Relacje Damsko-Męskie

Jak wygląda związek z kobietą brudaską i syfiarą

 

Na babskim forum rozmowy.polki.pl, pewien mężczyzna miał wielki problem ze swoją kobietą, z którą miał dziecko i nie wiedział dokładnie jak ten problem rozwiązać. Tym sposobem szukał porady u źródła czyli u kobiet. Jaki był jego problem? Otóż ze strony kobiety jest zero inwestycji w związek, a to przekłada się również na dom, w którym kobieta w zasadzie to nic nie robi.

Czemu poruszam taki temat?

Ponieważ łączy się z moimi poprzednimi blogami dotyczących problemów mężczyzn z kobietami oraz budowania WARTOŚCI w oczach kobiety. Jak ich jeszcze nie czytałeś, to masz okazję przeczytać klikając w poniższe linki:

No niewątpliwie facet ma problem. Problem, który tak naprawdę ma bardzo dużo mężczyzn. Jest bardzo dużo związków i małżeństw w których kobieta przestała cokolwiek WKŁADAĆ W ZWIĄZEK. Postaram się problem tego człowieka rozbić na czynniki pierwsze, jednocześnie dając wam do myślenia.

Pierwszym problemem tego mężczyzny jest:

Wybranie sobie NIEODPOWIEDNIEJ KOBIETY na związek:

Nieodpowiedniej kobiety pod względem atrakcyjności życiowej, ponieważ pomiędzy nimi nie ma prawa wzajemności już na etapie sameGo tylko lifestylu. On jest pracowity i jak widać lubi jak jest w miarę porządek w domu, a ona jest leniwa i jak widać ma wszystko w dupie, łącznie z porządkiem. Kobieta jest taka, jaką jej pozwolisz być. Kobieta jest również taka, jakie WARTOŚCI WYNIOSŁA Z DOMU. Jeśli w domu nie nauczyła się sprzątać, to może ją tego nauczyć tylko i wyłącznie facet, pod warunkiem, że będzie miał w oczach kobiety SZACUNEK oraz AUTORYTET. 

Jak jesteś pracowitym mężczyzną, który lubi jak jest porządek, to bierzesz sobie kobietę podobną w tej kwestii do Ciebie. Wtedy będziecie w tej kwestii ZGODNI i nie będzie między wami jakiś spięć czy zgrzytów. Będzie jednym słowem PRAWO WZAJEMNOŚCI w myśl zasady – porządek za porządek :):)

Jak jesteś nadgorliwym pedantem, u którego musi być wszystko poukładane równo co do milimetra, to na związek najlepiej, abyś sobie poszukał podobnej kobiety. Równie nadgorliwej pedantki, ponieważ TYLKO ONA BĘDZIE MOGŁA Z TOBĄ WYTRZYMAĆ i wzajemnie! TYLKO TY BĘDZIESZ MÓGŁ WYTRZYMAĆ Z TAKĄ KOBIETĄ. Wtedy w kwestiach gospodarstwa domowego będziecie zgodni i jednomyślni. Najgorzej jest jednak tak jak spotkają się ze sobą dwie skrajności. Pedant i syfiara! Przecież tutaj na każdym kroku będą zgrzyty dosłownie o wszystko. I jeśli ten związek ma mieć rację bytu, to są tylko dwa wyjścia z tej sytuacji.

  1. KOMPROMIS  na zasadzie, ja się dostosuję do Ciebie, ale również Ty dostosujesz się do mnie. Ja przestanę być syfiarą i zacznę sprzątać po sobie, a Ty przestaniesz być nadgorliwy w tej kwestii i nie będziesz się przypierdalał do mnie za to, że kubka nie odstawiłam co do milimetra.
  2. DOSTOSOWANIE SIĘ JEDNEJ OSOBY DO DRUGIEJ. Albo pedant dostosowuje się do syfiary  i przymyka oko na jej bałagan, albo syfiara dostosowuje się do pedanta i w niedługim czasie staje się taka sama jak i on. W praktyce jednak wygląda to tak, że osoba o NIŻSZEJ WARTOŚCI dostosowuje się do osoby o WYŻSZEJ WARTOŚCI.

Drugim jego problemem jest:

Kierowanie się tylko samym WYGLĄDEM:

Prawdopodobnie było tak, że ów mężczyzna wszedł w związek z opisaną przez niego kobietą, kierując się tylko i wyłącznie SAMYM JEJ WYGLĄDEM, albo co gorsza swoją SAMOTNOŚCIĄ.  Przyjmijmy jednak, że kobieta zawróciła facetowi w głowie swoim wyglądem, który dla tego mężczyzny był priorytetowy na tyle, że był wstanie PIERWSZY PRZYMKNĄĆ OKO na jej wady. Kierując się tylko samym wyglądem kobiety, który to stanowił dla niego dużą WARTOŚĆ, przymknął oko na znaki na niebie i ziemi wskazujące, że prawdopodobnie wchodzi w związek z LENIWĄ KOBIETĄ I W DODATKU SYFIARĄ.

W taki właśnie sposób on przymykając oko na COŚ CO MU DO KOŃCA NIE PASOWAŁO W TEJ KOBIECIE, przystosował się do niej, a nie ona do niego. Zrobił to tylko dlatego, ponieważ kierował się tylko samym WYGLĄDEM KOBIETY. Jej wygląd stanowił dla niego na tyle mocną wartość, że zdecydował się związać z kobietą, która jak sam określił –  nigdy nie należała do przesadnie sprzątającej. Nie ukrywajmy, ale ja osobiście bardzo zwracam uwagę na porządek jaki ma kobieta w swoim domu oraz w swoim otoczeniu. Jeśli kobieta nie dba o siebie, ani tym bardziej o porządek wokół siebie, to jest to NAJGORSZY TYP KOBIETY, od której każdy, atrakcyjny facet, a przede wszystkim SZANUJĄCY SIĘ, powinien trzymać się z daleka, bo w przeciwnym wypadku będziesz miał tak samo jak ten facet.

Wiem co mówię!

W swoim życiu poznałem naprawdę masę kobiet. Były to różne kobiety i niekiedy świetne aktorki, które się maskowały udolnie lub mniej, ale jednak. Co mam na myśli? Otóż, spotykałem się kiedyś z pewną kobietą, która z wyglądu wyglądała można powiedzieć jak milion dolarów. Widać było, że dba bardzo mocno o swój wizerunek, który dodatkowo podkręcała markowymi ubraniami oraz torebką za 4000 zł :):):) Kobieta również miała dziecko, które sama wychowywała. Mieszkała z rodzicami w domu jednorodzinnym, gdzie ona z dzieckiem miała górę dla siebie, a rodzice dół. Wchodząc na podwórko zobaczyłem psa do którego nie można było podejść. Ale kurwa nie dlatego, że groźny, tylko tak nasrane było na podwórku i wokół budy. To nie wróżyło nic dobrego. Wchodząc do mieszkania, kobieta kazała mi być cicho. Chodziło zapewne o to, żeby matka jej nie usłyszała, że jej córka kolejnego gacha sprowadza do domu z którym będzie się gziła i żeby ta nie oddała jej syna, którego podrzuciła jej przed wyjściem na spotkanie ze mną. Wchodząc na górę potykałem się co chwila o porozpierdalane dookoła zabawki, a kiedy wszedłem do pokoju, to tak jakbym wszedł do chlewu. Nigdy nie powiedziałbym, że tak zadbana wizualnie kobieta jak ona, jest wstanie zrobić z własnego mieszkania taką oborę. Taki był chlew, że jakbym nasrał jej na środek pokoju, to nie widać było żadnej różnicy. Nie było nawet gdzie usiąść, bo wszędzie walały się puste butelki, ubrania, rozsypane resztki chipsów oraz jedzenia, a także zabawki. Teraz już wiem dlaczego powiedziała mi wchodząc do pokoju:

-Nie zdejmuj butów

Ja osobiście wstydziłbym się nawet najlepszego kolegę zaprosić do takiego burdelu. Faceta jeszcze może bym i zrozumiał, który jest zapracowanym singlem, ale kobieta? Kobieta, która de facto nie pracuje? Ona nawet nie powiedziała:

-Sorry za bałagan, bla, bla,bla…

Jak to się czasem ma w zwyczaju powiedzieć, kiedy ktoś ze znajomych zjawi się niespodziewanie z wizytą. Nawet tego nie powiedziała. Patrząc po jej wyglądzie, nigdy bym nie powiedział, że to jest taka brudaska, która sprząta w domu raz do roku. Momentalnie zleciała mocno w dół w moich oczach i przeszła mi najmniejsza ochota na cokolwiek z taką kobietą. Jednak wiem, że znalazłaby się cała masa facetów, która przymknęłaby oczy na ten syf, tylko dlatego, że ona ma fajną dupę i cycki. Być może tak było również w powyższym przypadku, gdzie facet widział wcześniej bałagan w życiu kobiety, jednak przymykał na to oko. Skoro przymykał na to oko, to teraz ma.

trzeci problem tego faceta jest taki, że:

Prawdopodobnie zbyt późno zamieszkał z kobietą:

Wiesz kiedy najlepiej poznasz drugiego człowieka? Tylko wtedy jak z nim zamieszkasz. Jeśli z kimś zamieszkasz, to wtedy bardzo szybko wyjdzie czy pasujecie do siebie czy też nie. Jestem tego zdania, że warto jak najszybciej zamieszkać z kobietą, a nie odkładać tego w czasie. Czemu? Ponieważ co to za różnica kiedy Ty zamieszkasz z kobietą? Co to za różnica czy zamieszkasz z kobietą teraz? Czy zamieszkasz z kobietą za 3 miesiące lub 3 lata? Im szybciej zamieszkasz z kobietą, tym szybciej się poznacie. Im szybciej się poznacie, tym szybciej stwierdzicie, czy pasujecie do siebie czy też nie? Są pary, które są ze sobą 10 lat, tworząc wcześniej jakieś śmieszne związki na odległość, potem się pobierają, robią dzieci i dopiero po ślubie decydują się na wspólne zamieszkanie. I co? I wtedy kurwa następuje zderzenie rzeczywistości, bo poznajesz tak naprawdę drugą osobę. I takie związki się bardzo szybko rozpadają. Chuj z tego, że tworzyli związek przez 10 lat, jak ten związek rozjebał się po kilku miesiącach od wspólnego zamieszkania. Uważam, że to było 10 lat gry pozorów, a nie prawdziwego związku.

Z moją byłą dziewczyną byłem ponad 3 lata. Przez dwa lata było u nas można powiedzieć zajebiście. Szczególnie pierwszy rok wspominam dobrze, ponieważ miałem wtedy wysoką WARTOŚĆ w oczach mojej ex. Przez pierwszy rok chodziła jak w zegarku. Drugi rok już trochę straciłem atrakcyjności w jej oczach, ale gwoździem do trumny był ostatni rok w którym zdecydowaliśmy się na wspólne zamieszkanie. Praktycznie byliśmy ze sobą tylko pół roku, bo drugie pół to był już chuj nie związek. Gdybyśmy od samego początku zamieszkali ze sobą, to zamiast tych 3 lat, byłoby tak naprawdę pół roku. Dlatego nie ma co według mnie sztucznie wydłużać związków, tylko od razu zamieszkać z kobietą, aby ją lepiej poznać.

Nawet jak spotykasz się z kobietą  raz – dwa – lub trzy razy w tygodniu, to nie będziesz jej znał na tyle, jak wtedy kiedy zamieszkasz z nią przez tydzień. Moja koleżanka była z chłopakiem rok. Spotykali się z doskoku, widując się tylko w Weekendy. Kiedy wyjechali razem na wspólne wakacje na 2 tygodnie, to kurwa się rozstali. 2 tygodnie wspólnego zamieszkania, wyjaśniło ich roczny związek. Miałem kiedyś współlokatorkę, która była jebaną syfiarą. Jednak jej chłopak tego nie wiedział, ponieważ ona sprzątała tylko wtedy, kiedy on ją miał odwiedzić. W taki właśnie sposób, można powiedzieć ukrywała przed nim swoją wadę, której mógł nie zaakceptować i która zapewne wyjdzie wtedy jak razem zamieszkają. Niestety może być już za późno, gdyż wtedy może przydarzyć się dziecko lub straci wartość w jej oczach, którą jak widać jeszcze na tamten czas miał, skoro kobieta POŚWIĘCAŁA CZAS na posprzątanie chlewu przed jego wizytą.

Ja ze swoją dziewczyną zamieszkałem po ok miesiącu znajomości. Można powiedzieć, że mieszkamy razem już blisko 4 lata. Od razu poznałem jej wady i zalety. Pamiętam jak na początku wkurwiałem się, że ona usypia przy zapalonym telewizorze, który sobie ustawia i który sam się wyłącza. Teraz to się przyzwyczaiłem do tego, tak jak do tramwajów jeżdżących pod oknem, ale początki były trudne :):):)

czwartym jego problemem jest:

Utrata kierownicy w związku, a co za tym idzie SZACUNKU oraz AUTORYTETU

W powyższym wypadku widać, że kobieta w ogóle nie ma szacunku do tego mężczyzny. Mężczyzna nie jest już AUTORYTETEM dla tej kobiety. O ile nim kiedykolwiek był, bo jeśli kierował się tylko samym wyglądem kobiety, przymykając oczy na to, że jest leniem i bałaganiarą, to jakim cudem ONA MA GO SZANOCWAĆ? Wziął sobie nieodpowiednią kobietę na związek, czyli ukrytego lenia, kierując się tylko prawdopodobnie samym wyglądem kobiety, tak jak to robi większość facetów. Lenia, któremu pozwolił sobie wejść na łeb i nasrać na siebie. Teraz ma tego skutki. Kobieta ma wyjebane na niego po całości, ponieważ NIE SZANUJE SWOJEGO FACETA. Nie szanuje, ponieważ ON JEJ NA TO POZWOLIŁ. Wiedział kogo bierze na związek, a mimo to przymykał na to oczy. To teraz ma. Jego kobieta ma na niego tak wyjebane, że nawet przestała dbać o siebie, ponieważ nie czuje takiej potrzeby. I jest na tyle pewna siebie, że mówi wprost swojemu facetowi, że jak się nie podoba, to niech spierdala. Ciekawe jakby zareagowała, jakby rzeczywiście znalazł sobie inną? Może wtedy coś by do niej dotarło? Jednak sądząc po tym co napisał, to NIE MA JAJ ODEJŚĆ OD NICH PIERWSZY. Nie ma jaj, bo jest jeszcze jeden, piąty problem, który mocno mu komplikuje sytuację.

No i tutaj jest jego piąty problem:

Ma dziecko z nieodpowiednią kobietą:

Brzmi brutalnie, ale taka jest prawda! Bardzo dużo mężczyzn wchodzi w związek z nieodpowiednią kobietą, kierując się tylko samym jej wyglądem, a potem piją wódkę ze szklanek. Tym bardziej kiedy na świat przychodzi dziecko. Śmieszne, bo jest dużo par, których związek trzeszczy w posadach, a mimo to decydują się na ślub czy dziecko, myśląc kurwa, że potem wszystko się ułoży. CHUJA UŁOŻY! 

Jeśli straciłeś SZACUNEK i AUTORYTET w oczach kobiety, a potem przytrafi się wam dziecko do którego dąży praktycznie każda kobieta, to biada Tobie! Myślisz, że zacznie kobieta nagle Cię szanować? Myślisz, że zacznie nagle liczyć się z Twoim kurwa zdaniem? Oczywiście, że NIE!  Kobieta jak urodzi dziecko jest spełniona już jako kobieta. MA DZIECKO, którym może się pochwalić przed koleżankami oraz w rodzinie i w zasadzie to nie potrzebny jest już jej jakiś frajer, którego nawet nie szanuje! Po chuj jej? Zrobił co trzeba było, więc może spierdalać. Tym bardziej może spierdalać, kiedy nie ma już w oczach kobiety żadnej wartości.  Ten mężczyzna nie ma już w oczach swojej kobiety żadnej wartości, więc ona ma w dupie, to że mu nie pasuje, że nie sprząta. Jak się nie podoba, to niech spierdala! Ona jako kobieta jest już spełniona, bo JEST MATKĄ! To jej wystarczy. Nie musi mieć męża. To nie te czasy, że kobieta i mężczyzna byli ze sobą całe życie, tylko dlatego, bo co ludzie powiedzą? Dziś jest tak, że kobieta rodzi dziecko i jak facet traci w jej oczach WARTOŚĆ pod postacią SZACUNKU oraz AUTORYTETU, to kurwa leci od po rozwód czy podaje o alimenty. Moja koleżanka kiedyś powiedziała, że jej facet do szczęścia nie jest potrzebny. Niech zrobi dziecko, a potem może spierdalać! Bardzo dużo kobiet w dzisiejszych czasach ma właśnie takie podejście do mężczyzn. Zobacz ile jest samotnych matek z jednym dzieckiem? Bardzo dużo! To świadczy tylko o tym, że czasy się zmieniły, związki się zmieniły, kobiety się zmieniły i faceci się zmienili.

Wiesz jakie komentarze pojawiły się pod jego wpisem na tym kobiecym forum?

-A co to? Kobieta jest od sprzątania, gotowania i prasowania?

Tak jakby to była wina faceta, że zapierdala 10 h w pracy! Jeśli facet zapierdala w pracy, a żona siedzi w domu, to się tym domem zajmuje. Jak masz dziecko, to siłą rzeczy nie jest Ci tak prosto odejść od kobiety, z którą do końca nie jesteś szczęśliwy. Będziesz przymykał oczy na wiele rzeczy, tylko po to, aby zachować “pełną rodzinę” dla dobra dziecka. I jeśli kierowałeś się tylko wyglądem kobiety, a nie jej charakterem, to jak przytrafi Ci się dziecko z nieodpowiednią kobietą, która do Ciebie nie pasuje, TO BIADA CI! Dlatego szanuje się i ostrożnie dobierajcie sobie kobiety na związek, a także do seksu :):)

Jak sprawić, aby kobieta zaczęła dbać o dom i o związek?

Trzeba ją tego nauczyć, jak nie została tego nauczona. A zrobić to tylko można MAJĄC W JEJ OCZACH SZACUNEK oraz AUTORYTET. Jeśli nie masz kontroli w związku, to trzeba będzie ją odzyskać. A jak to zrobić? Będzie to w książce PRAWO WZAJEMNOŚCI – Twoja Instrukcja Obsługi Związków, będzie w 2021 roku :):):)

P.S

Mój kolega ma dziecko z pewną kobietą, która powiedziała mu, że jak się nie podoba, to może wypierdalalać z domu. Problem był taki, że to był jego dom, a nie jej :):)

 

 

 

 

 

 

 

Tagi
Pokaż więcej

15 Komentarzy

  1. Jak zawsze wpis na poziomie.
    Tyab czy planujesz w najbliższym czasie napisać coś odnoście obecnej sytuacji na świecie?
    Jakiś czas temu pisałeś na temat qanon itd.
    Podejrzewam że nie tylko ja jestem ciekawy co na chwilę obecną sądzisz?
    Dożyjemy do 2021? Jak się przygotowujesz pod tym względem.(ekonomicznie, psychicznie)?

    1. Ten blog będzie tylko o kobietach i takiej tematyce. Jak zniewolić ludzkość, to był mój ostatni blog w którym poruszam coś innego, związanego z kobietami. Wiele osób jeszcze jest nie gotowa na prawdę chociażby duchowo.

  2. Stary hahaha powiem Ci że miałem podobnie. Pod koniec związku jak dałem się omotać wokół palca jednej głupiej cipie (której dziś serdeczny h. w d.) to było to samo. Syf, 1000 ubrań na kanapie a na wannie taki kurz że mógłbyś kutasy palcem rysować, dopóki tego nie ogarnąłem bo w pierdolniku żyć nie lubię. Dlatego uważam, że kobiety należy traktować nieco przedmiotowo i nie przejmować się złamanym damskim serduszkiem bo jak wyczują odrobinę słabości to od razu gryzą w najczulsze punkty.

    1. Moja ex smarkała i rzucała chusteczki na podłogę pod koniec związku, a ja wkurwiony to zbierałem i kląłem pod nosem, jednak NIC Z TYM NIE ROBIŁEM :):) Każdy to z nas przeżył. Ciesz się, że nie masz z nią dziecka :):)

  3. Nie no, to była dobra dziewczyna ogolnie tylko dałem sobie wejść na głowę. Jakbym wcześniej wiedział to co wiem teraz to dalej by grzecznie była pod butem i dalej relacja by była na poziomie 60/40. No krótko mówiąc w wielu kwestiach masz rację.

  4. I ogólnie teraz nie wiąże się z nikim od roku i do kobiet podchodzę bardzo przedmiotowo, tzn żadna z poznanych przygód czy randek nie przypasowała mi na tyle, żeby się z nią wiązać. Nie wiem czy dobrze robię, no ale przynajmniej nie wyląduje w związku z byle kim (CHYBA), a zdarzyło mi się już odmówić nawet jednej SHB chociaż jakie mega amant i podrywacz ze mnie nie jest hehe

  5. Inaczej, jak widzę że baba do mnie nie pasuje chociaż w 85% to od razu leci do śmietnika. Wiadomo wygląd się liczy bo nikt nie chce być z jakimś pierdolonym Kwazimodo ale u mnie w sumie najbardziej punktuje poczucie humoru, tryb życia

  6. Jest jeszcze jedno alternatywne wytłumaczenie zachowania bohaterki całego “problemu”. Depresja. I to taka głębsza.

    Kolejny wpis, prawdziwy, życiowy i co najlepsze EDUKACYJNY! Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close
Close