50 zł. Skoro zapłaciłeś 30 zł, to co Ci szkodzi zapłacić 31, 50 zł? To przecież żaden pieniądz, a będziesz miał WIĘCEJ!!! 

Gdy dokonasz zakupu butów za 300 zł, miła pani proponuje Ci pastę do butów, albo jakąś pierdołę, dzięki której utrzymasz te buty w idealnym stanie, za jedyne 7,90 zł. Ty sobie myślisz wydałem 300 zł to chuj tam wydam i te 7,90 zł. Niech będzie!!!  W Twojej głowie od razu zestawia się cena na podstawie Prawa kontrastu. Moim rodzicom ostatnio do telewizora takim sposobem wcisnęli ściereczkę do niego i płyn do mycia ekranu. Jak bywasz w restauracji bierzesz jakiś obiad i zamawiasz u kelnera za 300 zł, a on proponuje Ci do tego deser szefa kuchni za 20 zł. Też myślisz sobie 300 zł wydałem to i 20 zł wydam nic się nie stanie. Gdy kupujecie samochód za 300.000 zł, to żaden wydatek będzie dla was opony za 20.000 zł.

Żeby w taki sposób działało prawo kontrastu, to produkty, usługi, muszą iść ze sobą w parze. Kiedyś kupowałem w Stokrotce prezerwatywy, a ekspedientka chciała mi do nich wcisnąć mleko w  promocji jako dodatek. Kontrast był, ale nie taki, który zmusił mnie do zakupu.

Tak ta zasada działa jeśli sami coś kupujemy. Natomiast jeśli kogoś dopiero chcecie przekonać do czegoś i nie ważne czy chcecie sprzedać coś czy tylko przekonać, to stosujcie następującą zasadę

Najpierw coś dużego, a potem coś mniejszego co jest rzeczywiście waszym celem, coś co chcecie osiągnąć.

Czyli na przykład chcesz sprzedać komuś telefon za 1200 zł. To najpierw pokazujesz mu podobny telefon za 1800 zł, a potem podobny telefon z takimi samymi funkcjami tylko różniący się drobiazgami, albo marką za 1200 zł. Jeszcze oczywiście zależy jakie klient ma potrzeby, bo może on woli telefon Sony zamiast LG i dla niego nie liczy się cena tylko np: marka, musisz poznać wcześniej potrzeby swojego klienta i potem stosujesz tą technikę.

Duże prawdopodobieństwo jest, że klient kupi telefon za 1200 zł i będzie ucieszony, że dobry biznes zrobił, a jeszcze jak powiesz mu, że to ostatni model w tej promocji i ona kończy się niedługo to tym bardziej będzie uhahany.

Oczywiście w tych cenach i ogólnie w tej zasadzie nie może być dużo rozbieżności, bo będzie podejrzane, gdy pokażesz klientowi telefon za 2000 złotych jako pierwszy, a potem telefon za 300 zł:), który planowałeś od początku sprzedać.

Jak przekonać innych ludzi do swojego pomysłu?

Najpierw prosisz o coś co wiesz, że druga osoba na pewno nie spełni,a potem o konkretną rzecz o jaką Ci chodziło.

Kobieta może to wykorzystać tak:

K-Kochanie chodźmy do teatru, dzisiaj grają taki fajny spektakl.

M-Mężczyzna sobie myśli, do teatru, kurwa drogi spektakl ze 100 zł, w dodatku jechać pół miasta, ubierać się na galowo, nie kochanie nie chce mi się, nie dzisiaj, dziś siedzimy w domu.

K-Kochanie, proszę pojedźmy do teatru no, nie bądź taki.

M-Nie, naprawdę nie chce mi się za daleko jestem zmęczony, wróciłem dopiero z pracy

K-Oj ale ty jesteś, nie chcesz do teatru to dobra…niech będzie w sumie masz rację, jest za daleko i trzeba będzie się specjalnie ubierać, to chodźmy może do kina co?

M-Mężczyzna kalkuluje, no kino tańsze, jest środa w orange więc wejściówka za pół ceny, blisko, nie trzeba się przebierać…no niech będzie dobra!!!

I takim sposobem moja była, kilka razy przekonała mnie na to, ona to pewnie nieświadomie robiła, ale tutaj wygenerowała nie tylko zasadę kontrastu, ale ustępując wygenerowała zasadę wzajemności.

Najpierw był teatr, co wiadomo, że się nie zgodzę, a potem kino. Gdyby najpierw powiedziała o konie to też bym marudził,że zmęczony jestem i dopiero z pracy wróciłem.

Żeby to opanować to sobie porozpisujcie jak macie ochotę i was to interesuje sytuację życia codziennego, do czego byście wykorzystali te prawo, a może przypominacie sobie jakieś historie z waszego życia?

Prawo Kontrastu w relacjach damsko-męskich:

Czemu kobiety tzw. średnie krajowe, prowadzają się z totalnymi pasztetami? Bo podług nich wizualnie stają się ekstraklasą w oczach mężczyzn. Kiedy wbiją takie na salony, to średnia krajowa jest rozchwytywana niczym gwiazda.

Gdyby taka kobieta pojawiła się  w towarzystwie totalnej 10!!! To by na nią z kolei nikt uwagi nie zwracał. I tak to jest, że takie kaszaloty utrudniają podryw jak podbijesz do fajnej panny. Utrudniają z zazdrości….

Ta zasada działa również na zasadzie oglądania regularnie Porno. Im będziesz częściej je oglądał i walił do nich gruchę, tym normalne kobiety nie będą Cię podniecały. Czemu? No bo w głowie masz tysiące obrazów z wylaszczonymi modelkami, a potem w łóżku masz normalną dziewczynę, tworzy się kontrast i Cię nie podnieca. Może wizualnie Ci się podoba, ale w Twoja podświadomość zapamiętała te laski z ekranu i problem masz w głowie.

Prawo kontrastu w relacjach międzyludzkich

Jeśli Ty z kolegami, będziecie ubrani na „dresowo”, a jeden wasz kolega będzie elegantem, to kto się będzie rzucał w oczy? On czy wy? Kto się będzie wyróżniał? Kto prędzej zostanie zapamiętanym? Oczywiście, że on. Jak chcesz się wyróżniać pośród swoich znajomych, to zmień coś w swojej garderobie. Załóż muchę, inny kolor krawatu, inną koszulę. Wtedy prędzej będziesz zapadał ludziom w pamięci. Jest to bardzo ważna zasada, jeśli chcesz poznawać nowe osoby. Jeśli chcesz poznawać nowe osoby, które są wpływowe, to musisz się na swój sposób „wyróżniać” i to w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie chodzi mi o to, żebyś poznawał ludzi na zasadzie takiej, że uścisną Ci rękę, a następnego dnia przejdą koło Ciebie obojętnie, ponieważ nie będą Cię pamiętać, tylko żebyś zwracał na siebie ich uwagę.

Możesz wyróżniać się negatywnie.  I w taki sposób zostać zapamiętanym. Na studiach z Prawa Cywilnego wszyscy byliśmy ubrani w garnitury i koszule. A na egzamin kolega przyszedł w klapkach i hawajskiej koszuli. Taki kontrast bił po oczach, że od razu został wyproszony z auli. Na egzamin poprawkowy ubrał się już normalnie, ale został już zapamiętany. Został zapamiętany jako osoba, która na egzamin przychodzi jak na plażę i co? I opierdolił ten egzamin, dostając naprawdę trudne pytania.

Skoro jesteśmy przy tematyce studiów, to na studiach miałem taki przedmiot jak Prawo Konstytucyjne. Od początku było wiadome, że trzeba chodzić na wygłady, ponieważ kto chodzi na wykłady, ten zda ten przedmiot, który do łatwych nie należał. Sporo osób takim to sposobem siadała w pierwszym rzędzie, aby profesorka ich „zapamiętała”. Co zrobił mój kolega? Zafarbował sobie łeb na „blond” i tym sposobem się wyróżniał z tłumu. Na wykładzie może był kilka razy, ale został zapamiętany i co powiedziała wykładowczyni?

-Ja Pana kojarzę z wykładów:

Najlepsze jest to, że nie kojarzyła osób z pierwszych rzędów, a skojarzyła gościa, który na te wykłady chodził w kratkę.

Możesz wyróżniać się również i wiedzą czy podejściem do życia pośród ludzi. Mój kolega ma firmę budowlaną i zatrudnia pracowników, którzy różnie pracują. Jedni lepiej, drudzy gorzej. Jedni chleją inni nie. Pewnego razu w jego firmie zatrudnił się chłopak, który był inny od wszystkich. Nie był to typowy Franek betoniarz, tylko koleś, autentycznie oczytany, inteligentny, który wyróżniał się na tle tej całej zgrai prostaków swoim sposobem bycia. On nie pasował do tego towarzystwa. Co zrobił kolega? Zainwestował w niego i wyrobił mu różne kursy, szkolenia.  Zrobił z niego swoją prawą rękę.

Jak pokażesz się w towarzystwie jakiegoś totalnego nieudacznika, to tworzysz kontrast i teoretycznie Ty będziesz bardziej rzucał się w oczy. Będziesz czuł się wtedy lepiej, ponieważ jesteś lepszy!!!! Masz lepiej w życiu!!! Dlatego są osoby, które lubią otaczać się ludźmi słabymi, tylko dlatego, żeby podreperować swoje chore ego.

Prawo kontrastu, a powroty do Ex

Na zasadzie kontrastu bazują powroty do ex. Czyli najpierw panna zapamiętała Cię jako ciotę, chłopczyka na posyłki, pieska. Rzuca Cię, minął jakiś czas i nagle widzi Cię jako supermena i jest jedno wielkie WOW:) Tworzy się w jej głowie kontrast. Kontrast taki wywołuje w jej oczach ciekawość i wtedy otwiera się „furtka” do powrotów. Czy przez nią przebiegniesz? To zależy tylko od Ciebie.

Dobra jest późno jeszcze bym coś tam dodał, ale nie chce mi się. Tak liznąłem to z grubsza. Kiedyś na pewno ukaże się książka na ten temat, a na razie wyjdzie Prawo Wzajemności, które w sumie już jest gotowe.

Pokaż więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close