Relacje Damsko-Męskie

Jak szybko pogodzić się z dziewczyną?

Jak szybko pogodzić się z dziewczyną? 

Od czego zależy to, że kobieta, która jest na nas obrażona szybko nam wybaczy nasze błędy?

Przedstawiam wam kolejną moją zasadę, która pochodzi z fragmentu mojej drugiej książki, a w zasadzie e – booka pod tytułem:

Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Kobiet i Zawiązków

Jest to fragment dotyczący moich życiowych zasad oraz przemyśleń związanych z kobietami, które musisz poznać, aby mieć odpowiednią postawę w relacjach damsko – męskich. Książka jest napisana w formie rozmowy dwóch dobrych przyjaciół, którzy spotkali się przy zimnej wódeczce i rozmawiają o kobietach. 

Mam nadzieję, że z tą książką wyrobię się na Boże Narodzenie 2019 roku, a w tej chwili możesz się zapisać na preorder mojej pierwszej 400 stronicowej książki / e – booka pod tytułem:

Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi

Pisząc na adres mailowy: [email protected]

Jeśli chcesz przeczytać SPIS TREŚCI książki Prawo Wzajemności – Twoja Instrukcja Obsługi Ludzi, to KLIKNIJ TUTAJ <<<

Wracając do tematu, poznaj jedną z bardzo ważnych zasad, która da Ci bardzo mocno do myślenia dlaczego kobiety w stosunku do Ciebie zachowują się tak jak się zachowują, czyli niekoniecznie tak jakbyś tego chciał.

Poniższy wpis jest tylko kontynuacją przedniego, który możesz przeczytać poniżej:

Jaki jest Twój szacunek w oczach Twojej dziewczyny, żony czy kochanki

Nie tłumaczę się za bardzo z moich postępowań, ani ciągle za nie przepraszam.

Jeśli odwaliłem jakiś numer kobiecie, a ostatnimi czasy zdarza mi się to dosyć często, to naturalną rzeczą jest to, że jestem winny jej przeprosiny, a niekiedy również i wyjaśnienia. Jednak składając wyjaśnienia czy przepraszając robię, to tylko raz bez zbędnego spowiadania się z tego, jeśli oczywiście stwierdzę, że akurat w tej sytuacji jest za co przepraszać, ale nie ma czego wyjaśniać czy na siłę coś tłumaczyć.

Na pewno nigdy też nie podejmuję prób jakiegoś nieudolnego usprawiedliwiania się w oczach kobiety, ponieważ jest to żałosne. Czasem śmiesznie to wygląda jak pisze do mnie jakiś chłop, który został przyłapany przez swoją kobietę może nie na samej zdradzie, lecz na jakimś głębokim flircie z inną kobietą na jakimś portalu randkowym czy w pracy i stara się teraz jej wytłumaczyć się ze swojego postępowania i oczywiście ja mam mu w tym pomóc.

Jak zdradziłeś kobietę czy odjebałeś jakiś numer, który mocno zachwiał waszym związkiem w posadach lub nawet zmiótł go z planszy niczym wiatr pionki do gry, to weź to na klatę jak prawdziwy facet i przyznaj się do błędu, ale bez zbędnego biczowania się. Człowiek w życiu może zrobić różne głupoty i popełniać błędy, których nie da się w żaden sposób wytłumaczyć czy wyjaśnić. Są rzeczy, których się nie wyjaśnia. Są rzeczy, z których się nawet nie tłumaczy. Zdradziłeś kobietę i ona się o tym dowiedziała więc co Ty jej tu będziesz wyjaśniał? Co Ty jej tu będziesz tłumaczył? Kochanie to nie tak jak myślisz? Tak jej powiesz? No błagam Cię!

W takich chwilach nie pozostaje Ci innego jak powiedzenie tylko samego „przepraszam”. Bez klęczenia na kolanach, błagania o jeszcze jedną szansę, płakania, trzymania się kurczowo nogi kobiety na klęczkach i rozdzierania szat. Czasem łapię się za głowę jak gość, który odjebał jakiś numer, który umówmy się, ale w większości przypadków jest tak naprawdę tylko zwykłym pretekstem i okazją do pokłócenia się, potem biega z prezentami czy bukietami kwiatów myśląc, że za pomocą kwiatów kobieta mu przebaczy i dalej będą żyli długo i szczęśliwie.

Kwiaty daje się kobietom okazyjnie, a najlepiej bezokazyjnie z zaskoczenia, a nie kurwa tylko wtedy, kiedy chcesz przeprosić za coś kobietę lub wybłagać jej powrót. Daj spokój i nie pajacuj. Zachowaj swój honor i godność. Jest dużo potężniejszy sposób na to jak sprawić, aby kobieta wybaczyła Tobie jakieś błędy nawet i te grubego kalibru, jakich dopuściłeś się w waszym związku. Co to za sposób? Zaraz Ci powiem, ale zanim to zrobię słuchaj dalej tego co Ci mówię.

Jeśli odwaliłem jakiś numer, po którym kobieta jest na mnie obrażona, to zanim cokolwiek zrobię, to w pierwszej kolejności patrzę na całą sytuację poprzez pryzmat mojej osoby. Umówmy się, że są rzeczy za, które się nie przeprasza i jakie są to rzeczy to już sam powinieneś do tego dojść we własnym zakresie. Czym innym jest wyjście z kolegami na piwo wbrew woli dziewczyny, a jeszcze czym innym jest wyjście z domu, aby wysypać tylko śmieci i wrócić dopiero po trzech dniach. Niby tu i tu jest wychodne. Niby tu i tu kobieta może być zła, ale tylko w jednym przypadku powinieneś przeprosić.

Osobiście jeśli stwierdzę, że rzeczywiście mam za co przepraszać i moja kobieta ma prawo być na mnie zła, to to robię i ewentualnie staram się naprawić swój błąd jeśli oczywiście nie jest na to jeszcze za późno. Przez naprawę rozumiem coś innego niż pajacowanie z kwiatami w zębach i drogie prezenty, bo takie rzeczy może dać byle frajer. Jeśli jednak stwierdzę, że nie mam za co przepraszać, to nie przepraszam, ponieważ nie będę przepraszał za coś za co nie powinienem, tylko dlatego, że ktoś oczekuje ode mnie takiego zachowania. Dlatego też jak widać moja dziewczyna naprawdę nie ma ze mną lekko :):):):)

Niekiedy może bywać to problematyczne, ponieważ osobiście mogę nie widzieć swojej winy w moim zachowaniu i tak zazwyczaj jest, za to z perspektywy mojej kobiety ta sama sytuacja może wygląda już zupełnie inaczej i w jej mniemaniu słuszne może mieć do mnie pretensje.

Jak przepraszam, to tylko raz! Jeśli naprawdę dałem dupy jako facet, to co mi to da, że będę kobietę przepraszał 50.000 razy na kolanach i słał jej ciągle kwiaty kurierem? Prawda jest taka, że im bardziej kogoś przepraszasz, tym obniżasz w jego oczach swoją wartość. Czasem więcej stracisz w oczach kobiety tym w jaki sposób ją przepraszasz, niż samym swoim przewinieniem, którego się dopuściłeś i za który ją przepraszasz.

Jeśli zrobiłeś jakąś przykrość kobiecie i uważasz, że faktycznie masz za co przepraszać, a nie dlatego to robisz, bo walnęła focha i się do Ciebie nie odzywa, to ją przeproś, ale nie pajacuj z przybijaniem się do krzyża jak męczennik. Jak kobieta ma Ci coś wybaczyć, to Ci wybaczy za pierwszym razem. Ewentualnie musisz dać jej trochę czasu do namysłu i usunąć się w cień pozostawiając ją samą z własnymi myślami na kilka godzin czy dni. Mnie zazwyczaj zajmuje to kilka godzin, a uwierz moja dziewczyna czasami naprawdę nie ma ze mną lekko :):):)

Jak kobieta nie przyjmie Twoich przeprosin za pierwszym razem to nie błaźń się i na siłę nie próbuj przemówić jej do rozsądku swoimi logicznymi przeprosinami, w których to tłumaczysz się stojąc na baczność jak dziecko w szkole przed nauczycielką. Nie pajacuj, nie skamlaj jak pies prosząc o to, aby chociaż raz na Ciebie spojrzała, bo mówisz do niej. Nie zabiegaj ciągle o chwilę rozmowy, tylko daj jej czas do namysłu i spróbuj porozmawiać za kilka godzin.

Chce abyś też wiedział, że są sytuacje, w których żadne przeprosiny już nie pomogą. Jak kobieta nie chce Ci czegoś wybaczyć, to ma ku temu poważny powód lub pretekst, aby tego nie robić. Sam najlepiej musisz ocenić jak to wygląda w Twojej sytuacji. Jeśli kobieta nie chce przyjąć przeprosin, to musisz się z tym pogodzić i z bólem serca zaakceptować jej decyzję godząc się z nią, a nie na siłę będziesz chciał ją tu zmienić poprzez cyrkowe przeprosiny, które jedyne co zmienią to Twoje postrzeganie w jej oczach.

Prawda jest też taka, że jeśli masz dużą wartość w oczach kobiety, to wiele rzeczy może Ci zostać wybaczone. Tak! Dokładnie tak jest! Zakochane kobiety są wstanie nawet wybaczyć facetowi zdradę, a on ich za to wcale tak długo nie musi przepraszać o ile w ogóle to zrobi. Zakochana kobieta jest wstanie poświęcić bardzo dużo dla mężczyzny. Zakochana kobieta jest wstanie wiele ścierpieć dla mężczyzny, który ma w jej oczach szacunek oraz powszechnie uważaną atrakcyjność. Pewnie nie raz byłeś świadkiem jak jakaś kobieta narzekała na swojego faceta czy przez niego płakała, ponieważ zrobił jej jakąś wielką przykrość, a kiedy tylko napisał jej jednego SMS-a, to rzucała wszystko i biegła do niego w podskokach, a Ty stałeś z rozdziawioną gębą, bo myślałeś, że ją tu sobie tylko pocieszysz, otrzesz łzy i ona będzie Twoja.

Kiedyś moja dziewczyna opowiadała mi o swojej koleżance, której facet odwalił jakiś numer. Szczegółów nie pamiętam, ale chyba chodziło o to, że zostawił ją dla innej. Finał tej historii był taki, że ona po pewnym czasie pozwoliła mu wrócić do siebie. Koleś odjebał taki numer, coś mu nie wyszło i szukał szczęścia u swojej byłej, która mu wszystko wybaczyła.

Jaka ona jest głupia, że mu pozwoliła wrócić do siebie. Po tym co on jej zrobił? Ja bym nigdy na to nie pozwoliła – powiedziała.

Nie głupia, lecz zakochana! I tak właśnie wyglądają relacje damsko – męskie, które są głupimi relacjami. Głupimi ponieważ nie można za bardzo w nich się kierować logiką. Z perspektywy osoby trzeciej to faktycznie zachowanie tej kobiety było głupie, ale tylko dlatego, że na całą sytuację patrzono z perspektywy osoby trzeciej nie związanej w żaden sposób emocjonalnie ze sprawą.

Zakochana kobieta podejmując decyzje kieruje się tylko i wyłącznie emocjami! Jeśli coś będziesz mówił na jej chłopaka, to ona będzie brała go w obronę i walczyła o niego jak lwica, ponieważ go kocha i buzują w niej emocje. Ten typ może być jebanym bandytą, skończonym kretynem, alimenciarzem z gromadką dzieci na karku! Nie ważne! To się w tej chwili nie liczy, bo u niej działają emocje i żadna logika do niej trafi!

Kobieta, która odeszła emocjonalnie od faceta i już go nie kocha kieruje się zupełnie innymi kategoriami przy podejmowaniu decyzji. Taka kobieta kieruje się już logiką i chłodną kalkulacją i właśnie dzięki temu potrzeba jej tylko jednego pretekstu, aby wywołać gównoburzę o nic. Kobieta, która odeszła emocjonalnie od swojego faceta jest bardzo podatna na argumenty „życzliwych” osób, które będą chciały rozbić wasz związek. Zakochana kobieta na to by nie pozwoliła, ponieważ kieruje się innymi emocjami przy podejmowaniu decyzji.  

Na emocje mają wpływ różne czynniki np: wspomnienia, których już nie bierze pod swoją uwagę osoba trzecia, ponieważ zwyczajnie w świecie nic nie łączy ją z nim. Jeśli przepraszasz kobietę i Twoje przeprosiny są w formie lamentowo – błagalno – tłumaczącej się, to jest to nic innego jak zwykła logika, która nie zadziała. Już wtedy lepiej odejść i zniknąć z życia kobiety na kilka dni, a wtedy ona może zacznie się zastanawiać czy aby na pewno dobrze zrobiła, że na Ciebie tak nawrzeszczała! Tu już są emocje! Emocje bo kobieta czuje, że jednak zrobiłeś coś czego się nie spodziewała, a to uruchamia w jej głowie kolejne emocje typu tęsknota itd.

Jeśli nie masz dużej wartości w oczach kobiety, to ona na Ciebie może obrazić się dosłownie o byle gówno1, które tak naprawdę będzie tylko zwykłym pretekstem do tego, aby pogonić Cię z jej życia. Dlatego bardzo ważne jest, abyś spojrzał na całą sytuację z perspektywy osoby trzeciej, która widzi cały kontekst sprawy. Dlatego też zanim zaczniesz przepraszać kobietę, to ważne żebyś uświadomił sobie wagę Twojego przewinienia i czy masz za co przepraszać. Bo może się okazać, że jest to zwykłe gówno! Mało znacząca rzecz, a ktoś tu robi z igły widły, byle tylko się pokłócić.

Kiedyś czytałem wywiad z pewną panią do towarzystwa, która przygruchała sobie jakiegoś bogatego frajera, który oprócz pieniędzy nie miał jej nic więcej do zaoferowania w życiu, ani w łóżku. Takim sposobem kupił jej czas, ale nie kupił uczuć. Kobieta opowiadała, że jak chciała wyciągnąć od niego kasę, to specjalnie dążyła do tego, aby się z nim pokłócić. Kiedy się pokłóciła, to on w ramach przeprosin wtedy zasypywał ja prezentami oraz drogimi kosztownościami, które ona potem sprzedawała, a w taki sposób zarobione pieniądz zbierała, by potem kupić sobie własne mieszkanie, a frajera kopnąć w dupę. Taki miała cel! Wydusić kasę z frajera! 

Jeśli tak jest od początku waszego związku, gdzie kobieta na siłę ciągle szuka chuja do dupy, to współczuję Ci kobiety, bo dla mnie jest zjebana i nie wytrzymałbym z taką nawet jednego dnia. Jeśli natomiast kiedyś tak nie było, tylko od jakiegoś czasu Twoja kobieta przypierdala się do Ciebie o wszystko na każdy możliwy sposób, a Ty chodzisz jak na palcach, aby tylko jej nie drażnić, to mój drogi Twoja kobieta szuka tylko pretekstu, aby się do Ciebie przypierdolić, pokłócić i mieć pretekst do zerwania, ponieważ na jej horyzoncie pojawił się inny facet, jednak ona Tobie tego nie powie, że on nie spadł jej z choinki. Ona nie powie Ci, że rżnie się za Twoimi plecami z nim od kilku tygodni, ale to i tak będzie Twoja wina. Tak Ci powie! To Twoja wina, bo jesteś taki straszny dla niej i nie masujesz jej stóp. Tobie się wtedy odpali festiwal frajerstwa i zaczniesz odpierdalać cuda niewidy z kwiatami dla ratowania związku, który tak naprawdę już dawno był trupem. Oczywiście ku jej wielkiej satysfakcji. Nie idź tą drogą!

Wtedy choćbyś stawał na uszach i jajami klaskał w ramach przeprosin, to nic nie wskórasz, chyba, że zastosujesz jeden trik pod wpływem, którego Twoja kobieta Ci wszystko przebaczy, o ile masz w jej oczach jeszcze szacunek oraz atrakcyjność. Ten trik stosujesz tylko wtedy kiedy wina ewidentnie leży po Twojej kurwa stronie. To Ty odjebałeś i wina jest dosyć sporego kalibru, a nie w sytuacjach kiedy panna się obraziła na Ciebie bo  nie tak posmarowałeś masłem kromkę chleba. Wtedy to jest tylko pretekst, a jak ktoś szuka na siłę pretekstu, aby się pokłócić, to daj kurwa jej ten pretekst odchodząc od niej pierwszy!

Jeden prosty trik po którym Twoja kobieta wybaczy Ci szybko nawet grzech śmiertelny

Dobra!! Poleciałem trochę humorystycznie, ale za to kobiety mnie nienawidzą ponieważ ujawnię wam zaraz jeden trik, po którym wybaczanie kobiet nigdy nie było takie proste :):):)

Pewnego razu z moją dziewczyną wybraliśmy się za Warszawę na wycieczkę rowerową. Jadąc pośród pól zobaczyliśmy stado bocianów. Widząc bociany zacząłem nucić sobie pod nosem piosenkę, której nauczyłem się w przedszkolu. Śpiewałem „ kle, kle boćku, kle, kle…”. Kiedy moja dziewczyna usłyszała jak śpiewam zaczęła się śmiać i prosiła koniecznie, abym jej jeszcze raz zaśpiewał tę piosenkę dla dzieci tylko głośniej.

Od tego momentu co jakiś czas jak pisaliśmy ze sobą wiadomości, to na powitanie pisaliśmy sobie „kle, kle boćku, kle kle”. Po pewnym czasie ja jej pisałem na dzień dobry ” kle, kle, kle…”, a ona odpisywała mi „kum, kum, kum”, nie mylić z „cum” zboczuchu :):). Wiem, że to śmiesznie brzmi jak dorośli ludzie się tak wygłupiają pisząc ze sobą, ale tak tylko powie osoba trzecia, całkowicie niezwiązana emocjonalnie z sytuację. Każda para tak robi i my nie jesteśmy żadnym wyjątkiem. Takim to sposobem ta piosenka stała się hymnem naszego związku, a bocian i żabka są jego patronami.

Dziewczyny swoich chłopaków nazywają pieszczotliwie misiami, kotkami, pieskami, a moja kobieta nazywa mnie boćkiem, a ja ją nazywam dla odmiany żabką. Jak sobie kupujemy jakieś prezenty czy drobiazgi, to czasem są one związane z jakimiś bocianim elementami czy z żabami. I tak mam kupioną piżamę w bociany, bokserki w bociany, szlafrok w bociany, a moja dziewczyna dla odmiany ma majteczki w żabki.

Kiedy moja dziewczyna jest na mnie zła za coś, to wiem jak sprawić, aby się uśmiechnęła i dała buzi na zgodę. Piszę jej SMS-a „kle, kle, kle” i ona od razu się uśmiecha pod nosem i odpisuje „kum, kum, kum”. Odpalają się jej wtedy emocje wspomnień, które ma ze mną. Jak odpisze, to wiem, że już jest zgoda. Nie ukrywam, że to działa tylko przy sprawach lekkiego kalibru. W grubszych sprawach jak „kle, kle, kle” nie pomaga, to śpiewam jej tę piosenkę, a czasem nawet wydaję dźwięk bociana – bo umiem akurat to robić i wtedy nie ma bata, że się nie uśmiechnie i do mnie nie przytuli. Takim sposobem moja dziewczyna wybaczyła mi sytuację, w której wyszedłem wysypać śmieci i wróciłem dopiero za trzy dni. Nie odzywała się do mnie kilka godzin, a wystarczyło tylko, żebym zaśpiewałem jej naszą wspólną piosenkę i się do niej przytulił na zgodę, to wszystkie mury, które nas oddzielały od siebie runęły w ciągu jednej sekundy. I potem słyszę:

Obiecaj mi proszę, że już tak więcej nie zrobisz, bo się martwiłam!

Tego nie mogę Ci obiecać, ale mogę obiecać Ci, że zaraz zabieram Cię na randkę. – odpowiadam i takim to sposobem daję jej nagrodę.

-Ok! Ale obiecaj proszę!

Ta piosenka dla dzieci jest to coś naszego wspólnego i o niej wiemy tylko my. Ta piosenka jest naszym slangiem, który nas łączy i którym się porozumiewamy wtedy kiedy się wygłupiamy czy przepraszamy. Ta piosenka jest naszym językiem, który tylko my znamy, ponieważ stworzyliśmy go wspólnie. Ktoś niewtajemniczony jakby tylko usłyszał jak dla żartów czasem ze sobą rozmawiamy, to zapewne pomyślałby sobie, że jesteśmy zdrowo pierdolnięci albo cofnęliśmy się w rozwoju o 30 lat. Tak pomyślałaby tylko osoba ni związana emocjonalnie z tym co nas łączy. Tak jak z tą historią swetra, którą nigdy nie zrozumiesz!!!

Z tą piosenką kojarzą się nam piękne chwile jakie ze sobą razem spędziliśmy. Jak moja dziewczyna jest smutna, to pocieszam ją właśnie tą piosenką. Kiedy ja mam doła, również i ona to robi, a wtedy na mojej twarzy pojawia się uśmiech, więc nie tylko w taki sposób się godzimy, ale i wzajemnie pocieszamy.

Powinieneś mieć ze swoją dziewczyną coś podobnego. Coś co tylko was łączy! Coś co tylko wy rozumiecie. Może to być jakieś hasło, piosenka, znak czy gest czy sweter z gruszką, który będzie charakteryzował wasz związek. Takie wspólne rzeczy bardzo mocno związują ze sobą ludzi. Kiedy pewnego razu zdarzy się tak, że nie będziecie mogli się ze sobą dogadać, to wasze hasło, piosenka, znak czy gest sprawi, że znajdziecie wspólny język. Nawet jak wasze drogi rozeszłyby się w przyszłości, to te elementy na każdym kroku przypominałyby wam o sobie.

Z moją ex dziewczyną nie miałem niczego takiego. Nic nas nie łączyło emocjonalnie co byłoby tylko nasze i tylko my byśmy to rozumieli. Myślę, że jakbyśmy mieli jakieś wspólne hasło, język, gest, piosenkę czy znak, to nasze kłótnie by z goła inaczej wyglądały. Dzięki piosence „kle, kle boćku, kle, kle” moja dziewczyna na chwilę obecną nie potrafi się na mnie długo gniewać. Potrafię ją rozbroić ze złości w ciągu kilku sekund. Wystarczy tylko, że zacznę śpiewać lub włączę jej naszą piosenkę i napiszę zwykłe „kle, kle, kle” i już widzę jak pęka. Nie potrzebuję kupować jej jakiś kurwa kwiatów jak robi większość facetów.Wystarczy mi głupie „kle, kle, kle…”. 

Tak się dzieje ponieważ mam dalej w jej oczach atrakcyjność. Tak się dzieje, ponieważ dalej mam w jej oczach szacunek. Jeśli straciłbym w oczach mojej dziewczyny atrakcyjność, to piosenka o bocianie nic by nie zdziałała. To nie magiczne zaklęcie, które zmienia wszystko! Zastanów się co możesz mieć takiego wspólnego ze swoją dziewczyną co będzie tylko Twoje i jej? Wymyślcie coś wspólnie! Wymyślcie coś waszego, co będzie was łączyło w chwilach kiedy kłótnie, niedopowiedzenia czy złość, będą chciały was podzielić. Dzięki temu kobieta będzie wstanie wybaczyć Ci bardzo szybko każdą Twoją głupotę jakiej się dopuściłeś.

A tak wygląda piosenka w całej okazałości, która ratuje mi dupę w kryzysowych sytuacjach z dziewczyną :):):):)

1Tak się najczęściej dzieje, że tuż przed rozstaniem, kiedy to kobieta próbuje wywołać awanturę oraz obraża się o byle co.

P.S

Nie czytałeś o mojej poprzednich zasadach, które mogą dać Ci do myślenia w relacjach damsko męskich, które są tylko małymi fragmentami z mojej drugiej książki Prawo Wzajemności – Instrukcja Obsługi Kobiet? Przeczytaj o tym teraz!

 Co kobieta może sobie o Tobie pomyśleć?

Jakie tak naprawdę są kobiety?

Nie ratuję martwego związku

Koniecznie przeczytaj, ponieważ kilkanaście osób po przeczytaniu tego fragmentu napisało do mnie z gratulacjami, że otworzył im oczy.

P.S II

Przeczytałeś? Dało do myślenia? Jak tak, to poleć ten wpis i całego tego bloga swoim zaufanym ludziom oraz zapisz się na darmowego newslettera i pobierz ponad 300 stron darmowego e – booka „ATRAKCYJNOŚĆ W PIGUŁCE”.

P.S III

Chcesz postawić mi piwo za to, że otworzyłem Ci oczy i dałem do myślenia? Możesz to zrobić klikając w poniższy link:

https://tipanddonation.com/damcidomyslenia

Tagi
Pokaż więcej
Back to top button
Close